trypel
05.06.06, 15:33
W sumie niby gdzie mam zapytać :)
Ona i on po 30. Oboje po jakiś przejściach. Znają się od pół roku a od 2
miesięcy spedzają ze sobą kupę czasu, weekendy, w tygodniu wspólne kolacje,
kino itp... świetnie się dogadują, mają podobne zainteresowania, cele,
marzenia... On zaczyna się angażować coraz bardziej a z jej strony przychodzi
sygnał że to tylko przyjaźń i że jest wspaniale ale nic więcej. I oczywiście
dalej się spotykają, rozmawiają, spędzają większość wolnego czasu. I cholera
ja tego w ogóle nie rozumiem. O co chodzi? Ew. o co może chodzić? Czy jest
możliwe żeby naprawdę chodziło jej tylko o przyjaźń czy raczej boi się
angażować po poprzednich związkach? Nie wiem. A dziewczyna warta jest tego
żeby długo na nią poczekac...
Aha - może to w dzisiejszych czasach nienormalne ale żadnego sexu nie było
jeszcze :)
dzięki za ew. rady bo głupi już jestem totalnie