Dodaj do ulubionych

ex Waszego faceta

19.04.06, 15:29
poznalyscie? lubicie? utrzymujecie jakie takie stosunki?
Obserwuj wątek
    • rosalba Re: ex Waszego faceta 19.04.06, 15:30
      Na początku siew nienawidziłyśmy, teraz jesteśmy kupelkami :))))))))))

      Tyle źe teraz to ja jestem ex i zaczynam rozumieć czemu poprzednia mnie nienawidziła :/
      • justynnka Re: ex Waszego faceta 19.04.06, 15:53
        hm..czy poznałam to za duzo powiedziane- widzałam ją w miejscu jej pracy. nie
        zamieniłyśmy słowa ale z wrodzonej złośliwości wysłalismy jej zaproszenie na
        nasz ślub;D ( a kiedy mój mąż zostawił ja dla mnie mieli już datę slubu:))
        nie lubię jej,znam z opowieści rodziny i kolegów męza,wiem ze usiłowała
        nawiązac z nim kilakrotnie kontakt. tak ze nie lubię i nie polubię:)))
        • eve.2006 Re: ex Waszego faceta 19.04.06, 18:19
          Dziwią mnie nieco Twoje odczucia. Ja akurat jestem tą ex, i nie jest mi łatwo, z tym, że zostawił mnie mój narzeczony po 9 latach i związał się z inną. Faktem jest, że czekam na niego, liczę na to, że się opamięta i wróci do mnie, ale nic na siłę. A jego obecnej naprawdę nie mam ochoty teraz oglądać i cieszę się, że nie wiem jak ona wygląda, ale ona wie jak ja wyglądam.
        • czlowiek.z.buszu Re: ex Waszego faceta 19.04.06, 18:48
          justynnka napisała:

          > hm..czy poznałam to za duzo powiedziane- widzałam ją w miejscu jej pracy. nie
          > zamieniłyśmy słowa ale z wrodzonej złośliwości wysłalismy jej zaproszenie na
          > nasz ślub;D ( a kiedy mój mąż zostawił ja dla mnie mieli już datę slubu:))
          > nie lubię jej,znam z opowieści rodziny i kolegów męza,wiem ze usiłowała
          > nawiązac z nim kilakrotnie kontakt. tak ze nie lubię i nie polubię:)))


          na ciebie tez przyjdzie kolej , spokojnie
        • maya110 Re: ex Waszego faceta 19.04.06, 22:35
          hehe dobre...z wrodzonej zlosliwosci wyslaliscie jej zaproszenie - no comment
          jacys dziwni jestescie... moglibyscie sobie darowac, a swoja droga to na Ciebie
          tez przyjdzie kolej zlosnico
        • qw994 Re: ex Waszego faceta 20.04.06, 16:20
          >a kiedy mój mąż zostawił ja dla mnie mieli już datę slubu:))

          I to jest, twoim zdaniem, powód do radości? Żałosne.
          • justynnka Re: ex Waszego faceta 21.04.06, 08:26
            jest:) dowód moje kobiecości, urody i tego że wolał być ze mną niż z
            długoletnią narzeczona i finalnie ozenił sie ze mnąa nie z nią :)))) to jest
            powód do radości prawda?
            • qw994 Re: ex Waszego faceta 21.04.06, 09:44
              To tak żałosne, że aż żal komentować. Nie życzę ci, żeby mąż cię zostawił dla
              innej. Zaręczam, że twój punkt widzenia zmieniłby się o 180 stopni.
              • justynnka Re: ex Waszego faceta 21.04.06, 09:51
                jak tyle la zyję jescze mnie facet nie zostawił:) a maż jest zakochany
                nieprzytomnie we mnie i dziecku a to już2 lata po ślubie:)
                • deczko Re: ex Waszego faceta 21.04.06, 10:49
                  justynnka napisała:

                  > jak tyle la zyję jescze mnie facet nie zostawił:) a maż jest zakochany
                  > nieprzytomnie we mnie i dziecku a to już2 lata po ślubie:)

                  Moze raczej- DOPIERO 2 lata po slubie.
                  • justynnka Re: ex Waszego faceta 21.04.06, 10:52
                    interpretuj sobie dowolnie:) dla mnie to już 2 lata:)
                    • eve.2006 Re: ex Waszego faceta 22.04.06, 19:56
                      Ja też uważam, że to dopiero 2 lata. Mnie mój narzeczony opuścił m.in. dla innej po 9 latach związku, a był taki zakochany we mnie, wręcz świata poza mną nie widział, co potwierdzali znajomi. Nikt nie wątpił w to, że będziemy ze sobą do końca życia. I z czym zostałam? Tylko ze wspomieniami i bólem. I życzę tej dziewczynie, która odebrała mi faceta, żeby ją też zostawił, bo oczywiście ona wiedziała o mnie. Gdyby istniała solidarność kobieca, to może byłoby mniej takich rozpadów w związkach, i smutku tych pozostawionych kobiet. Bo to naprawdę boli i ciężko z tym żyć, pogodzić się z faktem, że Twój ukochany nagle ma nowe plany na przyszłość i Ciebie już w nich nie ma.
                      • rawelka Re: ex Waszego faceta 22.04.06, 20:16
                        Skad ja to znam,ta sama sytuacja,tylko nie 9 a 8 lat.Tez jej nienawidze,bo
                        wpiep...sie w nasze zycie,wiedziala o mnie,spowodowala wiele dziwnych syuacji w
                        naszym zyciu ze niech ja...,tyle rzeczy dowiedzialam sie juz po rozstaniu ze
                        nawet nie chce o tym myslec.No ale coz zdarzaja sie tez i takie kobiety ktore
                        dla wlasnych korzysci zniszcza cos co trwa i jest piekne. Nie tylko faceci sa
                        tacy zli, sa tez i zle kobiety.
                        • justynnka Re: ex Waszego faceta 24.04.06, 08:27
                          cóz, coś takiego jak kobieca solidarnośc jest mi nieznane.mój maż zostawił
                          swoją,,była" po 6 latach , w tym 3 latach narzeczeństwa. i gdyby to
                          było ,,piękne" i ,,trwało" to raczej nie podjąłby tak szybko decyzji o
                          rozstaniu z nią, zamieszkaniu ze mną i naszym ślubie:)
                    • deodyma Re: ex Waszego faceta 25.04.06, 09:58
                      dziewczyno, rozpadaja sie zwiazki z trzydziestoletnim stazem a ty sie cieszysz,
                      ze jestes juz dwa lata po slubie??? oj kochana, jak ty malo jeszcze wiesz o
                      zyciu!
            • deodyma Re: ex Waszego faceta 25.04.06, 09:56
              justynnka napisała:

              > jest:) dowód moje kobiecości, urody i tego że wolał być ze mną niż z
              > długoletnią narzeczona i finalnie ozenił sie ze mnąa nie z nią :)))) to jest
              > powód do radości prawda?
              by to go jej odbilas i teraz triumfujesz, ze ci sie to udalo. dopielas swego,
              co? ale jeszcze wszystko przed toba i twoja zlosliwosc obroci sie przeciwko
              tobie. pamietaj, ze w przyrodzie istnieje rownowaga!
              • justynnka Re: ex Waszego faceta 25.04.06, 09:58
                ja go nie odbiłam:) bo nic nie zrobiłam aby tak było. zostawiłam decyzję jemu.
                jak widać słusznie:))))
                • deodyma Re: ex Waszego faceta 25.04.06, 09:59
                  czy slusznie? to sie jeszcze okaze.
            • evvik Re: ex Waszego faceta 25.04.06, 10:32
              >>>jest:) dowód moje kobiecości, urody i tego że wolał być ze mną niż z
              długoletnią narzeczona i finalnie ozenił sie ze mnąa nie z nią :)))) to jest
              powód do radości prawda?>>>
              jeżeli dla ciebie to dowód twojej kobiecości to jesteś żałosna.pomyślałabym
              raczej , że lepszej d....., ale to twój wspaniały men za parę lat zmieni-wtedy
              będziesz miała kobiecość, a on nową ukochaną
        • ma_gala Re: ex Waszego faceta 24.04.06, 12:45
          brawo, brawo!!! :-/ a teraz postaw sie na jej miejscu: jesteś z kimś,
          planujecie ślub, pojawia się jakas sika, która Ci go odbija... a po pewnym
          czasie wysyłają Ci zaproszenie na swój ślub... i co?? miło?? nigdy chyba nie
          zrozumiem, po co ludzie tak sie zachowują?? skoro to jest przeszłośc, to po co
          robisz wszystko żeby miec tę była dziewczynę w swoim życiu?? Była dziewczyna -
          też człowiek i uważam, ze skoro się nie ma z nią przynajmniej poprawnych
          kontaktów to chyba lepiej nie prowokować żadnego kontaktu i nie robić rzeczy,
          które w jakimś tam sensie moga być jeszcze dla niej przykre! Po cholere bawić
          się w złośliwości skoro to już przeszłość?? Kompletnie nie masz empatii ani
          wyczucia co wypada, a co nie... Lepiej Ci było, że zaprosiliście jego byłą?? A
          moze to jest dla niej przykre, bo jakiś tam czas temu to ona miała być na Twoim
          miejscu, moze jeszcze sie z tym nie pogodziła wewnętrznie?? Kobieto - myśl,
          zanim będziesz kogoś tak bezsensownie ranić! Była dziewczyna to była
          dziewczyna - najlepiej traktować wszystko co z nią zwiazane jako przeszłość! A
          nie wybiórczo - na co dzień to się nie znacie, ale "złośliwości" - bardzo
          chętnie! eh... głupota ludzka....
          • justynnka Re: ex Waszego faceta 24.04.06, 12:54
            zaproszenie dostałą w celach ...nzawijmy to informacyjnych:)ja z nią kontaktu
            utrzymywać nie zamierzam,mam o niej swoje zdanie,widziałam jąi to mi wystarczy.
            natomiast jeśli spróbuje ponownie ( bo już próbowała ale mój maż bardzo
            zdecydowanie i negatywnie na to zareagował)skontaktować sie z moim męzem będzie
            miała okazję poznać mnie blizej:)))pozatym - złośliwi ( i ja i maz) poprostu
            jestesmy.te zaproszenia to były szybciej niz po ,,pewnym czasie":)pozatym -
            skoro nie poślubił jej przez tyle lat narzeczeństwa to moze tak miało być?
            • qw994 Re: ex Waszego faceta 24.04.06, 18:23
              Niesmak mnie ogarnia, jak czytam te wynurzenia. Rozumiem, że tak się zdarza, że
              facet rzuca narzeczoną dla innej. Albo żonę. Ale jeśli ta nowa się
              dowartościowuje, bo dokopała drugiej, to takie obrzydliwe... Dno.
              • alterna Re: ex Waszego faceta 24.04.06, 19:12
                Najciekawiej by było, gdyby ex kobieta tego chłopaka przyjęła zaproszenie na
                ślub, przyszła tak piekna i zniewalająca, że justynka zgasłaby przy niej nawet
                w ślubnych kreacjach. Luby przejrzałby na oczy, zostawił justynke samą przed
                ołatarzem i uciekł z ex :D
                Ach cóż to by była za historia:) Alez by forum huczało, wszyscy pocieszaliby
                justynkę :D
                PS. ja tez rozbiłam 5-letni związek mojego faceta z jego ex, ale wcale nie
                zamierzam z tego powodu dodatkowo ją upokarzać. Bo to już nie złośliwość, to
                gó..arstwo. A że jej nie lubię - choć na oczy babki nie widziałam, to już inna
                sprawa.
                • qw994 Re: ex Waszego faceta 24.04.06, 19:22
                  No właśnie, przecież upokarzanie to jak kopanie leżącego. Nie dość, że się
                  odbiło faceta, a więc tamta cierpi, to jeszcze się posypie rany solą, żeby
                  bardziej bolało. A przecież to jest człowiek, a w dodatku druga kobieta. Oto,
                  jak wyglądają relacje między kobietami. Mężczyźni się solidaryzują, a kobieta
                  wydrapałaby drugiej oczy :(
                • justynnka Re: ex Waszego faceta 25.04.06, 08:24
                  :))) cóz, pomarzyc mozna:) najpierw musiałaby gwałtownie i zdecydowanie
                  wyładnieć i mieć kasę na kreację:)a luby przejrzał na oczy i uciekł ...ale do
                  mnie;)
                  • qw994 Re: ex Waszego faceta 25.04.06, 09:02
                    Kochana, zestarzejesz się... Wtedy pogadamy. W każdym razie już wiesz, co twój
                    facet robi w takich sytuacjach.
            • sabriel Re: ex Waszego faceta 24.04.06, 20:00
              Dobre sobie.Najpierw odbiła przed ślubem narzeczonego tamtej,a teraz sama robi
              w majty, żeby nie daj boże jej stary nie wznowił kontaktu z ex.
              Trzeba przyznac,że niektóre babki faktycznie są wredne i są zdolne do
              wszystkiego.
              No, ale jak to mówią-pan Bóg nie rychliwy,ale sprawiedliwy :)))
        • deodyma Re: ex Waszego faceta 25.04.06, 09:52
          ciekawa jestem, jak ty bys sie poczula, gdyby to twoj narzeczony zostawil cie
          dla innej, gdy tymczasem planowalibyscie juz wspolna przyszlosc, bylaby
          wyznaczona juz wasza data slubu? i jeszcze wyslaliscie jej zaproszenie na wasz
          slub??? a skad wiesz, ze z toba nie bedzie tak samo?
          • justynnka Re: ex Waszego faceta 25.04.06, 09:55
            bo jak dotąd to ja zostawiałam facetów dla innych albo oni zostawiali swoje
            partnerki dla mnie:)
            • qw994 Re: ex Waszego faceta 25.04.06, 10:04
              Oj, dostaniesz ty jeszcze po dupie... Nadmierna pewność siebie zwykle kończy
              się żałośnie.
              Tak, jak napisałam - piękna i młoda będziesz do czasu.
            • panna.sarabella Re: ex Waszego faceta 25.04.06, 10:25
              wiesz, kiedyś bedzie ten pierwszy raz, prędzej czy później ale będzie. I - po
              lekturze wszystkich twoich wypowiedzi - szczerze ci tego życze, żeby ten twój
              fantastyczny mąż zostawił cię dla innej. i pewnie sie tak stanie.

              uswiadom sobie ze 2 lata to pestka - w porównaniu z całym zyciem... No chyba ze
              zamierzasz sie rozwodzić po 5 latach, to fakycznie już jesteście prawie na
              półmetku, więc dużo...
            • lexxxus Re: ex Waszego faceta 25.04.06, 12:12
              justynnka napisała:

              > bo jak dotąd to ja zostawiałam facetów dla innych albo oni zostawiali swoje
              > partnerki dla mnie:)


              Czytam co piszesz i mam nadzieje ze tylko prowokujesz:))


              Bo inaczej..
              • justynnka Re: ex Waszego faceta 25.04.06, 15:40
                a co w tym takiego dziwnego bo nie bardzo rozumiem?
                • lexxxus Re: ex Waszego faceta 25.04.06, 15:47
                  justynnka napisała:

                  > a co w tym takiego dziwnego bo nie bardzo rozumiem?

                  nic juz,niewazne:)
            • ywonna Re: ex Waszego faceta 25.04.06, 16:26
              Mam wrazenie, ze jestes mala sfrustrowana istotka. Osoby, ktore sa szczesliwe w
              zwiazkach w taki sposob jak Ty sie nie zachowuja. Nie masz klasy, ktora
              swiadczy o kobiecosci, a okreslasz siebie tym mianem. Mysle, ze po prostu
              zaczelas zauwazac tragizm swojej sytuacji, a twoja reakcja jest zlosliwosci i
              to ciagle wysmiewanie sie.
              Moze pora poszukac psychologa? Raczej forum nie pomoze Ci rozladowac napiecia.
              Powodzenia.
    • vandikia stosunki analne, mamy się w du pie/ nt. 19.04.06, 16:04

      • onlyju Re: stosunki analne, mamy się w du pie/ nt. 19.04.06, 16:04
        o. bardzo dobrze powiedziane.
        • vandikia Re: stosunki analne, mamy się w du pie/ nt. 19.04.06, 16:05
          no ba :)
          • onlyju Re: stosunki analne, mamy się w du pie/ nt. 19.04.06, 16:05
            no jak zawsze, bez dwóch zdań.
            • vandikia Re: stosunki analne, mamy się w du pie/ nt. 19.04.06, 16:06
              ale i tak duzo mi brakuje do wujka zdzicha - mistrza cietej riposty :(
              • onlyju Re: stosunki analne, mamy się w du pie/ nt. 19.04.06, 16:08
                spokojnie, spokojnie! Koleżanka widać nad tym pracuje, a efekty są
                spektakularne, tak więc czuję, że świat jeszcze o Koleżance usłyszy! ;)
                • vandikia Re: stosunki analne, mamy się w du pie/ nt. 19.04.06, 16:14
                  i to nie jeden raz usłyszy!
                  spadam doma :) pa:)
                  • onlyju Re: stosunki analne, mamy się w du pie/ nt. 19.04.06, 16:15
                    a idź, ja odliczam do 17.00
    • zoofka Re: ex Waszego faceta 19.04.06, 16:07
      Ja nie wiem nawet jak ona ma na imię :-(
      Nic o niej nie wiem poza tym, że była. A może to lepiej?
    • nikita696 nie czuję potrzeby by ja poznać:] 19.04.06, 16:08
      tym bardziej by utrzymywać z nią jakiekolwiek "stosunki":p
    • keepersmaid Re: ex Waszego faceta 19.04.06, 16:15
      Nie znam osobiscie, widzialam zdjecia itp.
      Nie pragne poznac, szczerze mowiac, ale chyba to kiedys nastapi (mieszka z nia
      wspolne dziecko, wiec narzeczony ma staly kontakt z ex).
      • onlyju Re: ex Waszego faceta 19.04.06, 16:17
        Baby to są jednak mocne (albo słabe). Jak Wy znosicie takie układy?!
        W obliczu takiego układu wszelkie byłe i relacje z nimi bledną i giną.
    • khaki3 Re: ex Waszego faceta 19.04.06, 18:24
      Zajmuje miejsce nr 1 na liscie ludzi,ktorych mam w zadku:)
      znam,rozmawialam,zaluje,ze kiedykolwiek bylo mi dane spotkac ta zmije.
    • maya110 Re: ex Waszego faceta 19.04.06, 22:41
      Nawet nigdy nie przypuszczalam ze tak sie polubimy. Facet puszczal kantem mnie i
      ja wiec to nas do siebie zblizylo.
    • lilarose Re: ex Waszego faceta 20.04.06, 11:20
      Znam z opowiadań, widziałam zdjęcia, chetnie bym poznała, czemu nie.
    • dzikoozka Re: ex Waszego faceta 20.04.06, 12:03
      Poznałyśmy się. Czuję duży szacunek do niej, chociaż się nie przyjaźnimy.
      • justynnka Re: tak z ciekawości... 20.04.06, 12:28
        w jakich okolicznościach poznałyście ex swojego faceta /męza?
        • penelopa.pitstop Re: tak z ciekawości... 20.04.06, 13:41
          Hm... w ramach stosunkow sluzbowych ;)
          Znalam ja zanim zaczela byc partnerka, znalam ja w miedzyczasie i potem.
          Wlasciwie to mozna powiedziec, ze znalam ja bardziej z widzenia niz osobiscie.
          Widzialam caly zwiazek z boku, ale nigdy nie wnikalam w szczegoly, bo
          interesowalam sie swoim zwiazkiem w tym czasie. Rownie dobrze moglaby dla mnie
          nie istniec. Nie ma to najmniejszego znaczenia.
          Ale co ciekawe bedac po drugiej stronie, czyli bedac ex chlopaka z liceum
          dowiedzialam sie, ze jestem znienawidzona za sam fakt, ze zyje i ze jestem byla
          dziewczyna.
        • rosalba Re: tak z ciekawości... 20.04.06, 16:27
          Ja zanim zostałam partnerką - nie przypadłyśmy sobie do gustu, choć znałyśmy się z widzenia. Potem
          się serdecznie znienawidziłyśmy, fakt, źe "pomogła" nam jedna wredna baba. teraz jest duźo lepiej,
          kumplujemy się, razem pijemy. Po prostu wzięłam ją kiedyś na kawę na szczerą rozmowę - właśnie o
          tamtej babie, która udawała naszą przyjaciółkę, a w rzeczywistości opowiadała kaźdej z nas straszne
          rzeczy o tej drugiej, oczywiście w tajemnicy :P ona zrozumiala, źe nie ma sensu się na mnie boczyć, bo
          nie jestem potworem, a ja zrozumiałam, źe ona jest przeszłością i źe... no właśnie, nie jest
          potworem :))))))))
    • milaosobka1 Re: ex Waszego faceta 20.04.06, 17:48
      nienawidze eks mojego faceta dobrze o tym wie i dlatego przestal sie znia
      przyjaznic ale i tak jest problem siostra jego eks jest dziewczyna jego brata
      jej tez nienawidze, mamy sporo nieporozumien na tym tle bo ja wogole nie
      nawidze calej tej rodziny eks mojego chlopaka to plotkarze, dwulicowi i chyba w
      genach maja zakodowane klamstwo..... na nieszczescie mieszkaja kilka krokow ode
      mnie i tak znosze to jakos od 2 lat, dobrze ze moj chlopak mnie rozumie i
      popiera ....:-( ale i tak to dziwna zagmatwana sprawa
    • aiczka Re: ex Waszego faceta 21.04.06, 11:01
      Nie. Ona zniknęła zanim ja się pojawiłam i nie było nawet przypadkowej okazji by
      ją poznać. Widziałam kiedyś zdjęcie, ale nawet nie pamiętam imienia.
    • lilarose Re: ex Waszego faceta 21.04.06, 12:22
      Poznałam kiedyś ex mojego byłego (jak jeszcze byliśmy razem). Ona miała mu coś
      przynieść, akurat był na spotkaniu ze mną, więc się poznałysmy. Jakiś czas
      potem znaleźliśmy sie wszyscy na jednej imprezie. Ja byłam dla niej miła i
      uprzejma...ona niekoniecznie. Chodziła z nadąsaną miną, odzywała się niechętnie
      i uszczypliwie. Potem dowiedziałam się, że chciała uwieść mojego faceta, bo
      nadal cos do niego czuje, chciałaby go odzyskać. Przez kolejny rok próbowała go
      mi odbić na rozmaite sposoby( m. in kupowaniem drogich prezentów), ale nie
      udało się. Rozstaliśmy się, ale z zupełnie innych powodów. Po długim czasie
      dowiedziałam się, że jakiś czas po naszym rozstaniu oni kumplowali się, aż
      wreszcie pokłócili sie na amen i ona kazała mu oddać wszystkie te prezenty,
      które mu kiedyś dała.
    • rapsodiagitana Re: ex Waszego faceta 21.04.06, 13:57
      Poznałam ją zanim zeszłam się z moim facetem. Ona była jego koleżanką z roku, ja
      jestem młodsza, ale z tego samego kierunku. Także znałyśmy się z zajęć, z
      widzenia itd. Nic do niej nie mam, jestem dość spokojna i o mojego faceta (ma
      dość kiepskie wspomnienia z tamtego związku i czuję, że mnie bardzo kocha) i o
      nią (rok temu wzięła ślub i ma dziecko). Zresztą rozstali się na pół roku zanim
      my się poznaliśmy. Nie mam z nia zupełnie żadnego kontaktu. Wysłała mojemu
      facetowi powiadomienie o swoim ślubie (ale to nie było złośliwe;) ). Wtedy
      odezwały się we mnie mroczne instynkty i wredna strona mojej natury. Ślub wypadł
      jej rok temu 2 kwietnia i oczułam jakąś malutką irracjonalną satysfakcję na myśl
      o tym, jak mogła przebiegac uroczystość i - zwłaszcza - wesele w takim żałobnym
      dniu. wiem, podłe ;)
      • juliap.21 Re: ex Waszego faceta 21.04.06, 14:51
        Nie poznałam i nie chcę poznać, widziałam zdjęcia, zołzowata trochę. Wiem, że
        chce z nim coś znowu. Niestety jest szansa, że spotkamy się na majówce w
        towarzystwie (brrrr mam nadzieję, że nie będzie do mnie fikać).
    • mmaupa Re: ex Waszego faceta 21.04.06, 15:33
      Poznalam dwie. Pierwsza eks mojego (teraz juz tez eks) faceta bardzo lubie,
      przyjaznimy sie, wysylamy mejle, dajemy prezenty itd, jak przyjezdza do naszego
      miasta to sie zawsze ze mna spotyka. Znam ja z uczelni, dopiero duzo pozniej
      dowiedzialam sie, ze byla razem z moim owczesnym.

      Druga to eks mojego obecnego, tez raczej mila (mimo ze poznalam ja w przelocie,
      na konferencji, wiec trudno mi ja ocenic dokladniej). Strasznie chcialysmy sie
      poznac, glownie z ciekawosci, i nie moglysmy na siebie trafic - spotkalysmy sie
      dlatego, ze ona postanowila odprowadzic mnie na autobus :).

      Uwazam, ze lepiej jesli sie jest w poprawnych stosunkach z eks, w koncu
      sympatyczna byla dziewczyna swiadczy o dobrym guscie waszego faceta!
    • kalaruszek Re: ex Waszego faceta 22.04.06, 00:32
      jako autorka wątku się wypowiem. więc zanim bylam z Nim to raczej za nią nie przepadalam. niestety On ma bardzo dobry kontakt z nią więc siłą rzeczy musialam ją poznać i nawet się polubiłyśmy. w chwili kiedy to piszę to On jest już moim byłym :/ tzn mamy przerwe pt.: "moze do siebie wrocimy"
    • alterna Re: ex Waszego faceta 22.04.06, 00:39
      Nie znam i nie chcę poznać. Nienawidzę jej z całego serca. Że mi chłopa tykała
      przez kilka lat:D
      • beti222 Re: ex Waszego faceta 22.04.06, 13:16
        Dwie sytuacje. Pierwsza - jestem byłą dziewczyną, ja chciałam tego rozstania i
        mało mnie obchodziło co się z nim dzieje, ale siłą rzeczy mamy wspólnych
        znajomych i widziałam jego obecną. Ona jakoś nie bardzo mnie polubiła, poprostu
        była niesamowicie chamska, urzywała wulgarnych słów, myślała, że chcę do niego
        wrócić. Ja byłam miła, ale nie przesadnie, poprostu miła i tyle, a ona jeszcze
        bardziej nie moga tego znieść, poprostu nie lubimy się, choć nic złego się nie
        stało. Druga sytuacja - jestem obecnie w związku bardzo szczęśliwym, nie znam
        byłej mojego ukochanego, widziałam jej zdjęcie, całkiem ładna, nie miałyśmy
        okazji się poznać i wszystko mi jedno czy się poznamy czy nie, denerwuje mnie
        natomiast jego koleżanka z grupy, która jawnie próbuje go poderwać. Na
        szczęście to rozsądny facet, a ona inteligencją nie grzeszy, on nie lubi
        głupich dziewczyn i wiem, że mnie kocha naprawdę bardzo, więc jestem spokojna.
        Pozdrawiam.
    • hadriana_siloe Re: ex Waszego faceta 24.04.06, 09:50
      CHYBA wiem jak wyglada, ale pewna nie jestem :)
    • ywonna Re: ex Waszego faceta 25.04.06, 16:32
      Moj byly o wszystkim trajkotal, nawet o swojej ex, mimo, ze byla daleko. Mnie
      to nie obchodzilo za bardzo, pozniej on mnie przestal obchodzic :-))
      A moj M. - ma klase. Nie opowiada, chyba, ze ja pytam. I wiem, ze licze sie
      tylko ja. Cenie sobie jego powsciagliwosc, choc sama jestem wulkanem uczuc i
      energii i czasami dochodzi na tej linii do malego spiecia :-))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka