Dodaj do ulubionych

Dzisiejsze babki...

20.11.06, 06:50
Od pewnego czasu okrutnie zaczęło mnie denerwować zachowanie młodych dziewczyn
w .. no cóż chyba najszerzej w Polsce. Kilka lat temu nie zauważałam takiego
zachowania... a dziś... o zgrozo na każdym kroku. Chodzi mi o to, że zwłaszcza
młode dziewczyny zachowują się jak "latawice". Mają gdzieś fakt, że ktoś jest
w trwałym związku i na siłę wyrywają facetów, jak popadnie. Przeraża mnie to.
Już nie raz byłam świadkiem sytuacji gdy jakaś panienka będąc w pełni świadoma
że dany facet jest zajęty, rwała go z całych sił wykorzystując do tego cały
repertuar mało eleganckich zachowań. Kiedyś to ignorowałam, bo mam zaufanie do
mojego TŻ, ale obecnie to stało się tak nachalne, że zaczyna mnie do białej
gorączki doprowadzać. Nie dalej jak wczoraj 17-latka, znajoma rodziny (!!!)
próbowała poderwać mojego ukochanego gdy ja byłam o kilka metrów dalej... Co
lepsza sama jest już zaręczona a jej facet był obecny, lecz zajęty sączeniem
piwa gdzieś w kącie. Swe amory motywowała brakiem drugiego faceta, z którym
można by się gdzieś wyrwać, porozmawiać i... dobrze pobawić.
Tak zaczynają się bawić coraz młodsze kobitki, jak również moje ... znajome z
widzenia i pogaduszek "koleżanki"... Gdy tylko mają okazję lepią się do
większości facetów... Albo ja trafiłam na taką okolicę ze zdziczałymi babami
(mieszkam tu dopiero od 5 lat) albo tym kobitom w głowach się już
poprzewracało... Zdażyło się Wam coś takiego? Czy to tylko miejscowa anomalia
(choć pamiętam że w Wawie było tak samo..)
Co robicie w takich sytuacjach? Tolerancja na głupotę, uszczypliwe uwagi czy
może jakaś brutalna scena? Dotąd stosowałam tę pierwszą metodę, aczkolwiek nie
wiem jak długo jeszcze mi tolerancji wystarczy dla zidiociałych nastolatek i
reszty...
Obserwuj wątek
    • qw994 Re: Dzisiejsze babki... 20.11.06, 06:56
      A może to ty masz problem? :)
      Opisana sytuacja z 17-latką wydaje się mało prawdopodobna. Może to ty jesteś
      chorobliwie zazdrosna?
      • a.w.r.i.s Re: Dzisiejsze babki... 20.11.06, 07:00
        Tę sytuację z 17-tką poznałam z relacji mojego ukochanego, a potem potwierdziłam
        sobie w rzeczywistości. Ona przy kilku innych facetach złapała go za tyłek, po
        czym zwierzyła się mu, że nie ma tak na prawdę z kim pogadać, potrzebuje
        bliskości kogoś innego i, co najlepsze, chce na boku swojego narzeczonego z kimś
        pochodzić! Ja z natury nie jestem zazdrosna, bo ufam mojemu TŻ... z resztą po co
        sobie niepotrzebnie krew psuć... Ale coś takiego to już chyba przesada, nie?
        • a.w.r.i.s Re: Dzisiejsze babki... 20.11.06, 07:04
          Dodam jeszcze że byłam osobiście świadkiem (siedząc na tylnym siedzeniu w naszym
          autku), gdy staliśmy na poboczu czekając na znajomego, podeszła od kierowcy
          (mojego TŻ) jakaś nastolatka, nachyliła się przy otwartym oknie i zaczęła
          namawiać go na wypad na jakąś imprezę, bo w tym mieście tak nudno... nawet mnie
          nie zauważyła, dopiero gdy parsknęłam śmiechem, zwróciła na mnie uwagę... Od
          kiedy nastki zaczepiają zupełnie obcych facetów w ten sposób... Albo to miasto
          jest już tak zepsute, nie wiem sama...
          • alpepe Re: Dzisiejsze babki... 20.11.06, 08:28
            przecież to prostytutka była, nie widziałaś nigdy prostytutki?
        • qw994 Re: Dzisiejsze babki... 20.11.06, 07:05
          To mogło być po prostu kretyńskie zachowanie, a nie podryw. Może małolata
          zgrywała na "nowoczesną" kobietę, jakąś zakichaną femme fatale. Nie warto sobie
          zawracać gitary takimi kretynkami.
          • a.w.r.i.s Re: Dzisiejsze babki... 20.11.06, 07:12
            Też tak myślę, tylko zaczyna mnie irytować fakt, iż takie sytuacje zdarzają się
            coraz częściej... Fajnie wiedzieć, że mój TŻ to atrakcyjny facet, ale żeby już
            moje znajome (nie koleżanki, lecz zwykłe znajome) tak się zachowywały? W końcu
            rozmawiają ze mną regularnie, milutkie i słodziutkie, a potem słyszę od
            "życzliwych" lub TŻ że mówiły mu to i tamto, zachowywały się tak a siak* (*czyt
            bezczelne podrywowe teksty, przykładów może nie będę przytaczać ale były one w
            100% jednoznaczne).
            • twitti Re: Dzisiejsze babki... 20.11.06, 08:16
              mojej kolezace sie cos takiego przydazylo. Byla na dyskotece ze swoim facetem,
              a tu jakas malolata - pewnie z 17 lat miala zaczela sie na maxa kleic do jej
              faceta. Nie przeszkadzalo jej ze jest z dziewczyna, ze ona stoi obok.. Cos w
              tym jest z tymi malolatami...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka