Dodaj do ulubionych

facet płaci, facet nie płaci???

19.11.06, 17:54
Chodzi mi o wspólne wyjścia i ich "finansowanie". W sumie nasz związek
jest "świeży", ale ustaliliśmy na początku, że raz płaci on, raz ja - dla
mnie to jak najbardziej normalne, zwłaszcza że zarabiamy bardzo podobnie.
A czemu tutaj pytam - bo ostatnio koleżanka stwierdziła, że to facet powinien
płacić, a nie kobieta. Szczerze się uśmiałam, ale zaczełam zastanawiać, jak
to jest u innych.
Obserwuj wątek
    • cala_w_kwiatkach Re: facet płaci, facet nie płaci??? 19.11.06, 18:04
      srednio dwa razy w tygodniu pojawia sie watek na ten temat, wiec warto zajrzec
      w wyszukiwarke

      na 1 randke daje sie zaprosic i placic za siebie, potem bywa roznie w
      zaleznosci, ktora ze stron zaprasza, jesli wybieramy sie gdzies tak po prostu i
      rachunek jest wieksza suma to dzielimy sie po polowie, ale 5zł za sok nie
      oddaje i nie wymagam tego od faceta kiedy ja stawiam;)
      inna sprawa jesli jedna ze stron jest bezrobotna to trudno od niej wymagac
      zaplacenia za caly rachunek lub zapraszac na wystawne kolacje, bo potem moze
      poczuc sie zobowiazana do rewanzu
      kto akurat ma kaske ten placi
    • petra77 Re: facet płaci, facet nie płaci??? 19.11.06, 19:39
      Jestem z facetem 2 mies., czesto gdzies wychodzimy i jeszcze sie nie zdarzylo
      zebym ja za cos zaplacila. Nawet mi glupio to zaproponowac, chociaz on zarabia
      niewiele wiecej ode mnie...
      • agentka00007 Re: facet płaci, facet nie płaci??? 19.11.06, 19:45
        Przepraszam, ale dlaczego Ci głupio zapytać? Dlaczego facet ma za wszystko
        płacić? Tylko dlatego, że jest facetem?
        • cala_w_kwiatkach Re: facet płaci, facet nie płaci??? 19.11.06, 19:47
          nie jestem pewna czy jakikolwiek facet wytrzyma ciagle stawianie i nie chodzi
          mi tu o strone finansowa, bo dla niektorych to zaden problem, ale o sam fakt,
          ze nawet nie wyjdziesz z propozycja i nie wspomnisz o tym, ze moze od czasu do
          czasu ty zaplacisz za wasze wspolne przyjemnosci
          • petra77 Re: facet płaci, facet nie płaci??? 19.11.06, 20:13
            Hehe raz chcialam zaplacic przy kasie w supermarkecie za wino, to mnie
            odepchnal tak w zartach, ale az odlecialam kawalek od tej kasy... Natomiast w
            restauracji zawsze podchodzi do baru by zaplacic, a w kinie kaze mi siasc na
            kanapie i sam idzie po bilety... Nie chce sie z nim klócic o to, bo jest nam
            razem ze sobbą extra...
          • mariusz09 Re: facet płaci, facet nie płaci??? 19.11.06, 20:18
            masz rację, czasami miło jest usłyszeć że dziewczyna chce zapłacić, znaczy ze
            też jej zalezy :) choć to nie oznacza że trzeba jej pozwolic na płacenie, ale
            dla mnie sama chęc zapłaty jest już plusem dla niej.
            • qw994 Re: facet płaci, facet nie płaci??? 19.11.06, 20:19
              > masz rację, czasami miło jest usłyszeć że dziewczyna chce zapłacić, znaczy ze
              > też jej zalezy :)

              Oj, obawiam się, że może być wręcz odwrotnie :)
              • mariusz09 Re: facet płaci, facet nie płaci??? 19.11.06, 20:35
                dlaczego odwrotnie? gdyby chciała tylko kasy to by naciągneła faceta na pare
                przyjemności i zostawiła, znalazła sobie następnego łosia i tak w kółko.
                a kiedy zaproponuje, ze zapłaci to zawsze istnieje ryzyko, ze się facet zgodzi i
                pozwoli jej zapłacic :-)
                dla mnie to nie ma sensu, ale ja kobicego sposobu myślenia nigdy nie rozumiałem,
                przyznaje się bez bicia :D
                • qw994 Re: facet płaci, facet nie płaci??? 19.11.06, 20:48
                  Zależy, jaka to dziewczyna :) Jeśli jest cyniczną naciągarą, to rzeczywiście
                  jest tak, jak mówisz.

                  Ale jeśli dziewczyna ma skrupuły, to po pierwsze nie chce sobie robić
                  zobowiązań, a po drugie nie chce naciągać faceta, jeśli wie, że i tak nic z
                  tego nie będzie.

                  Z dumą oświadczam, że należę do tego drugiego rodzaju ;), dlatego jeśli
                  zażarcie kłócę się do ostatniej kropli krwi ;), że ja płacę za siebie, to
                  zwykle oznacza to, że facet nie ma u mnie szans :)
      • aiczka Re: facet płaci, facet nie płaci??? 20.11.06, 12:17
        Mnie by było głupio nie stwierdzić co jakiś czas bezdyskusyjnie na początku
        wieczoru "to dzisiaj ja płacę". ^_^
    • szwagier_gpw Re: facet płaci, facet nie płaci??? 19.11.06, 20:31
      Radzę pamiętać, że (przypuszczalnie) większość facetów brak choćby symbolicznej
      woli płacenia za siebie odbiera jako rodzaj figlarnej zachęty do dalszej
      adoracji. To tak, jakbyś wysyłała dodatkowy komunikat, że poddajesz się jego
      woli i jego wizji rozwoju tej znajomości.

      Płacąc za siebie okazujesz facetowi swoje zdecydowanie i niezależność. W sumie
      to chyba lepsza strategia, zwłaszcza gdy nie masz jeszcze pomysłu na dalszą
      znajomość.
      • anna121212 Re: facet płaci, facet nie płaci??? 19.11.06, 21:15
        A co jeśli facet od razu, bez żadnych oporów przystępuje na propozycję, że to
        kobieta tym razem płaci?
        • polla4 Re: facet płaci, facet nie płaci??? 19.11.06, 22:12
          cala_w_kwiatkach napisała:

          > na 1 randke daje sie zaprosic i placic za siebie, potem bywa roznie w
          > zaleznosci, ktora ze stron zaprasza, jesli wybieramy sie gdzies tak po prostu i
          >
          > rachunek jest wieksza suma to dzielimy sie po polowie, ale 5zł za sok nie
          > oddaje i nie wymagam tego od faceta kiedy ja stawiam;)
          > inna sprawa jesli jedna ze stron jest bezrobotna to trudno od niej wymagac
          > zaplacenia za caly rachunek lub zapraszac na wystawne kolacje, bo potem moze
          > poczuc sie zobowiazana do rewanzu
          > kto akurat ma kaske ten placi

          Robię tak samo :)
        • aiczka Re: facet płaci, facet nie płaci??? 20.11.06, 12:20
          To znaczy, że jest normalnym, rozsądnie myślącym facetem i ewentulanym
          odpowiedzialnym partnerem w związku? No, za mało danych do tak daleko
          posuniętych wniosków. ^_^
    • grogreg Facet placi. 20.11.06, 00:33
      Zawsze.
    • aiczka Re: facet płaci, facet nie płaci??? 20.11.06, 12:15
      Tak jak u Ciebie.
      • 83kimi Re: facet płaci, facet nie płaci??? 20.11.06, 12:38
        U nas każdy płaci za siebie, kilka razy mój facet mnie zaprosił i za mnie
        zapłacił, ale ja zrewanżowałam się tym samym. Oboje jesteśmy studentami i nie
        pracujemy, więc nawet 5 zł na piwo może być dla niego dużo, nie chcę go
        naciągać, zresztą nawet jakby pracował - dlaczego miałby za mnie płacić???
    • bamm86 Re: facet płaci, facet nie płaci??? 20.11.06, 15:31
      kazdy placi za siebie...tak najrozsadniej :D
      • trypel Re: facet płaci, facet nie płaci??? 20.11.06, 15:51
        Nie wyobrażam sobie zaprosić kobietę do knajpy na kolację i powiedzieć że pół
        rachunku należy do niej :):):) bym się chyba ze wstydu spalił. Jak nie potrafię
        zaprosić i zapłacić to nie zapraszam.
        • 83kimi Re: facet płaci, facet nie płaci??? 20.11.06, 20:40
          A ja uważam, że takie myślenie nie ma sensu - fajnie jest wyjść gdzieś razem i
          nie chciałabym czekać na to, aż mój facet będzie miał pieniądze, żeby mnie
          gdzieś zaprosić, nie uważam, że powinien się wstydzić, jeżeli np. idziemy na
          pizzę i płacimy za nią po połowie. A jeżeli ma więcej pieniędzy, to może je
          wydać na kwaity dla mnie... :-)
    • bamm86 Re: facet płaci, facet nie płaci??? 20.11.06, 15:32
      ps. jakby facet placil za kobiete zawsze, to tylko ci bogaci yliby w zwiazkach
      bo przeciez nie kazdego byloby stac na dziewczyne ;|
      • polla4 Re: facet płaci, facet nie płaci??? 20.11.06, 15:55
        Ale są tacy faceci 'z gestem', trochę staroświeccy. Miałam kiedyś takiego i też
        nie pozwalał mi za siebie zapłacić. Źle sie czułam w takim układzie.
    • sakis Re: facet płaci, facet nie płaci??? 20.11.06, 17:44
      e tam, bez sensu jest ustalać kto płaci. Najlepiej jest, jak każdy płaci za
      siebie. Owszem, fajnie, jak czasem facet zapłaci, od czasu do czasu, ale bez
      przesady!Nie widze powodu, by tak miało byc, chyba , że facet jest super
      bogaty, ale wydaje mi się, że łatwo się przyzwyczaic do takiego stanu rzeczy i
      potem niejako wymagać tego ciągłego stawiania. Mnie byłoby głupio, jakby facet
      ciągle za mnie płacił, przecież mam kasę. Chociaz u mnie też nie było super, bo
      mój facet swego czasu ani razu za mnie nie zapłacił - rozliczał się ze mna co
      do grosza!!to oczywiście przesada w druga stronę:-)sądze, że raz na jakiś czas
      fajnie, jak facet zapłaci. A Teraz i tak mamy wspólną kasę, więc to nie ma
      znaczenia:-)
    • ulala1979 Re: facet płaci, facet nie płaci??? 20.11.06, 22:53
      tyle lat kobiety walczyły o równouprawnienie...nadal o to walczą, więc jest to
      oczywiste, że facet nie ma obowiązku za nas płacić...
      Najrozsądniejsze rozwiązanie to te o którym napisałaś...
      • kozborn Re: facet płaci, facet nie płaci??? 21.11.06, 01:31
        W naszym związku czasem płacę ja, czasem moja dziewczyna, najczęściej jednak
        każdy płaci za siebie. I tak jest chyba najrozsądniej...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka