Dodaj do ulubionych

spóźnialstwo...czy to brak szacunku ?

22.08.06, 20:01
Mój chłopak z którym jestem od 2 lat, od ok. roku zaczął się starsznie
spóźniać...Ma np. przyjść za godzinę ...już mija półtorej godziny a jego nie
ma...Kiedyś tak samo miał przyjść o 18, mija 18:30, mija 19, mija 20...nawet
nie dał znać i jeszcze się dowiedziałam, że sobie palił z ojcem i ze swoim
kolegą..a dla mnie kiedyś palenie rzucił.Nawet nie zadzwonił, że się
spóźni.Ale kiedy pojawia się temat rozstania on zaczyna walczyć o związek i
nie chce rozstania.Co o tym myśleć?
Czekam jak głupia na niego.
Obserwuj wątek
    • zazulam Re: spóźnialstwo...czy to brak szacunku ? 22.08.06, 20:06
      generalnie przyjmuje się, że spóźnianie się JEST przejawem braku szacunku.
      nie czekaj...on nie szanuje Twoich uczuć.
    • cala_w_kwiatkach Re: spóźnialstwo...czy to brak szacunku ? 22.08.06, 20:06
      może kup mu zegarek ustawiony godzine do przodu?;)
      mozna spoznic sie pare minut czy kwadrans jak cos wypadnie, ale zeby olewac
      sprawe i sie tym nie przejmowac to juz kompletny brak szacunku

      ja np. nie lubilam, jak moj facet (jak jeszcze 'randkowalismy') dzwonil lub
      smsowal dopiero wieczorem i ustalal o ktorej sie spotkamy
      ja wolalam zawsze wiedziec o wiele wczesniej a nie czekac na jego smsa czy sie
      widzimy czy nie, bo lubie moc zaplanowac sobie wieczor wczesniej a nie potem
      zostac na lodzie, wiec to ja dzwonilam zawsze wczesniej i wypytywalam o ktorej
      sie spotkamy

      moze dzwon do niego przed spotkaniem i go popedzaj
      albo sama sie spoznij na cos dla niego waznego, moze jak sam poczuje brak
      szacunku na wlasnej skorze to zrozumie co czujesz
      • cala_w_kwiatkach Re: spóźnialstwo...czy to brak szacunku ? 22.08.06, 20:07
        nie jestem pewna czy napisalam na temat;)
        wybacz
    • cofeina1 Re: spóźnialstwo...czy to brak szacunku ? 22.08.06, 20:07
      ja bym go nauczyła tak skoro ci zalezy na nim nie czekaj na niego. Skoro
      umowiliście się o 18 a jego nie ma idz do domu i nie odzywaj się przez dwa dni.
      Moze wtedy się nauczy bo u mojego faceta to poskutkowało. Bo czekając na niego
      pokazujesz mu, że na to pozwalasz i nie przeszkadza to tobie bo wie, żę Ty
      nadal czekasz na niego.
    • blueska3 Brak szacunku 22.08.06, 20:36
      Oczywiście.. jeśli coś wypada i spóźniasz sie 10,15 minut to jeszcze nie ma
      tragedii.. ale jesli po prostu olewasz sprawę to znaczy, że jest to dla Ciebie
      sprawa małej wagi. I tak jest moim zdaniem w przypadku Twojego faceta. Olewa
      sprawę. W chwilach zagrożenia człowiek z reguły walczymy o to co tracimy.
      Szkoda, że tylko wtedy potrafimy o to zawalczyć..
    • k.tosia Tak. 22.08.06, 20:51
      Mój też się spóźniał. Porozmawialiśmy, wytłumaczyłam mu jak ja to widzę -
      pomogło.
    • loltka jak głupia... 22.08.06, 22:55
      zostaw go, on Cie juz nie kocha
      miałam to samo
      zostawiłam pierwsza
      nie załuje, bo widziałam ze srednio go to obeszło-kumple byli ważniejsi
      potem , po jakims czasie chciał wrocic, kopnełam po raz drugi
      dzis dalej gdzies sobie pewnie przesiaduje i mysli tylko o sobie
      nie widziałam go juz jakies dobre 6 lat
      • soulshine1 Re: jak głupia... 22.08.06, 23:22
        dziękuję za wszystkie odpowiedzi...
        generalnie nie wiem czy on mnie kocha czy nie.często sprawia wrażenie jakby mu
        na mnie zależało, ale takie sytuacje jak ta rozwiewają moje 'wrażenia'.Są też
        inne wady, ale kto ich nie ma...Mimo tego wiem, że będę musiała zebrać się na
        odwagę w końcu i skończyć ten dziwny dla mnie związek.Będzie ciężko, bo on
        mieszka na moim osiedlu i spotkać go można cały czas...a później nie wyobrażam
        sobie...ech...
        • sloneczna.dziewczyna Tak. 23.08.06, 07:40
          Tak. Spóźnialstwo to brak szacunku względem osoby, z która się umawia.
    • grogreg Re: spóźnialstwo...czy to brak szacunku ? 23.08.06, 08:11
      Tak.
    • walutka Re: spóźnialstwo...czy to brak szacunku ? 23.08.06, 09:48
      Pewnie,że spóźnialstow to brak szacunku ale można je uspraiedliwić i przeprosić
      za to, jeżeli tego nie robi to naprawdę możesz być zła i mu to dosadnie
      powiedzieć czy nawet lepiej pokazać swoim też lekceważącym zachowaniem.
      Moja była przyjaciółka też mi tk kiedyś robiła.:-( Próbowałam się dowiedzieć
      dlaczego to nigdy sczzerze nie odpowiedziała :-(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka