sekundkaa
30.05.06, 16:31
Mam 23 lata, pracuje i studiuje. Mieszkam sama z Mamą. Wczoraj zrobiła mi
awanture o poźny powrót do domu. W niedziele wróciłam do domu ok 23.00
ponieważ razem ze znajomymi pojechalismy do kina. Wczoraj czyli kolejny dzień
wróciłam o 24.00 ponieważ koleżanka wieczorem poprosiła o pomoc w farbowaniu
włosów więc poszłam. Wracając usłyszałam, że włócze się po knajpach
niewiadomo z kim, nie wiadomo co robie i że koleżanke sobie wymysliłam!
Gdziekolwiek nie wyjde np. po notatki do koleżanki słysze odrazu..."gdzie już
idziesz"? Czuje się jak jakiś 16-letni gó..arz. Czy Wy też tak macie z
rodzicami? czy wiecznie macie awantury o wyjscia? Nie robie nic złego. NIkt z
moich zajomych nie ma takich problemów wręcz przeciwnie rodzice pytają z
uśmiechem " jak było?, fajnie się bawiliście?" a u mnie? Wracam do domu
zastanawiając się co usłysze:( Jak to jest u Was?