zblazowana1
02.05.06, 00:14
czytam czytam czytam i czasami oczom nie wierze
kobieta zakochuje sie w kims po jakims czasi okazuje sie że on jest żonay i
co? Ludzie krzycza ty nawina i huzia na nią
kobieta zwierza się że mąż ją olewa i że sprawdziła komórkę a tam smsy o
dziwnej treści o róznych pań. I co? Huzia na nią że nie szanuje czyjeś
prywatności
kobieta mówi: mój mąż mnie chyba zdradza. Ludzia na to: każdy kiedys zdradza,
nie ma wierności w związkach
czy sa jeszcze ludzie z zasadami? Czy najprotsze watrości nie mją juz dla
nikogo znaczenia. Jak ktoś jest wierny, uczciwy tzn że jest głupi i
niedostsowany?