soulshine1
22.08.06, 20:01
Mój chłopak z którym jestem od 2 lat, od ok. roku zaczął się starsznie
spóźniać...Ma np. przyjść za godzinę ...już mija półtorej godziny a jego nie
ma...Kiedyś tak samo miał przyjść o 18, mija 18:30, mija 19, mija 20...nawet
nie dał znać i jeszcze się dowiedziałam, że sobie palił z ojcem i ze swoim
kolegą..a dla mnie kiedyś palenie rzucił.Nawet nie zadzwonił, że się
spóźni.Ale kiedy pojawia się temat rozstania on zaczyna walczyć o związek i
nie chce rozstania.Co o tym myśleć?
Czekam jak głupia na niego.