szybki.ler
03.04.06, 07:23
Znajoma szykuje się do egzaminu na prawo jazdy. Przeszła już kurs ale w
dalszym ciągu czuje się niepewnie i bierze dużo dodatkowych lekcji jazdy.
Gotowa jest nawet dać łapówkę podczas egzaminu - "bo wszyscy dają". Pomijając,
że łapówka to rzecz naganna, a dodatkowo egzaminator może jej nie wziąć to
rozmawialiśmy o powodach, dla których ludzie przechodzą przez ulicę na czerwonym:
* spieszy im się do tramwaju - siła wyższej konieczności
* mają w małym poważaniu prawo - celowo grają na nosie wymiarowi
* "bo wszyscy przechodzą" - w grupie czują się anonimowo i bezpiecznie,
dodatkowo wykroczenie dzieli się na wszystkich winowajców
Argument trzeci (bo wszyscy) jest chyba w rzeczywistości bardzo naiwny, a
dodatkowo w razie wpadki jeszcze niebezpieczny - lepiej chyba odmówić
składania zeznań. Zawsze istnieje niebezpieczeństwo, że z podwodu dyrektyw
Unii Europejskiej, do zarzutów o same przestępstwo dojdą paragrafy o udział w
grupie przestępczej.