biala7
21.04.06, 17:36
Jestem w kropce. Mieszkam w Krakowie z wspaniałym mężczyzną, z którym chcę
się zestarzeć. Mam 27 on 37 lat, on tu ma dobrą pracę, dobrze zarabia i
realizuje swoje pasje, ja mam pracę taką sobie(nie lubię jej), staram się
relizować swoje pasje (choć nie wszystkie) i w zasadzie jestem bardzo
szczęśliwa, bo jestem kochana i kocham. I GDZIE TU PROBLEM??? No problem
polega na tym, że dostałam propozycję od rodziców, żeby relizować dawne
pomysły, tworzenia gospodarstwa agroturystycznego. Tylko że miałabym
przeprowadzić się spowrotem do Olsztyna, a w zasadzie pod Olsztyn.
To drugi koniec Polski.
Nie wiem co zrobić. Kiedy jestem w Krakowie jestem szczęśliwa (choć czegoś mi
brak), na wsi też jest mi cudownie.
"Osiołkowi w żłobie dano"