Gość: anna IP: *.obn.olsztyn.pl 02.01.03, 10:43 Czy ktoś zetknął się z tym problemem? Wiem, że mozna je kupić z ogłoszenia w gazecie. Ale czy działają? A jeśli tak, to jakie mają skutki dla zdrowia? Napewno nie są obojętne. Proszę, napiszcie coś. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ja* Re: tabletki wczesnoporonne IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 02.01.03, 11:45 No pewnie ,ze nie są obojętne dla zdrowia- powoduja przecież śmierć. Ale nie Twoją, więc zapewne Cię to nie obchodzi Odpowiedz Link Zgłoś
melinek Re: tabletki wczesnoporonne 02.01.03, 12:35 Kilka dni temu temat byl walkowany w watku "Aborcja". W nim ktos dokladnie opisal ich dzialanie. W Polsce sa niedostepne, chyba ze w podziemiu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Re: tabletki wczesnoporonne IP: *.obn.olsztyn.pl 02.01.03, 12:49 dzięki! zaraz poszukam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Milka Re: tabletki wczesnoporonne IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.01.03, 12:52 Aniu, to jest chyba ten fragment wątku, o którym pisze Melinek Te pigulki niewolno samemu brac, tylko pod opieka lekarza. Sa trzy. Pierwsza zatrzymuje dalsze rozwijanie sie zarodka. Druga niszczy go, a trzecia pomaga w wydaleniu z macicy. Jest to troche bolesne i w klinice trzeba zostac 3 razy po okolo 6 godzin, bole maja byc podobne do boli przy okresie, tylko mocniejsze. Sama tego nie przezylam, gdy myslalam jednak ze jestem w ciazy zadzwonilam do kliniki by zapytac jakie sa mozliwosci. Kobieta mi dokladnie wszystko wyjasnila. Nie pytalam jednak w Polsce, w Polsce jest aborcja pewnie zabroniona. Pigulki mozna wziasc do 6 (chyba) tygodnia. Usunac (wysysanie zarodka z macicy) od 6 do 12 tygodnia. Sam zabieg trwa kolo 6 min., sam zabieg jest nie grozny, mozna dalej zajsc w ciaze. Wazne jest zeby po zabiegu okolo 4 tygodni nie dostac infekcji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Re: tabletki wczesnoporonne IP: *.obn.olsztyn.pl 02.01.03, 13:05 Nie mogę znaleźć. Kobieta z ogłoszenia mówiła, że to bezpieczne i mozna mieć potem dzieci. Ale wiadomo, że nie mozna jej ufać, przecież ona chce zarobić. Te 10 sztuk kosztuje 1300 zł. jest jeszcze trochę czasu. Moja koleżanka 2 lata temu zjadła jakieś tabletki i dostała okres, ale nie mam z nia kontaktu Odpowiedz Link Zgłoś
mike_mike Re: tabletki wczesnoporonne 02.01.03, 13:42 Gość portalu: ja* napisał(a): > No pewnie ,ze nie są obojętne dla zdrowia- powoduja przecież śmierć. Ale nie > Twoją, więc zapewne Cię to nie obchodzi O matko!! Znowu jakiś nawiedzony sekciarz.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Milka Re: tabletki wczesnoporonne IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.01.03, 13:58 Nie nawiedzony sekciarz, tylko fanatyczny, pojebany katolik, ich większość ma to niestety do siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
mike_mike Re: tabletki wczesnoporonne 02.01.03, 14:03 Gość portalu: Milka napisał(a): > Nie nawiedzony sekciarz, tylko fanatyczny, pojebany katolik, ich większość ma > to niestety do siebie. Jak zwał tak zwał... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Milka Re: tabletki wczesnoporonne IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.01.03, 14:10 W sumie racja, ale po prostu szału dostaję, kiedy widzę, jak wiara w jakąś abstrakcję potrafi kierować myśleniem i postępowaniem niektórych osób. Odpowiedz Link Zgłoś
mike_mike Re: tabletki wczesnoporonne 02.01.03, 14:16 Gość portalu: Milka napisał(a): > W sumie racja, ale po prostu szału dostaję, kiedy widzę, jak wiara w jakąś > abstrakcję potrafi kierować myśleniem i postępowaniem niektórych osób. To nie tyle wiara, co ukierunkowana wiara. Ukierunkowana, przez... no wiadomo.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Re: tabletki wczesnoporonne IP: *.obn.olsztyn.pl 02.01.03, 14:15 Ja nie zwracam uwagi na tego typu wypowiedzi. Podobno tak cięzko z tym żyć, jesli się usunie. Nie chodzi mi o filozofię tylko o czysto fizyczne zagrożenia dla organizmu młodej dziewczyny, jesli zażyje taki specyfik. Wszelkie za i przeciw (jesli w ogóle można tak to rozpatrywać) zostały już podjęte. Tylko ciągle nie mogę znależć tego wątku "aborcja". Może ktoś pamięta datę? Bo jakoś według tematu nie mogę się natknąć. Dziękuję Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Milka Re: tabletki wczesnoporonne IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.01.03, 14:31 To był wątek "Aborcja" na Forum "Kobieta" z 18-11-2002. Tyle że dyskutują tam bardziej właśnie z "filozoficznego" punktu widzenia, ale poczytaj sama. Jeśli masz problem ze znalezieniem tego wątku u góry ekranu jest "Wyszukiwarka", tam wpisujesz temat wątku i zaznaczasz szukanie w "temacie" wątku. A ja życzę ci powodzenia we wszystkim, cokolwiek zrobisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Re: tabletki wczesnoporonne IP: *.obn.olsztyn.pl 02.01.03, 14:56 Gość portalu: Milka napisał(a): > To był wątek "Aborcja" na Forum "Kobieta" z 18-11-2002. Tyle że dyskutują tam > bardziej właśnie z "filozoficznego" punktu widzenia, ale poczytaj sama. Jeśli > masz problem ze znalezieniem tego wątku u góry ekranu jest "Wyszukiwarka", tam > wpisujesz temat wątku i zaznaczasz szukanie w "temacie" wątku. A ja życzę ci > powodzenia we wszystkim, cokolwiek zrobisz. Dzięki serdeczne, naprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aska Re: tabletki wczesnoporonne IP: *.tele2.pl 02.01.03, 16:40 Szczerze mówiąc może jest to i przykre ale czasem życie pisze rózne scenariusze. Wcale nie żałuję, teraz jestem szczęśliwa matką. A co najważniejsze jest nas oboje rodziców. A wtedy byłabym sama Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja* Re: tabletki wczesnoporonne IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 05.01.03, 13:07 Milka, ale przynajmniej nie wulgarny jak Ty Odpowiedz Link Zgłoś
breza Re: tabletki wczesnoporonne 02.01.03, 16:50 Gość portalu: ja* napisał(a): > No pewnie ,ze nie są obojętne dla zdrowia- powoduja przecież śmierć. Ale nie > Twoją, więc zapewne Cię to nie obchodzi potepiasz, osadzasz, atakujesz, a nawet nie spytasz, czemu te pigulki potrzebne sa skad sie plod wzial czy zyciu matki nie zagrozi NIC nie wiesz, ale wydaje Ci sie, ze wiesz WSZYSTKO... pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lambic Re: tabletki wczesnoporonne IP: 217.153.22.* 02.01.03, 15:29 Co tu wiara ma do rzeczy? Śmierć to śmierć. Zabicie to zabicie. Wygoda to wygoda. Nie wiem o co tu chodzi z tą wiarą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Milka Re: tabletki wczesnoporonne IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.01.03, 15:33 I to są właśnie przysłowiowe klapki na oczach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lambic Re: tabletki wczesnoporonne IP: 217.153.22.* 02.01.03, 15:41 A możesz przejrzysciej? Co tu jest klapniętego? Mam nazywać zabójstwo wyzwoleniem? Czy może "porotem do stanu normalnego", "wstrzymaniem czasu", czy też "ponowne odzyskanie jednoty ontologicznej..."? To mi pachnie - nie wiedzieć czemu - retoryką w stylu "błędy i wypaczenia"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Milka Re: tabletki wczesnoporonne IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.01.03, 15:46 Ja nazwałabym tego typu zabójstwo wyborem mniejszego zła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lambic Re: tabletki wczesnoporonne IP: 217.153.22.* 02.01.03, 15:54 Tutaj chwieje się podstawowa logika. Z jednej strony wagi mamy byt lub nie byt, z drugiej istotną zmianę stylu życia, pewną zmianę emocjonalną oraz swoiste - nawet czasem istotne - utrudnienia ekonomiczne. Więc zło mniejsze jest akurat z drugiej strony. I skoro przywołujesz aksjologię, to logiki powinnaś się trzymać. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milka Re: tabletki wczesnoporonne IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.01.03, 15:58 A te zmiany emocjonalne i utrudnienia ekonomiczne ciągnęłyby się potem do końca życia... Odpowiedz Link Zgłoś
mike_mike Re: tabletki wczesnoporonne 02.01.03, 15:55 Gość portalu: lambic napisał(a): > A możesz przejrzysciej? Co tu jest klapniętego? Mam nazywać zabójstwo > wyzwoleniem? Czy może "porotem do stanu normalnego", "wstrzymaniem czasu", czy > też "ponowne odzyskanie jednoty ontologicznej..."? To mi pachnie - nie wiedzieć > > czemu - retoryką w stylu "błędy i wypaczenia"... Problem polega na tym, ze zabójstwem jest aborcja tylko z katolickiego punktu widzenia, a ten jest tylko jednym z wielu na tę sprawę. Na świecie, oprócz katolików są też wyznawcy innych religii oraz ateiści. Ci wszyscy innowiercy maja prawo do własnego poglądu na tę sprawę. Katolicy nie mogą sobie rościć prawa do posiadania jedynie słusznej filozofii. Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: tabletki wczesnoporonne 02.01.03, 16:03 mike_mike napisał: > Problem polega na tym, ze zabójstwem jest aborcja tylko > z katolickiego punktu widzenia, a ten jest tylko jednym > z wielu na tę sprawę. aborcja jest zabojstwem dla *wszystkich*, ktorzy uwazaja, ze zycie zaczyna sie od polaczenia plemnika z komorka jajowa, a nie dla katolikow. o ile wiem, katolicki poglad na ta sprawe tez ewoluowal, np wg sw, augustyna dusza "wchodzila w cialo" ok 12 tygodnia i przed tym czasem z aborcja wszystko bylo w porzadku... poza tym mam wrazenie, ze istnieja inne swiatopoglady/religie/filozofie, ktore uwazaja zycie za "swiete od poczecia". tak wiec takie gadanie, jak Twoje powyzej, pachnie mi wpychaniem wszedzie swej niecheci do katolicyzmu, a nie racjonalna argumentacja... Odpowiedz Link Zgłoś
mike_mike Re: tabletki wczesnoporonne 02.01.03, 16:46 sagan2 napisała: > mike_mike napisał: > > > > Problem polega na tym, ze zabójstwem jest aborcja tylko > > z katolickiego punktu widzenia, a ten jest tylko jednym > > z wielu na tę sprawę. > > aborcja jest zabojstwem dla *wszystkich*, ktorzy uwazaja, > ze zycie zaczyna sie od polaczenia plemnika z komorka > jajowa, a nie dla katolikow. > o ile wiem, katolicki poglad na ta sprawe tez ewoluowal, > np wg sw, augustyna dusza "wchodzila w cialo" ok 12 > tygodnia i przed tym czasem z aborcja wszystko bylo w > porzadku... > poza tym mam wrazenie, ze istnieja inne > swiatopoglady/religie/filozofie, ktore uwazaja zycie za > "swiete od poczecia". > > tak wiec takie gadanie, jak Twoje powyzej, pachnie mi > wpychaniem wszedzie swej niecheci do katolicyzmu, a nie > racjonalna argumentacja... Ech, OK, pewnie są i inne religie i światopoglądy według któreych aborcja jest zabójstwem. Nie zmienia to wcale tego co napisałem - nie mają monopolu na wiedzę. A skoro piszesz o światopoglądzie mówiącym o tym, że życie zaczyna się od połaczenia jaja z plemnikiem, to zdefiniuj jeszcze pojęcie życia. Bo rozumiem, że nie chodzi Ci o życie w sensie biologicznym - inaczej nie napisałebyś cyt. "uwazaja, ze zycie zaczyna sie od polaczenia plemnika z komorka jajowa" - W sensie fizjologicznym nie ma miejsca oczywiście na to co "ludzie uważają". Jak rozumiem, z tego co napisałeś - o fakcie, czy jakiś byt jest niezależną formą żywą, czy też jak w opisywanym przypadku częścią ciała kobiety - decyduje pogląd pewnej grupy ludzi, tak? Czy (idąc dalej tym tropem) uważasz, że prawdziwość praw fizyki, na których opiera się ten świat, jest zalezna od poglądu tej czy innej grupy ludzi? Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: tabletki wczesnoporonne 02.01.03, 17:37 mike_mike napisał: > Ech, OK, pewnie są i inne religie i światopoglądy > według któreych aborcja jest zabójstwem. Nie zmienia to > wcale tego co napisałem - nie mają monopolu na wiedzę. tak samo, jak nie maja monopolu na wiedze ci, ktorzy uwazaja, ze plod do 12 tygodnia to nie czlowiek jeszcze, wiec mozna "dokonac aborcji"/zabic, prawda? dlatego wlasnie drazni mnie takie walenie na oslep w tych, ktorzy sie z naszym swiatopogladem nie zgadzaja (w tym wypadku w katolikow). nawet jesli sie nie do konca wiec w kogo i za co sie wali... > A skoro piszesz o światopoglądzie mówiącym o tym, że > życie zaczyna się od połaczenia jaja z plemnikiem, to > zdefiniuj jeszcze pojęcie życia. no ale wlasnie w tej definicji jest caly problem przeciez. rowniez z aborcja. gdyby istniala dobra, sprawdzona, odideoligizowana definicja zycia i czlowieczenstwa, to nie byloby problemu z uznaniem, kiedy aborcja jest zabojstwem, a kiedy nie... czy zycie/czlowieczenstwo=istnienie swiadomosci? wtedy do ok 12 tygodnia aborcja jest ok, bo wlasnie wtedy zaczyna dzialac pien mozgu, powszechnie uznawany za "poczatek swiadomosci". czy wystarczy, aby zarodek byl zywy i ulegal podzialom, by byl juz czlowiekiem? wtedy aborcja *nigdy* nie ma szans, bo jest zabiciem *czlowieka* naukowo mozna dokladnie stwierdzic, kiedy *cos* (czlowieczenstwo na przyklad) sie zaczyna, gdy wiadomo, jak to *cos* definiujemy. gdy brak definicji - co ma nauka stwierdzac??? > Bo rozumiem, że nie chodzi Ci o życie w sensie > biologicznym a co Ty rozumiesz pod pojeciem: zycie w sensie biologicznym? czy jest ono jednoznaczne z czlowieczenstwem? > Jak rozumiem, z tego co napisałeś - o fakcie, czy jakiś > byt jest niezależną formą żywą, czy też jak w > opisywanym przypadku częścią ciała kobiety - decyduje > pogląd pewnej grupy ludzi, tak? nie. chcialam napisac, ze poniewaz brak "jedynej i prawdziwej" definicji zycia i czlowieczenstwa, wiec kazdy swiatopoglad/filozofia/religia jakas definicje przyjmuje. i te definicje sie roznia. co nie oznacza, ze ktorakolwiek z nich jest prawdziwa... > Czy (idąc dalej tym tropem) uważasz, że prawdziwość > praw fizyki, na których opiera się ten świat, jest > zalezna od poglądu tej czy innej grupy ludzi? nie. prawa fizyki manifestuja sie w "zdarzeniach". zdarzenia te sa obserwowalne i opisywalne. zdarzenia te sa niezalezne od swiatopogladu. ale najpierw musimy wprowadzic *definicje* zdarzen. wprowadzajac rozne definicje dostaniem rozne wyniki. dlatego w nauce/fizyce tak wazny jest zbior podstawowych definicji. gdy sie je juz ustali, swiatopoglad nie ma znaczenia. tylko, ze sa sprawy, w ktorych *brak* definicji lub istniejace definicje roznia sie, poniewaz pochodza lub opieraja sie na swiatopogladzie. gdyby istniala ta wspominana przeze mnie definicja czlowieczenstwa, to nie byloby problemu z ustaleniem, co jest czlowiekiem, a co nie. Odpowiedz Link Zgłoś
mike_mike Re: tabletki wczesnoporonne 03.01.03, 09:09 sagan2 napisała: > mike_mike napisał: > > > Ech, OK, pewnie są i inne religie i światopoglądy > > według któreych aborcja jest zabójstwem. Nie zmienia to > > wcale tego co napisałem - nie mają monopolu na wiedzę. > > tak samo, jak nie maja monopolu na wiedze ci, ktorzy > uwazaja, ze plod do 12 tygodnia to nie czlowiek jeszcze, > wiec mozna "dokonac aborcji"/zabic, prawda? > dlatego wlasnie drazni mnie takie walenie na oslep w > tych, ktorzy sie z naszym swiatopogladem nie zgadzaja (w > tym wypadku w katolikow). nawet jesli sie nie do konca > wiec w kogo i za co sie wali... Skor Wy i My nie mamy monopolu na tę wiedzę, to mam dobrą propozycję. Odczepcie Wy się od nas, pozwólcie postępować według własnych reguł, a my nie będziemy mieć do Was żalu, że postepujecie zgodnie z własnymi. Przestańcie walić na oślep w nas, a my przestaniemy zajmować się Wami. Uważacie aborcję za morderstwo, proszę bardzo - nie róbcie tego. Nie chcecie oglądać pornosów - nie oglądajcie, używać środków antykoncepcyjnych - nie używajcie, ale nie wmawiajcie ludziom o innych światopoglądach, że muszą postępować w zgodzie z Waszym. > > a co Ty rozumiesz pod pojeciem: zycie w sensie > biologicznym? > czy jest ono jednoznaczne z czlowieczenstwem? Wybacz, ale to bełkot, małpa też żyje - a to oznacza człowieczeństwo? > > Jak rozumiem, z tego co napisałeś - o fakcie, czy jakiś > > byt jest niezależną formą żywą, czy też jak w > > opisywanym przypadku częścią ciała kobiety - decyduje > > pogląd pewnej grupy ludzi, tak? > > nie. chcialam napisac, ze poniewaz brak "jedynej i > prawdziwej" definicji zycia i czlowieczenstwa, wiec kazdy > swiatopoglad/filozofia/religia jakas definicje przyjmuje. > i te definicje sie roznia. co nie oznacza, ze > ktorakolwiek z nich jest prawdziwa... Zaczynasz coś rozumieć... > > Czy (idąc dalej tym tropem) uważasz, że prawdziwość > > praw fizyki, na których opiera się ten świat, jest > > zalezna od poglądu tej czy innej grupy ludzi? > > nie. prawa fizyki manifestuja sie w "zdarzeniach". > zdarzenia te sa obserwowalne i opisywalne. zdarzenia te > sa niezalezne od swiatopogladu. > ale najpierw musimy wprowadzic *definicje* zdarzen. > wprowadzajac rozne definicje dostaniem rozne wyniki. > dlatego w nauce/fizyce tak wazny jest zbior podstawowych > definicji. gdy sie je juz ustali, swiatopoglad nie ma > znaczenia. > tylko, ze sa sprawy, w ktorych *brak* definicji lub > istniejace definicje roznia sie, poniewaz pochodza lub > opieraja sie na swiatopogladzie. > gdyby istniala ta wspominana przeze mnie definicja > czlowieczenstwa, to nie byloby problemu z ustaleniem, co > jest czlowiekiem, a co nie. A więc jak sam widzisz, jeżeli mówisz, że aborcja to morderstwo, mówisz bzdurę dopóki nie zdefiniujesz ww. pojęć. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: tabletki wczesnoporonne 03.01.03, 11:10 mike_mike napisał: > Skor Wy i My nie mamy monopolu na tę wiedzę, to mam > dobrą propozycję. widze, ze bardzo ladnie podzieliles juz swiat na "my" i "wy" i mnie zapakowales do "wy". nic, ale to *nic* o mnie nie wiedzac, poza tym, ze nie podoba mi sie Twoje walenie katolikow na odlew. w brzydki sposob i w dodatku podajac *nieprawdziwe* informacje. i Ty smiesz zarzucac katolikom, ze wpadaja w schematy myslowe?... > Odczepcie Wy się od nas, pozwólcie postępować według > własnych reguł, a my nie będziemy mieć do Was żalu, że > postepujecie zgodnie z własnymi. a kto Cie zmusza do postepowania zgodnie z "naszymi" regulami??? o ile wiem, polska jest panstwem swieckim i demokratycznym. mniejszosc musi albo "poddac" sie woli wiekszosci albo "wywalczyc" wiekszosc... zwroc rowniez uwage, ze wcale nie twierdze, iz uwazam ustawe antyaborcyjna za sluszna. mowie tylko, ze zostala ona opracowana i przyjeta przez parlament wybrany w *demokratycznych* wyborach. mozemy winic co najwyzej sami siebie... ale to oznaczaloby, ze "my" tez jestesmy winni, a to przeciez niemozliwe, czyz nie?... i jeszcze jedno. jest *wolnosc slowa*. wiec dopoki nie jest lamana konstytucja ani prawa czlowieka, *kazdy* ma prawo mowic o swoim swiatopogladzie, o tym czy uwaza aborcje za sluszna czy nie, tak samo z pornosami czy srodkami antykoncepcyjnymi. czyzbys chcial wprowadzic cenzure?... co i komu wolno mowic?... gratuluje. zawsze mozna *nie* sluchac, wolna wola. > > a co Ty rozumiesz pod pojeciem: zycie w sensie > > biologicznym? > > czy jest ono jednoznaczne z czlowieczenstwem? > > Wybacz, ale to bełkot, małpa też żyje - a to oznacza > człowieczeństwo? belkot? to *CO* oznacza czlowieczenstwo??? wlasnie o ta definicje sie rozchodzi, nie rozumiesz??? niektore religie czy filozofie uwazaja, ze czlowieczenstwo zaczyna sie od *poczecia*. niektore, ze, np. od rozpoczecia aktywnosci przez pien mozgu. kto ma racje??? jestes w stanie odpowiedziec na to pytanie? jesli nie, to nie potepiaj innych. daj im w spokoju wyznawac wlasne poglady. oczywiscie "ciekawie" robi sie dopiero, gdy ktos chce te poglady przelozyc na prawo. ale znowu - demokracja, poglady wiekszosci, te sprawy... jak inaczej wyobrazasz sobie podjecie decyzji w demokratycznym kraju, jesli nie przez "wole wiekszosci"? z drugiej strony mozna argumentowac tak: skoro *nie wiemy*, kiedy zaczyna sie czlowieczenstwo, czy nie najbezpieczniej jest przyjac, ze zaczyna sie od pierwszego mozliwego momentu? a takim momentem jest poczecie. to nie jest zaden belkot religijny, uprzedzam, zwykly rachunek "strat i zyzkow". gdy nie wiesz, kiedy odjezdza Twoj pociag dokladnie, a *musisz* zdarzyc, czyz nie masz marginesu czasu??? > > nie. chcialam napisac, ze poniewaz brak "jedynej i > > prawdziwej" definicji zycia i czlowieczenstwa, wiec > > kazdy swiatopoglad/filozofia/religia jakas definicje > > przyjmuje. i te definicje sie roznia. co nie oznacza, > > ze ktorakolwiek z nich jest prawdziwa... > > Zaczynasz coś rozumieć... nie, rybko. ja to zrozumialam juz dawno. ale Ty najwyrazniej dopiero zaczynasz... skoro nie ma "dobrej" definicji, to nie mozesz potepiac "mojej". mozesz *wierzyc*, ze Twoja jest prawdziwa, ale *wara* Ci od mojej. dopiero jak nauczysz sie tolerowac, ze inni maja *inne* zdanie, bedzie mozna dyskutowac racjonalnie dalej. > A więc jak sam widzisz, jeżeli mówisz, że aborcja to > morderstwo, mówisz bzdurę dopóki nie zdefiniujesz ww. > pojęć. po pierwsze: *ja* nigdzie w swoim poscie nie powiedzialam we wlasnym imieniu "aborcja to morderstwo". no ale jakze latwo zapakowac kogos do sloika z napisem "wrog", prawda?... po drugie: kosciol katolicki zawsze twierdzi, ze *poniewaz* czlowiek jest czlowiekiem *od poczecia*, dlatego *aborcja jest morderstwem*. czyli kosciol *definiuje* pojecie "czlowieczenstwo" - wg tej definicji aborcja *jest* morderstwem, czy chcesz tego czy nie. tak wiec nie gada zadnych bzdur! problemem wcale nie jest ciag myslowy: definiujemy "cos" jako czlowieka - zabijamy to "cos" (co zdefiniowalismy jako czlowieka) - jestesmy mordercami. problemem jest poczatek - *definicja* co jest czlowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
mike_mike Re: tabletki wczesnoporonne 03.01.03, 11:20 sagan2 napisała: > mike_mike napisał: > > > > Skor Wy i My nie mamy monopolu na tę wiedzę, to mam > > dobrą propozycję. > > widze, ze bardzo ladnie podzieliles juz swiat na "my" i > "wy" i mnie zapakowales do "wy". nic, ale to *nic* o mnie Sam zakwalifikowałeś się do "wy" we wcześniejszym poscie - przeczytaj je uważnie. > > Odczepcie Wy się od nas, pozwólcie postępować według > > własnych reguł, a my nie będziemy mieć do Was żalu, że > > postepujecie zgodnie z własnymi. > > a kto Cie zmusza do postepowania zgodnie z "naszymi" > regulami??? o ile wiem, polska jest panstwem swieckim i Oj, zmuszają, zmuszają - szkoda czasu na rozpisywanie się na ten temat, który nawiasem mówiąc jest już trochę nudnawy. A co powiesz o zakazie aborcji - to jest właśnie przykład zmuszania do postępowania zgodnego z regułami kościelnymi... > demokratycznym. mniejszosc musi albo "poddac" sie woli > wiekszosci albo "wywalczyc" wiekszosc... Mylisz demokracje z oligarchią wiekszości. W demoracji, muszą też być uszanowane racje mniejszości. > zwroc rowniez uwage, ze wcale nie twierdze, iz uwazam > ustawe antyaborcyjna za sluszna. mowie tylko, ze zostala > ona opracowana i przyjeta przez parlament wybrany w > *demokratycznych* wyborach. mozemy winic co najwyzej sami > siebie... ale to oznaczaloby, ze "my" tez jestesmy winni, > a to przeciez niemozliwe, czyz nie?... Znowu bełkot - ale o polityce nie gadam. > i jeszcze jedno. > jest *wolnosc slowa*. wiec dopoki nie jest lamana > konstytucja ani prawa czlowieka, *kazdy* ma prawo mowic o > swoim swiatopogladzie, o tym czy uwaza aborcje za sluszna > czy nie, tak samo z pornosami czy srodkami > antykoncepcyjnymi. > czyzbys chcial wprowadzic cenzure?... co i komu wolno > mowic?... gratuluje. > zawsze mozna *nie* sluchac, wolna wola. Ależ gadaj sobie co chcesz. Nie cierpię takich tasiemcowych postów, nie chce mi się do końca czytać. Chcesz sobie pokrzykiwać przeciwko aborcji, zgoda rób to. Twój problem. Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: tabletki wczesnoporonne 03.01.03, 11:24 mike_mike napisał: > Nie cierpię takich tasiemcowych postów, nie chce mi się > do końca czytać. Chcesz sobie pokrzykiwać przeciwko > aborcji, zgoda rób to. Twój problem. no oczywiscie. latwiej napisac "katolicy do gazu" niz poprowadzic rozsadna rozmowe. no i *krocej*!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mike_mike Re: tabletki wczesnoporonne 03.01.03, 11:30 sagan2 napisała: > mike_mike napisał: > > > > Nie cierpię takich tasiemcowych postów, nie chce mi się > > do końca czytać. Chcesz sobie pokrzykiwać przeciwko > > aborcji, zgoda rób to. Twój problem. > > no oczywiscie. latwiej napisac "katolicy do gazu" niz > poprowadzic rozsadna rozmowe. no i *krocej*!!! Nie, nikogo do gazu. Jak sobie spojrzysz na historię ostatnich 1000 lat, to właśnie chrześcijanie posyłali ludzi do gazu, ups przepraszam na stosu, torturowali, mordowali w imię wiary. Nie mam nic przeciw katolikom (sam nim w końcu jestem), ani nic przeciwko jakimkolwiek innym wyznaniom (przeciw raelianom też nic). Natomiast jestem przeciwny wtrącaniu tzw. spraw duchowych w codzienne życie. Jeżeli według Ciebie antykoncepcja jest grzechem - nie stosuj jej, to Twój problem - ale niedopuszczalne jest to co w Polsce się dzieje - próby utrudnienia dostępu do antykncepcji dla wszyskich - to przykład. Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: tabletki wczesnoporonne 03.01.03, 11:47 mike_mike napisał: > Nie, nikogo do gazu. Jak sobie spojrzysz na historię > ostatnich 1000 lat, to właśnie chrześcijanie posyłali > ludzi do gazu, ups przepraszam na stosu, torturowali, > mordowali w imię wiary. wystarczy spojrzec na ostatnie 100 lat, zeby zobaczyc kto kogo do gazu... i bynajmniej nie z pobudek religijnych... czlowiek to drapiezne zwierze, zgadzam sie, ze za duzo okrucienstwa wszedzie. > Natomiast jestem przeciwny wtrącaniu tzw. spraw > duchowych w codzienne życie. alez to jest przeciez "zywy cel" wiary - uczy *jak* zyc. jak ma to robic bez wtracania sie. uwazam, ze wiara ma prawo "instuowac", ale *wyznawcow*. moze przemawiac do wszystkich, ale nie moze zmuszac. a w polsce to wyglada inaczej, to fakt. ale na pewno nie pomoze warczenie na wszystkich, ktorzy przemawiaja zgodnie ze swoja wiara. > Jeżeli według Ciebie antykoncepcja jest grzechem - nie > stosuj jej, to Twój problem - ale niedopuszczalne jest > to co w Polsce się dzieje - próby utrudnienia dostępu > do antykncepcji dla wszyskich - to przykład. tak, to *jest* niedopuszczalne. calkowicie sie z Toba zgadzam. moze Cie zdziwie, ale jestem zdecydowanie przeciwko aborcji ORAZ przecikwo ustawie antyaborcyjnej. to pierwsze, poniewaz wierze, ze zycie zaczyna sie od poczecia. to drugie, poniewaz uznaje prawo innych do odmiennej *wiary*. z drugiej strony rozumiem tez (choc moze trudno to zaakceptowac), ze kosciol, ktory ma swoje wierzenia, pragnie ta wiare zaszczepic we wszystkich. tylko, wg mnie, bardzo zle sie do tego zabiera. ale to juz inna historia. PS. nie za dlugo?... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mike_mike Re: tabletki wczesnoporonne 03.01.03, 12:09 sagan2 napisała: Nareszcie zgodziliśmy się ze sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: tabletki wczesnoporonne 03.01.03, 12:13 mike_mike napisał: > Nareszcie zgodziliśmy się ze sobą. dodam jeszcze, ze absolutnie nie jestem za "bezwarunkowa" aborcja, tzn - kto i kiedy chce. uwazam, ze powinno byc jakies dobre doradztwo, spoleczne, psychologiczne, religijne, najlepiej wszystko naraz i dopiero po uzyskaniu specjalnego "certyfikatu" powinno sie na aborcje zezwalac. zeby przypadkiem nie stala sie ona srodkiem antykoncepcyjnym. cos takiego (doradztwo) bylo w niemczech, rowniez w kosciolach katolickich, dopoki papiez im tego nie zabronil... Odpowiedz Link Zgłoś
mike_mike Re: tabletki wczesnoporonne 03.01.03, 12:17 sagan2 napisała: > mike_mike napisał: > > > Nareszcie zgodziliśmy się ze sobą. > > dodam jeszcze, ze absolutnie nie jestem za "bezwarunkowa" > aborcja, tzn - kto i kiedy chce. uwazam, ze powinno byc > jakies dobre doradztwo, spoleczne, psychologiczne, > religijne, najlepiej wszystko naraz i dopiero po > uzyskaniu specjalnego "certyfikatu" powinno sie na > aborcje zezwalac. zeby przypadkiem nie stala sie ona > srodkiem antykoncepcyjnym. > cos takiego (doradztwo) bylo w niemczech, rowniez w > kosciolach katolickich, dopoki papiez im tego nie > zabronil... W Niemczech w niektórych landach, był swojego czasu zakaz aborcji. Ludzie jeździli do Holandii. Skutek był taki, że kobiety wracjące do Niemiec, były na granicy przymusowo badane - na okoliczność przerwania ciązy. W rezultacie powoduje to tylko i wyłącznie poniżenie kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: tabletki wczesnoporonne 03.01.03, 12:24 mike_mike napisał: > W Niemczech w niektórych landach, był swojego czasu > zakaz aborcji. Ludzie jeździli do Holandii. Skutek był > taki, że kobiety wracjące do Niemiec, były na > granicy przymusowo badane - na okoliczność przerwania > ciązy. W rezultacie powoduje to tylko i wyłącznie > poniżenie kobiet. ale kiedy tak bylo? bo to co pisalam, to wiadomosci z polnocy niemiec z ostatnich lat. i zgadzam sie, ze to ponizajace dla kobiet :( ale rownie ponizajace sa proby zawladniecia tylko i wylacznie przez kobiety prawa do decydowania o aborcji. przeciez do tego trzeba dwojga. wiec niech oboje decyduja. oczywiscie poza przypadkami, gdy nie ma drugiego do decyzji (gwalt czy "zwiewka") Odpowiedz Link Zgłoś
mike_mike Re: tabletki wczesnoporonne 03.01.03, 12:28 sagan2 napisała: > mike_mike napisał: > > > > W Niemczech w niektórych landach, był swojego czasu > > zakaz aborcji. Ludzie jeździli do Holandii. Skutek był > > taki, że kobiety wracjące do Niemiec, były na > > granicy przymusowo badane - na okoliczność przerwania > > ciązy. W rezultacie powoduje to tylko i wyłącznie > > poniżenie kobiet. > > ale kiedy tak bylo? bo to co pisalam, to wiadomosci z > polnocy niemiec z ostatnich lat. > > i zgadzam sie, ze to ponizajace dla kobiet :( > ale rownie ponizajace sa proby zawladniecia tylko i > wylacznie przez kobiety prawa do decydowania o aborcji. > przeciez do tego trzeba dwojga. wiec niech oboje > decyduja. > oczywiscie poza przypadkami, gdy nie ma drugiego do > decyzji (gwalt czy "zwiewka") 10 lat temu. Tak, to racja, powinni decydować oboje, chociaż ja w takim przypadku pozostawiłbym decyzję kobiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: tabletki wczesnoporonne 03.01.03, 12:33 mike_mike napisał: > Tak, to racja, powinni decydować oboje, chociaż ja w > takim przypadku pozostawiłbym decyzję kobiecie. ale dlaczego? wprawdzie kobieta rodzi, ale rodzicami sa oboje! Odpowiedz Link Zgłoś
mike_mike Re: tabletki wczesnoporonne 03.01.03, 12:35 sagan2 napisała: > mike_mike napisał: > > > Tak, to racja, powinni decydować oboje, chociaż ja w > > takim przypadku pozostawiłbym decyzję kobiecie. > > ale dlaczego? wprawdzie kobieta rodzi, ale rodzicami sa > oboje! Może ucieczka przed odpowiedzialnością, a może dla tego, że to w gruncie żeczy i tak nie ma możliwości, żeby postąpiła zgodnie z moim zdaniem, jeśli nie będzie chciała... Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: tabletki wczesnoporonne 03.01.03, 12:46 mike_mike napisał: > Może ucieczka przed odpowiedzialnością, a może dla > tego, że to w gruncie żeczy i tak nie ma możliwości, > żeby postąpiła zgodnie z moim zdaniem, jeśli nie > będzie chciała... jesli ucieczka przed odpowiedzialnoscia, to brzydko... a jesli chodzi o "zrobi co chce", to przeciez mozna to uregulowac prawnie. niewyobrazalna wydaje mi sie sytuacja, kiedy para "robi" dziecko, kobieta go nie chce i chce usunac, za to tatus zgadza sie podjac wszelka odpowiedzialnosc za dziecko po porodzie (tzn zajac sie nim samotnie), a kobieta i tak usuwa. wg mnie to szczyt braku odpowiedzialnosci, egoizmu i zle pojetej "wolnej woli" Odpowiedz Link Zgłoś
mike_mike Re: tabletki wczesnoporonne 03.01.03, 13:00 sagan2 napisała: > mike_mike napisał: > > > > Może ucieczka przed odpowiedzialnością, a może dla > > tego, że to w gruncie żeczy i tak nie ma możliwości, > > żeby postąpiła zgodnie z moim zdaniem, jeśli nie > > będzie chciała... > > jesli ucieczka przed odpowiedzialnoscia, to brzydko... > a jesli chodzi o "zrobi co chce", to przeciez mozna to > uregulowac prawnie. niewyobrazalna wydaje mi sie > sytuacja, kiedy para "robi" dziecko, kobieta go nie chce > i chce usunac, za to tatus zgadza sie podjac wszelka > odpowiedzialnosc za dziecko po porodzie (tzn zajac sie > nim samotnie), a kobieta i tak usuwa. wg mnie to szczyt > braku odpowiedzialnosci, egoizmu i zle pojetej "wolnej > woli" A kto lubi przejmować na swoje barki odpowiedzialność? Miałem na myśli raczej sytuację, kiedy ciąża zargraża matce, albo, dzicko ma urodzić sie obarczone poważną wadą genetyczną... A co w sytuacji odwrotnej - kiedy tatuś chce usunięcia ciąży a mamusia nie? Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: tabletki wczesnoporonne 03.01.03, 13:07 mike_mike napisał: > Miałem na myśli raczej sytuację, kiedy ciąża zargraża > matce, albo, dzicko ma urodzić sie obarczone poważną > wadą genetyczną... to sa bardzo trudne przypadki, zgadzam sie. ale tym bardziej takim ludziom potrzebna jest pomoc w podjeciu decyzji. najlepiej wspolnej. jesli ciaza zagraza matce, dalabym jej wieksze prawo decyzji. jesli dziecko ma wady genetyczne - wciaz powinni decydowac oboje rodzicow. ten, ktory sie dziecka "wyprze" placi alimenty temu, kto sie zgodzil podjac wyzwanie i dziecko wychowywac > A co w sytuacji odwrotnej - kiedy tatuś chce usunięcia > ciąży a mamusia nie? mamusia rodzi i wychowuje, a tatus placi alimenty. tak samo, jak w sytuacji odwrotnej - wtedy mamusia placi alimenty. do poczecia dziecka trzeba dwojga, wiec i odpowiedzialnosc spada na oboje. jesli ktos nie jest swiadom swojej odpowiedzialnosci, to nie powinien podejmowac wspolzycia. jak myslisz, ile dzieci rodzi sie ze wspolzycia, gdy *oboje* sie zabezpieczaja w najlepszy mozliwy sposob?... a ile z glupoty? (mam na mysli ciaze nie planowane) Odpowiedz Link Zgłoś
mike_mike Re: tabletki wczesnoporonne 03.01.03, 13:14 sagan2 napisała: > mike_mike napisał: > > mamusia rodzi i wychowuje, a tatus placi alimenty. > tak samo, jak w sytuacji odwrotnej - wtedy mamusia placi > alimenty. > do poczecia dziecka trzeba dwojga, wiec i > odpowiedzialnosc spada na oboje. jesli ktos nie jest > swiadom swojej odpowiedzialnosci, to nie powinien > podejmowac wspolzycia. > jak myslisz, ile dzieci rodzi sie ze wspolzycia, gdy > *oboje* sie zabezpieczaja w najlepszy mozliwy sposob?... > a ile z glupoty? (mam na mysli ciaze nie planowane) Jak by Ci to powiedzieć. Gdy "podejmuje się współżycie", z reguły, decyduje nie odpowiedzialność... ale troszkę inne mechanizmy. Bardzo trudno jest się powstrzymać.... Nie myśli się wtedy o ew. skutkach. Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: tabletki wczesnoporonne 03.01.03, 13:21 mike_mike napisał: > Jak by Ci to powiedzieć. Gdy "podejmuje się > współżycie", z reguły, decyduje nie odpowiedzialność... > ale troszkę inne mechanizmy. Bardzo trudno jest się > powstrzymać.... Nie myśli się wtedy o ew. skutkach. no jak by Ci to powiedziec... jesli sie nie mysli, to trzeba potem zagryzc zeby i placic za swoja glupote (brak myslenia). a nie udawac sie na zabieg... Odpowiedz Link Zgłoś
mike_mike Re: tabletki wczesnoporonne 03.01.03, 13:24 sagan2 napisała: > mike_mike napisał: > > > > Jak by Ci to powiedzieć. Gdy "podejmuje się > > współżycie", z reguły, decyduje nie odpowiedzialność... > > ale troszkę inne mechanizmy. Bardzo trudno jest się > > powstrzymać.... Nie myśli się wtedy o ew. skutkach. > > no jak by Ci to powiedziec... jesli sie nie mysli, to > trzeba potem zagryzc zeby i placic za swoja glupote (brak > myslenia). a nie udawac sie na zabieg... Racja. A tak niestety człowiek (jak kade zwierze) jest skonstruowany - w tych sytuacjach się nie myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
winniepooh Re: tabletki wczesnoporonne 05.01.03, 20:52 sagan2 napisała: > mike_mike napisał: > > > > Problem polega na tym, ze zabójstwem jest aborcja tylko > > z katolickiego punktu widzenia, a ten jest tylko jednym > > z wielu na tę sprawę. > > aborcja jest zabojstwem dla *wszystkich*, ktorzy uwazaja, > ze zycie zaczyna sie od polaczenia plemnika z komorka > jajowa, a nie dla katolikow. > o ile wiem, katolicki poglad na ta sprawe tez ewoluowal, > np wg sw, augustyna dusza "wchodzila w cialo" ok 12 > tygodnia i przed tym czasem z aborcja wszystko bylo w > porzadku... ewoluował, czy błądził? > poza tym mam wrazenie, ze istnieja inne > swiatopoglady/religie/filozofie, ktore uwazaja zycie za > "swiete od poczecia". > > tak wiec takie gadanie, jak Twoje powyzej, pachnie mi > wpychaniem wszedzie swej niecheci do katolicyzmu, a nie > racjonalna argumentacja... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aska Re: tabletki wczesnoporonne IP: *.tele2.pl 02.01.03, 16:48 Gość portalu: lambic napisał(a): > Co tu wiara ma do rzeczy? Śmierć to śmierć. > Zabicie to zabicie. Wygoda to wygoda. Nie wiem o co tu chodzi z tą wiarą... Łatwo mówić kiedy sie samemu nie miało nigdy takiego problemu. Niestety czasem w życiu trzeba dokonać wyboru. To nasze życie i to my ponosimy za nie odpowiedzialność nie w danym momencie ale całym naszym przyszłym życiu dlatego czasem lepiej pozostać egoistą. Może to przykre i cie nie zadowoli ale wydaje mi sie że napewno słuszne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: tabletki wczesnoporonne IP: *.509.15.wu-wien.teleweb.at 02.01.03, 19:12 Czesc Anno, jezeli chcesz na ten temat cos wiecej´wiedziec to napisz mi maila na magdaww@hotmail.com Odpowiedz Link Zgłoś
winniepooh Re: tabletki wczesnoporonne 05.01.03, 20:49 Gość portalu: lambic napisał(a): > Co tu wiara ma do rzeczy? Śmierć to śmierć. > Zabicie to zabicie. Wygoda to wygoda. Nie wiem o co tu chodzi z tą wiarą... świetny tekst! wiecej, więcej takich skeczy, no bo przecież Allah to Allah, o co chodzi z tą wiarą? Odpowiedz Link Zgłoś