Dodaj do ulubionych

pytanie o miłosc francuską...

14.09.06, 13:31
Witajcie!

mam pytanie, dosc dla mnie krepujace, wiec prosze o niewysmiewanie sie tylko
konkretna wypowiedz

chodzi o to, ze nie lubie milosci francuskiej
przełamałam sie jakos jesli chodzi o usta faceta miedzy moimi nogami, i nawet
zaczełam miec z tego przyjemnosc
ale nie moge sie przełamac do pieszczenia w ten sposob faceta
wiem, ze on to lubi, kazdy facet to lubi, ale...
robie to czasem, ale jest to dla mnie obrzydliwe
czesto przy tym mam odruch wymiotny, czasem nachodzą mi łzy do oczu albo
katar (wiem, to dziwne)
kiedys byłam facetem, ktory w trakcie TEG przytrzymywał moja głowe i sam nią
porruszał-tak szybko jak lubi-to było dla mnie okropne, po drugiem razie juz
nie bylam w stanie pojsc z nim do łózka i z tego powdou go zostawiłam, choc w
sumie to mi na nim zalezało...
to jakas obsesja, co mam z tym zrobic??
przeciez zaden facet nie zgodzi sie do konca zycia na "Seks bez lodzika"
sperny tez nienawidze!
Obserwuj wątek
    • salsa.loca Re: pytanie o miłosc francuską... 14.09.06, 13:56
      no to masz problem...
      szczerze to nie wiem co na to powiedziec...
    • ania.downar Re: pytanie o miłosc francuską... 14.09.06, 14:00
      Ja nie lubie miesa. Wiec go nie jadam.
      Rozumiesz, o co mi chodzi.... :-)
      • bibita Re: pytanie o miłosc francuską... 14.09.06, 14:11
        ania.downar napisała:

        > Ja nie lubie miesa. Wiec go nie jadam.
        > Rozumiesz, o co mi chodzi.... :-)

        i Twoj facet nie ma nic przeciwko!???
        • ania.downar Re: pytanie o miłosc francuską... 14.09.06, 15:16
          :-))))))))) Bibita, niezupelnie to chcialam napisac.
        • reniatoja Re: pytanie o miłosc francuską... 14.09.06, 16:11
          bibita napisała:

          > ania.downar napisała:
          >
          > > Ja nie lubie miesa. Wiec go nie jadam.
          > > Rozumiesz, o co mi chodzi.... :-)
          >
          > i Twoj facet nie ma nic przeciwko!???


          Bibita, no ale dlaczego ważniejsze jest dla Ciebie to, ze facet ma cos
          przeciwko, niż to, że Ty sama masz coś przeciwko? Pamietaj - zaden facet nie
          doceni tego poświecenia, po rpostu zaden. A może on nawet nie wie, ze Ty sie
          zmuszasz, może mysli, zę skoro to robisz to chcesz. A jeśli wie, ze sie
          zmuszasz i na to przystaje to jest zwykłym egoistą, którego nie obchodzi to, co
          ty czujesz. Osobiście uważam, ze robisz błąd zmuszając sie do seksu oralnego.
          • bleman LOL jaka podwujna moralnosc 17.09.06, 01:18
            dla faceta robienie minety to normalnosc, ale jak kobieta robi fellatio to
            sie...poswieca...no comment
    • walutka Re: pytanie o miłosc francuską... 14.09.06, 14:02
      Wcale nie żaden, po co tak zakładasz z góry. Z poprzednim facetem nie układało
      mi się w łóżku (on chyba był zadowlony tylko żebym nie marudziła) właśnie
      dlatego,że w ogóle nie chciał uprawiać tego typu seksu. Rozmawiałam z nim na
      ten temat to odpowiadał,że to mu się kojarzy z panienkami z pornusa ( a bardzo
      długo je ogądał nie mając partnerki),że to takie poniżające itp. Skrzywdził się
      i seks też był jedną z przyczyn,dla której zerwałam z nim dla innego teraz
      jestem nadal z tym drugim i w łózku jest super a Ty "dogadałabyś się" w łóżku
      zmoim poprzednim:-).
      • bibita Re: pytanie o miłosc francuską... 14.09.06, 14:13
        nawet sie przyzwczaiłam, ze od czasu do czasu trzeba
        obecny facet jest wyrozumiały-sam nie naciska, czasem cos wspomina, ze
        mogłabym, wiec to robie, nie ma zwyczaju trzymania mi głowy, jak poprzedni,
        wiec czuje sie troche bardziej komfortowo, ale...
        marze zeby facet tego po prostu nie chciał i juz!!
        • ofelia1982 Re: pytanie o miłosc francuską... 14.09.06, 15:57
          co to znaczy, ze "czasem trzeba"? to jakis gułag czy co? pierwsza zasada - w
          łóżku nie robi się czegos, czego się nie lubi i obie strony nie akceptują. ja
          osobiscie lubie zarowno jak mi facet robi dobrze, jak i robic mu dobrze, nie
          brzydzi mnie to - dlaczego mialoby..ale jesli byloby odwrotnie, to na pewno nei
          zmuszalabym sie do tego. I jestem pewna, ze jezeli facet jest tym właściwym i
          Cie kocha i szanuje, to nie rzuci Cie ani nie przestanie kochac tylko dlatego,
          ze mu "lodzika nie robisz"!
    • vivian.darkbloom seks ma sprawiać przyjemność 14.09.06, 14:04
      jeśli próbowałaś (czy dobrze rozumiem, że z róznymi facetami? więc odpada
      argument, że z jednym było niefajnie, ale z innymi moze byc OK)) i jest to dla
      Ciebie obrzydliwe nie ma sensu się zmuszać.
      • lupus_yonderboy Re: seks ma sprawiać przyjemność 14.09.06, 14:12
        Widocznie nie trafilas na tego co mu zalezy na Tobie a nie na "lodzie"
        Jakby mu zalezalo na Tobie to znalazlby sposob - nie jest to takie trudne, tylko
        troche(mniej lub wiecej) cierpliwosci trzeba.

        • walutka Re: seks ma sprawiać przyjemność 14.09.06, 14:15
          No ciekawe bo ja byłam z facetem prawie 4 lata i ni chciał tego nie przekonałam
          go mimo,że zależało mi na nim.Twoja teoria się nie sprawdza.
        • bibita Re: seks ma sprawiać przyjemność 14.09.06, 14:17
          lupus_yonderboy napisał:

          > Widocznie nie trafilas na tego co mu zalezy na Tobie a nie na "lodzie"
          > Jakby mu zalezalo na Tobie to znalazlby sposob - nie jest to takie trudne,
          tylk
          > o
          > troche(mniej lub wiecej) cierpliwosci trzeba.
          >

          moj obecny facet umie zatrzymywac sperme przy orgazmie
          wiec jak sie nei zapomni toma orgazm bez wytrysku
          to podobno nie ejst zbyt zdrowe dla faceta
          ale pomijając-tu nie o sama sperme chodzi ale o WSZYSTKO z tym zwiazane
      • bibita Re: seks ma sprawiać przyjemność 14.09.06, 14:15
        vivian.darkbloom napisała:

        > jeśli próbowałaś (czy dobrze rozumiem, że z róznymi facetami? więc odpada
        > argument, że z jednym było niefajnie, ale z innymi moze byc OK)) i jest to dla
        > Ciebie obrzydliwe nie ma sensu się zmuszać.


        niby nie, ale... faceci to lubią, wiec jak im tego odmowic... keidys słyszłąm
        przypadkiem jak dwoch facetów na wykładzie gadało o tym i jeden drugiemu sie
        zalił, ze kocha swoja dziewczyne i nie wyobraza sobie zycia bez niej ale ona
        nie chce mu tego robic a on o tym marzy
        i tylko tego mu brakuje do pełnego udanego seksu z nia......
    • shoa Re: pytanie o miłosc francuską... 14.09.06, 14:21
      Hmm, nie zmuszaj się do niczego a tak szczerze powiedzawszy to widze, że do
      seksu podchodzisz strasznie technicznie i jestes bardzo spięta. Widocznie nie
      przeżyłaś jeszcze tego podniecenia tej rządzy, wówczas to samo przychodzi
      chcesz poczuć siebie nawzajem, itp to jest jak wulkan jak reakcja łańcuchowa
      tzreba tylko wiedzieć gdzie znajduje się zapalnik a wtedy nie ma już odwrotu i
      zachamowań przed różnymi fantazjami.
      Spróbuj oddać się w pełni uczuciu.
      P.S. Czy twój obecny partner jest w stanie doprowadzić Cię do orgazmu ?
      • bibita Re: pytanie o miłosc francuską... 14.09.06, 14:24
        z orgazmem nie mam problemu
        nie tylko z tym partnerem
        orgazm przy normalnym seksie mam własciwie zawsze, nie pamietam, zbey nie
        miała, uwielbiam seks i ten ogien o ktorym piszesz tez przezywam. Problem w tym
        ze nie wtedy kiedy mam piescic ustami członek faceta-wowoczas zwyczajnie chce
        mie sie zygac:((
        kiedys nie miałam orgazmu łechtaczkowego, ale od jakiegos czasu 'sam sie
        pojawił'...
        • shoa Re: pytanie o miłosc francuską... 14.09.06, 14:27
          Z tego co piszesz może faktycznie jest z toba "wszystko ok" bez urazy
          oczywiście, a może mam po prostu co rzadko sie zdarza tak zwany odruch wymiotny
          przed zbyt duzą ilością czegokolwiek w ustach, wiem że jest na to jakieś
          określenie medyczne, lub po prostu jakaś blokada na tle psychicznym. Może udaj
          się po prostu do seksuologa ?
      • lupus_yonderboy Re: pytanie o miłosc francuską... 14.09.06, 14:24
        generalnie to jest tak...
        nie chce mi sie tego tlumaczyc bo to duzo pisania.
        poczytajcie kominka, tam jest duzo prawdy nt "robienia loda" i wsio
        jak facet ma problemy z minetą i robi to slabo, to chyba nie jest Wam fajnie???
        a jak sciemniacie ze jest to mi Was zal po prostu
        bye
        • aguita5 Re: pytanie o miłosc francuską... 14.09.06, 14:31
          A moze kup kondony smakowe? Ja tez nie lubie 'na zywca', ale smak owocowy mi
          pasuje i nie musze sie zmuszac. polecam ;)
          • kalina.tt Re: pytanie o miłosc francuską... 14.09.06, 14:59
            Ja z prezerwatywą smakową miałam do czynienia tylko raz i to nie w czasie seksu
            ot tak ktoś miał i obwąchałam :) Fuuujjj....toż to był zapach jakiegoś owoca
            plus zapach gumy :(
          • ofelia1982 Re: pytanie o miłosc francuską... 14.09.06, 16:00
            no ja uwielbialam te serie czekoladowa durexa - czekolada mleczna, orzechowa i
            chyba gorzka. mniam mniam..:)
            • loltka Re: pytanie o miłosc francuską... 14.09.06, 16:02
              ofelia1982 napisała:

              > no ja uwielbialam te serie czekoladowa durexa - czekolada mleczna, orzechowa
              i
              > chyba gorzka. mniam mniam..:)


              eeee
              przez gumę?!
              i do tego czekoladową?!
              boshe
              bleee
    • kalina.tt Re: pytanie o miłosc francuską... 14.09.06, 15:04
      bibita napisała:


      > kiedys byłam facetem, ktory w trakcie TEG przytrzymywał moja głowe i sam nią
      > porruszał-tak szybko jak lubi-to było dla mnie okropne, po drugiem razie juz
      > nie bylam w stanie pojsc z nim do łózka i z tego powdou go zostawiłam, choc w
      > sumie to mi na nim zalezało...

      Czy to był Twoj pierwszy partner z którym uprawiałaś ten seks? Jeśli tak to nie
      dziwne, że się zraziłaś. Każda osoba ma odruch wymiotny jeśli podrażnia się
      tylną cześc jamy ustnej, takie 'posuwanie' jakie odstawiał ten facet to analogia
      do wkładania palców do gardła. Tak się loda nie robi, no chyba że kobieta jest
      specjalistką od gg (głebokie gadło) wtedy da radę.
      Czy zbiera Ci się na wymioty bo brzydzi cię penis partnera czy po prostu za
      głęboko go pcha?
    • simon_r Re: pytanie o miłosc francuską... 14.09.06, 15:22
      pierdoły opowiadasz... jak nie lubisz to masz do tego prawo i wcale tak nie
      jest, że facet musi mieć seks z lodzikiem... dla mnie na przykład zupełnie to
      nie ma znaczenia i wolę być z moją kobietą w ramionach a nie w nogach... chociaż
      czasem jej pozwalam wziąć do buzi bo akurat w naszym przypadku ona to lubi :)))
      • kalina.tt Re: pytanie o miłosc francuską... 14.09.06, 15:28
        simon_r napisał:

        > pierdoły opowiadasz... jak nie lubisz to masz do tego prawo i wcale tak nie
        > jest, że facet musi mieć seks z lodzikiem... dla mnie na przykład zupełnie to
        > nie ma znaczenia


        Dla większości facetów jednak ma znaczenie.

        • loltka Re: pytanie o miłosc francuską... 14.09.06, 15:29
          kalina.tt napisała:

          > simon_r napisał:
          >
          > > pierdoły opowiadasz... jak nie lubisz to masz do tego prawo i wcale tak n
          > ie
          > > jest, że facet musi mieć seks z lodzikiem... dla mnie na przykład zupełni
          > e to
          > > nie ma znaczenia
          >
          >
          > Dla większości facetów jednak ma znaczenie.
          >
          tez mi sie tak wydaje:(

          choc ja akurat lubie doprowadzac mojego faceta do obłedu:P
          • ofelia1982 Re: pytanie o miłosc francuską... 14.09.06, 16:03
            BZDURA. a co, cosmo napisalo, ze "dla wiekszosci facetow ma to znaczenie"? znam
            pare, gdzie facet kocha ją tak, ze w ogole nie uprawiaja seksu (bo ona jest
            głęboko wierząca, ale on nie!). mimo, ze on przed nią prowadzil "normalny"
            zywot seksualny, dla niej jest w stanie sie powstrzymywac..nie mowie, ze to
            jest super i tak powinno byc, to ich sprawa. ale to nie jest tak, ze musicie
            wszystkie byc "nowoczesnymi, wyzwolonymi cosmodziewczynami, ktore swoich
            facetow doprowadzaja do obłędu ustami"..Jesli facet naprawde kocha, to
            wierzcie - nawet brak "lodzika" tego nie złamie..
            • kalina.tt Re: pytanie o miłosc francuską... 14.09.06, 17:14
              > BZDURA. a co, cosmo napisalo, ze "dla wiekszosci facetow ma to znaczenie"?

              Zerkam na Twój nick...jesli jesteś 82-gi rocznik, to jesteś 10 lat młodsza ode
              mnie. Cosmo w życiu nie czytałam, uważam, ze ma znaczenie, nie dlatego, ze
              gdzieś wyczytałam, ale dlatego, że wszyscy faceci, z którymi byłam+kilka przygód
              w życiu, za młodu, lubili to. Powiem tak, nie spotkałam nigdy faceta, który nie
              miałby ochoty na seks oralny.
              Wierzę, ze jeśli facet naprawdę kocha to to uszanuje, ale bedzie czuł niedosyt,
              jeśli kobieta się nie przełamie trudno, nie mozna na siłę, ale moze problem tkwi
              gdzie indziej.
              Nie kreuję się na wyzowloną dziewczynę, bo jestem dojrzałą kobietą o konkretnym
              światopoglądzie i konkretnej już wyrobionej osobowości.



              > znam pare, gdzie facet kocha ją tak, ze w ogole nie uprawiaja seksu (bo ona jest
              > głęboko wierząca, ale on nie!). mimo, ze on przed nią prowadzil "normalny"
              > zywot seksualny, dla niej jest w stanie sie powstrzymywac..

              A ja klikałam sobie na czacie z facetami, którzy po kilku latach małżeństwa
              szukali kochanek, przygód, bo m.in. żony nie chciały uprawiać ww. seksu.
              Miłość nie trwa wiecznie, moja droga.
    • reniatoja Re: pytanie o miłosc francuską... 14.09.06, 16:08
      Dziewczyno, nie zmuszaj sie do czegoś takiego!!!! Zaden faccet nie wytrzyma bez
      lodzika, wiec Ty masz wytrzymywać coś, co przyprawia Cie o łzy, odruch wymiotny
      i katar? Nie wytrzyma bez lodzika to niech spieprza na drzewo, albo nauczy sie
      sam sobie robic lodzika. NAwet nie pisze Ci, ze kiedys Ci to minie i polubisz -
      moze minie, a moze nie minie. Nie wszyscy jesteśmy tacy sami, jedni lubia
      lodziki, inni nie lubią i to jest piękne. A jak nie minie to tez dobrze, masz
      prawo czegoś nie akceptować w seksie. Facet ktory Cie bedzie kochal na pewno to
      uszanuje i nie bedzie Cie do niczego zmuszał. A sama też się nie zmuszaj, bo to
      najwieksza głupota, znienawidzisz całą sferę seksualną swojego życia, nie tylko
      oral, jak tak bedziesz postepować przeciw samej sobie.
      • nikita696 amen 14.09.06, 16:16
        nic dodać i ująć;
      • alpepe Re: pytanie o miłosc francuską... 14.09.06, 16:18
        j.w.
        dodatkowo napiszę, że mój mąż jakoś ze mną wytrzymuje.
        • loltka Re: pytanie o miłosc francuską... 16.09.06, 20:55
          tzn co wytrzymuje??
    • walutka Re: pytanie o miłosc francuską... 14.09.06, 16:14
      Dobrze Ci dziewczyny razdą,żebyś się nie zmuszała. To prawda prawdziwie
      kochający facet nie odejdzie z tego powodu od Ciebie. Ja kiedyś zapytałam się
      mojego obecnego faceta co zrobiłby jakbym nie lubiła tego typu seksu tpo
      pwoiedział,że trudno ale chciałby o tym porozmawiać,poznać przyczyny,zrozumieć.
      I właśnie podobnie powinien zachowywać się kochający mężczyzna.
      • trypel Re: pytanie o miłosc francuską... 14.09.06, 16:20
        Oczywiście że żaden facet nie odejdzie z tego powodu a jak to zrobi to znaczy że
        dupek i tyle :)
        Zmuszanie się do czegokolwiek w sexie nigdy nie wyjdzie na dobre
        ale nieraz żal...
        • loltka Re: pytanie o miłosc francuską... 14.09.06, 16:26
          no własnie-\TY jestes chyba facetem?
          to jak to z tym lodzikiem?
          • trypel Re: pytanie o miłosc francuską... 14.09.06, 16:32
            No mówię że można wytrzymać bez loda :) ale...
            Powiem tak - gdybym był z pierwszą partnerką w życiu i ona nigdy absolutnie nic
            to pewnie te rozmowy wszystkich kumpli jak to bosko itd doprowadziłyby do
            frustracji i ciągłego marudzenia -dlaczego nie chcesz? :) ale jak jestem z
            którąś z kolei kobietą i wiem jak to jest a obecna mówi zdecydowanie NIE to...
            trudno - kocham więc i tak jest cudownie.
            Z drugiej strony - większym problemem byłoby gdyby kobieta zabroniła miłosci
            francuskiej mnie :):):) po prostu to uwielbiam i już...
            A tak szczerze - lody są przereklamowane :):):)
            • reniatoja Re: pytanie o miłosc francuską... 14.09.06, 16:35



              Tak szczerze, to dorosły meżczyzna, dojrzały, który kocha swoją partnerkę, nie
              trąbi kolesiom na lewo i prawo co i jak jego kobieta mu robi w łóżku.
              • trypel Re: pytanie o miłosc francuską... 14.09.06, 16:41
                Wszystkie laski które znam w wieku od 22 do 45 lat w czasie plotek z
                przyjaciółkami omawiają absolutnie WSZYSTKIE szczegóły dotyczące sexu z ich
                aktualnymi i dawnymi facetami :)
                • salsa.loca Re: pytanie o miłosc francuską... 14.09.06, 16:43
                  trypel napisał:

                  > Wszystkie laski które znam w wieku od 22 do 45 lat w czasie plotek z
                  > przyjaciółkami omawiają absolutnie WSZYSTKIE szczegóły dotyczące sexu z ich
                  > aktualnymi i dawnymi facetami :)


                  niestety
                  prawda
                • kalina.tt Re: pytanie o miłosc francuską... 14.09.06, 17:17
                  trypel napisał:

                  > Wszystkie laski które znam w wieku od 22 do 45 lat w czasie plotek z
                  > przyjaciółkami omawiają absolutnie WSZYSTKIE szczegóły dotyczące sexu z ich
                  > aktualnymi i dawnymi facetami :)

                  Nigdy w życiu nie rozmawiałam z koleżnakami o szczegółach dotyczących mojego seksu.
                  • simon_r Re: pytanie o miłosc francuską... 14.09.06, 17:18
                    widać nie jesteś znajomą trypla :))
                  • trypel Re: pytanie o miłosc francuską... 14.09.06, 17:20
                    Napisałem że te które znam :) Ciebie nie znam :):):)
                    Faceci rzadko rozmawiają o szczegółach pożycia z żonami... raczej narzekają lub
                    mówią że jest super. Szczegóły porusza się w nieco młodszym wieku i omawia się
                    wtedy dziewczyny/koleżanki z którymi ktoś kiedyś... a może nikt bo większość
                    historii jest i tak wyssana z palca :)
            • salsa.loca Re: pytanie o miłosc francuską... 14.09.06, 16:35
              mam kolege, ktory cierpi całe zycie, bo przy swoich 4 partnerkach łózkowych
              zadna absolutnie zadna nie chciała i nie lubiła robic loda
              nazywa to swoja zyciową porazka
              ma 25 lat i zadna kobieta nigdy nie zrobiła mu loda
              ma lekki obłed juz chyba z tego powodu:)
    • blueska3 Re: pytanie o miłosc francuską... 14.09.06, 17:35
      Zdecydowanie - NIC NA SIŁE! Jeśli nie potrafisz się przekonać do tego typu seksu
      to nie ma co się zmuszać. Wkońcu seks ma być przyjemnością dla obu stron a nie
      tylko dla jednej z nich. Jeśli kocha, to zrozumie. Jest masę innych rzeczy
      dzięki którym facet może osiągać przyjemność i nie musi to być tylko miłość
      francuska!
      • lupus48 Re: pytanie o miłosc francuską... 16.09.06, 23:34
        jesli mu zalezy na tobie to zrozumie,jesli nie zalezy to nie warto z nim byc.
    • vandikia Re: pytanie o miłosc francuską... 16.09.06, 21:01
      mozesz wczesniej umyć partnera - gra wstepna w kapieli. odruch wymiotny - moze
      spowodowany jest tym, ze "za gleboko". sprobuj delikatnie, bez zmuszania sie.
      czasem jest tak, ze zapach naturalny danej osoby nie odpowiada innej i na to
      nic nie poradzisz.
      dla mnie - jesli kocham i ufam - w łóżku nie ma tabu.
      jesli naprawde nie dasz rady - nie zmuszaj sie, ale szczerze porozmawiaj ze
      swoim chłopakiem.
      • walnientaenta Re: pytanie o miłosc francuską... 16.09.06, 22:03
        facet rzuci bo nie robisz loda ???
        Mój miał wczesniej dziewczyne co robiła perfekcyjnie loda ( podobno), jakos
        zostawił ja dla mnie. Ja nie zamierzam ( pomijam przyczyny-niewazne), jesli
        zacznie mu tego brakowac - sorry. Jestesmy 5 lat, mamy dziecko 3 latka,
        planujemy drugie. Moze i to mało lat na stare małżenstwo ale inni sa mniej
        pomimo robionego loda
    • cassedy Re: pytanie o miłosc francuską... 17.09.06, 01:01
      Sadze ze musisz sie przelamac albo zmienic faceta. Robienie lodzika u kobiet jest
      czesto kwestia psychologiczna. Niby to takie obrzydliwe ale jak znajdziesz
      wlasciwego faceta to bedziesz chciala go zassac na smierc.
      • ja_kajka Re: pytanie o miłosc francuską... 17.09.06, 01:14
        niby tak. ale jeśli w ten wlasnie sposb bedzie sprawdzac ktory wlasciwy, to ja
        wspolczuję..
    • bleman Jestem ciekawy czy panie tutaj piszace byly 17.09.06, 01:21
      by rownie wyrozumiale gdyby to facet brzydzil sie robienia minety.
      I jestem ciekawy czy tak samo jak teraz facetow ocenialy by kobiety
      niezadowolone z takieko stanu rzeczy.,..
      • bibita czytam to wszytsko... 17.09.06, 01:35
        i sama nie wiem...
        wszystkie te rady są takie-jakby to nie był problem!
        jakby kazda kobieta miała rade-nie chcesz-nie rob. Tylko ze własnie jest tak, ze
        gdyby facet nie chiał robic wam tego to czy nie byłby to dla was problem??
        nie wiem-moze dlatego nie lubie, ze zawsze miałamn facetów z duzymi penisami i
        zbyt duzo yło tego w moich ustach, moze tez dlatego ze nie lubie spermy, a moze
        tez dlatego ze czesto facet nawet po jednym sikaniu ma mniemiły zapach. sam nie
        wiem, nie lubie tego. Lubie sama esencje seksu i tegoi sie chce trzymac.
        ciekawe co byscie zrobiły , gdybyscie same miały taki porblem...
        • bleman ale dla kazdego co innego jest "esencja" seksu... 17.09.06, 01:50

          • chinesse Re: ale dla kazdego co innego jest "esencja" seks 17.09.06, 10:36
            a może po prostu spróbuj na początek bez wsuwania do ust. Po prostu liż jak
            loda główkę i trzon, dodatkowo pomagając sobie ręką (jedna na kulkach -faceci
            to lubią). Ewentualnie do ust sam czubek i ssij, resztę masując dłonią jakbyś
            delikatnie otwierała sloik. Nic na siłę. Jak Ci się to spodoba, to za jakiś
            czas spróbuj 69. Jak TY też będziesz miała przyjemnośc równocześnie z lizaniem
            jego - zakoduje Ci się, że lodzik=rozkosz.
    • wolf1234 Nie od razu kraków zbudowano... :) 17.09.06, 13:46
      Do wszystkich Pań które uważają, że jak kocha, to nic nie powinien wymagać...

      Ciekawe, czy były by równie wyrozumiałe, gdy by ich miłość życia nie paliła si
      edo seksu, robienia minety, do pomocy w osiągnięciu orgazmu...
      Czy taka osobą napewno tą miłością byłaby?
      Tu nieco daje sie we znaki moralność Kalego:
      Minetka, czemu nie, to takie przyjemne a faceci to uwielbiają, ale fellatio,
      fuj, penisy są obrzydliwe... :P

      Do bibity:
      To piekne, że mimo wszystko chcesz sprawic radość swojemu facetowi. I że coś
      robisz(np. pytasz na forum), co zrobić z pewnymi swoimi zachowaniami.
      Seks oralny dla mężczyzn jest naprawde fantastyczny. Wg. jakis tam badan (Depko
      w Playboyu), 90% mężczyzn przedkłada miłość francusku nad każdą inną... poprostu
      to jest najprzyjemneijsze...
      Chyba chcesz mu dostarczyć nieziemskich orgazmów?
      na pewno nie możesz sie do tego zmuszac, to niczemu nie służy, może co najwyżej
      przyniesc efekt odwrotny do zamirzonego...
      na początek pobaw sie tym penisem! W końcu to czesc ciała twego ukochanego! TO
      ON! Zaproś pod prysznic, gładź go, całuj z zewnątz... oswój sie z nim... :-)
      No i badz delkatnie-stanowcza.
      Dziwne, że panie, tak pewne tego ze penis to zwyczajne prosta w obsłudze wajha,
      popełniają tyle błędów...
      W pewnym momencie zapragniesz wziąć go do ust. I spodoba Ci się, jak facet,
      wijąc sie z rozkoszy, jest całkowiceie tobie poddany... :-)
    • v0lrath Re: pytanie o miłosc francuską... 17.09.06, 20:15
      Jak będzie kochał to się zgodzi na "do konca zycia seks bez lodzika".
      Chyba, że będzie z Tobą tylko dla seksu....
    • ben-oni Re: pytanie o miłosc francuską... 17.09.06, 20:49
      Bez przesady, "bez lodzika" da się żyć. Pytanie tylko, czy Ty chcesz to robić?
      jesli tak, to znaczy że musisz sęe tego nauczyć. Po pierwsze, wrzuć faceta do
      wanny i własnoręcznie wypucuj mu mikrofon. Będziesz pewna, że jest czysty!
      następnie jeszcze w wannie możesz spróbować bawić się nim przy pomocy języka,
      bez wsadzania do ust. I krok po kroku rób postępy. A ten przypadek, że koleś
      zrobił sobie dobrze z twoją głową to niezły przepał. Miałaś rację, że go
      zostawiłaś, bo to jakiś buc był.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka