IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 18.02.03, 10:39
Mąż oszalał i postanowił pójść sam na pracową imprezkę Walentynkową.Był tylko
jednym singlem, ale obeszło go to.Po powrocie nerwy mi puściły zwyzywałam
powiedziałam,że nic od niego nie chce,bo to co chciałam "dziecko" już mam.Nie
dokonca to prawda.Zachowałam sie beznadziejnie, ale czy ja nie miałam racji,
po 6 latach małżenstwa zrobił mi cos takiego, tylko dlatego ze nie moge
dziecka zostawic bo je karmie w nocy.
Obserwuj wątek
    • Gość: Nel Re: Co robic IP: *.dmpbk.com.pl 18.02.03, 11:04
      Co robić? Pozozmawiać - teraz jak nerwy puściły.
      Na pewno było Ci przykro. Zależy też czy ustalał z Tobą, że idzie sam czy po
      prostu powiedział, że idzie i poszedł.
      Mój narzeczony poszedł w sobotę na piwo z kolegą. Ale on jest taki, że nawet
      pyta, czy może. Oczywiście, że idź - powiedziałam. Ale jak wychodził czułam się
      jakoś dziwnie, choć nie mam nic przeciwko i mu ufam to jednak...
      Wiem co powinnaś zrobić- żadnych kłótni, wymyślania. Umów się z nim, że np. w
      tę sobotę on siedzi z dzieckiem, bo Ty umówiłaś się z koleżanką. A co!
    • charlota Re: Co robic 18.02.03, 11:04
      Gość portalu: guest napisał(a):

      > Mąż oszalał i postanowił pójść sam na pracową imprezkę Walentynkową.Był tylko
      > jednym singlem, ale obeszło go to.Po powrocie nerwy mi puściły zwyzywałam
      > powiedziałam,że nic od niego nie chce,bo to co chciałam "dziecko" już mam.Nie
      > dokonca to prawda.Zachowałam sie beznadziejnie, ale czy ja nie miałam racji,
      > po 6 latach małżenstwa zrobił mi cos takiego, tylko dlatego ze nie moge
      > dziecka zostawic bo je karmie w nocy.


      Uważam,ze miałaś rację,ja też pewnie tak bym zareagowala,moze trochę za bardzo
      nerwowo(jak to zwykle u mnie bywa),ale powiedziałabym co o tym myślę.
    • melmire Re: Co robic 18.02.03, 11:10
      Nie wiem czy dobrze zrobilas, ale ja zrobilabym to samo.....i jeszcze natlukla
      miotla!
      • julla Re: Co robic 18.02.03, 11:29
        Eee, nieładnie zrobił. Na Walentynki sam a ty z dzieckiem przy piersi w domu??
        Bardzo niefajnie, jeśli on tego nie czuje- to chyba masz problem.
    • Gość: małgosia Re: Co robic IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 18.02.03, 11:26
      no, głupia sprawa..
      Z tym karmieniem piersią to beznadzieja, że kobiety nie mozna nawet na chwilę
      zastąpić
    • fe_male Re: Co robic 18.02.03, 12:05
      A dlaczego, tak Mu na oczestniczeniu w tej imprezie zależało?
    • losiu4 Re: Co robic 18.02.03, 15:02
      Gość portalu: guest napisał(a):

      > Mąż oszalał i postanowił pójść sam na pracową imprezkę Walentynkową.Był tylko
      > jednym singlem, ale obeszło go to.Po powrocie nerwy mi puściły zwyzywałam
      > powiedziałam,że nic od niego nie chce,bo to co chciałam "dziecko" już mam.Nie
      > dokonca to prawda.Zachowałam sie beznadziejnie, ale czy ja nie miałam racji,
      > po 6 latach małżenstwa zrobił mi cos takiego, tylko dlatego ze nie moge
      > dziecka zostawic bo je karmie w nocy.

      No nie wiem. Ja swojej kobiecie bym pozwolil na pracowa imprezke integracyjna. A ze Walentynki:
      mecyje mi wielkie. Chyba ze Tobie chodzilo o to, ze prosilas go, zeby nie szedl, a pomogl w czyms albo
      zastapil przy dziecku bo jestes chora/zmeczona, wtedy nerwy moglyby puscic, ale zeby do tego stopnia...

      Pozdrawiam, majac nadzieje ze nieporozumienie zostalo wyjasnione

      Losiu
    • Gość: M. Re: Co robic IP: 126.51.15.* 20.02.03, 14:24
      Ja Ci powiem tak:
      nie ważne Walentynki czy nie, jak raz wyszedł to juz będzie wychodził co raz
      częściej sam.
    • Gość: Dkenka M. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.03, 14:43
      M. piszesz z własnego doświadczenia? z punktu widzenia kobiety czy mężczyznę,
      bo to duża różnica. Jeśli M to M, to faktycznie przykra sprawa nie tylko dla
      tej jednej autorki postu:-). Jeśli M to K, to autorko postu, takie wyjście nie
      musi oznaczać niczego złego. Czasami trzeba się rozdzielić.A że oboje nie
      mogliście, to tym bardziej, może chciał się wyrwać od rodzinki na chwilkę.
    • pajdeczka Re: Co robic 20.02.03, 14:54
      Gość portalu: guest napisał(a):

      > Mąż oszalał i postanowił pójść sam na pracową imprezkę Walentynkową.Był tylko
      > jednym singlem, ale obeszło go to.Po powrocie nerwy mi puściły zwyzywałam
      > powiedziałam,że nic od niego nie chce,bo to co chciałam "dziecko" już mam.Nie
      > dokonca to prawda.Zachowałam sie beznadziejnie, ale czy ja nie miałam racji,
      > po 6 latach małżenstwa zrobił mi cos takiego, tylko dlatego ze nie moge
      > dziecka zostawic bo je karmie w nocy.

      Walentynki w pracy? To coś nowego. Ty lepiej sprawdź czy on baby jakiejś nie
      ma. Nie podoba mi się to.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka