lhasa
29.11.06, 17:27
Mam kłopot z młodszą siostrą, ma 18 lat, jest tak trudna w zyciu codziennym,że
mi po prostu ręce opadają:(
Jej zwykły dzień wygląda tak: rano po obudzeniu drze się na cały dom gdy
ktokolwiek się do niej odezwie,bo 'drażliwa jestem rano', jak już się łaskawie
wybierze to nie ma mowy by pojechała do szkoły np. autobusem - koniecznie musi
ja ktoś odwieźć samochodem. Tłumaczę mojej mamie,która zazwyczaj ją
odwozi,żeby tego nie robiła,żeby jej się zbuntowała, skutek jest zawsze
taki,że mama kładzie uszy po sobie, ulega tłumacząc się,że jak jej nie
odwiezie to nie pójdzie do szkoły, narobią jej się zaległości bla bla bla...
Siostra i tak totalnie olewa naukę,standardem są jedna,dwie poprawki po każdej
klasie. Gdy coś idzie nie po jej myśli reaguje agresją i krzykiem.
Kiedyś była u psychologa,ale ten po kilku minutach rozmowy i jakichś durnych
testach orzekł,że wszystko znią w porządku,a te 'humory'to wyniku procesu
dojrzewania.
Nie wiem co z nią zrobić :( Jest straszną egoistką,nie potrafi nawet
wysprzątać swojego pokoju,nie mówiąc o jakiejkolwiek pomocy w domu,a przy tym
dostaje pieniądze na wszystko co chce.Mam żal do mamy, która woli 'nie robić
problemu' i do ojca, którego nigdy nie ma bo zajety jest swoją firmą.
Co począć z taki przypadkiem ?