Dodaj do ulubionych

Odszedł....

03.11.06, 10:16
Zostawił mnie Ktos, kogo kochalam najmocniej na swiecie...Odszedl
niespodziewanie rzucajac tylko: nie ma chyba tej chemii :(. Boli...
straszliwie boli... Nie wiem jak bede teraz zyc, zyc bez kogos, kto byl dla
mnie ucielesnieniem marzen, pozwalal czuc sie w pelni kobieta. Dwa dni
wczesniej plakalam ze szczescia, a dwa dni pozniej juz Go nie bylo... Jestem
jak w matni, zyc mi sie nie chce :((
Obserwuj wątek
    • ygra Odejscie. 03.11.06, 10:26
      Za tydzien bol sie stepi. Bedzie lepiej.
      Za dwa tygodnie bedzie sie chcialo tobie zyc.
      • krzywagrzywka Re: Odejscie. 03.11.06, 10:31
        trzymaj się, wiem co czujesz, też kiedyś to przeżyłam, kto wie, czy teraz znów
        tego nie doswiadczam/...oddaje sie im tyle uczucia, a z drugiej strony zdźbło...
        ja wierzę, ze wszystko się dzieje po cos, napewno on teraz odszedł, robiąc
        miejsce dla tego , kto za niedługo przyjdzie, i bedzie jeszcze cudowniej
    • kalinazkalinowa Re: Odszedł.... 03.11.06, 10:30
      Jak długo byliście ze sobą ?
      Doceń to, że był z Tobą szczery.
      • toska26 Re: Odszedł.... 03.11.06, 10:38
        Pare miesiecy... Podobal mi sie wizualnie szalenie, mial takie samo poczucie
        humoru, nadawalismy na podobnych falach... Z nikim tak dobrze mi sie nie
        rozmawialo. Imopowal mi pozycja, mogl zapewnic poczucie bezpieczenstwa
        materialnego... Gdyby oswiadczyl mi sie po tych paru miesiacach znajomosci nie
        mialabym zadnej watpliowsci zeby odpowiedziec TAK :((((((((
    • psycholog30 Re: Odszedł.... 03.11.06, 10:35
      --------------------------------------------------------------------------------
      mam tylko jedno, zasadnicze pytanie. Uprawialiście seks (nie będąc
      małżeństwem)????

      Jeśli tak - potwierdzacie regułę. Przykro mi.
      Co sięstało to się nie odstanie.
      Twój przypadek moze być tylko przestrogą dla innych dziewczyn - żeby miały
      wiecej szacunku dla siebie. . I niech nie wstawia ci bajek o chemmi. Bo miłość
      to nie chemia.
      Chemia to pożądanie - pewnie już je zaspokoił, spił już całą smietankę - reszty
      już nie chce.

      Jeśli nie- ciesz się że nie dałaś mu sie czałkowicie poniżyć, znajdziesz kogoś
      więcej wartego. Powodzenia
      • mala_mee Re: Odszedł.... 03.11.06, 10:36
        Może jeszcze powiesz, że nie uprawianie seksu uchroniło by związek przed
        rozpadem??? Bzdura...
      • toska26 Re: Odszedł.... 03.11.06, 10:39
        Uprawialismy seks... Ale nie sadze by to mialo jkaikolwiek wplyw na koniec
        zwiazku...
        • alpepe Re: Odszedł.... 03.11.06, 10:41
          jakbyś była lepsza w łóżku, pewnie by nie odszedł, więc jednak miało.
          • ajkro Boże jaka jesteś okropna. 03.11.06, 17:17
            alpepe napisała:

            > jakbyś była lepsza w łóżku, pewnie by nie odszedł, więc jednak miało.

            ----------

            Czy siebie tak samo traktujesz?
            • ajkro Powinnas była do końca i z uwagą wysłuchać tego,co 03.11.06, 17:22
              Socjolog Anna Ziółkowska w lipcowym wywiadzie dla Dużego Formatu mówi, że
              agresja jest jednym z niewielu uczuć, które przystoją mężczyźnie. Nie wolno jej
              natomiast okazać kobiecie...

              ---------
              powiedziała socjolog o agresji u kobiet.
              Wiedziałabyś skąd u ciebie jest ta ukryta agresja i dlaczego tak chętnie
              prześladujesz ludzi na forum.
              Tamten wątek o mobbingu w necie na analu m.in ciebie dotyczył.

              • alpepe Re: Powinnas była do końca i z uwagą wysłuchać te 03.11.06, 20:53
                moja sygnaturka jest niepełna, w dalszej części tekstu było, że należy okazywać
                agresję, mimo braku przyzwolenia społecznego i to coś, co pochwalam, nie mam
                ukrytej w sobie agresji, bo okazuję ją. Poza tym toska odniosła się w odpowidzi
                do pewnego postu, ja zresztą też. Mój post był może i lekko złośliwy, ale na
                pewno dawał do myślenia tosce. Złośliwe posty też wywołują refleksję.
      • martha_l Re: Odszedł.... 03.11.06, 10:49
        Jakaś dziwna ta twoja teoria. Ja kiedy poznałam mojego obecnego faceta zaczęłam
        z nim sypiać po jakimś miesiącu. I wciąż mamy się świetnie a minęły już dwa
        lata. Idąc dalej, gdybyśmy nie sypiali ze sobą, biorąc pod uwagę nasze dość
        duże potrzeby, nie bylibyśmy już razem.
        wniosek - twoje moherowe jak dla mnie poglądy się nie sprawdzają.
    • szyje_na_basie Re: Odszedł.... 03.11.06, 10:37
      chyba za dużo ryczłaś maleńka. Przez całą waszą znajomość chlipałaś( cztery
      dni, jak dobrze widzę), to masz! Faceci nie lubią załzawionych- wiem coś o tym
      • 83kimi Re: Odszedł.... 03.11.06, 13:49
        Też kiedyś miałam podobną sytuację, facet zostawił mnie po kilku miesiącach
        (nie uprawialiśmy seksu), myślałam, że umrę, że nikogo już nie pokocham, a
        tymczasem teraz jestem w szczęśliwym związku, widzę, że tamto nie było
        prawdziwą miłością, teraz naprawdę kocham, jestem kochana (i uprawiam seks).
        Zdobyłaś nowe doświadczenie, nauczyłaś się wielu rzeczy, ból z czasem minie i
        na pewno będzie lepiej. Na pewno też poznasz kogoś innego, może tym razem kogoś
        na całe życie.
        • toska26 Re: Odszedł.... 03.11.06, 13:54
          Mam juz 27 lat i wrazenie, ze nikogo nie poznam :(((
          • 83kimi Re: Odszedł.... 03.11.06, 16:42
            Oj, przecież nie jesteś jeszcze stara... Mój kuzyn rok temu się rozstał z
            dziewczyną, ma teraz 31 lat i casły czas jest wolny, na pewno nie on jeden.
    • hieroglif1 Re: Odszedł.... 03.11.06, 14:00
      nic się nie martw toska26. Odejścia sa najczestsza przyczyną pojawienia się na
      forum zwłąszca na forum Kobieta. Czasem nieopatrzne trzaśnięcie drzwiami jest
      przyczyną spowodowania spięcia. Ale to tylko czysta teoretyka do której zawęża
      swoją dzialanosć forum Kobieta z jego uczestnikami.
      Nie jest to delikatna sugestia aby płakać przy kim kogo sie kocha/-kochało.
      Dziwne zestawinie dwa dni w stecz i dwa dni w przód, hmm.To trochę jak z
      obietnicami, trudno podjac się czegoś jeśli się tego nie chce. To
      nierozerwalnie łączy się z bólem- podejmowanie czegos czego sie samemu sobie
      zobowiązało. Ta osoba pewnie też to dostrzegła, bo bez przyczyny nie odeszła od
      ciebie, moze byłaś zbyt emocjonalnie anstawiona? Wydaje się delikatna, może
      dlatego?
      Jednak podejmowanie się zwiazku to cos co wiaze się z emocjami i dylematami o
      bólu nie wspominając :/. Tak tu jestem tylko przejazdem, zycze odzyskania osoby
      którą utraciłaś.
    • sara.bb Re: Odszedł.... 03.11.06, 16:45
      Nie zamartwiaj się i pokaż mu że bez niego świetnie sobie radzisz ! ból minie,
      tylko trzeba więcej czasu, a żeby ten czas szybciej przeleciał to spotykaj sie
      jak najwięcej ze znajomymi, rób jakies pozytywne rzeczy i zycie jakos dalej sie
      potoczy.. Jest tyle facetów na ziemi, na pewno w końcu trafisz na tego właściwego!
      • gaballa Re: Odszedł.... 03.11.06, 17:29
        Ode mnie też odszedł i to prawie 100 lat temu (29).
        Cierpiałam 25 lat bardzo mocno (zapewne przez dzieci).
        Nie popełnij mojego głupstwa!!!
        Naprawdę, nie popełnij!
        Życie toczy się dalej.
        Masz żyć ! Żyć pełnią życia.
        Ja to "przespałam". 20 lat, w moim przypadku, nie da się odrobić.
        Bądź mądrzejsza ode mnie.!!
    • muffin3 Re: Odszedł.... 03.11.06, 18:45
      Musiałaś się zatracić w tej znajomości. Przestałaś stanowić dla niego wyzwanie
      jako kobieta, nie musiał się o Ciebie starać, zdobywać. Pamiętaj, że faceci to
      myśliwi, choćby nie wiem co mówili na początku znajomości. Potraktuj tą
      znajomość jako bolesną lekcję i ucz się na własnych błędach. A tak na
      marginesie, nie da się poznać człowieka w ciągu kilku miesięcy. A jeśli Ty w
      wieku około 30-stu lat, po paru porządnych kopniakach od życia nadal
      będziesz "oddychać" tym co facet "wydycha", to nie widzę dla Ciebie ratunku.
      Pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka