maino-san
30.08.06, 09:29
Muszę sie wyzalic bo zaraz chyba pęknie mi serce z bólu.Wczoraj moj facet
zerwał ze mną prez telefon..Byloismy razem ponad dwa lata i nawet nie byłam
tyle warta zeby spotkac sie ze mną powiedziec mi to prosto w oczy...
Zupełnie mnie zaskoczył bo jeszcze dwa dni temu rozmawialismy normalnie i nic
nie wskazywało na to ze to juz koniec.Mielismy tyle planów, wspólnych marzeń.
Kobiety, chyba jestem jakas głupia skoro nic nie zauważyłam wczesniej,czy
komus sie cos takiego przytrafiło bo ja juz trace rozum...dlaczego ludzie
traktuja sie w ten sposób?Jedyną moją winą było (co podkreslił w rozmowie),
ze poszłam w sobote ze znajomymi na impreze i nie odebrałam telefonu kiedy
dzwonił.Doskonale wiedział ze ide na impreze i nie miał nic przeciwko a
telefonu po prostu nie słyszałam.Nie chciałam dzwonic do niego o 1 w nocy
zeby go nie obudzic...Oboje jestesmy dorosli to co co sie stało wygląda mi na
pretekst...dlaczego tylko musi to tak boloec.