Dodaj do ulubionych

Problem - mój chłopak CHCE się żenić!

31.10.06, 08:13
Samo małżeństwo jest dla mnie ok, ale on chce ślubu kościelnego, a ja uważam,
że byłaby to straszna hipokryzja, bo tacy z nas wierzący jak z koziej d...
trąbka. Jednak on pochodzi z bardzo katolickiej rodziny i przede wszystkim
chce to zrobić dla świętego spokoju, żeby mu rodzinka głowy nie suszyła no i
taka jest TRADYCJA, WSZYSCY tak robią i tak TRZEBA - to podstawowe argumenty.
Poza tym, przychodzi 1 listopada, spotkania rodzinne i tradycyjnie pytania o
nasz ślub i standardowo konflikty między nami.

Odwalić to przedstawienie dla świętego spokoju? Naciski są naprawdę duze,
zwłaszcza ze strony jego rodziny, a zerwanie kontaktów z najbliższą rodziną,
to ostatnia rzecz jakiej pragnę dla mojego chłopaka.
Obserwuj wątek
    • twitti Re: Problem - mój chłopak CHCE się żenić! 31.10.06, 08:18
      to niech on bierze koscielny, a ty wez taki co biora ateisci, czyli on bedzie
      skladal przysiege przed bogiem a ty taka jak w USC.
      • na0pak Re: Problem - mój chłopak CHCE się żenić! 31.10.06, 08:25
        To nie takie proste. Po pierwsze musiałabym wystąpić z krk, a tak naprawdę wcale
        mi na tym nie zależy, po drugie, myślisz, że on jest bardziej katolicki niż ja?
        Oboje w kościele pojawiamy się z okazji ślubów i pogrzebów. Poza tym, moje
        wystąpienie z kościoła także spotkałoby się z ogromną dezaprobatą i świętym
        oburzeniem już nie tylko jego ale i mojej rodzinki. Nie, ta opcja nie wchodzi w grę.
        • trypel Re: Problem - mój chłopak CHCE się żenić! 31.10.06, 08:32
          na0pak napisała:

          > To nie takie proste. Po pierwsze musiałabym wystąpić z krk, a tak naprawdę wcal
          > e
          > mi na tym nie zależy, po drugie, myślisz, że on jest bardziej katolicki niż ja?
          > Oboje w kościele pojawiamy się z okazji ślubów i pogrzebów. Poza tym, moje
          > wystąpienie z kościoła także spotkałoby się z ogromną dezaprobatą i świętym
          > oburzeniem już nie tylko jego ale i mojej rodzinki. Nie, ta opcja nie wchodzi w
          > grę.


          Czyli jesteś taką samą hipokrytką jak on niestety. Albo wierzysz i bierzesz
          kościelny albo nie i nie bierzesz. Proste i nad czym się tu zastanawiać? Rodzina
          nie ma nic do rzeczy - wiara jest wyłącznie osobistą sprawą każdego.
    • grogreg Re: Problem - mój chłopak CHCE się żenić! 31.10.06, 08:25
      Sama sobie odpowiedzialas na to pytanie.
    • krwawabestia Re: Problem - mój chłopak CHCE się żenić! 31.10.06, 08:55
      aby naprawde przyjac sakrament małzenstwa trzeba głeboko w to wierzyc
      w innymn wypadku mozesz to potraktowac jako przedstawienie teatralne w ktorym
      jestes głowna autorka :)
    • cioccolato_bianco Re: Problem - mój chłopak CHCE się żenić! 31.10.06, 09:05
      odwalic.
    • olusia19 Re: Problem - mój chłopak CHCE się żenić! 31.10.06, 09:12
      Witam
      Może powinniście wybrać się na kurs przedmałżeński organizowany w każdej
      parafii, on do niczego nie zobowiązuje, ale tam można przedyskutować
      wątpliwości. Do sakramentów nikt przecież nikogo nie zmusza, a traktowanie
      sakrametów właśnie w kategoriach niezwykle powierzchownych jest myślę -
      niewybaczalne, nawet po rozgrzeszeniu. Zakładając z góry, że ślub to tylko
      formy, lepiej z niego zrezygnować, bo po co duszę pogrążać do reszty?
      Katolicki ślub zobowiązuje do życia w tej wierze, wychowania dzieci w wierze, a
      wiara wymaga wysiłku i wiary. Nie zciągałabym na siebie jakiejś kary boskiej za
      z góry założone niewypełnianie sakramentów, bo bym się po prostu obawiała.
      Tysiące ludzi nie ma daru wiary, żyje jakoś, niektórzy nawet bardzo uczciwie.
      Tu nie ma przymusu, albo ktoś wierzy, albo nie. Wydaje mi się jednak, że bardzo
      bezmyślni, albo bardzo odważni np. chrzczą dzieci dla hucznego przyjęcia,
      opinii, forsy, a potem nawet pacierza ich nie uczą, aż do I Komunii św.
      Autentycznie tzw. "katolickie" niektóre dzieci nie potrafią "Ojcze nasz" w
      wieku 8-9 lat. Są dziećmi obłudników i być może same obłudnikami będą.
      Przecież sakramenty nie są przymusem, to po co takie drwiny uprawiać?

      Znałam kiedyś ateistkę, taką z domu z ateistycznymi tradycjami. Podła była dla
      ludzi, bo taki miała kaprawy charakter, ale szanuję wspomnienie o niej przez
      wiele lat i chodzę na jej grób - otóż nigdy nie udawała. Pogrzeb świecki
      zapisała w swoim testamencie. I taki się odbył. Zasługuje na pamięć z
      szacunkiem, bo zachowała twarz do końca - twarz ateistki.

      Wiele złego się mówi o katolikach, ale po analizie przeważnie się okazuje, że
      to pseudo-. Tacy od chrzcin, I Komunii z rowerem i komputerem w tle, ślubem i
      pogrzebem. Reszta to "tradycja", a nie wiara. Ale nikt katolikiem być nie musi
      i to jest cała tajemnica.
      • krwawabestia Re: Problem - mój chłopak CHCE się żenić! 31.10.06, 09:24
        ateista nie wierzy w boga wiec kara go nie spotka :)
        co innego ty- jak zgrzeszysz to beda cie przypalac na ogniu piekielnym a za
        zycia doznasz dyskomfortu psychicznego
        • olusia19 Re: Problem - mój chłopak CHCE się żenić! 31.10.06, 09:38
          Ale widzisz, nie jest to tylko kwestia kary, czy nagrody, ale życia zgodnie ze
          swoim wyborem, wielokrotnie nawet bez komfortu. Decydujesz się na coś z
          dobrodziejstwem inwentarza, albo nie i reszta jest prosta. Kwestia decyzji.
          Podejmujesz jakąś rolę i się trzymasz konsekwentnie.
          A czy ateistę kara spotka, czy nie? Myślę, że każdego potwora, niezależnie od
          wiary czy jej braku spotka kara. Niektórych nawet wcześniej, niż ustawa
          przewiduje. To co dajemy ludziom - wraca prędzej, czy później.
    • ajkro Ciekawe dlaczego chce wziac slub?Bo,rodzina i ludz 31.10.06, 09:20
      ie susza mu glowe?
      Jesli tak patrzy na opinie innych i dla swietego spokoju bierze z toba slub...
      Czy to jest milosc, czy wygoda i strach przed opinia rodziny i innych ludzi?
      Prawdziwa milosc nie patrzy na to, co inni mowia.
      I pokona wszystkie przeszkody, aby tylko byc z ukochana osoba.
      Nawet, jesli ona nie chce koscielnego slubu.
      Jesli nie jestes wierzaca, to masz racje, ze slub koscielny bylby hipokryzja.
      Tylko, czy wszyscy ludzie chodzacy do kosciola sa uczciwi i wierza w Boga, czy
      tylko robia to, bo boja sie oceny innych ludzi?

      Uwazam, ze powinnas byc zgodna ze swoimi uczuciami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka