:(((

28.07.06, 14:42
witajcie Kobiety. zdecydowalem sie napisac,bo po prostu nie moge zrozumiec
mojej dziewczyny i mam nadzieje,ze choc troche mi w tym pomozecie.

zaczne od tego,ze bardzo Ją kocham.czuje,ze nie moge bardziej. ale ona zaczela
sie dziwnie zachowywac. zerwala ze mna. bez zadnego powodu. bardzo to
przezylem. powiedziala,ze nie wie co czuje. a dodam,ze wczesniej nigdy nie
bylo miedzy nami zle. po miesiacu wrocilismy do siebie. bylo dobrze. ale tylko
na jakis czas. znowu zerwala. po tygodniu napisala,ze mnie kocha. wrocilismy
do siebie. wiem,ze odzyla znajomosc z Jej bylym chlopakiem (byla z nim rok).
wtedy kiedy nie byla ze mna to sie z nim calowala kilka razy. ale wybaczylem
jej,bo sama mi o tym powiedziala. teraz ich kontakt zupelnie sie urwal.2
tygodnie temu zrobila mi awanture bez powodu i znowu zerwala. powiedziala,ze
tym razem na zawsze.i uwierzylem.chcialem zapomniec.ale zadzwonila i
powiedziala,ze mnie kocha.spotkalismy sie.czulem,ze naprawde Jej zalezy.i
znowu wrocilismy do siebie.mam nadzieje,ze juz bedzie dobrze...

ale powiedzcie mi dlaczego ona tak robi??:(
    • kate22 Re: :((( 28.07.06, 14:46
      a ile Wy macie lat?
      • radek_k5 Re: :((( 28.07.06, 14:53
        ja mam 21,ona 20
    • nikita696 Re: :((( 28.07.06, 14:46
      prawdopodobnie nadal czujecoś do swojego byłego i przez to miota sie miedzy
      tobą a nim i nie moze sie zdecydować;
      a ile byliście ze sobą domomentu pierwszego "zerwania"?
      • radek_k5 Re: :((( 28.07.06, 14:54
        pól roku.
        mowila,ze wtedy myslala,ze cos do niego czuje ale potem zrozumiala,ze tylko mnie
        kocha i ze mna chce byc
        • nikita696 Re: :((( 28.07.06, 15:00
          no to może będzie teraz juz dobrze, a jak nie, no to będzie znaczyło ,ze
          dziewczynka jeszcze nie dorosła i jednak nie chce z tobą być,a tym samym nie
          czuje nic głębszego;
          • nglka Re: :((( 28.07.06, 15:08
            A ja jestem zdania, że dziewczyna jest rozpuszczoną małolatą. Co z tego ile ma lat? Zachowuje się jakby tylko ona i jej uczucia się liczyły. Jak się kocha to się nie rani bo "chyba jeszcze kocham byłego" i tak w KÓŁKO.

            Nie daj sobą pomiatać.
            Niech decyzja będzie definitywną. Pozwalając na takie traktowanie niejako upewniasz Ją w tym, że zawsze możesz być tym rezerwowym, bo zawsze wybaczy\sz i jak Jej jednak nie wyjdzie z tamtym to będzie miała się gdzie wypłakać..
            • radek_k5 Re: :((( 28.07.06, 15:11
              Jak się kocha to
              > się nie rani bo "chyba jeszcze kocham byłego" i tak w KÓŁKO.

              ale Ona tylko raz tak miala. potem powiedziala,ze ma go gdzies i tylko mnie chce...
              • nglka Re: :((( 28.07.06, 15:16
                czyli jdnak
                i tak w kółko
                przecież zostawiła tym razem na zawsze?
                to pewnie jeszcze nie koniec, za parę dni wróci by powiedzieć, że jednak kocha
                a Ty będziesz siedział jak w klatce i na domiar złego cały w skowronkach jak na komendę tresera :"ciesz się, że jesteś w klatce a nie rzuciłam Cię na pożarcie Lwom"

                Nie widzisz tego - czy nie chcesz widzieć?
                • radek_k5 Re: :((( 28.07.06, 15:20
                  teraz znowu jestesmy razem
    • sabinka023 Re: :((( 28.07.06, 14:47
      jedna wielka huśtawka nastrojów!
      Życie z kimś takim to jak życie na bombie-niegdy nie wiesz kiedy wybuchnie i
      znow się w Tobie odkocha i rzuci.
      Zastanów się czy to ma sens i czy zniesiesz takie lawirowanie?
      ajlepiej porozmawiaj znią na ten temat-co spowodowalo jej decyzje o
      rozstaniach? Czemu postanowiła wrócić-kilkakrotnie? Czy wie co wtedy czułeś i
      co teraz czujesz? Czy jej spotkanie z Ex mialo jakiś wpływ na te decyzje-czy
      nadal cos do niego czuj, tęskini itp? Czy może coś w Waszym związku jej nie
      odpowiada?
      Po prostu spokojnie i szczerze porozmawiaj z nią
      Powodzenia!
    • radek_k5 Re: :((( 28.07.06, 15:01
      dodam jeszcze,ze to ja zawsze sie staram. ja pisze smsy, ja dzwonie. kiedys bylo
      inaczej...

      teraz sie zastanawiem czy moze lepiej to zmienic. przestac tak o nia zabiegac i
      poczekac co ona zrobi.
      myslicie,ze to moze pomoc?
      • nglka Re: :((( 28.07.06, 15:10
        Jeśli chcesz żeby wróciła, to weź ją na wstrzymanie. Nie pisz smsów, nie dzwoń, zacznij wychodzić z kolegami nawet jeśli miałbyś się źle bawić - niech Ona wie, że masz swoje życie i niech poczuje, że Cię traci.
        Możliwości są dwie - jeśli zacznie o Ciebie zabiegać to znaczy, że gdzieś tam coś w Niej siedzi - jeśli nie zacznie to znaczy, że jednak nie ma co się starać.

        A jak zacznie zabiegać to znów możliwości są dwie - albo się dziewczę ogarnie albo wywinie Ci kolejny numer.
        • radek_k5 Re: :((( 28.07.06, 15:12
          mysle,ze wlasnie teraz poczula,ze mnie traci... i dlatego wrocilismy do siebie

          ale masz racje, wezme ja na wstrzymanie... dzieki
      • ela282 Re: :((( 28.07.06, 15:13
        Ile razy masz zamiar dawać jej szansę? Czy będziesz pewien jej uczuć? Może
        traktuje Cię jak zastępstwo, wtedy kiedy z innym zrywa, to wraca do Ciebie.
        Myślisz, że ona będzie Ciebie poważniej traktować? Mnie się wydaje, że lepiej
        będzie jak zmienisz obecną sytuację. Ale wybór jest Twój.
        • radek_k5 Re: :((( do eli282 30.07.06, 18:18
          Czy będziesz pewien jej uczuć?

          -nie wiem. jak na razie to jest tak,ze raz jestem pewny a raz zupelnie na odwrot
          i sam nie wiem co myslec

          Może
          > traktuje Cię jak zastępstwo, wtedy kiedy z innym zrywa, to wraca do Ciebie.

          to na pewno nie. od roku Jej jedynym chlopakiem jestem ja. tyle,ze ten ex tam
          sie wplatal na jakis czas. ale juz go nie ma na szczescie
      • maialina1 Re: :((( 28.07.06, 15:22
        radek_k5 napisał:

        > dodam jeszcze,ze to ja zawsze sie staram. ja pisze smsy, ja dzwonie. kiedys
        byl
        > o
        > inaczej...
        >
        > teraz sie zastanawiem czy moze lepiej to zmienic. przestac tak o nia zabiegac
        i
        > poczekac co ona zrobi.
        > myslicie,ze to moze pomoc?


        Ja mysle ze tak.
    • maialina1 Re: :((( 28.07.06, 15:12
      Cierpliwy chlopie jestes.
      :)
      • radek_k5 Re: :((( 28.07.06, 15:13
        wiem. sam sobie sie dziwie...
        ale po prostu tak strasznie Ją kocham...i czuje,ze zawsze bede
        chcialem juz sobie dac spokoj. wiedzialem,ze nie zasluguje na takie traktowanie.
        ale ja nie moge bez niej zyc
        • maialina1 Re: :((( 28.07.06, 15:21
          Wiesz co? Im bardziej jej bedziesz pokazywac ze ja kochasz, tym bardziej bedzie
          kaprysna.
          Tak zawsze jest.
          Jakbys to ty ja rzucil, to zwariowalaby z milosci do ciebie.
          Wiem z doswiadczenia, tez tak nie raz mialam, ze jak mi bylo za dobrze i facet
          sie za bardzo staral, to rozne rzeczy mi przychodzily do glowy, nie potrafilam
          docenic tego co mam, ale jak mi tego nagle brakowalo (bo facet sie buntowal) to
          zaraz bylam grzeczna :)
          Niestety nie wiem co ci na to poradzic. :(
          Ja sie z czasem sama z tego wyleczylam, bo zauwazylam ze ranie co wrazliwsze i
          co fajniejsze osoby, doszlam do wniosku ze skoro taka jestem to juz lepiej jak
          bede sama. Pobylam sama, i sie nauczylam pielegnowac to co cenne.
          • radek_k5 Re: :((( 28.07.06, 15:21
            no wlasnie czasem mi sie wydaje,ze ja za dobry jestem dla Niej...
    • kotbehemot6 Re: :((( 28.07.06, 16:29
      dziewczę chyba i chciałoby i boi się-dajcie sobie spokój, bo widać ze dziewczynie bardziej zależy żeby być z kim kolwiekbądź, a nie koniecznie z Tobą. Znajdz sobie kogoś bardziej zrównowazónego emocjonalnie, bo to nie jest zdrowe takie schodzenie ię rozchodzenie i w zasadzie nie wiadomo kto kogo kocha i o co chodzi
      • olivv_ka Re: :((( 28.07.06, 16:51
        Kotku Behemotku, nie masz racji nazywajac to brakiem stabilnosci emocjonalnej
        (ktos wyzej napisal - hustawka nastrojow - jeszcze gorzej).
        Wedlug mnie to czyste wyrachowanie pod plaszczykiem emocji.
        Jak facet zaczyna sie skarzyc, ze ma tego dosc, to lada dzien dojrzeje i od
        panny sie odwroci. Czy to, co sie miedzy nimi dzieje jest dla niej dobre? Nie.
        Zatem i Radek nie jest w porzadku.

        Dziecinada. Byle z tego dzieci nie bylo!
        • kotbehemot6 Re: :((( 28.07.06, 16:54
          jak zwał tak zwał, fakt staan psychczny pannicy może ocenić psycholog lub psychiatra, ale wspólne pozostaje jedno-dziewczyna manipuluje, chłpoak sie daje manipulować....może zamiast braku stabiloności nazwijmy to niedojrzałością emocjonalną
        • radek_k5 Re: :((( 30.07.06, 18:18
          dlaczego ja nie jestem w porzadku?
    • oliwka202 Re: :((( 30.07.06, 18:36
      :) Twoja historia nieco przypomina moją...
      tez taka bylam dla swojego chlopaka. nie bylam pewna swoich uczuc. zerwalam. a
      potem wrocilam zaplakana i teraz wiem,ze kocham Go i tylko z nim chce byc!

      powodzenia:)
      • oliwka202 Re: :((( 30.07.06, 18:43
        jeszcze chcialam dodac,ze teraz wiem - jak strasznie glupia bylam
        i mam nadzieje,ze Twoja dziewczyna tez dostrzeze swoje bledy.
        musi poczuc,ze moze Cie stracic...wtedy zrozumie...
    • angelust Re: :((( 30.07.06, 18:52
      jesteś jej jeszcze potrzebny do czegoś
      jeszcze się czuje niepewnie
      jak się poczuje pewniej, to cię rzuci skutecznie i na zawsze, odejdzie i nie
      obejrzy się za siebie. póki co się z tobą cacka, bo coś jej zapewniasz, czego
      ona potrzebuje. ale chyba cię nie kocha.
      • radek_k5 Re: :((( 30.07.06, 20:29
        coś jej zapewniasz, czego
        > ona potrzebuje.

        --tak...to pewnie MIŁOŚĆ

        chyba cię nie kocha

        --chyba... mam nadzieje,ze jednak mnie kocha...ze byla niezdecydowana,ale teraz
        juz jest pewna...
    • qw994 Re: :((( 30.07.06, 19:09
      Ależ ty się dajesz wodzić za nos. Coś niesamowitego.
    • carlabruni Re: :((( 30.07.06, 20:34
      nie wiem czy to można nazwać miłościa z jej strony. jest jakaś niedojzała.
      pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja