Dodaj do ulubionych

Spotkanie ze Staruchą

06.12.06, 01:02
Na pierwszy rzut sen Clarissy:

"Pewnego razu przyśniło mi się, że opowiadam legendę, i nagle poczułam, że
ktoś zachęcająco poklepuje mnie w stopę. Spojrzałam w dół i spostrzegłam, że
stoję na ramionach starej kobiety, która gładzi moje kostki i uśmiecha się do
mnie. Powiedziałam jej:
- Nie, nie, lepiej ty stań mi na ramionach, bo jesteś stara, a ja młoda.
- Nie, nie - odparła - Tak ma być.
I zobaczyłam, że stoi na ramionach kobiety dużo starszej od siebie, która
stała na ramionach kobiety jeszcze starszej, która z kolei stała na ramionach
następnej, i tak dalej...
Wierzę tej starej kobiecie ze snu, że tak włąśnie ma być. Cała nauka i duchowe
pożywienie ustnych historii pochodzi z siły i charyzmy przodków, którzy robili
to przede mną."
Obserwuj wątek
    • iokepine Mój sen ze Staruchą 06.12.06, 01:07
      Sprzed kilku lat, ale doskonale go pamiętam, bo był mocny i nadal ma znaczenie w
      moim życiu:

      Chciałam naprawić bardzo starą, piękną, trochę secesyjną broszkę, zepsutą, ale
      pozostającą wziąź na gwarancji:D

      Skierowano mnie do serwisu/jubilera/reklamacji do bardzo dalekiego miejsca -
      jechałam tam samotnie przez wiele, wiele kilometrów, po wielu różnych drogach.

      W końcu tam dotarłam, ale się okazało, że pod podanym mi adresem nie ma jakiegoś
      małego zakładziku, ale ogromny zespół budynków, będący skrzyżowaniem zamku/
      średniowiecznego miasta/galerii handlowej/supermarketu. Zaczęłam szukać tego
      punktu, gdzie naprawią mi moją cenną broszkę, ale ciągle odsyłano mnie z miejsca
      na miejsce, i ciągle okazywało się, że to nie tutaj:|

      W końcu sie zirytowałam i weszłam do części dostępnej tyllo dla personelu, i
      znowu zabłądziłam wśród korytarzy.

      Otworzyłam kolejne drzwi - okazało się, że jest to gabinet dyrektora całej tej
      galerii - i tam była ONA:)

      Wielka, stara, ruda kobieta, łysiejąca (!)
      Trochę ją przyłapałam na gorącym uczynku, bo właśnie zmieniała rajstopy z
      czerwonych na zielone. Miała zresztą świetne nogi:)) Dzięki temu jednak miałam
      fory i wiedziałam, że moja sprawa zostanie szybko załatwiona.

      Nic nie mówiła, za to kiedy powiedziałam, o co mi chodzi, wezwała sekretarza,
      który natychmiast skierował mnie do odpowiedniego działu.

      Sen kończy się na tym, że idę do tego miejsca, gdzie naprawią mi moją cudowną
      broszkę i wszystko skończy się dobrze:)
    • iokepine Re: Spotkanie ze Staruchą 06.12.06, 01:09
      Na trzeci rzut "Mądra" Ursuli Le Guin: www.uni-garden.com/teksty/madra.html





    • beata2802 Spotkanie ze sobą 20.01.07, 20:16
      Ja miałam kiedyś taki sen:

      Stoimy sobie po kolana (a moze uda) w wodzie: ja, mała dziewczynka i starsza
      kobieta. I stałyśmy sobie tak w kręgu, patrzyłyśmy na siebie, rozmawiałyśmy
      wzrokiem. Było coś o proszeniu i o udzielaniu pomocy. Nie byłam w komfortowej
      sytuacji. Starsza nie dawała żadnego wsparcia, a młodsza czegoś ode mnie
      chciała - a ja nie umiałam spełnić jej prośby.
      I to cały sen. A jak się obudziłam byłam tak przejęta, że pamiętam go do tej
      pory.
      • iokepine Re: Spotkanie ze sobą 22.01.07, 21:41
        beata2802 napisała:
        >Starsza nie dawała żadnego wsparcia, a młodsza czegoś ode mnie
        > chciała - a ja nie umiałam spełnić jej prośby.
        > I to cały sen. A jak się obudziłam byłam tak przejęta, że pamiętam go do tej
        > pory.
        >

        Hmm, ciekawe dlazcgo tego wsparcia nie dawała. Może ćwiczenie z wyobrażnią -
        pogadaj z nią i zapytaj, dlaczego?
        • iokepine Re: Spotkanie ze sobą 22.01.07, 21:41
          I kim jest.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka