Dodaj do ulubionych

Jak byście się zachowały?

IP: *.acn.pl 28.12.02, 14:19
Gdyby w metrze, czy na ulicy poszedł do Was mężczyzna i chciałby się umówić.
Czasem się zastanawiam jak to by było. Widzę jakąś ładną, nieznanajom mi
zupełnie dziewczynę i zastanawiam się czy się z nią nie umówić. Co innego w
jakimś pubie, ale tak na ulicy. Trochę głupio. Jakbyście to potraktowały.
Ostatnio widziałem coś takiego w metrze. Koleś jakieś 30 lat podszed do
jakiejś dziewczyny (około 22 lata) i chciał się z nią umówić (kulturalnie
zaznaczę). Obrzuciła go zimnym spojrzenieniem, aż mnie ciarki przeszły po
plecach...
Obserwuj wątek
    • Gość: julka Re: Jak byście się zachowały? IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 28.12.02, 15:38
      To jest takie typowe działanie przez zaskoczenie i człowiek (kobieta) czasem ma
      potem wyrzuty sumienia, że tak się zachowała. No bo to nie wiadomo: czy to nie
      jakieś jaja, a może zboczeniec. Faktem jest, że na mieście najczęściej
      zaczepiają jakieś zboki i plotą coś trzy po trzy, więc większość kobiet od razu
      szuka drogi ewakuacji, gdy tylko jakiś facet zaczyna się za bardzo gapić.
      Trudny temat...
    • Gość: Allegra Re: Jak byście się zachowały? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.02, 15:42
      Nie umówiłabym się.. Nie wiem co bym sobie o tym kimś pomyślała: żartowniś?
      założył się z kolegami? desperat? W każdym razie na pewno nie potraktowałabym
      go serio :)
      Ale zdarzyło mi się kiedyś poznać pewnego pana w metrze.. Nie noszę okularów,
      a jestem lekkim krótkowidzem. Mężczyzna był podobny do mojego kolegi z pracy,
      szedł w moją stronę na peronie a ja wpatrywałam się w niego intensywnie
      (czekając az zbliży się na tyle, że przestanie być rozmazaną plamą ;) ) w
      końcu - zaciekawiony moim spojrzeniem zatrzymała się nieopodal, a ja -
      przekanana, że to kolega - podeszłam, aby sie przywitać.. Dopiero z bardzo
      bliska zorientowałam się, że nie znam tego człowieka ;) sprawa się wyjasniła,
      a my zamienilismy kilka sympatycznych słow zanim przyjechał pociąg :) Od tego
      czasu widujemy się raz na kilka tygodni na tej same stacji metra i pozdrawiamy
      z daleka :)
    • Gość: m. Re: Jak byście się zachowały? IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 28.12.02, 15:54
      Mojej koleżance się zdarzyło że późnym wieczorem zaczepił ją nieznajomy
      mężczyzna i poprosił o spotkanie...Opowiadała że targały nią sprzeczne uczucia
      ale zgodziła się, a tydzień czy dwa później zerwała ze swoim ówczesnym
      chłopakiem i już od kilku lat jest w szczęśliwym związku własnie z tym
      mężczyzną. Czyli jak widać - warto czasem zaryzykować :-)
      • Gość: Xanatos Re: Jak byście się zachowały? IP: *.acn.pl 28.12.02, 15:58
        Gość portalu: m. napisał(a):

        > Mojej koleżance się zdarzyło że późnym wieczorem zaczepił ją nieznajomy
        > mężczyzna i poprosił o spotkanie...Opowiadała że targały nią sprzeczne
        uczucia
        > ale zgodziła się, a tydzień czy dwa później zerwała ze swoim ówczesnym
        > chłopakiem i już od kilku lat jest w szczęśliwym związku własnie z tym
        > mężczyzną. Czyli jak widać - warto czasem zaryzykować :-)


        Też mi się tak wydaje, ale ludzie boją się zimnego spojrzenia, które jakby tak
        sobie pomyśleć nic złego nie zrobi :)
        • Gość: julka Re: Jak byście się zachowały? IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 28.12.02, 16:04

          > Też mi się tak wydaje, ale ludzie boją się zimnego spojrzenia, które jakby
          tak
          > sobie pomyśleć nic złego nie zrobi :)
          **********
          Myślę, że warto zaryzykować. Jeśli wpadniesz w oko dziewczynie to ona pewnie
          też zaryzykuje. Ryzyk-fizyk, na dwoje babka wróżyła:-)
    • mala-gapka Re: Jak byście się zachowały? 28.12.02, 16:01
      Gość portalu: Xanatos napisał(a):

      > Koleś jakieś 30 lat podszed do
      > jakiejś dziewczyny (około 22 lata) i chciał się z nią umówić (kulturalnie
      > zaznaczę). Obrzuciła go zimnym spojrzenieniem, aż mnie ciarki przeszły po
      > plecach...

      Hej, Xanatos, cos tu krecisz.
      Czy przypadkiem nie TY byles tym "kolesiem" ktoremu dziewczyna dala kosza ...?
      bo niby skad wiesz o czym tych dwoje rozmawialo ?
      A jesli sie teraz pytasz o nasza reakcje... to maja bedzie taka sama jak
      powyzej...

      pzdr.
      • Gość: Xanatos Re: Jak byście się zachowały? IP: *.acn.pl 28.12.02, 16:17
        mala-gapka napisała:

        > Gość portalu: Xanatos napisał(a):
        >
        > > Koleś jakieś 30 lat podszed do
        > > jakiejś dziewczyny (około 22 lata) i chciał się z nią umówić (kulturalnie
        > > zaznaczę). Obrzuciła go zimnym spojrzenieniem, aż mnie ciarki przeszły po
        > > plecach...
        >
        > Hej, Xanatos, cos tu krecisz.
        > Czy przypadkiem nie TY byles tym "kolesiem" ktoremu dziewczyna dala
        kosza ...?
        > bo niby skad wiesz o czym tych dwoje rozmawialo ?
        > A jesli sie teraz pytasz o nasza reakcje... to maja bedzie taka sama jak
        > powyzej...
        >
        > pzdr.



        Ja nigdy nie kręcę - to taka wada wrodzona. Zresztą mam 23 lata, a nie trzy
        dychy. A stałem po prostu obok i tyle. Trudno było nie usłyszeć. Zresztą to
        wszystko wydało mi się trochę groteskowe. Jednakże człowiek wiele szans traci
        na poznanie kogoś niesamowitego. Przeważnie obraca się w zamkniętym
        towarzystwie, bo nie ma czasu na nic innego.
        • ulalka Re: Jak byście się zachowały? 28.12.02, 16:28
          Gość portalu: Xanatos napisał(a):

          > Jednakże człowiek wiele szans traci
          > na poznanie kogoś niesamowitego. Przeważnie obraca się w zamkniętym
          > towarzystwie, bo nie ma czasu na nic innego.

          to prawda.. ale zaskoczenie.. mhmm.. mysle, ze to zalezaloby od formy.. to
          chyba mozna wyczuc, czy jest to zaklad (taki koles szuka potwierdzenia w oczach
          czajacych sie kolesiow..),.. etc.. no nie wiem.. zazwyczaj - nauczona przez
          obcokrajowcow, bedac w ich kraju... - nie szukam kontaktu wzrokowego.. moze cos
          trace??
          pozdr :))
        • mala-gapka Re: Jak byście się zachowały? 28.12.02, 17:12
          Gość portalu: Xanatos napisał(a):

          > Ja nigdy nie kręcę - to taka wada wrodzona.

          ...dla mnie to znaczy , ze jednak...krecisz...

          >Zresztą mam 23 lata, a nie trzy dychy.

          ...ale jak to sprawdzic , ze znowu nie krecisz...?


          >A stałem po prostu obok i tyle.

          ...i podsluchiwales...?

          > Jednakże człowiek wiele szans traci na poznanie kogoś niesamowitego.
          Przeważnie obraca się w zamkniętym
          > towarzystwie, bo nie ma czasu na nic innego.

          ...ciekawe , ze chcesz poznac kogos niesamowitego...ale jednak nie masz
          czasu...Moja rada...TO samo nie przyjdzie. Milosc jest jak ...zlodziej,
          potrzebuje duzo, duzo czasu...wiec...szukaj...

          pzdr.
          • Gość: Xanatos Re: Jak byście się zachowały? IP: *.acn.pl 28.12.02, 17:16
            mala-gapka napisała:

            > Gość portalu: Xanatos napisał(a):
            >
            > > Ja nigdy nie kręcę - to taka wada wrodzona.
            >
            > ...dla mnie to znaczy , ze jednak...krecisz...
            >
            > >Zresztą mam 23 lata, a nie trzy dychy.
            >
            > ...ale jak to sprawdzic , ze znowu nie krecisz...?
            >
            >
            > >A stałem po prostu obok i tyle.
            >
            > ...i podsluchiwales...?
            >
            > > Jednakże człowiek wiele szans traci na poznanie kogoś niesamowitego.
            > Przeważnie obraca się w zamkniętym
            > > towarzystwie, bo nie ma czasu na nic innego.
            >
            > ...ciekawe , ze chcesz poznac kogos niesamowitego...ale jednak nie masz
            > czasu...Moja rada...TO samo nie przyjdzie. Milosc jest jak ...zlodziej,
            > potrzebuje duzo, duzo czasu...wiec...szukaj...
            >
            > pzdr.


            A co miałem robić, zatkać uszy :) Dziewczyna nie potrzebuje wiele czasu by
            mnie pokochać. Taki już jestem :) Niezwykle uroczy ze mnie facet i prawie już
            umiem tańczyć flamenco :)
            • mala-gapka Re: Jak byście się zachowały? 28.12.02, 17:41
              Gość portalu: Xanatos napisał(a):

              > A co miałem robić, zatkać uszy :)

              ...a ladnie to tak podsluchiwac ...?

              > Dziewczyna nie potrzebuje wiele czasu by
              > mnie pokochać. Taki już jestem :)

              ...widocznie potrzebuje, skoro masz trudnosci ze znalezieniem tej...
              niesamowitej...


              Niezwykle uroczy ze mnie facet i prawie już
              > umiem tańczyć flamenco :)

              ...a tak, tak czytalam o tym wczoraj , ale zapomniales dodac, ze jestes
              tez i zdolny, bo nauczyc tanczyc sie flamenco wciagu 24 godz. to dopiero
              sztuka, a ksiazke juz masz ?

              pzdr.
              • Gość: Xanatos Re: Jak byście się zachowały? IP: *.acn.pl 28.12.02, 17:58
                mala-gapka napisała:

                > Gość portalu: Xanatos napisał(a):
                >
                > > A co miałem robić, zatkać uszy :)
                >
                > ...a ladnie to tak podsluchiwac ...?
                >
                > > Dziewczyna nie potrzebuje wiele czasu by
                > > mnie pokochać. Taki już jestem :)
                >
                > ...widocznie potrzebuje, skoro masz trudnosci ze znalezieniem tej...
                > niesamowitej...
                >
                >
                > Niezwykle uroczy ze mnie facet i prawie już
                > > umiem tańczyć flamenco :)
                >
                > ...a tak, tak czytalam o tym wczoraj , ale zapomniales dodac, ze jestes
                > tez i zdolny, bo nauczyc tanczyc sie flamenco wciagu 24 godz. to dopiero
                > sztuka, a ksiazke juz masz ?
                >
                > pzdr.


                Bo ile zna się średnio kobiet - 40, 50 (mówię o wszystkich, nawet takich
                którym się mówi cześć na schodach). To dość mała pula genetyczna :)
                Nie potrzebuję nawet książki, a 24 h na naukę czegokolwiek to dla mnie i tak
                za dużo ;) Ach ta megalomania... :)
    • Gość: ja Re: Jak byście się zachowały? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.02, 16:50
      wychodzilam ze sklepu,nasze spojrzenia sie spotkaly,caly czas na mnie
      patrzyl,zagadal,poprosil o numer,pisalismy do siebie jakis czas,umowilismy
      sie,jestesmy para od kilku miesiecy.to chyba nie ma znaczenia,gdzie poznajemy
      dana osobe,w jakich okolicznosciach itp
      • vesuvio Re: Jak byście się zachowały? 28.12.02, 17:50
        A ja poznałam mojego ex na spacerze z psem. Ale powiem Wam jedno, choć może nie
        powinnam. Palący maja łatwiej. Zawsze można zagaić rozmowę zaczynając od
        poproszenia o fajka. Tak było w moim przypadku :)
        • Gość: Xanatos Re: Jak byście się zachowały? IP: *.acn.pl 28.12.02, 18:02
          Palący maja łatwiej. Zawsze można zagaić rozmowę zaczynając od
          > poproszenia o fajka. Tak było w moim przypadku :)


          E tam. Swoją słabość można obrócić w siłę. Ja nie palę i przypuśćmy widzę
          piękną dziewczynę, która pali. Mówię:
          - Mogła byś poczęstować mnie papierosem- a jakby mi dawała, to bym powiedział-
          To mój pierwszy papieros w życiu, ale twoje piękno tak mnie wstrząsnęło, że
          musze zapalić, bo inaczej się nie uspokuję :)))
          • mala-gapka Re: Jak byście się zachowały? 28.12.02, 18:09
            Gość portalu: Xanatos napisał(a):

            > E tam. Swoją słabość można obrócić w siłę. Ja nie palę i przypuśćmy widzę
            > piękną dziewczynę, która pali. Mówię:
            > - Mogła byś poczęstować mnie papierosem- a jakby mi dawała, to bym
            powiedzia....

            ...pamietaj, piekne dziewczyny nie pala...
            • Gość: Xanatos Re: Jak byście się zachowały? IP: *.acn.pl 28.12.02, 18:11
              mala-gapka napisała:

              > Gość portalu: Xanatos napisał(a):
              >
              > > E tam. Swoją słabość można obrócić w siłę. Ja nie palę i przypuśćmy widzę
              > > piękną dziewczynę, która pali. Mówię:
              > > - Mogła byś poczęstować mnie papierosem- a jakby mi dawała, to bym
              > powiedzia....
              >
              > ...pamietaj, piekne dziewczyny nie pala...


              Niestety palą...
              • mala-gapka Re: Jak byście się zachowały? 28.12.02, 18:20
                Gość portalu: Xanatos napisał(a):


                > Niestety palą...

                To sie w takim razie nie znasz...
                Jeszcze raz powtorze : PIEKNE DZIEWCZYNY NIE PALA...
                • Gość: Xanatos Re: Jak byście się zachowały? IP: *.acn.pl 28.12.02, 18:21
                  mala-gapka napisała:

                  > Gość portalu: Xanatos napisał(a):
                  >
                  >
                  > > Niestety palą...
                  >
                  > To sie w takim razie nie znasz...
                  > Jeszcze raz powtorze : PIEKNE DZIEWCZYNY NIE PALA...



                  A czy są piękne, że nie palą. Czy nie palą, bo są piękne. :)
                  • mala-gapka Re: Jak byście się zachowały? 28.12.02, 18:46
                    Gość portalu: Xanatos napisał(a):
                    >
                    > A czy są piękne, że nie palą. Czy nie palą, bo są piękne. :)

                    ...troche to zagmatwane...ale w ogole dziewczyny to piekne istoty,
                    a jesli nie pala, to dodaje im to jeszcze ...szczegolnego uroku...

                    pzdr.
    • kmjz Re: Jak byście się zachowały? 28.12.02, 17:00
      Mialam już takie sytuacje i moje zachowanie bylo zależne od męzczyzny. Kiedy
      był to czlowiek, który nie sprawiał wrażenia abym mogła mu zaufać mówila
      kategoryczne NIE. Raz tylko dalam chłopakowi swoj numer tel. Ale on sprawiał
      wrażenie poczciwego, a poza tym rozbroił mnie swoja cierpliwością:)) ( z mojej
      strony nie bylo zadne " chemii"). Efekt- okazł sie wspaniałym mezczyzną.
      NIesety, nic z tej znajomosci nie wyszło na stałe, ale z nim mialam najlepsze
      randki:)). Jeśli moge Ci poradzić, to zaryzykuj. Jest duże prawdopodobieństwo,
      ze dziewczyna sie nie zgodzi sie od razu pojsc na kawe, ale moze da Ci " na
      odczepnego" nr. tel i tak sie wszystko zacznie. No a poza tym .. kobiety
      raczej lubia jak sie na nie zwraca uwage;)) Taka odrobina proznosci;))
      • aankaa Re: Jak byście się zachowały? 28.12.02, 17:59
        kmjz napisała:

        >>ale moze da Ci " na odczepnego" nr. tel i tak sie wszystko zacznie.

        "na odczepnego" nr telefonu ? dość osobliwe (przynajmniej według mnie)
    • Gość: Lena Re: Jak byście się zachowały? IP: 213.216.82.* 28.12.02, 19:05
      Miałam kilka takich sytuacji ... wcześniej byłam chyba za młoda i z zasadami,
      więc na ulicy... to takie wydawało sie banalne. Kilka lat temu w księgarni
      muzycznej na Rynku krakowskim obserwował mni, podszedł, też lubi skrzypce ...
      interesujący facet, szalenie sympatyczny i w moim guście . Przepłynęła między
      nami taka fala sympatii, że aż się wystraszyłam i na kawę nie dałam się
      zaprosić. Jestem niestety mężatką... i nawet szczęśliwą.
      • kmjz Re: Jak byście się zachowały? 28.12.02, 19:11
        Ja dała numer tel. własnie "na odczepnego", bo zrobilo mi sie zal chlopaka, ze
        sterczał 40 min czekajac az wyjde. Mialam nadzieje, ze nie zadzwonł. Jednak
        zadzwonił i BARDZO DOBRZE:))) To był jedyny przypadek w moim " długim";)) zyciu
        kiedy bylam zadowolona, ze ja nie mialam racji.
    • Gość: Xanatos Re: Jak byście się zachowały? IP: *.acn.pl 28.12.02, 19:31
      Czyli jaka jest nasza konkluzja? :)
      • Gość: ulalka Re: Jak byście się zachowały? IP: 195.116.200.* 28.12.02, 20:04
        Gość portalu: Xanatos napisał(a):

        > Czyli jaka jest nasza konkluzja? :)
        probowac!... tylko nie nachalnie :)) i bez nastawienia, ze musi sie udac :))
        wtedy jest szansa i dla Ciebie i dla niej :))
      • bez_nicka Re: Jak byście się zachowały? 28.12.02, 20:10
        Moze nie podsumowanie, ale gdy mnie zaczepia jakis facet(czasem wiem
        ze "sledzi" mnie juz od dluzszego czasu, np idac za mna do centrum handlowego
        i krazac pomiedzy damskimi ciuchami) to niestety wyglad, a nastepnie co i jak
        powie(nie moze byc zbyt pewny siebie ani zbyt niepewny)-liczy sie najbardziej.
        Dzieki temu raz namowiono mnie na kawe, a dwa razy na spacer, inne konczyly
        sie propozycja pracy - jedna sukcesywnie zrealizowana. Najczesciej jednak nie
        podaje swego, a prosze o jego numer telefonu. Wtedy wilk syty i owca cala :-)
    • Gość: Lena Re: Jak byście się zachowały? IP: 213.216.82.* 28.12.02, 19:48
      Materiał poznawczy jest zbyt nikły by w grę mogła wchodzić ststystyka.
      • Gość: fikusik zaczepiac IP: *.devs.futuro.pl 28.12.02, 20:16
        Faceci zaczepiac ,zaczepiac ,ODWAGI !!!!!!!!
        gapia sie tacy ,gapia a maja stracha podejsc
        wiem ze wyladam super to sie pewnie boja ale jak to tak dlugo jeszcze potraw to
        zostane stara panna przez to ich tchorzostwo
        czekaja az ja ich zagadam czy co?
        mi nie wypada
        • Gość: Xanatos Re: zaczepiac IP: *.acn.pl 28.12.02, 20:19
          Gość portalu: fikusik napisał(a):

          > Faceci zaczepiac ,zaczepiac ,ODWAGI !!!!!!!!
          > gapia sie tacy ,gapia a maja stracha podejsc
          > wiem ze wyladam super to sie pewnie boja ale jak to tak dlugo jeszcze potraw
          to
          >
          > zostane stara panna przez to ich tchorzostwo
          > czekaja az ja ich zagadam czy co?
          > mi nie wypada


          Może Cię kiedyś zaczepię :) Ja tam się nie boję, myślałem tylko, że mało
          kulturalne :)
        • Gość: Xanatos Re: zaczepiac IP: *.acn.pl 28.12.02, 20:27
          Gość portalu: fikusik napisał(a):

          > Faceci zaczepiac ,zaczepiac ,ODWAGI !!!!!!!!
          > gapia sie tacy ,gapia a maja stracha podejsc
          > wiem ze wyladam super to sie pewnie boja ale jak to tak dlugo jeszcze potraw
          to
          >
          > zostane stara panna przez to ich tchorzostwo
          > czekaja az ja ich zagadam czy co?
          > mi nie wypada



          Ale zobaczcie dziewczyny jak to działa. Wam się takie łatwe to wydaje, a
          zobaczycie, że odmówi :)

          Nie będę tchórzem... Fikusik umów się ze mną :)
          • aankaa Re: zaczepiac 28.12.02, 21:58
            i co ???
            tyle czasu minęło - umówiliście się ?
            • aankaa Re: zaczepiac 28.12.02, 21:59
              albo Fikusika ktoś inny na kawę / spacer "zaczepił :(
              • Gość: Xanatos Re: zaczepiac IP: *.acn.pl 28.12.02, 22:03
                aankaa napisała:

                > albo Fikusika ktoś inny na kawę / spacer "zaczepił :(


                Widzisz Aniu. Podłe to życie :)
                • aankaa Re: zaczepiac 28.12.02, 22:12
                  to może choć "na odczepnego" nr komórki dała ?
                  • Gość: Xanatos Re: zaczepiac IP: *.acn.pl 28.12.02, 22:16
                    aankaa napisała:

                    > to może choć "na odczepnego" nr komórki dała ?


                    Niestety nie dała :( Przynajmniej ja o tym nic nie wiem :)
                    • aankaa Re: zaczepiac 28.12.02, 22:21
                      to zamiast ślipić w monitor zawołaj Ją
                      (nie takie rzeczy ludzie na tym forum wyprawiają :))
                  • Gość: Xanatos Re: zaczepiac IP: *.acn.pl 28.12.02, 22:21
                    aankaa napisała:

                    > to może choć "na odczepnego" nr komórki dała ?


                    Dlatego marzenia o niej muszą umrzeć, utonąć w morzu niepamięci. Nigdy nie
                    zobaczę jej oczu, nie usłysze jej głosu, a mówil że jej koi najgłębsze rany w
                    sercu :) Co mnie naszło... Wybacz, ale piszę, a wtedy ogarnia mnie pasja
                    twórcza.
                    • aankaa Re: zaczepiac 28.12.02, 22:32
                      smęcisz zamiast wziąć się do roboty
                      sylwester blisko, może Fikusik flamenco umie tańczyć ?
                      • Gość: Xanatos Re: zaczepiac IP: *.acn.pl 28.12.02, 22:37
                        aankaa napisała:

                        > smęcisz zamiast wziąć się do roboty


                        To co mówisz podoba mi się :)) Bo słowami umiem topić serca (lata edukacji
                        przy najlepszych nauczycielkach), ale nie Twoje. To mi się podoba :)) Godny
                        przeciwnik.
                        • aankaa to Ty szukasz przeciwnika 28.12.02, 22:41
                          czy kobiety na randkę ???
                          • Gość: Xanatos Re: to Ty szukasz przeciwnika IP: *.acn.pl 28.12.02, 22:45
                            aankaa napisała:

                            > czy kobiety na randkę ???


                            Kobiety, która się ze mną zmierzy. Czy może być coś piękniejszego niż silna
                            (nie pod względem fizycznym to mnie nie obchodzi) kobieta :) Ja nie szukam
                            randki przez internet...
                            • Gość: julka Re: to Ty szukasz przeciwnika IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 28.12.02, 22:48
                              Co zmierzy?
                              Przepraszam, że się wtrącam
                              • aankaa Re: to Ty szukasz przeciwnika 28.12.02, 22:50
                                potęgę umysłu ?
                                • Gość: Xanatos Re: to Ty szukasz przeciwnika IP: *.acn.pl 28.12.02, 22:53
                                  aankaa napisała:

                                  > potęgę umysłu ?


                                  Jeśli mnie zgniecie to padnę przed nią na kolanach :) Ale prawda jest taka że
                                  nie zgniotłaby mnie, tylko bym się w niej zakochał i tyle :)
                                  • aankaa Re: to Ty szukasz przeciwnika 28.12.02, 22:59
                                    Gość portalu: Xanatos napisał(a):

                                    > słowami umiem topić serca (lata edukacji przy najlepszych nauczycielkach)
                                    >
                                    >
                                    > Jeśli mnie zgniecie to padnę przed nią na kolanach :) Ale prawda jest taka że
                                    > nie zgniotłaby mnie, tylko bym się w niej zakochał i tyle :)

                                    mimo młodego wieku - doświadczonyś i kochliwy ...
                                    • Gość: Xanatos Re: to Ty szukasz przeciwnika IP: *.acn.pl 28.12.02, 23:02
                                      aankaa napisała:

                                      > Gość portalu: Xanatos napisał(a):
                                      >
                                      > > słowami umiem topić serca (lata edukacji przy najlepszych nauczycielkach)
                                      > >
                                      > >
                                      > > Jeśli mnie zgniecie to padnę przed nią na kolanach :) Ale prawda jest taka
                                      > że
                                      > > nie zgniotłaby mnie, tylko bym się w niej zakochał i tyle :)
                                      >
                                      > mimo młodego wieku - doświadczonyś i kochliwy ...



                                      Mylisz się i to bardzo. Mam serce z kamienia. Co nie zmienia faktu, że jak ją
                                      znajdę to ziemia zadrży przede mną :)
                                      • aankaa Re: to Ty szukasz przeciwnika 28.12.02, 23:06
                                        Gość portalu: Xanatos napisał(a):

                                        > Mylisz się i to bardzo. Mam serce z kamienia. Co nie zmienia faktu, że jak ją
                                        > znajdę to ziemia zadrży przede mną :)

                                        to będziesz musiał uważać żeby obok ciebie stanęła
                                        • Gość: Xanatos Re: to Ty szukasz przeciwnika IP: *.acn.pl 28.12.02, 23:09
                                          aankaa napisała:

                                          > Gość portalu: Xanatos napisał(a):
                                          >
                                          > > Mylisz się i to bardzo. Mam serce z kamienia. Co nie zmienia faktu, że jak
                                          > ją
                                          > > znajdę to ziemia zadrży przede mną :)
                                          >
                                          > to będziesz musiał uważać żeby obok ciebie stanęła


                                          Będę czekał i szukał :))
                                          • aankaa Re: to Ty szukasz przeciwnika 28.12.02, 23:16
                                            Gość portalu: Xanatos napisał(a):

                                            > Będę czekał i szukał :))

                                            zmień kolejność - szukał i czekał co z tego wyjdzie
                                • Gość: J.S. Bon Ton IP: *.tnt1.lafayette.in.da.uu.net 28.12.02, 23:26
                                  Dawniej ludzie (przynajmniej wiekszosc) kierowali sie zasadami bon tonu. Nie do
                                  pomyslenia bylo "zaczepiac" nieznana kobiete w miejscach publicznych. Jesli
                                  mezczyzna doznawal "olsnienia" na widok spotkanej przypadkowo kobiety (np. na
                                  ulicy) dokladal staran by na bardziej neutralnym gruncie byc jej przedstawiony.
                                  Czy to dzisiaj smieszy? Pewnie wiekszosc, ale nie mnie. Dobre wychowanie jest
                                  potrzebne aby nie stracic obopolnego respektu. Wyobrazam sobie wiec ze w
                                  dzisiejszych czasach gdy cos zaiskrzy na ulicy (tramwaju, dodaj sobie co
                                  chcesz), kobieta powinna wyslac sygnal, bardzo delikatny ze proba nawiazania
                                  znajomosci bedzie byc moze akceptowalna. Jesli nie ma sygnalu trzeba szukac
                                  sposob jak wyzej nawet zdajac sobie sprawe ze straty byc moze zyciowej szansy.
                                  A propos czy ktos z forumowiczow obu plci zastanawial sie ile nam tych szans
                                  ucieklo i czy rzeczywiscie ten jedyny czy ta jedyna jest rzeczywiscie
                                  optymalnym szczesciem zeslanym przez los?
                                  Pozdrwaiam,
                                  J.S.
                              • Gość: Xanatos Re: to Ty szukasz przeciwnika IP: *.acn.pl 28.12.02, 22:55
                                Gość portalu: julka napisał(a):

                                > Co zmierzy?
                                > Przepraszam, że się wtrącam


                                Może zmierzyć co tylko zechce. Przecież jej nie zabronię :)
                    • ulalka Re: zaczepiac 28.12.02, 23:04
                      Gość portalu: Xanatos napisał(a):

                      > Dlatego marzenia o niej muszą umrzeć, utonąć w morzu niepamięci. Nigdy nie
                      > zobaczę jej oczu, nie usłysze jej głosu, a mówil że jej koi najgłębsze rany w
                      > sercu :) Co mnie naszło... Wybacz, ale piszę, a wtedy ogarnia mnie pasja
                      > twórcza.

                      :(((( a ja napisalam podobnie i nawet nie zauwazyles... buuuuuu... teraz moje
                      serce krwawi..
                      ;))
                      • Gość: Xanatos Re: zaczepiac IP: *.acn.pl 28.12.02, 23:07
                        ulalka napisała:

                        > Gość portalu: Xanatos napisał(a):
                        >
                        > > Dlatego marzenia o niej muszą umrzeć, utonąć w morzu niepamięci. Nigdy nie
                        >
                        > > zobaczę jej oczu, nie usłysze jej głosu, a mówil że jej koi najgłębsze ran
                        > y w
                        > > sercu :) Co mnie naszło... Wybacz, ale piszę, a wtedy ogarnia mnie pasja
                        > > twórcza.
                        >
                        > :(((( a ja napisalam podobnie i nawet nie zauwazyles... buuuuuu... teraz
                        moje
                        > serce krwawi..
                        > ;))
                        >


                        Wybacz. Co mogę zrobić by je uleczyć :)
                        • ulalka Re: zaczepiac 29.12.02, 12:34
                          > > Gość portalu: Xanatos napisał:


                          > Wybacz. Co mogę zrobić by je uleczyć :)

                          wybaczam :)) mhmm... mozesz zachecac innych do takich akcji, o!.. :)) bo Ty bys
                          chiba nie chcial byc zaczepiony przez dziewczyne, prawda? :)))
                      • Gość: julka Re: zaczepiac IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 28.12.02, 23:09
                        ulalka napisała:


                        > :(((( a ja napisalam podobnie i nawet nie zauwazyles... buuuuuu... teraz moje
                        > serce krwawi..
                        > ;))
                        > ****************8
                        Ziemia nie zadrżała.
                        Tak bywa.
                        • aankaa a może to jeszcze nie TA ? 28.12.02, 23:10
                          poczekajmy
    • Gość: Xanatos Re: Jak byście się zachowały? IP: *.acn.pl 28.12.02, 23:13
      Możemy jednak wyciągnąć jakąś konkluzję z naszej pisaniny. Na przykład, że
      jestem megalomańskim dupkiem o kamiennym sercu :))) Przynajmniej się ten wątek
      na coś przydał...
      • aankaa czekasz teraz na potwiedzenia / zaprzeczenia 28.12.02, 23:15
        - że jesteś dupkiem ?
        - że jesteś megalomanem ?
        - że masz serce z kamienia ?

        (a wydawało się, że ten wątek ma nas rozbawić i czas spędzony przed klawiaturą
        umilić)
        • Gość: Xanatos Re: czekasz teraz na potwiedzenia / zaprzeczenia IP: *.acn.pl 28.12.02, 23:19
          aankaa napisała:

          > - że jesteś dupkiem ?
          > - że jesteś megalomanem ?
          > - że masz serce z kamienia ?
          >
          > (a wydawało się, że ten wątek ma nas rozbawić i czas spędzony przed
          klawiaturą
          > umilić)


          Nie. Nie czekam na nic :)
      • Gość: julka Re: Jak byście się zachowały? IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 28.12.02, 23:15
        Gość portalu: Xanatos napisał(a):

        > > jestem megalomańskim dupkiem o kamiennym sercu :)))
        *********8
        Nie przejmuj się, przynajmniej nie jesteś sam na świecie...
        • Gość: Xanatos Re: Jak byście się zachowały? IP: *.acn.pl 28.12.02, 23:21
          Gość portalu: julka napisał(a):

          > Gość portalu: Xanatos napisał(a):
          >
          > > > jestem megalomańskim dupkiem o kamiennym sercu :)))
          > *********8
          > Nie przejmuj się, przynajmniej nie jesteś sam na świecie...


          Ja się nie przejmuję. Co najwyżej inni powinni się tym przejmować :)
          • aankaa Re: Jak byście się zachowały? 28.12.02, 23:25
            całe szczęście, że i my się tym nie przejmujemy
            • Gość: Xanatos Re: Jak byście się zachowały? IP: *.acn.pl 28.12.02, 23:28
              aankaa napisała:

              > całe szczęście, że i my się tym nie przejmujemy


              I ja się raduję Twoim szczęściem Aniu :)
              • aankaa Re: Jak byście się zachowały? 28.12.02, 23:31
                no widzisz jakie to miłe,
                wystarczy trochę popisać i już zyskujemy Kogoś, kto cieszy się naszym szczęściem
                • Gość: Xanatos Re: Jak byście się zachowały? IP: *.acn.pl 28.12.02, 23:37
                  aankaa napisała:

                  > no widzisz jakie to miłe,
                  > wystarczy trochę popisać i już zyskujemy Kogoś, kto cieszy się naszym
                  szczęście
                  > m


                  Współczucie ważna rzecz.
                  • aankaa Re: Jak byście się zachowały? 28.12.02, 23:40
                    a co ma do tego współczucie ?
                    • Gość: julka Re: Jak byście się zachowały? IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 28.12.02, 23:43
                      aankaa napisała:

                      > a co ma do tego współczucie ?
                      **********
                      Kolega pomylił ze "wpółodczuwaniem".
                      Tak mi się wydaje, pewnie sam to wyjaśni najbłyskotliwiej
                      • aankaa Re: Jak byście się zachowały? 28.12.02, 23:45
                        też to tak odebrałam
                        tylko jak to napisać ?
                        współ-czucie :))
                        • Gość: julka Re: Jak byście się zachowały? IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 28.12.02, 23:47
                          Może wspólne czucie?
                          • aankaa Re: Jak byście się zachowały? 28.12.02, 23:50
                            przecież On ma serce z kamienia, to chyba nie czuje, a jak czuje wspólnie to
                            jak czuje ta druga osoba ?
                            • Gość: julka Re: Jak byście się zachowały? IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 28.12.02, 23:51
                              No tak, te kamienne serce...
                              Coś zamilknął, może je kolacje?
                        • Gość: Xanatos Re: Jak byście się zachowały? IP: *.acn.pl 28.12.02, 23:50
                          aankaa napisała:

                          > też to tak odebrałam
                          > tylko jak to napisać ?
                          > współ-czucie :))


                          Słowo współczucie to to samo co współodczuwanie. Tylko, że my traktujemy je
                          jako dzielenie z kimś bólu.
                      • Gość: Xanatos Re: Jak byście się zachowały? IP: *.acn.pl 28.12.02, 23:51
                        Gość portalu: julka napisał(a):

                        > aankaa napisała:
                        >
                        > > a co ma do tego współczucie ?
                        > **********
                        > Kolega pomylił ze "wpółodczuwaniem".
                        > Tak mi się wydaje, pewnie sam to wyjaśni najbłyskotliwiej


                        Ironia... Kocham ironie :)
                        • aankaa Re: Jak byście się zachowały? 28.12.02, 23:53
                          i przed ironią się ugniesz, i ziemia zadrży ?
                          • Gość: Xanatos Re: Jak byście się zachowały? IP: *.acn.pl 29.12.02, 00:00
                            aankaa napisała:

                            > i przed ironią się ugniesz, i ziemia zadrży ?


                            Nie. Sama ironia nie wystarczy :)
                            • aankaa Re: Jak byście się zachowały? 29.12.02, 00:03
                              a więc
                              - siła (nie fizyczna)
                              - współczucie
                              - ironia
                              - ??
                              • Gość: Xanatos Re: Jak byście się zachowały? IP: *.acn.pl 29.12.02, 00:06
                                aankaa napisała:

                                > a więc
                                > - siła (nie fizyczna)
                                > - współczucie
                                > - ironia
                                > - ??


                                - piękno fizyczne
                                - inteligencja
                                - lubi rock'a :))
                                • aankaa Re: Jak byście się zachowały? 29.12.02, 00:08
                                  i tyle naraz w jednej kobiecie chcesz znaleźć ?
                                  • Gość: Xanatos Re: Jak byście się zachowały? IP: *.acn.pl 29.12.02, 00:10
                                    aankaa napisała:

                                    > i tyle naraz w jednej kobiecie chcesz znaleźć ?


                                    Widzisz jakieś trudność?
                                    • aankaa Re: Jak byście się zachowały? 29.12.02, 00:12
                                      niewiele młódek w Twoim wieku te wszystkie zalety posiada
                                      • Gość: Xanatos Re: Jak byście się zachowały? IP: *.acn.pl 29.12.02, 00:14
                                        aankaa napisała:

                                        > niewiele młódek w Twoim wieku te wszystkie zalety posiada


                                        Jakaś posiada :)
                                        • aankaa Re: Jak byście się zachowały? 29.12.02, 00:15
                                          tylko poszukać jej trzeba
                                          • Gość: julka Re: Jak byście się zachowały? IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 29.12.02, 00:18
                                            W Biblii stoi:
                                            "...szukajcie a znajdziecie, stukajcie a będzie wam otworzone..."
                                          • Gość: Xanatos Re: Jak byście się zachowały? IP: *.acn.pl 29.12.02, 00:18
                                            aankaa napisała:

                                            > tylko poszukać jej trzeba


                                            Dlatego pytam się, czy można zaczepiać kobiety na ulicy :) Wielka pula
                                            genetyczna i szansa, że się na taką trafi :)
                                            • aankaa Re: Jak byście się zachowały? 29.12.02, 00:23
                                              Gość portalu: Xanatos napisał(a):

                                              > Dlatego pytam się, czy można zaczepiać kobiety na ulicy :)

                                              w tak zbożnym celu, jak znalezienie tej jedynej, która zalety przez Ciebie
                                              opisane posiada - można

                                              > Wielka pula genetyczna

                                              ??????????
                                              (znowu jakaś zagadka ?)

                                              > i szansa, że się na taką trafi :)

                                              więcej optymizmu, to nie szansa a pewność ma Tobą kierować
                                              • Gość: Xanatos Re: Jak byście się zachowały? IP: *.acn.pl 29.12.02, 00:25
                                                aankaa napisała:

                                                > Gość portalu: Xanatos napisał(a):
                                                >
                                                > > Dlatego pytam się, czy można zaczepiać kobiety na ulicy :)
                                                >
                                                > w tak zbożnym celu, jak znalezienie tej jedynej, która zalety przez Ciebie
                                                > opisane posiada - można
                                                >
                                                > > Wielka pula genetyczna
                                                >
                                                > ??????????
                                                > (znowu jakaś zagadka ?)
                                                >
                                                > > i szansa, że się na taką trafi :)
                                                >
                                                > więcej optymizmu, to nie szansa a pewność ma Tobą kierować




                                                Tak jest Aniu. Ustawiłaś mnie jak zegarek ;) Kieruje mną pewność, więc do
                                                boju. Zaczynam od jutra. Znaczy się od dzisiaj :)
    • Gość: Xanatos Re: Jak byście się zachowały? IP: *.acn.pl 29.12.02, 00:22
      A Fikusik jak nie dał numeru telefonu tak nie dał :( Moje kamienne serce
      krwawi :)
      • Gość: sol Re: Jak byście się zachowały? IP: *.pl 29.12.02, 00:24
        może od Anki dostaniesz:)))
        • Gość: Xanatos Re: Jak byście się zachowały? IP: *.acn.pl 29.12.02, 00:26
          Gość portalu: sol napisał(a):

          > może od Anki dostaniesz:)))


          Anię irytuję :)
          • Gość: Sol Re: Jak byście się zachowały? IP: *.pl 29.12.02, 00:28
            A może ....intrygujesz?....:)
            • Gość: Xanatos Re: Jak byście się zachowały? IP: *.acn.pl 29.12.02, 00:29
              Gość portalu: Sol napisał(a):

              > A może ....intrygujesz?....:)


              Nie. Raczej irytuję ;)
              • Gość: Sol Re: Jak byście się zachowały? IP: *.pl 29.12.02, 00:31
                No właśnie....a gdzie jest Ania? Fajnie pisałaś...:)
          • aankaa Re: Jak byście się zachowały? 29.12.02, 00:30
            nie irytujesz, a intrygujesz
            a nr telefonu nawet "na odczepnego" nie daję
            (zresztą nasz poszukiwacz przez internet się nie umawia)
            • Gość: Xanatos Re: Jak byście się zachowały? IP: *.acn.pl 29.12.02, 00:35
              aankaa napisała:

              > nie irytujesz, a intrygujesz
              > a nr telefonu nawet "na odczepnego" nie daję
              > (zresztą nasz poszukiwacz przez internet się nie umawia)


              Myślałem, że Cię irytuję :) Poszukiwacz wyznaje kult piękna cielesnego (teraz
              wmawiają mu, że to płytkie), więc musi widzieć swoją wybrankę, więc nie umawia
              się przez internet :)

              • aankaa Re: Jak byście się zachowały? 29.12.02, 00:40
                Gość portalu: Xanatos napisał(a):

                > Myślałem, że Cię irytuję :)

                a dlaczego ?

                > Poszukiwacz wyznaje kult piękna cielesnego (teraz wmawiają mu, że to
                płytkie), więc musi widzieć swoją wybrankę,

                może i płytkie, ale z wybranką spędzi się kawał życia, trzeba oprócz duchowych
                zalet i pięknem się otaczać

                > więc nie umawia się przez internet :)

                coś mi się wydaje, że powinieneś do lata poczekać. Zimą piękno można ze
                szpetotą (pod kożuchami ukrytą) pomylić :)


                • Gość: Xanatos Re: Jak byście się zachowały? IP: *.acn.pl 29.12.02, 00:46
                  aankaa napisała:

                  > Gość portalu: Xanatos napisał(a):
                  >
                  > > Myślałem, że Cię irytuję :)
                  >
                  > a dlaczego ?
                  >
                  > > Poszukiwacz wyznaje kult piękna cielesnego (teraz wmawiają mu, że to
                  > płytkie), więc musi widzieć swoją wybrankę,
                  >
                  > może i płytkie, ale z wybranką spędzi się kawał życia, trzeba oprócz
                  duchowych
                  > zalet i pięknem się otaczać
                  >
                  > > więc nie umawia się przez internet :)
                  >
                  > coś mi się wydaje, że powinieneś do lata poczekać. Zimą piękno można ze
                  > szpetotą (pod kożuchami ukrytą) pomylić :)
                  >
                  >



                  Wyczułem między nami niezdrowe napięcie :)
                  Dokładnie. To gadanie, że uroda się nieliczy tylko wnętrze to tylko takie
                  gadanie. Ja nie jestem jakoś specjalnie zakłamany :)
                  Sam poczekam do lata, bo teraz czapka, gruba kurtka i mnie w ogóle z pod tego
                  nie widać. Jeszcze by jakaś dziewczyna pomyślała, że pod tym wszystkim kryje
                  się jakaś szpetota :)
                  • aankaa Re: Jak byście się zachowały? 29.12.02, 00:51
                    Gość portalu: Xanatos napisał(a):

                    > Wyczułem między nami niezdrowe napięcie :)

                    niezdrowe ???
                    no może, po tak długim czasie wpatrywania się w monitor

                    > Dokładnie. To gadanie, że uroda się nieliczy tylko wnętrze to tylko takie
                    > gadanie. Ja nie jestem jakoś specjalnie zakłamany :)

                    a grzmiał tu ktoś, że ciało to tylko opakowanie dla reszty ???

                    > Sam poczekam do lata, bo teraz czapka, gruba kurtka i mnie w ogóle z pod tego
                    > nie widać. Jeszcze by jakaś dziewczyna pomyślała, że pod tym wszystkim kryje
                    > się jakaś szpetota :)

                    aha, i te grudniowe pogawędki to przygotowanie teoretyczne ?
                    wcześnie zaczynasz. Widać, że przykładasz się do tematu :)
                    • Gość: Sol Re: Jak byście się zachowały? IP: *.pl 29.12.02, 00:54
                      A pisałeś że nawet 24 godziny to dla ciebie za długo ...Przecież się szybciej
                      uczysz...
                      • Gość: Xanatos Re: Jak byście się zachowały? IP: *.acn.pl 29.12.02, 00:58
                        Gość portalu: Sol napisał(a):

                        > A pisałeś że nawet 24 godziny to dla ciebie za długo ...Przecież się
                        szybciej
                        > uczysz...


                        :)) Tak pisałem i tak jest.
                      • aankaa Re: Jak byście się zachowały? 29.12.02, 01:02
                        Gość portalu: Sol napisał(a):

                        > A pisałeś że nawet 24 godziny to dla ciebie za długo ...Przecież się szybciej
                        > uczysz...

                        widzisz, bo taniec trwa tylko chwilę, a przed Nim całe życie z tą jedyną. Tu
                        zasada "co nagle to po diable" nie może się sprawdzić
                    • Gość: Xanatos Re: Jak byście się zachowały? IP: *.acn.pl 29.12.02, 00:57
                      aankaa napisała:

                      > Gość portalu: Xanatos napisał(a):
                      >
                      > > Wyczułem między nami niezdrowe napięcie :)
                      >
                      > niezdrowe ???
                      > no może, po tak długim czasie wpatrywania się w monitor
                      >
                      > > Dokładnie. To gadanie, że uroda się nieliczy tylko wnętrze to tylko takie
                      > > gadanie. Ja nie jestem jakoś specjalnie zakłamany :)
                      >
                      > a grzmiał tu ktoś, że ciało to tylko opakowanie dla reszty ???
                      >
                      > > Sam poczekam do lata, bo teraz czapka, gruba kurtka i mnie w ogóle z pod t
                      > ego
                      > > nie widać. Jeszcze by jakaś dziewczyna pomyślała, że pod tym wszystkim kry
                      > je
                      > > się jakaś szpetota :)
                      >
                      > aha, i te grudniowe pogawędki to przygotowanie teoretyczne ?
                      > wcześnie zaczynasz. Widać, że przykładasz się do tematu :)



                      Nikt nie grzmiał, bo chyba nie miał powodu :)
                      Z taką kobietą jak Ty zawsze chętnię porozmawiam :)
                      Idę się położyć, więc pozdrawiam Cię i jeśli zamierzasz dzisiaj spać życzę
                      kolorowych snów :)
                      • aankaa Re: Jak byście się zachowały? 29.12.02, 01:00
                        miłych snów o lecie
                        • Gość: kukla Re: Jak byście się zachowały? IP: *.newark-36-37rs.nj.dial-access.att.net 29.12.02, 01:15
                          aankaa napisała:

                          > miłych snów o lecie

                          Oj , pewnie bedzie snil o Tobie calusienka noc.
                          Aankaa bylas fantastyczna, wykonczylas faceta tak, ze
                          pewnie odechce mu sie juz tej "ulicy",... a jutro pojawi
                          sie juz nowy nick.
                          • aankaa Re: Jak byście się zachowały? 29.12.02, 01:25
                            sen o mnie byłby horrorem, a aż tak nieborakowi źle nie życzę
                            • Gość: J Bon Ton jeszcze raz IP: *.tnt1.lafayette.in.da.uu.net 29.12.02, 03:49
                              Czy nikt nie zauwazyl mojego poprzedniego wpisu?
                              J.S.
                              • ulalka Re: Bon Ton jeszcze raz 29.12.02, 12:56
                                Gość portalu: J napisał(a):

                                > Czy nikt nie zauwazyl mojego poprzedniego wpisu?
                                > J.S.

                                zauwazylam :)) piekne, choc jak z realiami...? :))
                                • Gość: Xanatos Re: Bon Ton jeszcze raz IP: *.acn.pl 29.12.02, 12:57
                                  ulalka napisała:

                                  > Gość portalu: J napisał(a):
                                  >
                                  > > Czy nikt nie zauwazyl mojego poprzedniego wpisu?
                                  > > J.S.
                                  >
                                  > zauwazylam :)) piekne, choc jak z realiami...? :))


                                  Z realiami to w ogóle nie idzie w parze... Inne czasy inne realia.
    • Gość: Fikuska Xanatos IP: *.devs.futuro.pl 29.12.02, 12:14
      jestem .
      piekne kobiety potrzebuje duzo snu...
      wymagania Xanatosa juz znam
      a czy on dysponuje tym samym:
      -wyglad
      -inteligencja..??
      nie chce przerabiac filmu -"Piekna i bestia"
      skad jestes ?
      • Gość: Xanatos Re: Xanatos IP: *.acn.pl 29.12.02, 12:22
        Gość portalu: Fikuska napisał(a):

        > jestem .
        > piekne kobiety potrzebuje duzo snu...
        > wymagania Xanatosa juz znam
        > a czy on dysponuje tym samym:
        > -wyglad
        > -inteligencja..??
        > nie chce przerabiac filmu -"Piekna i bestia"
        > skad jestes ?




        Xanatos dysponuje tym czym dysponuje. Xanatos nie ocenia samego siebie :)
        W mieście Xanatosa jest metro, a nie jest to Nowy Jork, ani Moskwa :)
      • Gość: Xanatos Re: Xanatos IP: *.acn.pl 29.12.02, 12:24
        Poza tym Xanatos mówi w trzeciej osobie, więc jest albo geniuszem, albo
        durniem.
        • Gość: fikuska Re: Xanatos IP: *.devs.futuro.pl 29.12.02, 12:37
          pytalam o opinie inne panie.
          chcesz wojne czy spotkanie?
          podaj maila to pogadamy
          • xanatos1 Re: Xanatos 29.12.02, 12:43
            Gość portalu: fikuska napisał(a):

            > pytalam o opinie inne panie.
            > chcesz wojne czy spotkanie?
            > podaj maila to pogadamy


            WOJNA!!! Żartuję :) Zalogowałem się, to i masz mojego maila.
            • Gość: Xanatos Re: Xanatos IP: *.acn.pl 29.12.02, 12:51
              xanatos1 napisał:

              > Gość portalu: fikuska napisał(a):
              >
              > > pytalam o opinie inne panie.
              > > chcesz wojne czy spotkanie?
              > > podaj maila to pogadamy
              >
              >
              > WOJNA!!! Żartuję :) Zalogowałem się, to i masz mojego maila.



              Nie przejmuj się mój Fikusiku (nie wątpię, że nie będziesz się przejmowała)
              jak nie odpiszę w najbliższych godzinach, bo niedługo idę na próbę :)
              • Gość: fikusik Re: Xanatos IP: *.devs.futuro.pl 29.12.02, 13:05
                juz napisalam
                • Gość: Xanatos Re: Xanatos IP: *.acn.pl 29.12.02, 13:12
                  Gość portalu: fikusik napisał(a):

                  > juz napisalam


                  Ja toże :) Co ja robię... Łamię zasady... Piękne kobiety łatwo łamią facetów.
                  Co za życie.
                  • Gość: fikuska Re: Xanatos IP: *.devs.futuro.pl 29.12.02, 13:20
                    ja juz wychodze bo nie chce by moje piekne oczka stracily blask od tego
                    komputera
                    odpisalam
                    powodzenia na probie
    • aankaa i Xanatos padł, ciekawe czy ziemia zadrżała 29.12.02, 14:20
      > Ja toże :) Co ja robię... Łamię zasady... Piękne kobiety łatwo łamią facetów.
      Co za życie.

      a miało być na ulicy, latem ...
      ech, te chłopy,
      nawet w internecie nie są stali :((
    • Gość: CLAUDIA Re: Jak byście się zachowały? IP: proxy / *.chello.pl 30.12.02, 01:13
      KIEDYS MNIE TO SPOTKALO.ODMOWILAM I UCIEKALM.POWOD:MIALAM JAKIES 16LAT, ON
      OKOLO 26.SPESZYLAM SIE,ON PEWNIE TEZ KIEDY ODMOWILAM.

      5 MIN POZNIEJ-ZALOWALAM.WIEM ,ZE WYMAGALO TO OD NIEGO NIE LADA ODWAGI.GDYBYM
      SPOTKALA GO JESZCZE RAZ ,INACZEJ BYM ZAREAGOWALA(POZYTYWNIE OCZYWISCIE).

      DO ODWAZNYCH SWIAT NALEZY.DZIEWCZYNY FAJNIE CZUJA SIE ,KIEDY SA PODRYWANE,JEST
      TO MILE UCZUCIE.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka