co myśleć?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.03, 09:55
znalazłam się w typowej bądź nietypowej sytuacji. Chodzi mianowicie o to, że
miesiąc temu odszedł odemnie mój mężczyzna. Nie będę wdawała się w szczegóły
po co i dlaczego. Fakt, jest faktem, że oboje wiemy, czujemy, że bardzo się
kochamy, także zeszliśmy się. On uważa, że jestem jedyna, najważniejsza itp.
ja w to wczesniej nie wierzyłam za bardzo, ale teraz chcę w to wierzyć. Wiem,
że miał jakieś przygody w tzw. międzyczasie, bo jedna z nich nawet wyznała mu
uczucie, którego odwzajemnić nie mógł ze względu na mnie. Chcemy być razem i
budować dalej naszą miłość. Pytanie mam takie jakie tak naprawdę mamy szansę
wg. was, czy byliście w podobnej sytuacji?. Wiemy już w czym tkwi problem, co
nas "zabiło". Pragniemy siebie poznawać itp. dalej.jest jeszcze jeden fakt,
że znalazłam przy łóżku zużytą prezerwatywę, nie powiedziałam, nie pokazałam
mu, ale jakoś tak mi dziwnie...chyba przysłowie - czego oczy nie widzą....w
tym wypadku sprawdza się. Mówić o tym, rozmawiać, czy dać spokój?

    • Gość: mario2 Re: co myśleć? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.01.03, 10:03
      nie wazne co myslec. Wazne by czynic to w ogole.
      Kiedys Breckauci spiewali:
      Glosem serca sie nie kieruj, tylko forsa w zyciu liczy sie.
      I to jest prawda. Od czasow Adama i Ewy swiatem rzadzi dupa
      Od czasow Fenicjan dodatkowo pieniadz.
      A milosc? Coz to jest?. Te lepkie podrygiwanie od czasu do czasu?
      Zastanow sie czy warto!
    • pajdeczka Re: co myśleć? 09.01.03, 10:11
      Jeśli Ci powiem, że nie warto, to mnie posłuchasz? Nie.
      • Gość: mario2 Re: co myśleć? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.01.03, 10:17
        Musze ci przyznac racje. Nie poslucha. Bo w koncu kto by byl taki glupi i Cie
        sluchal?
    • putka Re: co myśleć? 09.01.03, 10:29
      Marys i pajdeczka jak zwykle się przekomarzają bo tacy fajni już są, ale ja
      podejde do tego powaznie!Za mało szczegółow, to po pierwsze. po drugie
      zastanawiam sie gdzie masz oczy. Piszesz, że jestes najwazniejsza dla niego,
      gdyby tak było wiedziałabyś co oznacza ta prezerwatywa przy łóżku- tyle ,że
      poprzedniego dnia kochaliście się. jeżeli jednak ta prezerwatywa zuzyta została
      nie razem z tobą, to nad czym sie zastanawiasz?Nie daję szans na wasz związek,
      A coś o tym wiem jestem po rozwodzie. Szanuj sie dziewczyno, bo najważniejszy
      jest szacunek do samej siebie. Najgorzej kiedy człowiek przestaje się szanować,
      tracisz samoakceptację a to juz najlepsza droga do wariactwa.
      Pozdrowienia
      Putka
      • pajdeczka Sorry, Putka.... 09.01.03, 10:33
        .....ale z nikim się nie "przekomarzam", jak to wdzięcznie nazwałaś.



        putka napisała:

        > Marys i pajdeczka jak zwykle się przekomarzają bo tacy fajni już są, ale ja
        > podejde do tego powaznie!Za mało szczegółow, to po pierwsze. po drugie
        > zastanawiam sie gdzie masz oczy. Piszesz, że jestes najwazniejsza dla niego,
        > gdyby tak było wiedziałabyś co oznacza ta prezerwatywa przy łóżku- tyle ,że
        > poprzedniego dnia kochaliście się. jeżeli jednak ta prezerwatywa zuzyta
        została
        >
        > nie razem z tobą, to nad czym sie zastanawiasz?Nie daję szans na wasz
        związek,
        > A coś o tym wiem jestem po rozwodzie. Szanuj sie dziewczyno, bo najważniejszy
        > jest szacunek do samej siebie. Najgorzej kiedy człowiek przestaje się
        szanować,
        >
        > tracisz samoakceptację a to juz najlepsza droga do wariactwa.
        > Pozdrowienia
        > Putka
        • Gość: mario2 Re: Sorry, Putka.... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.01.03, 10:36
          nie mow, ze przylmujesz do wiadomosci to co ci mowie?
      • Gość: mario2 Re: co myśleć? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.01.03, 10:35
        no przeciez o tym pisalem w moim pierwszym poscie
    • Gość: świadoma Re: co myśleć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.03, 12:40
      słuchajcie, ja się radzę a to nie oznacza, że zrobie jak ktos mi powie.
      Wiadomo, że każdy robi jak sam czuje, ale chce wysłuchac opinii innych na ten
      temat, co tez czynię. Putka, nie bylismy razem jak kochał się z kimś innym,
      więc miał prawo robić co chce....ta prezerwatywa jest z tego okresu, ponieważ
      ja byłam wczoraj na rozmowie u niego pierwszy raz po przerwie naszej. Także to
      nie jest tak, żw wrócilismy do siebie a ja któregoś dnia to odkryłam, czy
      troszke wyjaśniłam. A dlaczego mówi, że jestem najwazniejsza, bo chce byc ze
      mną tak jak ja z nim, bo jest wartościowym czlowiekiem. Każdy mężczyzna to
      poli....
      • Gość: mario2 Re: co myśleć? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.01.03, 12:45
        polecam wizyte u psychologa, a moze wlasciwie u psychiatry. Myslisz lechyaczka,
        moze specjalista cos na to poradzi!
        • Gość: renia Re: co myśleć? IP: *.athens.access.acn.gr 09.01.03, 12:51
          Mario Ty to naprawde jakis niedoje.... jestes. Wszystko na swiecie kojarzy Ci
          sie z łechtaczka, gra w bilarda z rekami w kieszeniach, biciem konia, brudnymi
          majtkami (fetysz? ), a palcow wg ciebie uzywa sie jedynie do robienia sobie
          dobrze? Weż tak przeanalizuj co wypisujesz i moze kup sobie czytadła (jesli to
          jeszcze wydaja - moj brt pamietam kupowal sobie jak mu nieustająco stał). Albo
          sam idz do specjalisty.
          • Gość: mario2 Re: co myśleć? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.01.03, 13:17
            podgladalas brata, jak mu nieustannie stal? A moze sama bylas tego stanu rzeczy
            przyczyna? Baba ma problem. Wiesz jaki? Powiem Ci- jak nie ten, to kto mnie
            zechce? To jest cala prawda. Wszystko jedno jaki, byle w cipce pogmyral, a w
            przyplywie dobroci jakie dobre slowo rzekl. Ze zdradza i w chuja ja robi?
            Najlepiej przymknac oczy. A jak w oczy napluje, to powiedziec, ze deszcz pada.
            szacunku dla siebie troszku miec trzeba.
      • putka Re: co myśleć? 09.01.03, 12:53
        Gość portalu: świadoma napisał(a):

        >nie bylismy razem jak kochał się z kimś innym,
        > więc miał prawo robić co chce....

        Widzisz "świadoma" ja jestem z tych co są konserwatywne i wydaje mi się, że
        jeżeli facet kocha i Cię szanuje, a rozstaliscie sie miesiąc temu a on już
        kogoś miał,to dla mnie taka miłość nie jest prawdziwa. Długo po tobie nie
        rozpaczał, ale jeslli chcesz spróbować? OK twój ogródek. Tylko licz sie z tym,
        że kiedyś jak wam znowu coś nie wyjdzie, on znowu pocieszy sie w ramionach
        innej a Ty to nazwiesz zdradą! A czy wiesz jak boli zdrada??????
        Ja wiem , o mało nie znalazłam sie na tamtym świecie. Chcę Cie tylko uchronić
        przed cierpieniem. a decyzję i tak podejmiesz sama i wcale nie będziesz
        słuchała naszych rad. Po prostu dobrze z kimś pogadać, ale nie licz na to, że
        doradzę Ci bycie z takim facetem. Osobiście nic do niego nie mam. Pewnie ma
        kupę zalet.
        Pozdrówki
        Putka
        A dlaczego mówi, że jestem najwazniejsza, bo chce byc ze
        > mną tak jak ja z nim, bo jest wartościowym czlowiekiem. Każdy mężczyzna to
        > poli....
    • lalka74 Re: co myśleć? 09.01.03, 12:50
      jest bardzo trudno w takiej sytuacji odbudować związek. Ale jeśli obojgu wam
      zależy - to próbujcie. Coś jednak musiało się stać, skoro od miesiąca nie
      jestescie razem.
    • Gość: świadoma Re: co myśleć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.03, 14:41
      otóż nie nazwę Putka zdradą tego co nią nie jest. I wiem czym jest zdrada,
      jednak jeśli kogoś się kocha, to stara się również zrozumieć jego postępowanie.
      A niby dlaczego miał płakać?...jak się odchodzi, to nie po to żeby płakać i
      żałować. Nam ta rozłąka była potrzebna bo i ja pojęłam, że zależy mi na tym
      mężczyźnie i wcale nie jest tak mario, że nikt mnie poza nim nie chce. Po
      części nasz problem wyniknął z tego, że do mnie odezwał się mój były z którym
      byłam 7 lat i odeszłam od niego. Chciał, prosił, żebym wróciła po 5 letniej
      przerwie i to ja właśnie wybrałam mario. Także nie mam tu problemu. chciałam
      wysłuchać waszych opinii, ale wszyscy odpowiadacie chaotycznie (sorry) mało
      konstruktywnie. Nie zastanawiacie się gdyby to wam coś odmieniło się..tacy
      jesteście prawdziwi...i zawsze postepujecie moralnie. Otóż i ja przespałam się
      z kimś, w końcu byłam wolna....Miłość potrafi wybaczać....potrafi również
      przechodzić ciężkie próby. Powodzenia Wam życzęw idealizowaniu tego świata,
      któy nawet do tegto nie dąży...
      • pajdeczka Re: co myśleć? 09.01.03, 14:45
        Gość portalu: świadoma napisał(a):

        > otóż nie nazwę Putka zdradą tego co nią nie jest. I wiem czym jest zdrada,
        > jednak jeśli kogoś się kocha, to stara się również zrozumieć jego
        postępowanie.
        >
        > A niby dlaczego miał płakać?...jak się odchodzi, to nie po to żeby płakać i
        > żałować. Nam ta rozłąka była potrzebna bo i ja pojęłam, że zależy mi na tym
        > mężczyźnie i wcale nie jest tak mario, że nikt mnie poza nim nie chce. Po
        > części nasz problem wyniknął z tego, że do mnie odezwał się mój były z którym
        > byłam 7 lat i odeszłam od niego. Chciał, prosił, żebym wróciła po 5 letniej
        > przerwie i to ja właśnie wybrałam mario. Także nie mam tu problemu. chciałam
        > wysłuchać waszych opinii, ale wszyscy odpowiadacie chaotycznie (sorry) mało
        > konstruktywnie. Nie zastanawiacie się gdyby to wam coś odmieniło się..tacy
        > jesteście prawdziwi...i zawsze postepujecie moralnie. Otóż i ja przespałam
        się
        > z kimś, w końcu byłam wolna....Miłość potrafi wybaczać....potrafi również
        > przechodzić ciężkie próby. Powodzenia Wam życzęw idealizowaniu tego świata,
        > któy nawet do tegto nie dąży...

        No więc przeżyłam powrót "narzeczonego marnotrawnego" i teraz tego żałuję.
        Zapytałam Cię o coś wcześnie, ale nie chciało Ci się odpowiedzić. To co Ci
        miałam więcej napisać? Może to , że wyjątki potwierdzają regułę, a może to , że
        nie ma reguł? To jest Twoje życie. Twój wybór.
        • Gość: świadoma do pajdeczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.03, 15:03
          sorry pajdeczko ale nie zadałaś mi wcześniej żadnego pytania albo ja nie
          zauważyłam go, za co z góry przepraszam. Zapytałaś jedynie nad czym się
          zastanawiam, ale bardziej chyba to było stwierdzenie w kontekście całego
          zdania.
    • Gość: świadoma Re: co myśleć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.03, 15:06
      poza ty, to my-kobiety rozpuszczamy mężczyzn, bo w końcu za słoniami oni nie
      sypiają tylko z jakąś "drugą" i tak naprawdę to współczuję tym kobietom a nie
      sobie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja