IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.01, 22:31
Gdzieś przeczytałam, że ok. 70% Polaków woli blondynki. Nie wiem, czy tak jest
naprawdę, ale wydaje mi się, że większość na pewno. Wystarczy obejrzeć kilka
reklam w telewizji, żeby zobaczyć triumf pań jasnowłosych. A tak przy okazji,
uważam, że dowcipy o blondynkach są żenujące i przykre dla pań, które
reprezentują wyższy poziom intelektualny. Może jednak nie warto być blondynką?
Chciałam dodać, że mam ciemne włosy.
Obserwuj wątek
    • Gość: Michal Re: Blondynki IP: *.152.172.90.Dial1.NewYork1.Level3.net 13.05.01, 00:03
      To sie ciesz, dowcipy nie sa o tobie.
    • Gość: Do. Re: Blondynki IP: *.bluewin.ch 13.05.01, 00:29
      Jestem blondynka (prawie jak wyznanie na spotkaniu AA) i dowcipy o blondynkach
      mnie nie ruszaja gdyz sa przerobionymi dowcipami o Polakach lub milicjantach
      (zalezy gdzie powstal kawal), a smiech jest zdrowy, wiec ja tez sie smieje.
      Niesmacznych "nie slysze".
      Pozdrawiam. Do.
    • Gość: hollow Re: Blondynki IP: 130.225.157.* 13.05.01, 14:06
      czy to wazne jaki masz kolor wlosow? jestes kobieta. zawsze mozesz go zmienic
      jesli przyjdzie ci na to ochota... wazne co soba reprezentujesz.
      pozdrawiam, hollow

      ps. jednakze przyznam, ze wole blondynki... :))
      • Gość: mimi Re: Blondynki IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.05.01, 16:52
        Mi nie przeszkadza mój kolor włosów, po prostu staram się jakoś...wyjaśnić albo
        zrozumieć... fenomen blondynki, wyłączając stereotypy wynikajace z psychologii.
        Chyba jednak nie jest to do końca możliwe, bo musiałabym myśleć i odczuwać jak
        mężczyzna.
    • Gość: blondi Re: Blondynki IP: *.dialup.supermedia.pl 13.05.01, 17:37
      Jestem od urodzenia jasną blondynką, nie farbuję ani nie rozjaśniam włosów. I
      co z tego. Znajomi prześcigają się w opowiadaniu mi kawałów o blondynkach
      często naprawdę śmiesznych. Nie czuję się tym w najmniejszy sposób urażona
      (może dlatego, że jestem pewna swojej inteligencji;)))
      "Faceci wolą blondynki" to kolejny stereotyp, aż śmiech ogarnia słysząc takie
      stwierdzenie. Kolor włosów jest w wyglądzie jednym z najmniej znaczących
      szczegółów.
    • Gość: mariaci Re: Blondynki IP: *.gazeta.pl 14.05.01, 16:14
      Hej.
      Jestem 100% facetem. Ja uwielbiam ciemnowłose, najlepiej gdzy włosy są koloru
      czarnego, czarne ubranie, bielizna, pończochy itd. To la mnie osobiście taka
      laska jest 10000... razy lepsza od blądynki nawet nagiej.
      • Gość: sin Re: Blondynki IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.01, 21:18
        Spotkałem się w sieci z ankietą ( na bardzo erotycznej stronie ) mającą
        odpowiedzieć na pytanie Blondynki czy Brunetki? Wygrały ciemnowłose, bardzo
        niewielką różnicą głosów. Sam jestem za takimi jaki opisał Mariaci plus
        czerwona sukienka w białe lub czarne kropki, albo biała. Dopiero jak moja
        pierwsza dziewczyna, do której moje uczucia już stygły, pomalowała się na heban
        i zrobiła potężne wrażenie ( na mnie i moim małym przyjacielu) zrozumiałem, że
        kolor włosów ma dla mnie duże znaczenie. Może to kwestia uwarunkowania w
        dzieciństwie. Koledzy od kufla potwierdzili tezę, że kolor włosów matki ma tu
        istotne znaczenie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka
Wersja mobilna