Dodaj do ulubionych

Atmosfera przedswiateczna.

16.12.02, 11:19
Goraczka zakupow,bieganina,porzadki,odswietne gotowanie,plany co komu i za
ile...i po co to wszystko?Czyzby wlasnie dla tej nieuchwytnej
atmosfery,oczekiwania ,ze cos sie wydazy,cos niezwyklego.Takie
idealistyczne ,podswiadome fascynacje i marzenia dziecinstwa,ktore w nas
przetrwaly?Moze...
A kiedy juz swieta sa, okazuja sie zwyczajnie nudne choc uroczyste.A po nich
sprzatanie,mycie garow,oczekiwanie na nowy rok i...znow powrot do
rzeczywistej prozy zycia.Jaka wartosc mentalna maja dla was Swieta Bozego
Narodzenia?Zastanawialiscie sie kiedy nad tym?
Obserwuj wątek
    • Gość: Fly Re: Atmosfera przedswiateczna. IP: *.gtech.com / 156.24.231.* 16.12.02, 12:13
      nic i nikt nie popsuje swiat tak jak rodzina twojego faceta...

      pozdrawiam,
      Fly
    • pletwa3 Re: a ja się świąt po prostu boję 16.12.02, 12:55
      Już taka ze mnie idiotka, że zawsze zupełnie bezwiednie biorę na siebie
      odpowiedzialność za udaną zabawę i dobry nastrój całej rodziny. A w tym roku
      pierwszy raz Wigilia będzie w naszym nowo zbudowanym domu (to jakby
      jednocześnie parapetówka) i to rodzice mają do nas przyjechać i zanocować. Moja
      Mama jest dość trudną osobą, lubi demonstrować przesadnie swoje choroby i złe
      samopoczucie, obawiam się, że - jak co roku - powita nas zbolałą miną,
      pojękiwaniem i posykiwaniem, będzie chciała wracać na noc do siebie, a mnie
      zupełnie nie pasuje odwozić ich wieczorem kilkadziesiąt kilometrów...Mojemu
      mężowi z kolei nic się nie podoba, krytykuje wszystkie moje pomysły w kwestii
      urządzenia domu (chociaż formalnie przerzucił to na mnie i zostawił wolną
      rękę...). Kupiłam brzydkie zasłony, fatalne karnisze, fotele też nie takie...
      Nawet o dużą, do sufitu choinkę (o jakiej marzy moja córka) już było spięcie,
      że to bez sensu. A sama przecież takiej do domu nie przywlokę..
      W sumie podobnie mam przed każdymi Świętami, zamiast się odprężyć i wprawić w
      świąteczny nastrój, jestem spięta i nadrabiam miną, żeby wszyscy byli
      zadowoleni, łagodzę zadrażnienia itd. A w tym roku, kiedy to ja bedę
      gospodynią, to wszystko mam podwójnie.
      Chyba bym wolała już to mieć za sobą...Jedyne, co mnie cieszy to 2 tygodnie
      urlopu (którego część i tak zmarnuję przez "świąteczny nastrój").
      • Gość: Fly Re: a ja się świąt po prostu boję IP: *.gtech.com / 156.24.231.* 16.12.02, 14:25
        ...dziewczyny, zagryzamy zeby i do roboty...
        ...zrobmy te swieta tak, jak chcemy... bedziemy cacy przed soba sama, a reszta
        jak nie doceni - to ich sprawa...
        ...nigdy nikomu nie dogodzimy...

        ps'a choinke przywleczesz....ja przywlekalam tyle lat...
        pozrrawiam,
        Fly
        • vika411 Re: a ja się świąt po prostu boję 16.12.02, 15:15
          Gość portalu: Fly napisał(a):

          > ...dziewczyny, zagryzamy zeby i do roboty...
          > ...zrobmy te swieta tak, jak chcemy... bedziemy cacy przed soba sama, a
          reszta
          > jak nie doceni - to ich sprawa...
          > ...nigdy nikomu nie dogodzimy...
          >
          > ps'a choinke przywleczesz....ja przywlekalam tyle lat...
          > pozrrawiam,
          > Fly

          Choinke mam od lat plastikowa bo kocham las ponad wszystko.Stawiam ja zwykle na
          telewizorze a pozniej przestaje sie swietami przejmowac bo ich nie lubie.Jak
          czegos nie lubie to mam w nosie...Kiedys bylam taka glupia,ze urzadzalam swieta
          dla calej rodziny.A poniewaz umiem i lubie gotowac to zlatywali sie z calego
          swiata jak do pozaru calymi stadami.W efekcie odsypialam do Wielkanocy Boze
          Narodzenie.od kilku lat zmadrzalam i tylko choinka na telewizor.Przyjemnie i
          wygodnie bo nawet jak sie ta choinka zakurzy przez caly rok to ja stawiam pod
          prysznicem i juz jest po porzadkach.-)Na swieta najlepiej isc gdzies w
          goscie.Metoda sprawdzona i przyjemna.Polecam:-)))
          • melinek Re: a ja się świąt po prostu boję 16.12.02, 19:24
            Swieta to przezytek, robi sie je z przyzwyczajenia albo dla wlasnych dzieci ;))
            To co swieta maja najlepsze to czas wolny.
            • Gość: chris Re: IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.12.02, 19:35
              to niby powinny byc radosne swieta mimo tego nastroju zadumy itd.
              a mnie jest w nie zawsze cholernie smutno. wszsytko niby cacy, atmosfera w domu
              super, rodzina o jakiej wiele osob mogloby tylko pomarzyc.
              ale marza mi sie swieta w duzym gronie. a tak znow mija kolejny rok a ja nadal
              jestem sama. a potem sylwester i jeszcze gorzej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka