Gość: PRACODAWCA
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
12.03.03, 16:27
.....PRACODAWCY!
Czytam wszystko!
1)Płakać mi się chce, przed moimi oczami stoją rodzice moich dyskutantów,
jak pobierają kartki na 1l mleka, worek kartofli ( jak więcej dzieci
dwa worki), przy okazji coś zwędzą w zakładzie pracy socjalistycznej(PGR)
Ich dzieci, po 14 latach przemian kradną. I bezczelnie się przyznają, że
kradną. Kradną czas pracodawcy. Widocznie mają to już we krwi (po tym
mleku)po rodzicach. Stosunek ich do PRACODAWCY, a naprawdę CHLEBODAWCY
jest negatywny.Wynika z tego, że naprawdę to pracują w duzych bezimiennych
firmach,podobnych do zakł. prac. socjal.gdzie nie czują PRACODAWCY.
PRACODAWCA to coś metafizycznego, fizycznie go niema.
2) PAJDECZKA
Ta około 35-letnia kobieta "forumowanie" traktuje jak narkotyk lub sex.
Tyle czasu, co ona siedzi prywatnie w pracy przed komputerem, "forumuje"
musi ją doprowadzać do orgazmu pięć razy w tygodniu. Potem jak sygnalizuje
ma kłopoty ze swoim "facetem" . Czas mija, firma ma kłopoty,kogo zwolnić,
najlepiej najmniej wydajnych. Kto jest najmniej wydajny, ten co "forumuje".
Kto zasili szeregi bezrobotnych, PAJDECZKA.
PAJDECZKA kradnie czas PRACODAWCY. Zachowania przekazuje genetycznie
dziecku. Dziecko dorasta, ono też kradnie czas PRACOWAWCY.
Jaka mać, taka nać.
3) Teoria mija o 20-30% ludzi uczciwych potwierdza się.
70-80% moich adwersarzy to drobni złodzieje.
"Proletariuszki wszystkich PGR, łączcie się"