rozmowy w toku - antykoncepcja

IP: 62.233.154.* 22.01.03, 18:52
pani kościelna w czerwonym sweterku twierdzi, że metody naturalne są w 100%
skuteczne. dobre sobie. ktoś jeszcze ogląda ten program?
    • Gość: moboj Re: rozmowy w toku - antykoncepcja IP: 62.233.154.* 22.01.03, 18:56
      koleś w dresiku - ten na scenie - twierdzi, że zabezpieczenie jest tylko i
      wyłącznie sprawą kobiety. to dziwne twierdzenie. ja i mój facet płacimy po
      połowie za tabletki.
      • vortex Re: rozmowy w toku - antykoncepcja 22.01.03, 19:19
        kurde nie widziałem dziś :P niedawno koleś mówił że 9 letnia dziewczynka z
        zespołem down'a to nie człowiek :P
      • charissa Re: rozmowy w toku - antykoncepcja 22.01.03, 19:21
        moj sie tez doklada do pigulek, czasami- jak ja juz mam pusto na koncie, bo
        placi za wiele innych rzeczy i nie wymagam, zeby zawsze sie dokladal

        widzialam poczatek programu i tych dwoch panow wygladalo raczej na tepoli i
        niewyedukowanych bubkow. Kto w dzisiejszych czasach traktuje jeszcze stosunek
        przerwany jako forme antykoncepcji??? I zwala na kobiete cala odpowiedzialnosc!
        Przeciez my wiemy, ze nasi panowie sa inny, lepsi, czulsi, nasi kochani
    • Gość: moboj Re: rozmowy w toku - antykoncepcja IP: 62.233.154.* 22.01.03, 21:19
      ja w zasadzie nie oglądam takich programów, ale dzisiaj mnie temat zaintrygował
      i postanowiłam popatrzeć, kto się tak pojawi. sympatyczni i dość kompetentni
      byli ci lekarze, którzy tam się wypowiadali. aż spytam swojego lekarza o ten
      zastrzyk, który dostaje się raz na trzy miesiące.
      były też oczywiście panie "kościelne", ktore nauczają "ruletek watykańskich" -
      to jest bzdura, że kościół miesza się do takich spraw. antykoncepcja to intymna
      sprawa każdego z nas. no i lekarza, bo to on zaleca różne rzeczy z tym
      związane: badania, leki itp. no ale co ma do tego kościół? moja koleżanka miała
      nieszczęście chodzić na nauki przedmałżeńskie i pani, która wcale nie była
      lekarzem kazała jej przynieść wyniki badań od ginekologa i pomiary temperatury
      z ostatnich kilku miesięcy - oczywiście ona wcale takiej kościelnej metody nie
      stosowała, brała pigułaki, ale nawet gdyby bawiła się w te pomiary to chyba
      wyniki pokazuje się lekarzowi, a nie jakiejś kościelnej babce.
      no a ci dwaj kolesie? to dopiero postaci. jeden, co na dyskotece podrywa laski.
      drugi, uważający, że antykoncepcja to sprawa kobiety. to dopiero oszołom. jak
      już pisałam: ja i mój facet dzielimy po połowie koszty wizyty u lekarza i
      koszty tabletek. i to jest normalne i tak powinno być. nie wyobrażam sobie, że
      mój chłopak powiedziałby mi, że to tylko moja sprawa - pewnie byśmy się szybko
      rozstali.
    • Gość: Fiona Re: rozmowy w toku - antykoncepcja IP: *.acn.waw.pl 22.01.03, 22:15
      Ja lubię wykłady dla nauczycieli wychowania do życia w rodzinie. Można się z
      nich dowiedzieć, że bardzo sławni amerykańscy naukowcy na swoich bardzo
      sławnych uniwersytetach odkryli, że u partnerów kobiet stosujących pigułki
      antykoncepcyjne zaobserwowano spadek liczby plemników. O połowę. A
      także "feminizację członka". Nie pytajcie mnie, co to znaczy.
    • Gość: wiktoria21 Re: rozmowy w toku - antykoncepcja IP: w3cachem:* / 195.117.96.* 23.01.03, 08:15
      Gość portalu: moboj napisał(a):

      > pani kościelna w czerwonym sweterku twierdzi, że metody naturalne są w 100%
      > skuteczne. dobre sobie. ktoś jeszcze ogląda ten program?
      **********

      Tak,pani kościelna była po prostu boska,trochę się zamotała potem w tym swoim
      wywodzie o tych wspaniałych i niezawodnych "metodach naturalnych",szczególnie
      jak do głosu dopuszczono lekarza.Mnie to zadziwia - żeby taka baba dyskutowała
      z fachowcem - ginekologiem,który na prawdę wie jednak więcej od niej a ona z
      nim dyskutuje.
      • Gość: Rudasek Czerwone sweterki!!! mmmiodzio :P hehe IP: *.chelm.sdi.tpnet.pl 23.01.03, 10:24
        Gość portalu: moboj napisał(a):

        pani kościelna w czerwonym sweterku twierdzi, że metody naturalne są w 100%
        skuteczne. dobre sobie. ktoś jeszcze ogląda ten program?
        ---------------------

        Pewnie, ze ktos oglada :)) A ta boooooska, oszalamiajaca, wsaniala, cudna pani
        (czytaj: zapewne panna) byla po prostu mmmmmmmmmmmmiodzio :)))
        I jak mniemam aaaaalbo ma mnoooooostwo dzieci, albo wcale... bo kto chcialby
        jej je zrobic? :)))
        Zalamuja mnie takie kobiety!!! Po prostu opadaja mi rece jak slucham ich
        pogladow, opinii i jakze w ich mniemaniu trafnych refleksji, ma jak sadze
        bardzo malo znany im temat, jakim jest antykoncepcja :)
        Ta pani (czyt:panna) zwalila mnie z nog :)
        Jak mniemam jest z LPR-u :)))

        ehhhhh... ciekawe ilu takich jeszcze na swiecie...

        Pozdrawiam wszystkich, papa
        • Gość: buzia Re: Czerwone sweterki!!! mmmiodzio :P hehe IP: *.pl.ibm.com / *.at.ibm.com 23.01.03, 11:05
          Nie wiem, jak wy, ale ja na 100% wiedziałam, o czym będzie mówić, zanim jeszcze
          otworzyła usta... Jakoś mam wrażenie, że tych kościelnych oszołomów można
          odróżnić po wyglądzie, coś w nich jest takiego.... Ja zawsze trafiam bez pudła,
          wystarczy spojrzeć.
          • Gość: buźka Re: Czerwone sweterki!!! mmmiodzio :P hehe IP: w3cachem:* / 195.117.96.* 23.01.03, 11:16
            Gość portalu: buzia napisał(a):

            > Nie wiem, jak wy, ale ja na 100% wiedziałam, o czym będzie mówić, zanim
            jeszcze
            >
            > otworzyła usta... Jakoś mam wrażenie, że tych kościelnych oszołomów można
            > odróżnić po wyglądzie, coś w nich jest takiego.... Ja zawsze trafiam bez
            pudła,
            >
            > wystarczy spojrzeć.


            Taaaak wlasnie,te siwiejące wlosy i okularki,no i w ogole cala
            postura,oczywiscie spodnica do kolan-obowiazkowo.Masz racje-oszolomy!
            • nell26 Re: Czerwone sweterki!!! mmmiodzio :P hehe 23.01.03, 11:25
              Gość portalu: buźka napisał(a):

              > Gość portalu: buzia napisał(a):
              >
              > > Nie wiem, jak wy, ale ja na 100% wiedziałam, o czym będzie mówić, zanim
              > jeszcze
              > >
              > > otworzyła usta... Jakoś mam wrażenie, że tych kościelnych oszołomów można
              > > odróżnić po wyglądzie, coś w nich jest takiego.... Ja zawsze trafiam bez
              > pudła,
              > >
              > > wystarczy spojrzeć.
              >
              >
              > Taaaak wlasnie,te siwiejące wlosy i okularki,no i w ogole cala
              > postura,oczywiscie spodnica do kolan-obowiazkowo.Masz racje-oszolomy!


              I te oczka- wytrzeszczone, błyszczące, pałające fanatyzmem, rączyny z
              rozczapiezonymi paluchami, zagietymi niczym szpony, uniesiony paluch
              wskazujacy, majacy znamionowac, ze tylko ja mam racje, a przez moje usta mowi
              sam Bóg...
          • Gość: moboj Re: Czerwone sweterki!!! mmmiodzio :P hehe IP: 62.233.154.* 23.01.03, 13:00
            Gość portalu: buzia napisał(a):

            > Nie wiem, jak wy, ale ja na 100% wiedziałam, o czym będzie mówić, zanim
            jeszcze
            >
            > otworzyła usta... Jakoś mam wrażenie, że tych kościelnych oszołomów można
            > odróżnić po wyglądzie, coś w nich jest takiego.... Ja zawsze trafiam bez
            pudła,
            >
            > wystarczy spojrzeć.
            HAHA, JA TEŻ UWAŻAM, ŻE TYCH LUDZI MOŻNA ODRÓŻNIĆ, SZCZEGÓLNIE KOBITKI: TAKIE
            SZARE ZANIEDBANE MYSZKI Z PRZETŁUSZCZONĄ TWARZĄ I DŁUGĄ KIECKĄ NA SOBIE. TO
            FAKT, MOŻNA JE WYCHWYCIĆ W TŁUMIE. A MYŚLAŁAM, ŻE TO TYLKO JA TAK MAM:)
    • mysia25 Re: rozmowy w toku - antykoncepcja 23.01.03, 12:22
      tak bardzo załuję, że nie oglądałam. uwielbiam komedie, a o dobrą ostatnio
      trudno ;-))))
    • lavazza Re: rozmowy w toku - antykoncepcja 23.01.03, 13:22
      Nazywałam je "Bojówki katolickie" ale "Czerwone sweterki" brzmią niczego sobie
      (jak nie przyrównując "Czarne koszule"...)
      Jeśli trafią na to forum jakimś cudem i przeczytają..
      to na pewno dadzą na Mszę Gregorińską w Waszej intencji... Szatani!!!
      pozdrawiam
      L.
    • Gość: małgosia Re: rozmowy w toku - antykoncepcja IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 24.01.03, 13:07
      łatwo oceniać nie znając się na rzeczy
      • inus Re: Wszyscy raczej znają się na rzeczy 24.01.03, 13:43
        Gość portalu: małgosia napisał(a):

        > łatwo oceniać nie znając się na rzeczy

        **************
        Tylko pani w czerwonym sweterku właśnie nie znała się na rzeczy a zabierała
        głos.Trochę edukacji dodatkowej w tym temacie by jej sie przydało.
        • Gość: Rudasek Re: Wszyscy raczej znają się na rzeczy??? IP: *.chelm.sdi.tpnet.pl 24.01.03, 15:29
          doklaaaaaaaaasnie, pani w "czerwonym" nawet klocila sie z lekarzem i gdy On
          staral sie jej wyjasnic kwestie (tu akurat CHODZILO o tabletki postkoitalne) to
          ona.... oczywiscie WIEDZIALA LEPIEJ! :)))!!!!!!!!
          i Ty piszesz,ze znala sie na rzeczy?:)

          Pozdrawiam :)))

    • Gość: Allegra Re: rozmowy w toku - antykoncepcja IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.03, 01:37
      A mnie pani w czerwonym sweterku tylko rozśmieszyła :) tak samo jak jej
      popleczniczka z tylnego rzędu ;)

      Natomiast włosy stanęły mi dęba kiedy słuchałam tych dwóch kolesi na
      krzesełkach.. Nie używają prezerwatyw, bo nie lubią, zabezpieczać się nie
      będą, bo ewentualne tabletki dla panów mogą być szkodliwe.. Przerażające!
      Niestety, przytłaczająca większość facetów wyznaje podobne zasady.. A potem
      zdziwieni, kiedy dostają z sądu wezwanie na sprawę o uznanie ojcostwa :/

      Że nie wspomnę o tym, że to strach spotkać takiego na swojej drodze.. życiem
      można to przypłacić. Wyobrażacie sobie? Bzyka taki bez żadnego zabezpieczenia
      wszystko, co na tej dyskotece na drzewo nie ucieknie!!! Nawet nie chcę sobie
      wyobrażać co on potem za bakterie na tym swoim ptaku nosi.. Rzeżączka to w
      takiej sytuacji dar niebios.. Może być o wiele gorzej :(

      Natomiast podobali mi sie obaj lekarze, a szczególnie ten, który zgasił panią
      w czerwonym :) Ten drugi, z kliniki w Poznaniu to chyba brat aktora Pawła
      Wilczaka - zresztą nosi to samo nazwisko, a podobni do siebie bardzo...
      Szczególnie z mimiki i z bruzd wokół ust ;)
    • Gość: Allegra Re: rozmowy w toku - antykoncepcja IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.03, 01:37
      A mnie pani w czerwonym sweterku tylko rozśmieszyła :) tak samo jak jej
      popleczniczka z tylnego rzędu ;)

      Natomiast włosy stanęły mi dęba kiedy słuchałam tych dwóch kolesi na
      krzesełkach.. Nie używają prezerwatyw, bo nie lubią, zabezpieczać się nie
      będą, bo ewentualne tabletki dla panów mogą być szkodliwe.. Przerażające!
      Niestety, przytłaczająca większość facetów wyznaje podobne zasady.. A potem
      zdziwieni, kiedy dostają z sądu wezwanie na sprawę o uznanie ojcostwa :/

      Że nie wspomnę o tym, że to strach spotkać takiego na swojej drodze.. życiem
      można to przypłacić. Wyobrażacie sobie? Bzyka taki bez żadnego zabezpieczenia
      wszystko, co na tej dyskotece na drzewo nie ucieknie!!! Nawet nie chcę sobie
      wyobrażać co on potem za bakterie na tym swoim ptaku nosi.. Rzeżączka to w
      takiej sytuacji dar niebios.. Może być o wiele gorzej :(

      Natomiast podobali mi sie obaj lekarze, a szczególnie ten, który zgasił panią
      w czerwonym :) Ten drugi, z kliniki w Poznaniu to chyba brat aktora Pawła
      Wilczaka - zresztą nosi to samo nazwisko, a podobni do siebie bardzo...
      Szczególnie z mimiki i z bruzd wokół ust ;)
    • Gość: renia Re: rozmowy w toku - antykoncepcja IP: *.athens.access.acn.gr 25.01.03, 07:13
      Programu moe oglądałam, ale to, ze metoda naturalna jest bardzo skuteczna to
      prawda. Ktos kto temu przeczy po prostu nie ma wiedzy na jej temat. Jest to
      metoda niezwykle skuteczna i rowniez niezwykle trudna w stosowaniu. Polega na
      powstrzymywaniu sie od wspolzycia przez bardzo duza czesc cyklu, w zasadzie,
      aby byla naprawde w 100% skuteczna, to wolno wspolzyc tylko w ostatnich 9
      dniach cyklu. Wtedy na 100% nie zajdzie sie w ciaze. Oczywiscie w ustaleniu
      tego terminu pomaga obserwacje sluzu z pochwy, wykresu temperatury, obserwacja
      szyjki macicy. Metoda, aby dzialala skutecznie wymaga regularnosci,
      dyscypliny, co najmniej kilkumiesiecznych przygotownan w postaci obserwacji
      prowadzonyh bez zadnego wspolzycia. No i oczywiscie tej wstrzemiezliwosci przez
      niemal trzy tygodnie kazdego miesiaca. Wszystko to sklada sie na rzeczywistosc,
      ze mimo swej ogromnej skutecznosci jest to metoda nie do zycia i nie znam
      nikogo, kto stosowalby ja SUMIENNIE przez dluzej niz rok. Sama oddalam sie po
      paru miesiacach. Ale co do skutecznosci to naprawde jest skuteczna i
      zaprzeczanie temu jest po prostu LAMERSTWEM. Po prostu wiele osob stosuje te
      metode niesumiennie, bo nie chce im sie prowadzic porzadnie obserwacji, czemu
      wcale sie nie dziwie i tak na oko patrza ze chyba mniej wiecej jeszcze powinno
      sie udac, no i albo wpadaja, albo nie. Niemniej sumienne prowadzenie metody to
      zupelnie co innego.
      • Gość: renia Re: rozmowy w toku - antykoncepcja IP: *.athens.access.acn.gr 25.01.03, 07:25
        Gość portalu: renia napisał(a):

        Sama oddalam sie po
        > paru miesiacach.


        Oczywiscie mialo byc "poddalam" Oddalam sie duzo wczesniej ;))
      • Gość: ww dzieki reniu IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.32.* 26.01.03, 15:09
        wreszcie jakis rozsadny glos! nie tylko w tej dyskusji, ale w ogole w
        rozwazaniach nad metodami naturalnymi. juz nie moge sluchac z jednej strony
        idiotycznych zartow o "watykanskiej ruletce" a z drugiej zapewnien, ze metody
        naturalne sa bardzo latwe i przyjemne w stosowaniu. dzieki.
        • Gość: Tara Re: dzieki reniu IP: *.chello.pl 26.01.03, 18:11
          Przyjemne?Łatwe?
          I z tą 100% skutecznośćią też przesada.No chyba,że jest się paskudną żoną
          paskudnego organisty- wierność wtedy gwarantowana,utrata pracy nie grozi,
          można spokojnie robić dzieci i plany na przyszłość.
          Ja tam wiem,że od stresu cały cykl może się poprzestawiać, a nawet całkiem
          ustać.Wiele kobiet na różnych etapach życia zostaje dotkniętych przez ogromne
          osobiste dramaty.A wtedy mierzenie sobie w dolnym odcinku i grzebanie w śluzie
          mija sie z celem.


          • Gość: renia Taro, masz calkowita racje IP: *.athens.access.acn.gr 26.01.03, 19:43
            W sytuacjach o ktorych piszesz mierzenie temperatury (niekoniecznie w dolnym
            odcinku - moze byc tez pod jezykiem, wazne zeby caly czas mierzyc temperature w
            tym samym miejscu i o tej samej porze) i grzebanie w sluzie mija sie z celem i
            na te okolicznosc w ramach metody naturalnej jest przewidziana... stuprocentowa
            wstrzemięźliwość seksualna. No taka własnie jest to metoda. Jej obrońcy
            twierdzą, ze takie ekstremalne sytuacje zdarzaja sie na tyle rzadko w zyciu
            przecietnej kobiety, że mozna to wytrzymac. Pewnie. Tylko po co? Co do 100%
            pewnosci - taka jest własnie po owulacji stwierdzonej na pewno na podstaiw
            bardzo jednoznacznych objawów (wszystko jest naprawde do nauczenia sie i
            stwierdzenia). Po prostu po owulacji i odczekaniu tych trzech dni zeby jajo
            sobie spokojnie obumarło nie ma mozliwosci miec juz drugiej owulacji w tym
            samym cyklu - uniemozliwiaja to hormony i podobnież medycyna nie zna zadnego
            przypadku podwojnej owulacji w jednym cyklu. Jakis tam procent niewielki
            niepewnosci metody wynika z tego, ze okres nieplodnosci przed owulacja nazywa
            sie okresem nieplodnosci WZGLĘDNEJ, czego w zadnym opracowaniu sie nie ukrywa,
            tylko mówi o tym wyraźnie. Względnosc ta wynika z tego, ze zawsze istnieje
            możliwośc wczesniejszej owulacji i można zajsc w ciaze. Po owulacji jednak nie
            ma juz naprawde takiej mozliwości. Prosze Was, nie głoscie nieprawdy na temat
            tej metody. Ja znam ja bardzo dobrze i naprawde nie mozna mówic, ze jest to
            ruletka. JEst to tylko metoda dla maniaków, którzy nie wiem po co tak bardzo
            utrudniaja sobie życie. Ja ja znam i nie stosuje. I to co mówie nie wynika z
            zadnych przekonańreligijnych, tylko z rzeczowej wiedzy na ten temat. Jesli ktos
            jest zainteresowany to sluze linkami i tytułami. Rzecz jest zbadana, ulepszana,
            porpawiana przez naukowcow i lekarzy, a nie ksieży naprawdę. Pozdrawiam, R
      • inus Re: rozmowy w toku - antykoncepcja 27.01.03, 10:38
        Gość portalu: renia napisał(a):

        > Programu moe oglądałam, ale to, ze metoda naturalna jest bardzo skuteczna to
        > prawda. Ktos kto temu przeczy po prostu nie ma wiedzy na jej temat. Jest to
        > metoda niezwykle skuteczna i rowniez niezwykle trudna w stosowaniu. Polega na
        > powstrzymywaniu sie od wspolzycia przez bardzo duza czesc cyklu, w zasadzie,
        > aby byla naprawde w 100% skuteczna, to wolno wspolzyc tylko w ostatnich 9
        > dniach cyklu. Wtedy na 100% nie zajdzie sie w ciaze. Oczywiscie w ustaleniu
        > tego terminu pomaga obserwacje sluzu z pochwy, wykresu temperatury,
        obserwacja
        > szyjki macicy. Metoda, aby dzialala skutecznie wymaga regularnosci,
        > dyscypliny, co najmniej kilkumiesiecznych przygotownan w postaci obserwacji
        > prowadzonyh bez zadnego wspolzycia. No i oczywiscie tej wstrzemiezliwosci
        przez
        >
        > niemal trzy tygodnie kazdego miesiaca. Wszystko to sklada sie na
        rzeczywistosc,
        >
        > ze mimo swej ogromnej skutecznosci jest to metoda nie do zycia i nie znam
        > nikogo, kto stosowalby ja SUMIENNIE przez dluzej niz rok. Sama oddalam sie po
        > paru miesiacach. Ale co do skutecznosci to naprawde jest skuteczna i
        > zaprzeczanie temu jest po prostu LAMERSTWEM. Po prostu wiele osob stosuje te
        > metode niesumiennie, bo nie chce im sie prowadzic porzadnie obserwacji, czemu
        > wcale sie nie dziwie i tak na oko patrza ze chyba mniej wiecej jeszcze
        powinno
        > sie udac, no i albo wpadaja, albo nie. Niemniej sumienne prowadzenie metody
        to
        > zupelnie co innego.
        **********************
        Ok.odpowiada Ci ta metoda,w porządku,ale nie wszyscy musza się z tym zgadzać.
        A co do skutecvzności metody,wystarczy małe przeziębienie lub stres i metoda
        nie zadziała tak jak trzeba i co wtedy???
        ***********************
      • Gość: małgosia Re: rozmowy w toku - antykoncepcja IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 27.01.03, 12:49
        Niezupełnie. Tylko tydzień (oprócz miesiączki rzecz jasna) jest wyłączony,
        jesli nie planuje się dziecka. jakieś kilka dni przed dniami płodnymi jest OK
        (zalezy od obserwacji i długości cyklu) i spokojnie ze 12 po. Nie znasz nikogo,
        kto stosuje? To już znasz. Staż: 4 lata
    • Gość: moboj Re: rozmowy w toku - antykoncepcja IP: 62.233.154.* 26.01.03, 19:11
      własnie. nie u każdej kobiety takie naturalne metody są skuteczne. jak się ma
      cykl raz 40-dniowy, a nastepnym razem 18-dniowy to termometry nic tu nie pomogą.
      a dowód na 100% pewności naturalnych metod miałam w liceum na religii. uczyła
      nas bardzo bogobojna, a jakże, kobietka, która prowadziła też kursy
      przedmałżeńskie, więc zakładam, że znała się na rzeczy. efektem była wtedy jej
      ósma ciąża, a że u mnie w klasie były same baby, więc na początku tej ósmej
      ciąży kobitce zebrało się na zwierzenia. ona dosłownie rozpaczała, bo nie
      chciała tylu dzieci - przynajmniej czterech ostatnich - bo nie ma kasy na ich
      utrzymanie, ale jej religia nie pozwala na aborcję lub inną antykoncepcję. a
      nazwę "ruletka watykańska" usłyszałam własnie od niej, od katechetki.
      • Gość: renia moboj IP: *.athens.access.acn.gr 26.01.03, 19:48
        Ósma ciąża u tej kobiety z pewnościa wynikała z NIESUMIENNOŚCI w prowadzeniu
        obserwacji lub ignorowania świadomości, ze jest sie w okresie płodnym,
        ewentualnie z pragnienia posiadania gromadki dzieci. Nie prosze Cie uwierz mi -
        po prostu poczytaj o tej metodzie, naprawde to co opowiadasz to bzdury.
        Pozdrawiam i jestem przekonana, ze to co piszesz wynika nie z obiektywnej
        wiedzy tylko uprzedzen. Rozumiem to, ale jeszcze raz mowie - nie masz racji. R
        • Gość: moboj Re: METODY NATURALNE IP: 62.233.154.* 27.01.03, 00:04
          Gość portalu: renia napisał(a):

          > Ósma ciąża u tej kobiety z pewnościa wynikała z NIESUMIENNOŚCI w prowadzeniu
          > obserwacji lub ignorowania świadomości, ze jest sie w okresie płodnym,
          > ewentualnie z pragnienia posiadania gromadki dzieci.
          WYDAJE MI SIĘ, ŻE SKORO TAK ROZPACZAŁA Z POWODU POSIADANIA TAKIEJ LICZBY
          DZIECI, TO RACZEJ NIE MIAŁA OCHOTY NA JEJ POSIADANIE. I WIERZ MI, NIE ZNAM
          BARDZIEJ SKRUPULATNEJ OSOBY NIŻ ONA.

          Nie prosze Cie uwierz mi -
          >
          > po prostu poczytaj o tej metodzie, naprawde to co opowiadasz to bzdury.
          > Pozdrawiam i jestem przekonana, ze to co piszesz wynika nie z obiektywnej
          > wiedzy tylko uprzedzen. Rozumiem to, ale jeszcze raz mowie - nie masz racji. R
          TAK SIĘ SKŁADA, ŻE PRZECZYTAŁAM WIELE KSIĄŻEK NA TEMAT ANTYKONCEPCJI I SEKSU -
          PISANYCH Z RÓŻNYCH PUNKTÓW WIDZENIA. W MIERZENIE TEMPERATURY "BAWIŁAM" SIĘ
          PRZEZ PONAD ROK, OCZYWIŚCIE ZANIM PRZESPAŁAM SIĘ Z MOIM CHŁOPAKIEM. NIGDY NIE
          TRAKTOWAŁABYM TEGO JAKO ZABEZPIECZENIE PRZED CIĄŻĄ, PO PROSTU CHCIAŁAM POZNAĆ
          SWÓJ ORGANIZM. NIC SZCZEGÓLNEGO Z TYCH WYKRESÓW NIE WYNIKNĘŁO: PARĘ RAZY BYŁAM
          PRZEZIĘBIONA, ZDAWAŁAM MATURĘ I EGZAMIN NA STUDIA, WIĘC STRESÓW TEŻ BYŁO
          NIEMAŁO.
          uważam po prostu, że nie jest to metoda dla ludzi, którzy nie zamierzają się
          torturować okresami celibatu. nie wyobrażam sobie kochania się kiedy kalendarz
          pozwoli, bo to żadna przyjemność. pozdrawiam.
        • inus Re: Do Reni 27.01.03, 10:56
          Gość portalu: renia napisał(a):

          > Ósma ciąża u tej kobiety z pewnościa wynikała z NIESUMIENNOŚCI w prowadzeniu
          > obserwacji lub ignorowania świadomości, ze jest sie w okresie płodnym,
          > ewentualnie z pragnienia posiadania gromadki dzieci. Nie prosze Cie uwierz
          mi -
          >
          > po prostu poczytaj o tej metodzie, naprawde to co opowiadasz to bzdury.
          > Pozdrawiam i jestem przekonana, ze to co piszesz wynika nie z obiektywnej
          > wiedzy tylko uprzedzen. Rozumiem to, ale jeszcze raz mowie - nie masz racji. R
          *****************
          Słuchaj Reniu!
          Może w Twoim przypadku tzw.metody naturalne sprawdzają się w 100% ale nie dla
          wsyzstkich kobiet jest to dobra metoda,poza tym wypowiadało sie 2 lekarzy
          ginekologów w tej sprawie i myślę,że mieli rację mówiąc,że metody naturalne nie
          są metodami antykoncepcyjnymi - wręcz przeciwnie,jeżeli planuje się dziecko
          jest to świetna rzecz,można z dokładnością do jednego dnia określić kiedy ma
          nastąpić zapłodnienie.
          Jako sposób zabezpieczenia przed niechcianą ciążą jest niestety bardzo zawodny.
          ***********************
    • Gość: weronika Re: rozmowy w toku - antykoncepcja IP: *.kopernik.gliwice.pl 26.01.03, 21:54
      oglądałam ten program i rzeczywiście czerwony sweterek był bombowy.
      Oczywiście każda metoda naturalna jest dobra. Prawie 100% zapewniamy sobie
      współżyjąc tylko raz w miesiącu rzn od razu po okresie i drugi raz dzień przed:-
      ))) a już całkowicie 100% natural;na metoda to szklanka zimnej wody zamiast.
      Teraz z zycia wzięte. Pracowałam 3 lata z kobietą która popołudniami prowadziła
      przykościelną poradnię małżeńską. Kobieta po prostu zabic by się dała za metody
      naturalne które stosuje od zawsze. Okazauje się że miała ona problem z zajsciem
      w ciaze z pierwszym dzieckim, trwało to jakies 3 lata, a teraz o drugie starta
      się juz 2 lata i nic. Myslę że ona naprawde swobodnie moze stosowac metody
      naturalne. Od wpływem jej nawiedzenia i wykładów w pracy jedna z koleznaek
      spróbowała metod naturalnym i teraz bawi juz rocznego syneczka:-)))))
      pozdrawiam
      • Gość: renia Weroniko IP: *.athens.access.acn.gr 26.01.03, 22:39
        Gość portalu: weronika napisał(a):

        > jedna z koleznaek
        > spróbowała metod naturalnym i teraz bawi juz rocznego syneczka:-)))))
        > pozdrawiam



        TYak, Weroniko i niby o czym to świadczy? Ze metoda nieskuteczna? czy raczej o
        tym, ze kolezanka nie potrafila prawidlowo jej stosowac i zastosowala byle
        jak? No zastanow sie.

        To mi przypomina jak kiedys jedna znajoma stwierdzila, ze Puszkin to nie byl
        zaden wielki pisarz, bo ona nigdy nie czytala zadnej jego ksiazki.
    • Gość: anndelumester czerwone sweterki IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.03, 23:03
      Bardzo lubię oglądać takie czerwone sweterki, szkoda tylko że one wszystkie
      (oni z resztą też ) są na jedno kopyto, lekko zapuszczeni, lekko niedomyci
      (zwłaszcza panowie), wszyscy (prawie) z niedoleczonym tradzikiem (hormony
      pewnie by pomogły ale to grzech...). Rozczulają mnie pewne koleżanki, z którymi
      zanm się bardzo bardzo długo - w sumie miłe kobiety, ale raczej nie z tej
      ziemi. Oczywiście wszystkie 5 są świetne w naturalnej metodzie planowania
      rodziny i twierdzą że to działa. I w ich przypadku faktycznie działa na 100%
      ale nie są z tego bardzo zadowolone. Całe "klu" polega na tym że 4 z nich w
      wieku 33-36 lat to dziewice (mentalne i w realu - jest to być może powód do
      dumy), a piata koleżanka od 5 lat ma powazne problemy z zajściem w ciążę. (i to
      niejako na własne życzenie, bo pierwszy raz (!!!!) w życiu do lekarza poszła po
      ślubie w wieku 30 lat, kiedy po jakiś tam wielokrotnych nie leczonych
      infekcjach jajaowody miała zrośnięte na amen).
      Oczywiście każdy robi to co uważa za stosowne, moralne zgodne ze swiatopoglądem
      etc..ale oniemiałam kiedyś na jakimś wyjeździe, kiedy jedna z tych panien po
      jakimś piwie żaliła się mnie i mojej przyjaciółce że w sumie to jej życie jest
      do dupy, że myslała żę takie własnie oazowe życie w czystości to jest ok, nas
      miała nas za beznadziejne puszczalskie lale, a wyszło na to że to ona jest
      nieszcześliwa itd. itd.. no w sumie straszny bełkot, ale i kupa żalu kiedy
      przychodzą watpliwości (albo 8 ciąża jak ktoś powyżej napisał).
Pełna wersja