Gość: guest
IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl
18.02.03, 10:39
Mąż oszalał i postanowił pójść sam na pracową imprezkę Walentynkową.Był tylko
jednym singlem, ale obeszło go to.Po powrocie nerwy mi puściły zwyzywałam
powiedziałam,że nic od niego nie chce,bo to co chciałam "dziecko" już mam.Nie
dokonca to prawda.Zachowałam sie beznadziejnie, ale czy ja nie miałam racji,
po 6 latach małżenstwa zrobił mi cos takiego, tylko dlatego ze nie moge
dziecka zostawic bo je karmie w nocy.