Dodaj do ulubionych

milosc matki do syna

30.03.03, 03:50

Czy nie macie wrazenia, ze kobiety bardziej faworyzuja synow niz corki ?
Wychowuja ich na zwyklych egoistow w ogole nie przystosowanych do
zycia w zwiazku partnerskim ? Skoro mamusia caly czas kolo nich
skacze, dlaczego zona nie mialaby tego czynic ?
Obserwuj wątek
    • daffne Re: milosc matki do syna 30.03.03, 04:18
      ukochana napisała:

      >
      > Czy nie macie wrazenia, ze kobiety bardziej faworyzuja synow niz corki ?
      > Wychowuja ich na zwyklych egoistow w ogole nie przystosowanych do
      > zycia w zwiazku partnerskim ? Skoro mamusia caly czas kolo nich
      > skacze, dlaczego zona nie mialaby tego czynic ?
      ----------------
      Oj widze to na codzien.Moja babcia ma 3 corki i 2 synow.
      Na swoje corki caly czas narzeka a synowie swieci.
      Jako ze jest bardzo religijna powsadzala nawet zdjecia wujkow do obrazkow swietych...
      Kiedy ja spytalam dlaczego tak , ze tylko wujkow uznaje , mowi , ze wszystkie dzieci kocha jednakowo tylko dlaczego jej corki czuja sie gorsze od babci synow...?
      Dodam , ze moi wujkowie mieli w zyciu mnostwo partnerek i zaden z nich ie znalazl takiej na dluzej nawet kiedy pojawialo sie dziecko..
      Znowu moja tesciowa ma trzech synow a tylko za najmlodszego oddalaby zycie.
      Nierozumiem takich matek.
      Dla tesciowej nigdy zona jej ukochanego synka nie bedzie odpowiednia tak mi sie wydaje.Ot i miej tu tesciowa :-)
      • melinek Re: milosc matki do syna 30.03.03, 09:23
        Mam malego sysnka. Czy jego tez
        czeka takie egoistyczne wychowanie?
        Jak tego uniknac?
    • Gość: mok-ka Re: milosc matki do syna IP: 195.245.213.* 30.03.03, 09:26
      faworyzowanie męskich potomków było szczególnie widoczne w przeszłości.
      moja babcia i babcia mojego męża tak robiły.
      moi rodzice i teściowie już tak nie postępowali.
      powiem nawet,że teraz raczej ludzie wolą mieć córki.
      zauważyłam to w rodzinie i w pracy.

      pochwalę się.mam fajną teściową,która ma dwóch synów.
      wychowała ich wspaniale.
    • agacz2905 Re: milosc matki do syna 30.03.03, 13:34
      Mam na razie jednego syna, ma 2 latka i 2 miesiące.Bardziej mnie denerwuje niż
      rozczula, nic tylko współczuć mu takiej matki jak ja.
      • Gość: Lena Re: milosc matki do syna IP: 80.48.96.* 30.03.03, 15:04
        Mogłabym przytaknąć, bo moja teściowa była /bo już zrezygnowała/ bardzo
        zaborczą matką i nie ukrywała,że uważa syna głównie za swoją własność ale
        uważam takie przypadki /"późny jedynak"/ za nie tak znowu częste. Z życia w
        mojej i znajomych rodzinach nie potwierdza się teza,że matka bardziej kocha
        synów. Fakt,że często matki najwięcej czasu może i uczuć poświęcają
        najmłodszemu dziecku, czasem temu, które wydaje im sie najwrażliwsze.
        Czasem "kochają" to najzdolniejsze a czasem najmniej utalentowane, najbardziej
        nieporadne.
    • ukochana Re: milosc matki do syna 30.03.03, 22:23
      ukochana napisała:

      >
      > Czy nie macie wrazenia, ze kobiety bardziej faworyzuja synow niz corki ?
      > Wychowuja ich na zwyklych egoistow w ogole nie przystosowanych do
      > zycia w zwiazku partnerskim ? Skoro mamusia caly czas kolo nich
      > skacze, dlaczego zona nie mialaby tego czynic ?

      A czy nie mialyscie takich sytuacji, ze przychodzicie zmeczone
      po pracy, z zakupami, a tu trzeba jeszcze obiad ugotowac, dzieci
      placza, dwoicie sie i troicie, a wasz luby tylko przychodzi z pracy
      kladzie sie na tapczanie i czeka , az wszystko bedzie na stole ?
      Sam sie nie wezmie do pomocy, trzeba koniecznie powiedziec, palcem
      pokazac , to ostatecznie cokolwiek zrobi, ale zeby sam sie domyslil
      jak trzeba pomoc , to juz nie.
    • farsa Re: milosc matki do syna 31.03.03, 08:59
      miałam pod tym względem normalny dom.
      młodszy brat i ja byliśmy wychowywani w totalnej równości uczuć, bez
      faworyzowania kogokolwiek. wyszło to na zdrowie naszym relacjom.
      nie wiem, czy słuszne jest generalizowanie, że matki bardziej faworyzują synów.
      taka sama sytuacja może mieć miejsce, kiedy w rodzinie są dzieciaki
      jednopłciowe.
      wszystko zależy od emocjonalnej stabilności matki i ojca, który matkę może
      wspierać albo olewać jej wysiłki [vide post powyżej].
    • niuniek6 Nie nazekajcie kobity 31.03.03, 11:10
      fakt ze kobiety czesto pracuja zawodowo a potem jeszcze w domu.
      Ale nie mozna mowic ze kobiety maj agozej niz mezczyzni. Bo sa rozne rodzaje
      pracy .... moze byc praca ciezka ale dajmy na to kazdy wie co ma do zrobienia,
      od tad do tad i konkret. Taka wlasnie jest praca w domu. ciezka ale wiadomo co
      i jak i gdzie i co najwazniejsze: PEWNA- i przez to mniej stresowa
      Natomiast mezczyzni musza bardziej zabiegac o utrzymanie, walczyc o dochody,
      miec na glowie zapewnienie bytu - i w sumie bardzo czesto w warunkach w
      ktorych niepewni sa jutra.
      Teraz fakt ze wiele kobiet powie iz kobiety tez pracuja. Ale ile kobiet traci
      w oczach partnera jesli nie pracuje, jesli malo zarabia, jesli w pracy sa
      problemy? Na pewno o wiele mniej niz w odwrotnej sytuacji. Gdy to mezczyzna
      traci prace i nie moze jej znalezc, albo za malo zarabia. Taki to dopiero
      traci nawet we wlasnych oczach i na pewno o wiele wiecej niz kobieta.

      A nawet jesli chodzi o samotne osoby? Kobieta bez pracy predzej znajdzie
      partnera niz mezczyzna.
      Tak wiec mezczyzn trzeba szanowac i nie obciazac ich takimi sprawami jak
      sprzatanie, pranie itp.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka