Dodaj do ulubionych

Brak znajomych :(

09.07.06, 12:36
Niedawno rozstałam sie z facetem z ktorym byłam 1,5 roku. Uwazam to za dobrą
decyzję, rozstaliśmy sie w zgodzie.
Problem w tym, że teraz mam wizję samotnego przesiadywania w domu i braku
towarzystwa. Nie chodzi o nowego faceta, bo na to na razie nie jestem gotowa.
Część moich znajomych wyjechała, z kilkoma osobami rozluźnił mi się kontakt.
Za chwilę, gdy dobra znajoma z liceum wyjedzie, zostanie mi jedna(!) koleżanka
z którą mam jakiś stały kontakt i z którą mogę sie spotkać. Martwi mnie to
bardzo i zaczynam czuć się źle z tego powodu.
Dotychczas spędzałam czas z chłopakiem i jego znajomymi, ale z wiadomych
względow juz tak nie będzie.
Nie wiem czy poznam jakichś nowych ludzi, nawet nie wiem jak i gdzie - u mnie
w pracy każdy ma swoje sprawy, studia będę kontynuować w innym mieście i to
tylko zaocznie. Dobrze, że chociaż mam zajęty czas, ale nie można żyć tylko
pracą i studiami...
To trudne, bo do tej pory miałam bliską osobę, myślałam, ze to już "ten" i że
zależy nam na sobie. A teraz zostałam sama i (wyłączajac rodziców) nawet za
bardzo nie mam z kim pogadać. Czuję się okropnie samotna.
Obserwuj wątek
    • ana-green Re: Brak znajomych :( 09.07.06, 12:42
      Rzeczywiście przykra sprawa.:( Ale masz tą jedna koleżanke, możecie razem gdzieś
      wychodzić. Czy ona nie ma jakichś znajomych z pracy czy szkoły? Wystarczy się
      zintegrować.:)
      • nevva Re: Brak znajomych :( 09.07.06, 12:49
        Koleżanka jest osobą średnio towarzyską i wychodzić nie lubi. Znajomych ma
        niewielu i ma z nimi sporadyczny kontakt. Sytuacja podobna do mojej obecnej -
        tylko, że ona dobrze się z tym czuje, a ja nie.
    • dziewice Re: Brak znajomych :( 09.07.06, 12:42
      "bycie z kims" nie oznacza nie bycie samotnym :-) to zludne myslenie :-).

      who cares, pomysl co kiedys lubilas i "odswiez" to w sobie :-).

      dzisiaj bede mial na blogu nowe kwiatki :-) zapraszam Cie ;-)
      • nevva Re: Brak znajomych :( 09.07.06, 12:48
        Nie chodzi mi o nowy związek, tylko o jakąś paczke znajomych. Niestety, moje
        wszystkie paczki - licealne i ze studiów - rozsypały się i szczerze mówiąc nie
        zależy mi na odświeżeniu znajomości (w końcu był jakiś powód dla którego
        kontakty się urwały). Jest kilka osoób z z którymi chcialabym sie spotkać, ale
        są za granicą. Poza tym nigdy nie miałam w okół siebie tłumu znajomych, tylko
        raczej małą grupę - niestety nie jestem osobą, która bardzo łatwo zawiera
        znajomości.

        Lubiłam wiele rzeczy, które lubie nadal. Ale potrzebuję również towarzystwa
        ludzi - chyba jak każdy.
        • aga1980 Re: Brak znajomych :( 09.07.06, 12:56
          to witaj w klubie. doskonale Cie rozumiem.
          przeczytaj moj watek "juz piata godzine placze a lzom nie ma konca" zobaczysz
          ze mam podobnie. wiem co to samotnosc i wspolczuje Ci ze tez doswiadczasz tego
          uczucia. ja tkwie w tym juz lata, Ty mozesz sie uratowac, skoro masz choc ta
          jedna koolezanke.
        • searena Re: Brak znajomych :( 09.07.06, 12:58
          To chyba jesteś podobna do mnie. Myślę że z czasem znajdziesz nowych znajomych,
          tylko że ich się nie znajduje ad hoc. Najlepszy jest jednak łańcuszek, czyli
          poznawanie znajomych naszych znajomych. Może znasz jeszcze jakąs osobę poza tą
          nietowarzyską koleżanką z którą chciałabys odnowić kontakty? Ja np mam
          przyjaciółkę która znam 20 lat, różnie to bywało, była czas że bardzo się
          pokłociłyśmy a sprawa poszła głównie o pracę - pracowałyśmy razem i to było złe
          posunięcie. Ja się zwolniłam, po latach okazało się że miałam rację a ta firma
          (której ona broniła) to był jeden wielki gnój. Ja poznałam w miedzyczasie przez
          internet dziewczynę, z którą się przyjaźniłam 2 lata i okazała się osoba okropną
          i zupełnie nie dla mnie. Urwałam tamten kontakt a odnowiłam z dawną przyjaciółką
          i jest super :) Poznałam też jedną dziewczynę przez sieć, ale mamy bardzo luxny
          kontakt i bliskiej znajomości z tego nie będzie. Najblizszymi przyjaciólmi jest
          jednak dla mnie rodzina - siostra i szwagier. Zawsze mozna sobie jakoś poradzic
          i być po prostu elastycznym i otwartym na ludzi.
          • nevva Re: Brak znajomych :( 09.07.06, 13:07
            Dziękuję za słowa otuchy.:) Wbrew temu, że nie jestem duszą towarzystwa często
            poznawałam nowe osoby, czasami nawet nieoczekiwanie, więc jest jakaś nadzieja.
            Tylko że teraz widze to jakoś inaczej i myślę, że będzie trudniej.
            • ana-green Re: Brak znajomych :( 09.07.06, 13:19
              Wszystko się jakoś ułoży, a ludzi da się poznać nawet w najmniej oczekiwanych
              okolicznościach.:)
    • esperanta Re: Brak znajomych :( 09.07.06, 13:20
      Moze to zabrzmi banalnie, ale naprawde najlepsze sa jakies grupy zainteresowan.
      Wchodzisz, owszem, na poczatku czujesz sie "nowa", ale potem poznajesz kto jest
      kto, ludzie poznaja Ciebie. Macie jakis wspolny temat, albo zajecie, ktore Was
      pasjonuje.
      • sumire Re: Brak znajomych :( 09.07.06, 13:29
        otóż to! rusz się między ludzi, zapisz na jakieś zajęcia. zdobywanie nowych znajomych to nic trudnego, naprawdę :)
        • nevva Re: Brak znajomych :( 09.07.06, 14:02
          Zastanawiałam się nad jakimiś zajeciami, bardziej dla zabicia czasu niż jako
          sposób na poznanie ludzi.
    • garraretka Re: Brak znajomych :( 09.07.06, 13:45
      To przykre, że można się tak emocjonalnie uzależnić od drugiej osoby.
      Ja nigdy nie zrywałam i nie zrywam kontaktów ze znajomymi tylko dlatego, że z
      kimś jestem. Trzeba mieć własne zainteresowania, własne pasje, własnych
      znajomych, własne życie. Odrobina egozimu w tym wypadku nie zaszkodzi.

      A co do Twojej sytuacji - lato jest, piękna pogoda - wyjdź do ludzi!
      • nevva Re: Brak znajomych :( 09.07.06, 14:00
        A gdzie ja napisałam, że uzależniłam się emocjonalnie od faceta i z tego powodu
        zerwałam kontakty? Nadinterpretacja.:/
        Kontakty urywały mi się stopniowo wcześniej. A gdy poznałam mojego faceta
        przestałam to dostrzegać bo on miał dużo kolegów i koleżanek. Miałam też czas
        garstki moich znajomych, z których juz prawie wszyscy wyjechali.
        • skorpionica11 Re: Brak znajomych :( 09.07.06, 15:22
          to moze załóz gg i wtedy bedziesz mogła pogadac z swoja bliska koleznka ni i
          tez z innymi ludzmi
    • anahella Re: Brak znajomych :( 09.07.06, 16:33
      Poklikaj na forum, na pewno poznasz tu ludzi, z ktorymi chetnie sie za jakis
      czas spotkasz, niektore znajomosci tu zawarte na pewno zaowocuja przyjaznia.
      • cecillia1 Re: Brak znajomych :( 09.07.06, 19:39
        Ja tez doskonale cie rozumiem. Kilka lat temu przeprowadzilam sie do innego
        kraju z Polski i strasznie przezylam brak znajomych. Poprostu perspekywa
        siedzenia, zwlaszcza w weekendy zawsze byla dla mnie nie fajna. Potrzebowalam
        prawie 4 lat zanim moja sytuacja sie zmienila. Teraz jest duzo lepiej ale i tak
        nie mamy takiej zgranej paczki jak kiedys w Polsce. Mysle ze w Pl jest owiele
        latwiej nawiazac jakies nowe znajomosci i tY nie bedziesz potrzebowala tak duzo
        czasu jak ja. Pozdrwaiam
    • ravicowa Re: Brak znajomych :( 09.07.06, 20:47
      znam to z autopsji. Mam męża, który jest moim najlepszym
      przyjacielem,przyjaciółkę , z którą znam się od kilkunastu lat, ale też częśto
      czegoś mi brakuje. Z mężem wiadomo - jest o.k., ale nie należę do kobiet
      "nierozłączek".Przyjaciółka pracuje w innym mieście, nie mozemy się często
      spotykać i nigdy ot tak - umówić się w ostatniej chwili - chyba że w niektóre
      wekendy.znajomości ze szkoły, studiów bardzo się rozluźniły - spotykam się z
      jedną koleżanką z liceum na piwo raz na pół roku i z jedną koleżanką ze studiów
      podczas urlopu - gdy siebie odwiedzimy.Jest trochę znajmoych męża z pracy i z
      mojej- są nawet sympatyczni.Chciałabym jakoś bliżej ich poznać, ale mi nie
      wychodzi.Może z braku czasu, a może z braku umiejętności interpersonalnych.Są
      imprezy, są ogniska etc.Jednak to wszystko takie luźne, płytkie.Albo mi się
      wydaje.Może oczekuję od razu nie wiadomo czego.Aaaa nie wiem, może tą samotność
      i poczucie niedosytu nosimy w sobie, i wtedy odbija się to w relacjach ze
      światem zewnętrznym??
    • karolina_eva Re: Brak znajomych :( 09.07.06, 21:11
      hej, hej, to i ja sie dopisze, bo jak wyzej juz pare osób napisało, znam temat
      z autopsji. Z ta tylko róznica, ze jestem niemalże od zawsze singlem, nie
      licząc paru przygód we wczesnej mlodosci. Nigdy nie mialam oszalamiajacej
      ilosci znajomych, nie bylam dusza towarzystwa, ale jakos tam zawsze ktos obok
      byl, raz wiecej osob (liceum), raz mniej (studia) ... Od jakiegos czasu
      zauwazam, ze mam wokól siebie coraz mniej znajomych, dotychczasowe singlowe
      kolezanki (z ktorymi siła rzeczy najblizej sie zawsze trzymalam), poznajdowaly
      sobie facetów, znajome pary jakos coraz rzadziej interesuja sie co u mnie
      slychac, zeby nie powiedziec ze wrecz przestaly sie interesowac. W pracy lubie
      sie z paroma osobami, ale to jednak pracowe kontakty, czasem przenoszone na
      grunt prywatny, ale z rzadka. Mam kolezanke w pracy, bliska, o ktorej mysle jak
      o przyjaciolce, ale z wielu wzgledow tez rzadko poza praca sie widujemy. Poznac
      kogos nowego na tym etapie zycia juz ciezko. Na dodatek nigdy nie przychodzilo
      mi łatwo nawiazywanie nowych znajomosci. Czasem potrzebuje roku zeby sie z kims
      zaprzyjaznic. Nie wszystkim chce sie tyle czekac. I tak, czesto zdarza mi sie
      spedzic weekend nie spotkawszy sie z nikim znajomym. Jestem takim troche
      samotnikiem, lubie spedzac czas sama, wiec czesto mi to nie przeszkadza, jednak
      gdzies z tyłu glowy kolacze mysl, co bedzie za pare lat, w przyszlosci, bez
      rodziny, bez przyjaciol ...
      Piszesz newa, ze sie rozstaliscie w zgodzie. Moze wiec nic nie stoi na
      przeszkodzie, zeby nadal widywac chociaz niektorych z jego znajomych? Na pewno
      zaprzyjaznilas sie z kims blizej, a to ze sie rozstaliscie nie musi przeciez
      oznaczac zerwania wszystkich kontaktów z ludzmi, ktorzy sila rzeczy przez czas
      waszego zwiazku stali sie poniekad Waszymi wspolnymi znajomymi ...
    • dziewice tak jak mowilem w bloku zdjecia dla Ciebie i Aga19 09.07.06, 23:20
      Aga1980

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka