Dodaj do ulubionych

Co robi feministka, gdy brakuje jej argumentów?

07.09.06, 21:44
tinyurl.com/m7y5o
oto odpowiedz.
Obserwuj wątek
    • iberia30 Re: Co robi feministka, gdy brakuje jej argumentó 07.09.06, 21:54
      rownie dobrze tak mozna by skomentowac przemoc w rodzinie,gdzie katem jest
      facet....
    • miauka Re: Co robi feministka, gdy brakuje jej argumentó 07.09.06, 22:36
      Piękne! Brawo Kazia! Spuściła wpie...ol dupkowi! Cudo.
      • makaluu Re: Co robi feministka, gdy brakuje jej argumentó 07.09.06, 23:15
        należało mu sie
        • zemfira_ Re: Co robi feministka, gdy brakuje jej argumentó 07.09.06, 23:19
          Zachowala sie jak idiotka.
    • maraiss Re: Co robi feministka, gdy brakuje jej argumentó 08.09.06, 01:03
      ale co ona miała argumentowac?
      jakis dziennikarzyna z ujemnym IQ (wystaczy posluchac jego pytań, zeby
      dojść do takiego wniosku) stwierdza ,ze jej program jest be...
      byle kto może powiedziec, ze wszystko co zostało napisane
      (łącznie z twórczością noblistów) jest be... dlaczego? bo jest be...
      i teraz argumentuj noblisto dlaczego twoje dzieło jest be... bo ktoś tak
      stwierdzam...
      miał ten dziennikarzyna (pewnie telewizji osiedlowej hahahha) uzasadnic
      dlaczego jej program jest jego zdaniem do dupy...i wtedy moze bronic sie...


      swoja droga, wielbiciele disco polo uwazaja ,ze muzyka klasyczna jest do dupy...
      • zemfira_ Re: Co robi feministka, gdy brakuje jej argumentó 08.09.06, 01:06
        Mogla go zignorowac,a nie sie rzucac z lapami jak jakas prostaczka z wiejskiej
        dyskoteki.
        • maraiss Re: Co robi feministka, gdy brakuje jej argumentó 08.09.06, 01:12
          zemfira_ napisała:

          > Mogla go zignorowac,a nie sie rzucac z lapami jak jakas prostaczka z wiejskiej
          > dyskoteki.

          masz racje:) ja mam zasade, ze ignoruje głupków....
    • yagiennka Re: Co robi feministka, gdy brakuje jej argumentó 08.09.06, 01:12
      Haha. Argumentować to ona nie miała co. Skąd ten dupek się urwał?:D Ale po co mu
      przywaliła to nie wiem :))
      • samica1 Re: Co robi feministka, gdy brakuje jej argumentó 08.09.06, 08:39
        Może nie wszystko zostało zarejestrowane, co się zdarzyło pomiędzy (jakiś zły
        dotyk, który nie zmieścił się w kadrze).
        • zielona-oliwka Re: Co robi feministka, gdy brakuje jej argumentó 08.09.06, 09:55
          To akurat była Kazia feminista, dlatego rozumiem, że sprawa jest "na tapecie"...
          Czy gdyby postąpił tak jakikolwiek inny publicysta, też byś założył ten wątek?;)
          Na marginesie- ja też bym kolesia strzeliła ;)
          • yagiennka Re: Co robi feministka, gdy brakuje jej argumentó 08.09.06, 11:49
            Ja bym nie strzeliła bo nie stosuję takich metod ale ona już jeżeli to powinna
            go albo strzelić od razu nie wchodząc w żadne dyskusje, albo powiedziec co
            powiedziała i olać :)
    • mlynek_kawowy Leppeh vehsus Szczuka 08.09.06, 02:01
      Jak Lepper chciał dać w papę dziennikarzowi to był szum,
      a tu pochwały widzę...?

      A może by tak jakiś pojedynek bokserski
      tych dwojga, np. w błocku co by bardziej swojsko było :)
      • yagiennka Re: Leppeh vehsus Szczuka 08.09.06, 11:51
        Ale jakby nie było Lepper to chłop a Szczuka to kobieta i ta obrona jest innego
        kalibru, kobieta raczej mocno nie pobije faceta :)
        • mlynek_kawowy Re: Leppeh vehsus Szczuka 08.09.06, 12:18
          Po pierwsze primo, to co z tego, że chłop? Takie szczegóły nie powinny mieć znaczenia w dzisiejszym świecie ;) Jeśli już to można wziąć pod uwagę różnice wag, Szczuka to chyba piórkowa, a Lepper to ciężka.. :/

          Po drugie primo, czego się nie robi, żeby mieć większe publicity. Ja wierzę w panią Kazię i jestem pewien, że nie odmówi :)
          • krwawabestia Re: Leppeh vehsus Szczuka 08.09.06, 12:20
            a mozesz mi wytłumaczysz co ma oznaczac to primo?????
            :)
            • mlynek_kawowy Re: Leppeh vehsus Szczuka 08.09.06, 12:24
              krwawabestia napisał:

              > a mozesz mi wytłumaczysz co ma oznaczac to primo?????
              > :)

              Mogę, ale zachęcam raczej do obejrzenia klasyki Bareji!
              Złapał Kozak Tatarzyna :P
              • rapsodiagitana Re: Leppeh vehsus Szczuka 08.09.06, 12:31
                O, to ja Cię bronię strzelając kula w płot :) Przypomnij mi z czego to było, bo
                ja już konkretów nie pamiętam...
                • mlynek_kawowy Re: Leppeh vehsus Szczuka 08.09.06, 12:43
                  rapsodiagitana napisała:

                  > O, to ja Cię bronię strzelając kula w płot :) Przypomnij mi z czego to było, > bo ja już konkretów nie pamiętam...

                  Oj, to ja już pewności tez nie mam :(
                  Może to był Bareja, może kolega Kierownik, a może i tu, i tu?
                  Próbowałem przed chwilą poszukać w sieci, ale zwrot się tak
                  rozpowszechnił, że nie sposób znaleźć żródło.

                  Znawcy nam trzeba! :)

                  Hasło na koniec:
                  KAŻDY KILOGRAM OBYWATELA Z WYŻSZYM WYKSZTAŁCENIEM SZCZEGÓLNYM DOBREM NARODU!

                  Pozdrawiam
                  • rapsodiagitana Re: Leppeh vehsus Szczuka 08.09.06, 13:04
                    No to mamy problem :) Nie mam znawcy pod ręką... W każdym razie pozdrawiam,
                    wspólne powiedzonka łączą ;)
            • rapsodiagitana Re: Leppeh vehsus Szczuka 08.09.06, 12:29
              > a mozesz mi wytłumaczysz co ma oznaczac to primo?????
              > :)

              Ja w obroni - "po pierwsze primo" to chyba cytat z Kolegi Kierownika (o ile się
              nie mylę). Tez taka sama często półżartem mówię. Poprawność jężykowa to nie
              wszystko, jest jeszcze jakieś tło kulturowe :)
    • krwawabestia Re: Co robi feministka, gdy brakuje jej argumentó 08.09.06, 12:00
      mi to wyglada na ordynarna podrobe
      • sandrunia1 Re: Co robi feministka, gdy brakuje jej argumentó 08.09.06, 13:48
        ale głupia baba ... a swoja droga nieźle mu przyłozyła
        • krwawabestia Re: Co robi feministka, gdy brakuje jej argumentó 08.09.06, 13:54
          głupia to moze ty jestes
          po pierwsze ja nawet nie rozpoznaje czy to napewno szczuka po drugie materiał
          jest mocno podejrzany i wyglada na podrobe
          • sandrunia1 Re: Co robi feministka, gdy brakuje jej argumentó 08.09.06, 14:11
            ooo kolejna feministka która nie znosi krytyki i co zrobisz przyłozysz mi ???
    • f_emmefatale A co zrobiła źle? 08.09.06, 14:05
      Bardzo ładnie się zachowała. Pokazała facetowi na jakim poziomie poprowadził z
      nia rozmowe :P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka