27.09.06, 11:38
Witam wszystkich:))Mam takie pytanko,co sądzicie o zaufaniu do facetów, a
konkretnie do tego jedynego,powinno mu się ufać tak na 100%,czy raczej
nie.Czasem mam takie dziwne myśli, może przeczucie,że coś jest nie tak...Jest
nam ze sobą cudownie,ale są takie momenty, w których mam poprostu
dosyć.Czasami dochodzi do kłótni i to bardzo ostrych.Kiedyś zdażyły się
nieprzyjemne sytuacje i po nich stałam się bardziej zazdrosna i
podejżliwa.Może czasami troche przesadzam i jestem troche przeczulona.Wy też
tak macie???
Pozdrawiam pa :)))
Obserwuj wątek
    • hangingout Re: Zaufanie 27.09.06, 12:04
      Moim zdaniem zaufanie tak w 99% (ale to raczej dlatego, ze ... czego w życiu
      możemy być pewni? Moze sie zdarzyć, że nawet mężczyzna glęboko przekonanym o
      tym, że np. będzie wierny, odpowiedzialny itd, w pewnym momencie okaże słabość,
      no i takie 100% zaufanie może też być odebrane jako obciążające.

      Kiedy można nie ufać - jak np. zauważasz, ze jendo mówi, a drugie robi, kiedy
      mówi, że zapomniał (to zły znak), kiedy nie liczy się z uczuciami, kiedy zdarza
      mi się o czymś ileś razy mówić, tak, jakby do niego żadne argumenty nie
      trafiały, kiedy robi uniki (nie odpowiada na pytania, odpowiada wymijająco, lub
      bardzo ogólnie, lub wręcz pytanie kwestionuje lub wyśmiewa).
      Co jeszcze - kiedy nie dąży do jasnych sytuacji np. w kwesti budżetu domowego,
      czasu płacenia rachunków, miejsc, gdzie przebywa, imion znajomych "nie znasz"
      itd.
    • kohol Re: Zaufanie 27.09.06, 12:07
      Nie mam podstaw, żeby mu nie ufać.
    • taka-sobie-mysz Re: Zaufanie 27.09.06, 12:54
      Na jakimś bilbordzie reklamującym serial TV jest napisane: "Pewna jest tylko
      śmierć". I niestety jest to prawda. Ufaj swojemu facetowi, ale nigdy na 100% bo
      możesz się bardzo zawieść.
      Ja mojemu mężczyźnie ufałam na 100% i niestety, ale okazało się, że mnie
      zdradzał i oszukiwał.
      Odrobina czujności jest potrzebna w związku.
      • kropka9610 Re: Zaufanie 27.09.06, 14:06
        Dzięki za rade myszka:)Bardzo mi przykro,że twój facet zrobił ci takie
        świństwo.Jak oni mogą robić coś takiego.Kiedyś postanowiłam zajrzeć do tel.
        mojego faceta i wiesz co tam było,sms-y do byłej.Według niego to nic,ale ja tak
        się wkurzyłam,że mu taką awanture zrobiłam że hej.Przy mnie później napisał do
        niej esa pożegnalnego i skończyły się pogaduszki.Potem napisałam do niej i też
        jej troche nawrzucałam.Od tego czasu chyba się nie kontaktują,przynajmniej on
        tak twierdzi.Ale myśle że awantura była potrzebna i to bardzo
        Pozdrawiam:)Madziara pa
        • sharleena Re: Zaufanie 27.09.06, 15:39
          wyjątkowo wredne z ciebie stworzenie. zasłużyłaś na niego
    • calypsa Re: Zaufanie 27.09.06, 15:15
      Zaufanie trzeba mieć, bo na zaufaniu opiera się związek. Ale tak jak na trasie,
      tak samo w życiu obowiązuje zasada ograniczonego zaufania - czyli takiego, które
      nie jest pełne w 100%. Ja nawet sobie nie ufam, więc jak moge zaufać innym na
      stówe? Ale nie można też popadać w paranoje. Bo przecież nie wszyscy są źli.
    • moninia2000 Re: Zaufanie 27.09.06, 16:49
      Hej!
      A ja sadze, ze jesli juz jestes z dana osoba i nie ufasz jej 100% to....coz to
      za zwiazek? Czujnosc swoja droga,a le zaufanie swoja..
      Nie widze zwiazku miedzy zaufaniem do partnera, a nie opieraniem sie na nim
      calym swym ciezarem,tak ze gdy go zabraknie...wpadamy w nicosc..
      Jest taki cytat: "Nigdy nie zakotwiczaj statku na jednej kotwicy, ani zycia na
      jednej nadzieii."
      Trzeba ufac, jesli sie kocha, bo....coz to za zwiazek jesli
      wiecznie "sprawdzasz" partnera i...jesli sa powody do sprawdzania?To moje
      zdanie;-)
      Moni
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka