Dodaj do ulubionych

bardzo mi zle

30.08.06, 09:29
Muszę sie wyzalic bo zaraz chyba pęknie mi serce z bólu.Wczoraj moj facet
zerwał ze mną prez telefon..Byloismy razem ponad dwa lata i nawet nie byłam
tyle warta zeby spotkac sie ze mną powiedziec mi to prosto w oczy...
Zupełnie mnie zaskoczył bo jeszcze dwa dni temu rozmawialismy normalnie i nic
nie wskazywało na to ze to juz koniec.Mielismy tyle planów, wspólnych marzeń.
Kobiety, chyba jestem jakas głupia skoro nic nie zauważyłam wczesniej,czy
komus sie cos takiego przytrafiło bo ja juz trace rozum...dlaczego ludzie
traktuja sie w ten sposób?Jedyną moją winą było (co podkreslił w rozmowie),
ze poszłam w sobote ze znajomymi na impreze i nie odebrałam telefonu kiedy
dzwonił.Doskonale wiedział ze ide na impreze i nie miał nic przeciwko a
telefonu po prostu nie słyszałam.Nie chciałam dzwonic do niego o 1 w nocy
zeby go nie obudzic...Oboje jestesmy dorosli to co co sie stało wygląda mi na
pretekst...dlaczego tylko musi to tak boloec.
Obserwuj wątek
    • emma.77 Re: bardzo mi zle 30.08.06, 09:50
      to co co sie stało wygląda mi na
      > pretekst...dlaczego tylko musi to tak boloec.

      Mnie też to wygląda tylko na pretekst. Ale nie ma tego złego , co by na dobre
      nie wyszło... on najwyraźniej nie był Ciebie wart.
      • reckin2 Banalne pocieszenie. 30.08.06, 10:04
        emma.77 napisała:

        "... on najwyraźniej nie był Ciebie wart. "

        Co za banalny, wytarty i zmeczony banal tutaj wstawiasz.
        Moze odszedl poniewaz sobie uswiadomil, ze nie jest jej wart.
        Z reguly mezczyzni w przeblysku resztek inteligencji
        uswiadamiaja sobie, ze nie sa warci swoich kobiet i zostawiaja
        wartosciowe i szlachetne kobiety a sami staja sie nikczemnikami.
    • grubaska20 Re: bardzo mi zle 30.08.06, 10:12
      hmm.. dziwaczne to wszystko, zeby nie powiedzieć głupie, szczeniackie, nieszczere..
      jak mozna to skomentować..? moźe tak - nie płacz, że się skończyło, a ciesz, że
      się wydarzyło.
      z każdej historii powinniśmy wyciągac jak najwięcej lekcji, wniosków, w
      przyszłości unikając popełnienia tych samych błędów. w tym przypadku, błędna
      może była interpretacja zachowania partnera, niezdolność ujrzenia zmian, które
      niewątpliwie następowały od jakiegoś już czasu. być może zmiany te zachodziły w
      skutek jakiegoś błędu/błędów postępowania osoby odepchniętej? może błędem było
      nie wprowadzenie wzajemnego zaufania i szczerości w związku? a może po prostu
      błędny dobór partnera..?
      pozbierasz się,
      pozdrawiam
    • deodyma Re: bardzo mi zle 30.08.06, 10:42
      niestety takie sytuacje sie zdarzaja. Twoj facet to po prostu tchorz. ta
      impreza byla dla niego pretekstem do zerwania z Toba. najwidoczniej nosil sie z
      tym zamiarem od jakiegos czasu. ludzie nie odchodza od siebie tak nagle. a
      glupia nie jestes.
    • maino-san Re: bardzo mi zle 30.08.06, 10:55
      jak ja mam sie teraz zachować...czy próbować cos wyjasniac?Nie rozumiem takiego
      postępowania.Wierzyc mi sie nie chce ze tak sie pomyliłam i ze żyłam i
      sypiałam z człowiekiem którego zupełnie nie znałam.moze ktos pomoze mi to
      zrozumiec.
      • lady284 Re: bardzo mi zle 30.08.06, 11:12
        absolutnie! zero odzewu z Twojej strony, to śmieć
        • sandrunia1 Re: bardzo mi zle 30.08.06, 11:29
          smiec to moze zbyt ostre okreslenie . Jest natomiast dziwnym człowiekiem i tak
          jak mówisz to był tylko pretekst banalny pretekst .Ja polecam nie tłumaczyc sie
          i nie odzywac bo to nie ma sensu on i tak nie wróci wydaje mi sie ze on nawet
          nie chce tłumaczen .Wiem że łatwo sie mówi moge sobie tylko wyobrazic biedulko
          jak sie teraz czujesz ... Badz jednak silna nie daj sie !!!! Trzymam kciuki za
          Ciebie !! Powodzenia .
          A w swoim czasie znajdzie sie ktos kto zaleczy te rany nie szukaj tylko
          pochopnie i nie rzucaj sie w ramiona pierwszemu lepszemu bo to tez moze
          skonczyc sie kolejnymi ciosami .. Trzymaj sie !! jestem z Tobą !!!
      • deodyma Re: bardzo mi zle 30.08.06, 14:50
        daj spokoj. niczego nie wyjasniaj. nie odzywaj sie do niego, nie dzwon, nie
        pisz. w koncu to on zerwal i powinien Ci wyjasnic, dlaczego nie chce z Toba
        byc.
      • pinup Re: bardzo mi zle 30.08.06, 15:19
        popieran lady. zero kontaktu. mialam to samo, ale od razu pomyslalam ze to ON
        jest glupi a nie ja. i okazalo sie ze mialam racje:) bedzie probowal sie
        skontaktowac i od ciebie zalezy co z tym zrobisz. ja nie chcialam. rozumiem
        rozne rzeczy lacznie z tym ze uczucie moze wygasnac. ale chamstwa i
        szczeniactwa nie wybaczam. tez mi sie nie chcialo wierzyc ze sie tak pomylilam
        a najbardziej bolalo nie to ze sie skonczylo, tylko to, ze TAK sie skonczylo.
        to mnie wyleczylo z wszystkich uczuc. chociaz urazona duma bolala pol dnia:)
        trzymaj sie! to przejdzie i nawet sie nie zorientujesz kiedy spotkasz tego
        dojrzalego i odpowiedzialnego:)
    • bri Re: bardzo mi zle 30.08.06, 11:28
      Moim zdaniem, masz szczęście. Wiesz na czym stoisz i nie będziesz się teraz
      bujać miesiącami zastanawiając się czy olewa Cię dlatego bo ma dużo pracy, nie
      kocha Cię już, kocha inną itp. Chciał się zachować uczciwie ale zabrakło mu
      odwagi. Może zresztą zakochał się w innej i bał się, że tym Ci sprawi więcej
      przykrości.
      • kaattee2 Re: bardzo mi zle 30.08.06, 11:36
        Takie rzeczy sie zdarzają. To jest przykre i to boli. Lepiej nie starać się
        tego zrozumieć, bo można sie w tym pogubić. Nikogo nie zatrzymasz na siłę. On
        musiał o tym myśleć od dawna, skoro zrobił to w taki sposób. Umierz mi. Musisz
        być teraz silna. To banalne co napiszę, ale ... nie był Ciebie wart.
    • kobieta_na_pasach kawal skur...syna 30.08.06, 16:04
      prawdziwy mezczyzna nie zrywa przez telefon tylko w cztery oczy. nie ma wiec
      czego zalowac:)
    • beautiful_joanna Re: bardzo mi zle 30.08.06, 17:08
      oczywiscie ze to z telefonem to pretekst...
      ... chyba, ze kropla, ktora przelala czare goryczy...
      w kazdym razie, nie zalamuj sie, nie byl widocznie tym dla ciebie.
      Trzymaj sie i nie zalamuj....
    • widokzmarsa Re: bardzo mi zle 30.08.06, 17:22
      przynajmniej znalazł się facet z jajami. Łażą te laski pijane po klubach w nocy
      i ślinią się z byle kim, a faceci siedzą w domu i muszą grać w gry komputerowe
      by nie wyrywać włosów z głowy od zastanawiania się co one robią. Wiedział że
      idziesz, pozwolił ci? A co miał powiedzieć, że nie wolno? To dopiero byłyby
      zjeby na fk od feminazistek że to jakiś nic nie warty faszysta. Teraz możesz
      chodzić na wszystkie imprezki na jakie chcesz i nie musisz się go pytać.
      Powinnaś się cieszyć. Skoro lubisz się bawić bez niego, to nie zależało ci na
      nim tak bardzo.
    • little_ladybird Re: bardzo mi zle 30.08.06, 17:36
      nie ma się czym przejmować, ciesz się że chociaż miał na tyle odwagi że
      zadzwonił. Lepsze to niż po 6 latach przed zaplanowanym już ślubem dostać sms i
      nigdy nie usłyszeć tego z jego ust pomimo wspólnego mieszkania jeszcze jakiś
      czas po tym. Nic na to nie wskazywało a nawet było lepiej niż kiedykolwiek. Nic
      nie dzieje się bez przyczyny (nie mówię tu o kwestii winy itd). Należy się
      cieszyć że stało się to teraz a nie po wspólnym psie dzieciach i temu
      podobnych. A jak masz trafić na swoją połówkę to i tak trafisz. Poboli że się
      skończyło potem już będzie tylko urażona duma, a potem będziesz się z tego
      śmiała. Pozdrawiam.
    • maialina1 Re: bardzo mi zle 30.08.06, 17:42
      maino-san napisała:

      > Muszę sie wyzalic bo zaraz chyba pęknie mi serce z bólu.Wczoraj moj facet
      > zerwał ze mną prez telefon..Byloismy razem ponad dwa lata i nawet nie byłam
      > tyle warta zeby spotkac sie ze mną powiedziec mi to prosto w oczy...
      > Zupełnie mnie zaskoczył bo jeszcze dwa dni temu rozmawialismy normalnie i nic
      > nie wskazywało na to ze to juz koniec.Mielismy tyle planów, wspólnych marzeń.
      > Kobiety, chyba jestem jakas głupia skoro nic nie zauważyłam wczesniej,czy
      > komus sie cos takiego przytrafiło bo ja juz trace rozum...dlaczego ludzie
      > traktuja sie w ten sposób?Jedyną moją winą było (co podkreslił w rozmowie),
      > ze poszłam w sobote ze znajomymi na impreze i nie odebrałam telefonu kiedy
      > dzwonił.


      To nie byla wina tylko wymowka, pretekst.
      Zapewne chcialas wiedziec DLACZEGO, no to wyciagnal z rekawa co tam sie
      nasunelo.
      • the.better.man Re: bardzo mi zle 31.08.06, 04:32
        Ludzie nie mają serca. Współczuje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka