Dodaj do ulubionych

pytanie na temat straconego czasu

11.09.06, 00:34
Mam pytanie, na które odpowiedź jest dla nie bardzo ważna.
Otóż, załóżmy że jest dziewczyna która jest mną zainteresowana, natomiast ja
na 90% nie mam ochoty spędzić z nią całego życia i mieć gromadki dzieci, ale
bardzo chętnie spędziłbym z nią najbliższy tydzień, miesiąc czy rok.

A pytanie brzmi: czy gdybym się z nią związał to po prostu zmarnowałbym jej
czas, podczas którego mogłaby by znaleźć kogoś innego, czy też związki które
nie kończą się małżeństwem też mogą być uznane przez kobietę za pozytywne.
Obserwuj wątek
    • lina37 Re: pytanie na temat straconego czasu 11.09.06, 00:39
      no to jej musisz o tym powiedziec ze masz na nia ochote na kilka
      miesiecy ,obaczysz jak zareaguje .....ona sie z ciebie wyleczy a ty niebedziesz
      mial tego problemu..LOL
      • kobieta_na_pasach Re: pytanie na temat straconego czasu 11.09.06, 08:36
        lina37 napisała:

        > no to jej musisz o tym powiedziec ze masz na nia ochote na kilka
        > miesiecy

        gdyby wszsytko bylo przewidywalne zycie wybloby o wiele prostsze. to, co mu
        radzisz jest nielogiczne i niezyciowe.
    • f_emmefatale Re: pytanie na temat straconego czasu 11.09.06, 00:39
      Od półtora roku mam Chłopaka,którego kocham najbardziej na świecie..jednak nie
      wiem co przyniesie najbliższy tydzień, miesiąc, rok...

      Czasami w żartach planujemy wspólną przyszłość,ale tylko ta najbliższą, bo nikt
      nie wie co życie przyniesie.

      Nie każda kobieta wiążąc się z kimś myśli tylko o założeniu rodziny.
      ja na przykład nie chce na dzień dzisiejszy mieć męża,ani dzieci,a jednak
      wiem,że czas,który spędziłam z Ukcoanym nigdy przez niego nie zostanie określony
      mianem 'zmarnowanego', przeze mnie tez nie.

      Więc powodzenia! ;)
      • boski.zawodowiec kazdy twoj post jest załosny i odrażający 11.09.06, 10:00

        • f_emmefatale Re: kazdy twoj post jest załosny i odrażający 11.09.06, 11:20
          Dziękuję za ocenę,ale nikt cie o nią nie prosił.
    • mahadeva Re: pytanie na temat straconego czasu 11.09.06, 00:44
      :) jesli facet mnie pociaga, to chce sie z nim ozenic :) nie pociagaja
      mnie 'przypadkowi' :) Wy faceci to macie dziwnie :)
    • yagiennka Re: pytanie na temat straconego czasu 11.09.06, 00:55
      A skąd ty wiesz ile czasu z nią spędzisz?? Tego się nie da zaplanować. I na
      ironię losu możesz akurat spędzić z nią całe życie albo sobie założyc że
      spędzisz rok z spędzisz tydzień. :)
    • blueska3 Re: pytanie na temat straconego czasu 11.09.06, 01:24
      A jestes pewien ze po tym roku nie zmienisz zdania??
      • aardwolf Re: pytanie na temat straconego czasu 11.09.06, 01:28
        zwykle na początku jest fascynacja która stopniowo maleje, a nie rośnie
        • blueska3 Re: pytanie na temat straconego czasu 11.09.06, 01:30
          Zgadza się. Ale może odkryjesz w niej coś co sprawi, że bedziesz już z nią
          chciał byc? Nie wiesz tego..
          • polla4 Re: pytanie na temat straconego czasu 11.09.06, 01:32
            Zakładam, że masz około 20 lat..prawda?
            • blueska3 Re: pytanie na temat straconego czasu 11.09.06, 01:34
              Do mnie to?? Jesli do mnie to.. tak.. 22
    • frutinka Re: pytanie na temat straconego czasu 11.09.06, 02:51
      Jeśli masz ochotę spędzić z nią rok - to sporo czasu, kiedy może sie wiele
      wydarzyć. Dlatego warto, zdecydowanie warto. Może w tym czasie wspólnie
      dojdziecie do wniosku, że Wam razem nie po drodze, a może odkryjecie, ze bardzo
      Wam po drodze... Jeśli jest Ci bliska, nie rezygnuj z niej. Spróbować zawsze
      warto, a życie pokaże. Z reguły po czasie żałuje się najbardziej rzeczy,
      których się nie zrobiło, z których się zrezygnowało a nie tych, które się
      spróbowało. Powodzenia!
    • krwawabestia Re: pytanie na temat straconego czasu 11.09.06, 05:23
      to zostancie kochankami albo przyjaciółmi ale nie para
      kurcze jak kogos nie kochasz to jak mozesz z tym kims spedzic rok chyba nie
      wiesz co piszesz
    • megg35 Re: pytanie na temat straconego czasu 11.09.06, 08:26
      cóz za egoizm... myslec tylko i wyłacznie o swojej przyjemnosci nie liczac sie
      z uczuciami drugiej ososby,czy masz doczynienia z zabawka?? czy to raczej zywa
      istota która powinna wiedziec jakie masz zamiary wobec niej,bądz uczciwy i
      powiedz jej co czujesz pozwól jej tez dokonac wyboru,a jesli sie zakocha (
      kobietom sie to zdarza zaiste często)...jesli zgdzi sie na taki układ to OK
      róbcie co chcecie ale jesli nie to zostaw ja w spokoju,niech szuka sobie innego
      mezczyzny ktory spełni jej oczekiwania
    • kobieta_na_pasach nie 11.09.06, 08:35
      po prosti bedziesz bogatszy o nowe doswiadczenie, ktore w przyszlosci
      prawdopodobnie pomoze ci w dokonaniu wlasciwego wyboru partnerki na cale zycie.
      niewykluczone jednak, ze mozesz wpasc we wlasna pulapke i ta, o ktorej piszesz,
      moze sie okazac ta wlasciwa:)
    • ulala1979 Re: pytanie na temat straconego czasu 11.09.06, 09:30
      a ja proponuję Ci się zastanowić i spróbowac znaleźć sie w jej sytuacji...gdyby
      to ona chciała z Toba tak postąpić, a Ty byłbyś emocjonalnie zaangazowany...
      Fajnie,nie?

      chyba już znasz odpowiedź...

      Chciałoby się zapytać- gdzie ludzie mają rozum, uczucia i logiczne myślenie...!?
      • aardwolf Re: pytanie na temat straconego czasu 11.09.06, 10:02
        Akurat dla mnie ten przypadek jest banalny.

        Odpowiedź: oczywiście że tak!!!
    • marta.uparta Re: pytanie na temat straconego czasu 11.09.06, 09:54
      Nie jest łatwo znaleźć odpowiedź, bo choć z jednej strony Twoje postępowanie
      może wydawac się wyrachowane, to przecież z drugiej nie wiadomo, jak ta cała
      sprawa się zakończy, co z niej wyniknie i kto będzie cierpiał (a może nikt?)

      Wiele zależy od postawy dziewczyny i tak naprawdę stopnia jej zaangażowania.
      Niby kobiety podchodza do związków bardziej emocjonalnie, oczyma wyobraźni
      widzą nowego faceta jako ojca ich dzieci itd, ale tak naprawdę mogą stracic
      zainteresowanie nim szybciej niż on sam. Jeżeli dziewczyna wyraźnie komunikuje,
      że spodziewa się poważniejszego związku, to daj sobie spokój, wtedy naprawdę
      może ja zranic i zmarnowac jej czas, nie mówiąc o tym, że w jej pamieci
      zapiszesz się jako podła, męska swinia. Oczywieście związek z facetem, który
      okazał sie świnią tez jest pewnym, nawet cennym doswiadczeniem, ale dlaczego
      masz to być Ty.

      • aardwolf Re: pytanie na temat straconego czasu 11.09.06, 10:08
        Gdyby wszystko było takie proste jak tu opisałaś.

        Niestety nie zdarzyło się jeszcze by dziewczyna po kilku miesiącach bycia ze mną
        nie zapragnęła wyjść za mnie i mieć dzieci. Najlepiej już, natychmiast.
    • praptica Re: pytanie na temat straconego czasu 11.09.06, 10:10
      Moim zdaniem, możesz z nią spędzić tydzień, no może miesiąc. Sam czujesz, że
      dziewczyna się może zaangażować, to po co chcesz przedłużać. Za rok-dwa jej
      powiesz, że bardzo ci przykro, ale nie chcesz jej dzieci? Nie bardzo wierzę, w
      to co pisały poprzedniczki, że nie wiesz tak do końca, może się jeszcze
      przekonasz, itd. Moim zdaniem, wiesz to już teraz, zabawisz się i tyle. Dlatego
      jej to powiedz. Ona też ma prawo do wyboru - pójdzie z Tobą na układ "kilka
      tygodni, no może miesięcy" to jej ryzyko. Może ona wcale się nie chce angażować
      i właśnie taki związek uzna, jak piszesz, pozytywnie. Nie będzie chciała, to
      najwyżej Cię uzna za takiego/siakiego i pogoni (co za różnica dla Ciebie teraz,
      czy za rok:). A może jakimś cudem zrozumie? Przynajmniej z czystym sumieniem
      wyruszysz na poszukiwanie innej.

      ps. bleee, to nie do Ciebie, ale na wspomnienie pewnej całkiem podobnej
      sytuacji z mojego skromnego doświadczenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka