Dodaj do ulubionych

Związek z mężczyzną 18 lat starszym

26.12.06, 18:26
Żyję w takim od prawie dwóch lat, jest nam ze sobą cudownie, bardzo się
kochamy, ale jest jeden problem, on nie chce ponownie zostać ojcem, ma
dziecko z pierwszego małżeństwa, dorosłe już i jak mówi za stary jest na
niemowlaka i 20 lat wychowywania go; za chwilę kończę 35 lat i to moja
ostatnia szansa na macierzyństwo; ja jestem zdecydowana mieć dziecko, on w 90
procentach jak mówi jest na nie; oboje mamy swoje egoistyczne pobudki i swoje
powody, które rozumiemy; tylko jak to pogodzić, rozstanie nie wchodzi w grę
przynajmniej na razie, będę się starała przekonać go, ale bardzo się boję, że
kiedyś zostanę sama z dzieckiem, albo wypomni mi, że to mi "zachciało sie"
dziecka, a on już nie jest młody; czy widzicie sens przekonywania go? znacie
podobne rodziny, z różnicą wieku? liczę na Wasze wsparcie; dziękuje i
wesołych świąt.
Obserwuj wątek
    • qw994 Re: Związek z mężczyzną 18 lat starszym 26.12.06, 18:29
      Ja widzę sens przekonywania.
      Jeśli nawet ci kiedyś "wypomni", w co wątpię, to i tak będziesz miała kochane
      dziecko.
      • zdzichu-nr1 Re: Związek z mężczyzną 18 lat starszym 26.12.06, 18:38
        niestety, dziecko nie bedzie szczęśliwe mając tak wiekowego tatusia

        znam b. dobrze podobne sytuacje i potem życiowym problemem jest czy tatuś
        dociągnie jakoś do matury córeczki czy też wcześniej zejdzie z tego padołu

        jak umrze przed Twoją 50tką nie dostaniesz po nim emerytury, jedynie rentę
        rodzinną dla dziecka

        pomyśl też o tym, że już za parę lat może być deczko zniedołężniały. natura jest
        bezlitosna i cudów nie ma
        • widokzmarsa zdzichu a ona to nastolatka?? 26.12.06, 18:52
          Mój przyaciel miał ojca emeryta i bardzo go kochał i facet był super. To matka
          była raczej stuknięta jeśli już ktoś. Nie generalizowałbym.
    • tygrysio_misio Re: Związek z mężczyzną 18 lat starszym 26.12.06, 18:33
      jak chcesz to go wkop w ciaze i po problemie

      nie dzwie sie czemu nie chce...bedzie mial 71lat jak dziecko bedzie obchodzilo
      18-ste...wstyd takiego rodzica poscic na wywaidowke bo koledzy beda sie
      smiali,ze dziadek przyszedl...i "milosc" do rodzicow nie ma tu nic
      wszpolnego...kiedy koledzy sie smieja to przykro jest bez wzgledu na to jak sie
      ojca kocha
      • yariska83 Re: Związek z mężczyzną 18 lat starszym 27.12.06, 18:22
        najpierw naucz sie liczyc. 35+18 to wg ciebie 71 lat???????????????
    • cioccolato_bianco Re: Związek z mężczyzną 18 lat starszym 26.12.06, 18:37
      sens namawiania jest zawsze, natomiast nie zmusisz go do niczego, a mozesz
      zameczyc.
    • mahadeva Re: Związek z mężczyzną 18 lat starszym 26.12.06, 18:46
      moim zdaniem, jesli Ty chcesz dziecka to w zasadzie Ty sie nim zajmiesz, on
      bedzie tylko taka asekuracja... wiec niech sie nie boi obowiazkow
      a to, czy sie mozecie kiedys rozstac i zostaniesz sama z dzieckiem to juz inna
      sprawa... to Twoj wybor, ze decydujesz sie na dziecko bez malzenstwa... zreszta
      Twoja sytuacja jest lepsza niz kobiety, ktora jest zupelnie sama i decyduje sie
      na dziecko...
      rozumiem Cie, bo mi tez sie wlaczaja takie impulsy, ze chcialabym miec dziecko,
      a byc moze nigdy nie bede miec meza i przez to strace te mozliwosc...
      przemysl wszystkie za i przeciw i zastanow sie, czy dasz rada sama w zasadzie
      sie nim zajmowac :)
      • lilou88 Re: Związek z mężczyzną 18 lat starszym 26.12.06, 20:17
        Nie boję się, że się kiedyś rozstaniemy, bo to może spotkać każdą parę, bez
        względu na różnicę wieku; boję się innych rzeczy, o których pisaliście i on też
        je podaje za argumenty; pojechał dziś do swojej córki, z której jest bardzo
        dumny i powiedział przed wyjściem z domu, że rozumie mnie, że też chciałabym
        mieć do kogo jechać za 20 lat i mieć kogoś do kochania; ostatnio temat dziecka
        jest numerem 1 w naszym domu; o wpadce kontrolowanej z mojej strony, nie ma
        mowy, on mi ufa i nie chcę zawieść tego zaufania.
        • qw994 Re: Związek z mężczyzną 18 lat starszym 27.12.06, 00:39
          No to macie wielki problem i trzeba go jak najszybciej rozwiązać, bo dla ciebie
          może być już za późno na dziecko.
    • bcde Re: Związek z mężczyzną 18 lat starszym 27.12.06, 01:42
      Wg mnie, powinnaś zakończyć ten związek, aby znaleźć nowego faceta i tatę dla
      dziecka. Postaw sprawę jasno, wyjaśnij, dlaczego odchodzisz, ale zrób to tak,
      by nie czuł się szantażowany. On z pewnością to zrozumie. Założę się, że brał
      pod uwagę taki finał dużo wcześniej.
      • lhasa Re: Związek z mężczyzną 18 lat starszym 27.12.06, 02:10
        Nie ejst latwo zakonczyc zwiazek jesli kogos sie naprawde kocha.

        Ale musze przyznac,ze facet jest cholernym egoista-kocha kobiete i praktycznie
        nie przejawia zrozumienia dla jej potrzeb (zdawkowe"rozumiem cie,ze ctez
        chcialabys za 20 lat miec do kogo pojechac" sie nie liczy),ale kochajac kogos
        pragnie sie przede wszystkim dla tej drugiej osoby szczescia i tu jestesmy w kropce.

        Poza tym-facet nie ejst jeszcze za stary na dziecko, to raczej dla ciebie bedzie
        juz za pozno wkrotce.
        • lilou88 Re: Związek z mężczyzną 18 lat starszym 27.12.06, 09:08
          Ja też myślę, że nie jest na to za stary; rozumiem, że się boi, czy da radę,
          trochę mu się już nie chce pakować od nowa w pieluchy, mi wprost przeciwnie :);
          nasze rozmowy o tym trwają już dłuższy czas i w końcu będziemy musieli podjąć
          decyzję... to nie jest łatwa miłość; boję się rozstania, oboje się tego boimy.
        • qw994 Re: Związek z mężczyzną 18 lat starszym 27.12.06, 09:45
          > Ale musze przyznac,ze facet jest cholernym egoista-kocha kobiete i praktycznie
          > nie przejawia zrozumienia dla jej potrzeb

          A ja tak nie uważam. Facet jest w wieku, kiedy powoli zaczyna się myśleć o
          wnukach, a nie płodzeniu dzieci. Nie każdy ma ochotę na dziecko w wieku 53 lat.
          Nie ten wiek, nie ta cierpliwość. Ja go rozumiem.
          • lhasa Re: Związek z mężczyzną 18 lat starszym 27.12.06, 15:37
            Rozumiem to,ze moze sam nie miec ochoty na dzieci,ale nie powinien tego wymagac
            od swojej partnerki. Jesli ja kocha,a jest przekonany na 100 % ze nie chce miec
            juz dzieci,powinien pozwolic jej odejsc,ale do takich rzeczy trzeba dorosnac.

            Ewentualnie moga zawrzec kompromis i sie dogadac,ale nie wiem jakby to mialo
            wygladac w ich przypadku,moze np. decyduja sie na dziecko,ale to ona przede
            wszystkim zajmuje sie dzieckiem,tak zeby tatus nie czul sie przytloczony przez
            pieluchy, kupki itepe.

            Nikt nie ma prawa odmawiac kobiecie prawa do macierzynstwa.
            • qw994 Re: Związek z mężczyzną 18 lat starszym 27.12.06, 16:42
              I nikt nie może zmusić do ojcostwa.

              Niestety w takich sytuacjach trudno o kompromis.
              • yagiennka Re: Związek z mężczyzną 18 lat starszym 27.12.06, 17:53
                A ja uważam że facet nie myslał i ma teraz konsekwencje, które powinien ponieść.
                Na pewno zdawał sobie sparwe a przynajmniej powinien, że wiążąc się z kobietą o
                tyle lat młodszą i to kobietą która już nie jest młodziutka też napotka na taki
                problem - dziecko. Jednak znaczna większość kobiet chce miec dzieci. Czy on ma
                prawo pozbawić tego kobietę która rzekomo kocha?? Moim zdaniem nie ma prawa.
                Trzeba było mysleć wcześniej.
                Spróbuj z nim porozmawiać ale w sumie to ja myśle że tak czy siak bedziesz
                samotną matką, czy on się na to zgodzi czy nie. Staruszek i tak nie pomoże ci w
                wychowaniu dziecka bo nie bedzie w stanie. Wszystko bedzie na twoich barkach.
                Także na dobrą sparwe możesz wpaść albo możecie mieć dziecko za porozumieniem
                stron :) Ale skutek będzie ten sam - będziesz zdana głównie na siebie.
                Niestety takie są skutki wiązania się z tyle starszymi facetami. I jeszcze jedno
                - musisz się neistety liczyć z tym że może być ci bardzo trudno zajść w ciążę. Z
                jednej strony twoje owulacje i warunki już nie takie dobre z drugiej strony
                słąbe i już zmutowane plemini starszego afceta. Duże ryzyko wad z powodu ojca
                (bo wcale nie twoich). Trzeba było się wiązać raczej z facetem młodszym od
                ciebie niż starszym jeśli myślałaś o dzieciach.
                • qw994 Re: Związek z mężczyzną 18 lat starszym 27.12.06, 17:56
                  > A ja uważam że facet nie myslał i ma teraz konsekwencje, które powinien
                  ponieść
                  > .
                  > Na pewno zdawał sobie sparwe a przynajmniej powinien, że wiążąc się z kobietą
                  o
                  > tyle lat młodszą i to kobietą która już nie jest młodziutka też napotka na
                  taki
                  > problem - dziecko. Jednak znaczna większość kobiet chce miec dzieci. Czy on ma
                  > prawo pozbawić tego kobietę która rzekomo kocha?? Moim zdaniem nie ma prawa.
                  > Trzeba było mysleć wcześniej.

                  Chwileńkę. Ona też powinna była pomyśleć wcześniej. Mało kto chce mieć
                  niemowlaka po pięćdziesiątce.
                  • yagiennka Re: Związek z mężczyzną 18 lat starszym 27.12.06, 18:11
                    Zgadzam się, toteż tak napisałam, że powinna szukac raczej faceta młodszego niż
                    starszego jeśli myślała o dzieciach. Nie byłoby takiego problemu gdyby oboje
                    byli rozwodnikami i mieli dzieci z poprzednich małżeństw.
                    • qw994 Re: Związek z mężczyzną 18 lat starszym 27.12.06, 18:15
                      Dlatego właśnie ja nie widzę innego rozwiązania tego impasu, jak rozstanie.
                      Chyba że jednemu uda się jakimś cudem przekonać drugie, w co wątpię.
                      • megan.72 Re: Związek z mężczyzną 18 lat starszym 27.12.06, 19:42
                        Moja znajoma tez była w podobnej sytuacji, tyle że róznica wieku była mniejsza,
                        ale nie to jest chyba najważniejsze, wazne, że on nie chce tego dziecka. W
                        każdym razie ona zaszła w ciażę, i teraz jest samotną matką. On zostawił ją z
                        kilkumiesięcznym dzieckiem i odszedł do innej. Bez komentarza.
                        • qw994 Re: Związek z mężczyzną 18 lat starszym 27.12.06, 19:59
                          A twoja znajoma świadomie zaszła w ciążę?
                          • megan.72 Re: Związek z mężczyzną 18 lat starszym 27.12.06, 20:17
                            Twierdzi, że nie, ale liczyła na to, że ta ciąża to zmieni, więc nie wiem gdzie
                            leży prawda. Zresztą, może to nie nie był powód odejścia, może zaczęło psuć się
                            juz wcześniej. Przecież gdyby ją naprawdę kochał to by jej nie zostawił.
                            • qw994 Re: Związek z mężczyzną 18 lat starszym 27.12.06, 22:00
                              Chyba niestety w większości wypadków kobiety liczą na to, że facet, który nie
                              chciał dziecka, zakocha się w dzidziusiu i wszyscy będą żyli długo i
                              szczęśliwie. A życie niestety pokazuje co innego.
                              • lilou88 Re: Związek z mężczyzną 18 lat starszym 27.12.06, 22:46
                                Masz rację qw994, też po cichu liczę, że on najpierw złamie się ze względu na
                                uczucie do mnie, a potem jak już urodzi się nasze dziecko zakocha się w nim;
                                gorzej jeśli on ma taki sam plan, że to ja zmienię zdanie, bo go kocham i nie
                                będę chciała się rozstać; moja mama powiedziała, że mamy klasyczny konflikt
                                interesów; on ma prawo żyć tak jak chce, ja mam prawo do macierzyństwa;
                                niestety i to jest dramatem nie pasujemy do siebie pod tym względem...
                                • qw994 Re: Związek z mężczyzną 18 lat starszym 27.12.06, 22:52
                                  Bardzo ci współczuję i trzymam kciuki za pomyślne rozwiązanie sprawy.
    • fasmanta Re: Związek z mężczyzną 18 lat starszym 27.12.06, 22:55
      Znam pare z taka róznicą wieku, ale tam od początku oboje chcieli mieć dzieci.
      W Twoim przypadku czarno to widzę. Bo to nie jest facet dla Ciebie, po prostu.
      Ty masz inne priorytety a on inne. Dwa lata fascynacji mineły i zaczynasz
      chcieć konkretów dla Ciebie naturalnych tj. dziecka, on chce juz zyć miło i
      wygodnie z młodą kobietką z którą się może seksić do woli. Pieluchy i nocne
      wstawanie to nie to co mu teraz w głowie na reszte jego życia. Wasz związek
      miałby sens jakbyś juz dziecko miała i nie chciała się macierzyńsko realizować.
      Zadaj sobie pytanie co jest dla Ciebie ważne, bo juz nie masz czasu na
      zastanawianie się, dziecko albo w najblizszych miesiącach-latach max kilku,
      albo nigdy. Powiem Ci tyle, faceci bywają, są-odchodzą, a dzieci zostają. Tak
      czy siak w tym związku jestes skazana na samotne macierzystwo (on w 90%odejdzie
      wczesniej) albo bolesne niezrealizowanie jako matka (i wtedy to Ty mu możesz po
      latach zażucić "ty stary p......., dla ciebie sie dziecka wyrzekłam, a ty....
      piiii..") itd.
      Nie widze tego ukladu.
      Albo zajdziesz z nim w ciążę i zdasz sie na los, że może łaskawie zechce mu się
      być ojcem, a cokolwiek mu się zachce dziecko juz będzie.
      Albo szukaj na gwałt faceta który ma takie same priorytety w życiu i którego
      naprawdę będzie warto pokochać. Ale wiesz, że czas biegnie nieubłaganie...
      • yagiennka Re: Związek z mężczyzną 18 lat starszym 27.12.06, 23:28
        No już jej tak nie strasz z tym czasem, ma jeszcze min 5 lat a jak sie nie uda
        to nawet więcej. I 45 latki rodzą zdrowe dzieci. Tylko jednak lepiej aby ojciec
        był młodszy, nawet młodszy od niej.
        • qw994 Re: Związek z mężczyzną 18 lat starszym 27.12.06, 23:32
          45 latki to chyba głównie przez in vitro. Bądźmy realistami. Płodność spada
          gwałtownie po 35-tym roku życia.
          • lilou88 Re: Związek z mężczyzną 18 lat starszym 27.12.06, 23:39
            Czasu nie mam wiele, zdaję sobie z tego sprawę i dlatego niedługo muszę podjąć
            decyzję... cholernie się boję, że on się nie zgodzi i wtedy będę się musiała
            rozstać z człowiekiem którego kocham; czuję się koszmarnie!
            • qw994 Re: Związek z mężczyzną 18 lat starszym 27.12.06, 23:41
              Ale jesteś całkowicie PEWNA, że chcesz mieć dziecko?
              • lilou88 Re: Związek z mężczyzną 18 lat starszym 27.12.06, 23:50
                Jestem całkowicie pewna; zawsze wiedziałam, że kiedyś będę chciała urodzić
                dziecko; kocham go i chcę je mieć z nim i muszę je mieć właśnie teraz, albo za
                krótką chwilę, z powodu wieku; rozumiecie, że najprawdopodobniej będę musiała
                wybierać między kochanym mężczyzną, najważniejszą osobą w moim życiu, a
                posiadaniem dziecka?! mam się skazać w imię miłości na bezdzietność, albo
                zostawić kogoś kogo bardzo kocham...
                • qw994 Re: Związek z mężczyzną 18 lat starszym 27.12.06, 23:51
                  Współczuję... :(
                  • yagiennka Re: Związek z mężczyzną 18 lat starszym 28.12.06, 00:00
                    Ja ci radze wpaść :) Pamiętaj że zwykle żałuje sie tego czego sie nie zrobiło a
                    nie tego co sie zrobiło. Stara prawda.
                    • fasmanta Re: Związek z mężczyzną 18 lat starszym 28.12.06, 00:07
                      Jakbym miała "radzić" to też. jeśli autorka nie ma na oku żadnego nowego
                      faceta, to niech sobie machnie dzidziusia z obecnym którego w końcu kocha.
                      Za pare lat bedzie miala odchowanego małego brzdaca, a czy będzie juz wtedy z
                      tym facetem czy z innym to sprawa płynna. W dzisiejszych czasach nie ma żadnej
                      gwarancji na związki "do konca życia". A z racji różnicy wieku i tak jest
                      spora szansa, ze nawet bez problemu dziecka za jakis czas to się rozpadnie.
          • yagiennka Wcale nie spada gwałtownie 27.12.06, 23:57
            Na płodność składa się wiele rzeczy, sporo o tym czytałam. U nas lekarze sa
            daleko za murzynami, na zachodzie 40 latka w ciąży to jest norma. A kwestia
            zajścia w ciążę jest sprawa zupełnie indywidualną, nie raz słyszałam o 38 latce
            która zaszła w 1 miesiącu starań. Mojego tate babcia urodziła jak miała 40 i in
            vitro wtedy nie stosowano :)) Bardzo dużo jest przypadków. Kiedyś kobiety
            rodziły przez cały swój okres rozrodczy, czyli od nastolatki do 45 - 50 latki. I
            to było zupełnie normalne.
            • qw994 Re: Wcale nie spada gwałtownie 28.12.06, 00:01
              Kiedyś nie było takich problemów z płodnością, jak teraz.
              Ja też sporo o tym czytałam.
              Lekarz nic nie poradzi na 40-letnią komórkę jajową.
              • yagiennka Re: Wcale nie spada gwałtownie 28.12.06, 00:27
                Ale na nią nie ma co radzić. Wszystko zalezy od tego kim jest ta kobieta, jak
                sie odżywia, czy pali czy nie, czy ma nadwagę czy wagę prawidłową, kiedy zaczęła
                meisiączkowac, czy jest zdrowa itp itd. Mnóstwo kobiet ok 40 rodzi zdrowe dzieci
                a ta panika jest zdrowo przesadzona. Genetycy twierdza że większy powód do
                zmartwienia mają faceci bo plemniki szybko mutują i ich materiał genetyczny robi
                sie bezużyteczny. Obecnie więszy problem z płodnością mają mężczyźni, coraz
                większy. Przed chwilą czytałam własnie rozpaczliwy post dziewczyny, która nie
                może od lat zajść w ciążę bo jej facet ma nasienie do bani. Jest masa takich
                przypadków. Genetycy twierdzą że facet który pali nigdy nie powinien miec dzieci
                a facet po 30 już nie powinien mieć ich też. Jajeczka sie tak nie mutują bo
                dojrzewają powoli i sa mniej podatne.
                • qw994 Re: Wcale nie spada gwałtownie 28.12.06, 00:39
                  Chyba czytałyśmy materiały o wręcz przeciwnej treści. I było tam napisane, żeby
                  kobiety nie dawały sobie robić wody z mózgu rzekomymi cudami medycyny, które w
                  wieku 45 lat uczynią z nich matki. Kobieta 40-letnia ma komórkę jajową w wielu
                  wypadkach niezdatną do użytku. Jeśli będzie chciała poddać się in vitro z
                  własnym jajem, to szanse na urodzenie dziecka z tego jaja wynosi 12-18%. Ale
                  jeśli ta kobieta wykorzystałaby cudze jajo, od młodej dawczyni, in vitro udaje
                  się w ok. 40%. Tyle warte są właśnie 40-letnie komórki jajowe.
                  • yagiennka Re: Wcale nie spada gwałtownie 28.12.06, 01:15
                    No to ja nie wiem co ty czytałaś :) Bo twoim opowieściom przecza fakty. Poczytaj
                    sobie fora o macierzyństwie, keidyś widziałam tam post o późnym macierzyństwie,
                    wpisywały się kobietki i był on naprawdę długi. Kobietki 35 a nawet
                    40kilkuletnie w ciąży, naturalnie poczetej i takie które urodziły już dzieci.
                    Nie wiem też skąd się bierze ta masa Brytyjek w ciąży około 40stki :)) Bez in
                    vitro.
                    • yagiennka Re: Wcale nie spada gwałtownie 28.12.06, 01:17
                      Aha, poza tym bardzo dużo moich znajomych i dalszych znajomych ma takie
                      przypadki w rodzinie - późne ciąże. No i ta moja babcia która urodziłą zdrowego
                      tatę w wieku 40stki a to było w czasie wojny! Jakie in vitro, hehe :)
                  • yagiennka Proszę bardzo: 28.12.06, 01:40
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23246&w=52003276&a=53727745
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23246&w=52003276&a=54495253
                    43 latka :) Jak widac z wątku próbowała ...miesiąc!
                    Takich watków jest mnóstwo, nie mogę teraz znaleźć bo mi przegladarka nie chce
                    działać. Ale te posty przeczą temu co piszesz.
                    • qw994 Re: Proszę bardzo: 28.12.06, 06:40
                      Mnie nie chodzi o posty, czy, że ktoś tam urodził kogoś w czasie wojny, ale o
                      naukowe fakty. Które wyraźnie mówią, że płodność po 35-tym roku życia
                      gwałtownie spada. A przy obecnych problemach z płodnością par naturalne zajście
                      w ciążę w jeszcze późniejszym wieku zdarza się rzadko. Kobietom wydaje się, że
                      mają mnóstwo czasu, a to jest kompletna bzdura.
                      • yagiennka Re: Proszę bardzo: 28.12.06, 11:29
                        Ale po prostu nie masz racji. Nie rozumiesz tego? Są tutaj fora nawet na
                        gazecie: zimowe jablka, pozne mamy, macierzynstwo po 40stce. Skoro kobiety o tym
                        pisza i jest tyle kobiet ktore pozno rodza to swidczy o tym ze mozna i ze nie
                        jest to takie trudne. I ze jajeczka 40 latki tez sa zdolne do wyksztalcenia sie
                        w dziecko :) Kobietom wcale nie wydaje sie ze maja duzo czasu, u nas 25 latke
                        rodzaca nazywa sie..pozna pierwiastka! I to jest chore. Mysle ze to glownie
                        presja opinii spolecznej, takie przekonanie ze 35 czy 40 latka to juz babcia,
                        podczas gdy to bzdura. Ja mysle ze najlepiej urodzic do 30stki ale jesli ktorejs
                        życie tak się ułoży że musi rodzić koło 40stki - to dużo zdrowia i szczęścia. I
                        bez paniki. Dobry lekarz, badania i będzie dobrze.
                        • angoisse Re: Proszę bardzo: 28.12.06, 11:35
                          Dobry lekarz .. badania.. Wszystko ok., ale zapomniałaś o najważniejszym:
                          -kandydacie na ojca tego dziecka.


                          • yagiennka Re: Proszę bardzo: 28.12.06, 11:38
                            No to ona ma własnie problem. Jak już napisałam powinna albo wpaść albo zmienić
                            faceta, najlepiej na młodszego i chcącego się jeszcze rozmnożyć.
                        • qw994 Re: Proszę bardzo: 28.12.06, 19:13
                          Yagiennka, prezentujesz myślenie życzeniowe. Trochę się dziwię, że twoją metodą
                          oceny jest liczba wątków zakładanych na forach dyskusyjnych.

                          "Na płodność kobiety może mieć wpływ szereg czynników:
                          Wiek kobiety - odgrywa zasadniczą rolę. U kobiet po 30 roku życia płodność
                          zaczyna fizjologicznie się zmniejszać. Po 35. roku spada znacznie, a po 40.
                          roku życia bardzo gwałtownie." - to ze strony www.novum.com.pl

                          "Płodność jest odwrotnie proporcjonalna do wieku kobiety. Zdrowe jajniki i
                          macica to dwa główne czynniki wpływające na płodność kobiety. Z wiekiem kobiety
                          zmniejsza się ilość i pogarsza jakość komórek jajowych wytwarzanych w
                          jajnikach. Prawie wszystkie nieregularne cykle miesiączkowe - szczególnie u
                          kobiet powyżej 35 roku życia - to cykle, w których nie są wytwarzane komórki
                          jajowe, albo wytworzone jajeczka nie nadają się do zapłodnienia. Zapłodnienie
                          komórki jajowej przez plemnik jest tylko jednym - ale nie jedynym - procesem
                          niezbędnym do zaistnienia ciąży i urodzenia dziecka. Zapłodnione komórki jajowe
                          u starszych kobiet mają dwa razy mniejszą szansę na zagnieżdżenie się w macicy,
                          niż u kobiet poniżej 30 lat. Dzięki badaniom Keitha i Del Priore wiadomo, że o
                          ile odsetek samoistnych poronień u kobiet w wieku poniżej 30 roku życia wynosi
                          10%, to poronienia u kobiet po czterdziestce zdarzają się prawie cztery razy
                          częściej, a poronienia samoistne u kobiet po 45 roku życia mogą dotyczyć nawet
                          90% ciąż. " - www.luxmed.pl

                          "W płodności kobiet wiek odgrywa kluczową rolę. Postęp medycyny nadal nie
                          potrafi tego zmienić. Im kobieta starsza, tym trudniej jej począć dziecko, bo z
                          wiekiem nie tylko spada liczba owulacji (po 35 roku życia nawet o 50%), ale
                          komórki jajowe są gorszej jakości, dlatego zarodek ma mniejsze szanse, by
                          przetrwać. O późnym macierzyństwie mówi się wtedy, gdy kobieta ma więcej niż 35
                          lat, ale idealny moment, aby zdecydować się na dziecko, to okres między 18 a 25
                          rokiem życia. Wtedy kobieta jest zwykle w najlepszej kondycji: za sobą ma
                          zakaźne choroby wieku dziecięcego, a jeszcze nie zaczęły się u niej
                          dolegliwości związane z upływem lat. Im kobieta młodsza, tym mniej w jej
                          życiorysie zdarzeń, które mogłyby utrudniać zostanie mamą (m. in. operacji,
                          długotrwałego przyjmowania leków, zakażeń narządu rodnego itd.; patrz niżej).
                          Poza tym niekorzystne działanie wielu czynników (m. in. palenia papierosów,
                          niezdrowej diety) nie zdążyło spowodować jeszcze znaczących szkód. Dlatego
                          jeśli żyjesz w stałym udanym związku, nie warto wciąż odkładać macierzyństwa,
                          bo później możesz mieć większe problemy z zajściem w ciążę." -
                          samozdrowie.interia.pl

                          "Wiek również odgrywa bardzo ważną rolę. Płodność kobiet spada począwszy od 25.
                          roku życia, po 35. roku zaczyna się drastycznie obniżać, by około 45. roku
                          życia zaniknąć. Związane jest to ze spadkiem liczby i jakości komórek jajowych,
                          zmianami neuroendo- krynnymi, które towarzyszą starzeniu się organizmu, ze
                          zmniejszeniem wskaźnika implantacji (wszczepienia się) zarodka i wzrostem
                          poronień w bardzo wczesnym stadium rozwoju embrionu. " - www.medicover.pl
                          • yagiennka Re: Proszę bardzo: 28.12.06, 21:15
                            Ło jezu kobieto, ale o czym ty znowu piszesz. Poczytaj sobie co poniżej napisały
                            dziewczyny, praktycznie co sie wejdzie na ten temat to okazuje sie że w każdej
                            rodzinie jest kilka przypadków późnych ciąż, nawet po 40stce. To są fakty. A
                            lekarze zmieniają ustalenia i zdanie co kawałek, co chwila to nowe rewelacje. Ja
                            rozmawiałąm z genetykiem który mi powiedział że dla kobiety czas nie ma takiego
                            znaczenia jak dla mężczyzny. Natira i tak wybrała kobiety, kobieta płodna jest
                            dopóki miesiączkuje. I do tego zcasu może miec dzieci. Są tez leki i różne
                            hormony , preperaty wspomagające, pomagające zajść i donosić późną ciążę. A ty
                            jak dla mnie to sobie możesz być niepłodna juz i w wieku 25 jak ci pasuje :)
                            Bye
                            • lhasa Re: Proszę bardzo: 28.12.06, 21:36
                              A ty
                              > jak dla mnie to sobie możesz być niepłodna juz i w wieku 25 jak ci pasuje :)
                              Bez komentarza.

                              To,ze ktos zna kobiety, ktore rodzily w poznym wieku o niczym jeszcze nie
                              przesadza.Nikt tu nie twierdzi,ze kobieta po 30 nagle traci plodnosc. Chodzi o
                              to,ze plodnosc kobiety w wieku 20-30 lat jest najwieksza i tyle.
                              • yagiennka Re: Proszę bardzo: 28.12.06, 21:40
                                Chodzi o
                                > to,ze plodnosc kobiety w wieku 20-30 lat jest najwieksza i tyle."

                                Ale o tym wszyscy doskonale wiemy i nikt tego nie podważa. Irytuje mnie tylko
                                panika i niepotrzebne straszenie dziewczyny, nie każdy może miec dzieci akurat w
                                wieku 20 - 30. A może je mieć w wieku 30 - 40 i tez dobrze. Po 45 to już
                                kamikadze :)
                                • lhasa Re: Proszę bardzo: 28.12.06, 21:45
                                  Tylko,ze qw994 caly czas pisala nie o tym,ze kobieta po 35 roku zycia nie moze
                                  zajsc w ciaze,ale wlasnie o tym,ze w tych latach plodnosc kobiety po prostu
                                  spada,ale wczesniej jakos tego nie dostrzeglas i nie dalo sie rady opanowac
                                  przed zlosliwymi komentarzami typu "dla mnie to mozesz byc bezplodna majac 25
                                  lat" - przykry i zlosliwy komentarz, to wszystko.
                                  • yagiennka Re: Proszę bardzo: 28.12.06, 21:48
                                    Ona pisała że spada nagle i drastycznie co jets nieprawdą. I pisała że po 35
                                    połowa cykli jest bez owulacji i stają się nieregularne co jest też nieprawdą. I
                                    pisała że jejeczka 4 letniej kobiety sa bezużyteczne co jest też nieprawdą.
                                    • qw994 Re: Proszę bardzo: 28.12.06, 21:53
                                      Po raz kolejny namawiam gorąco do poczytania FACHOWEJ literatury.
                                      A nie podawania przykładów "bo ciocia koleżanki koleżanki zaszła w ciążę po 40-
                                      tce".
                                      Informacji, które tutaj napisałam, nie wzięłam znikąd. Znalazłam akurat cztery
                                      cytaty, bo już dłużej nie chciało mi się szukać, ale wszystkie sa do siebie
                                      zbliżone.
                                      • yagiennka Re: Proszę bardzo: 28.12.06, 22:22
                                        A ja wole realne życie od literatury :) W literaturze też czytałam, że bardziej
                                        od wieku kobiety liczy się jej stan zdrowia. Kobieta 40 letnia może mieć wiek
                                        biologiczny 30 latki. I cała tajemnica.
                                        • qw994 Re: Proszę bardzo: 28.12.06, 22:28
                                          Yagiennka, możesz czekać z tą ciążą i do 50-tki :) Tylko żebyś potem nie pluła
                                          sobie w brodę.
                                          • yagiennka Re: Proszę bardzo: 28.12.06, 22:34
                                            Masz swoją literaturę :)
                                            www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=News&file=print&sid=31
                                            Może się czegoś mądrego dowiesz.

                                            Ja akurat z niczym nie czekam.
                                            • qw994 Re: Proszę bardzo: 28.12.06, 22:50
                                              Tylko się uśmiechnęłam. Znajdź mi więcej takich perełek.
                            • qw994 Re: Proszę bardzo: 28.12.06, 21:50
                              > Ło jezu kobieto, ale o czym ty znowu piszesz. Poczytaj sobie co poniżej
                              napisał
                              > y
                              > dziewczyny, praktycznie co sie wejdzie na ten temat to okazuje sie że w każdej
                              > rodzinie jest kilka przypadków późnych ciąż, nawet po 40stce.

                              Chyba na przestrzeni dziesięciu pokoleń. U mnie w rodzinie nie było ani jednego
                              takiego przypadku.


                              > To są fakty.

                              Wątki na forum?


                              A
                              > lekarze zmieniają ustalenia i zdanie co kawałek, co chwila to nowe rewelacje.

                              Nieprawda. Od lat jest jasne, że płodność spada bardzo po 35-tym roku życia.
                              Ale jeśli ktoś chce wierzyć w cuda i nieograniczoną płodność, to jego problem.


                              J
                              > a
                              > rozmawiałąm z genetykiem który mi powiedział że dla kobiety czas nie ma
                              takiego
                              > znaczenia jak dla mężczyzny.

                              Sprawdzałaś jego dyplom??? No nie, to jest śmieszne :) Ilu znasz 50-letnich
                              świeżo upieczonych tatusiów? A ile mamuś?


                              Natira i tak wybrała kobiety, kobieta płodna jest
                              > dopóki miesiączkuje. I do tego zcasu może miec dzieci.

                              Płodność nie polega na występowaniu miesiączki.


                              Są tez leki i różne
                              > hormony , preperaty wspomagające, pomagające zajść i donosić późną ciążę. A ty
                              > jak dla mnie to sobie możesz być niepłodna juz i w wieku 25 jak ci pasuje :)

                              Myśl, jak chcesz, bo widzę, że fakty do ciebie nie docierają.
                              PS. Ostatnie zdanie kretyńskie.
                          • yagiennka Re: Proszę bardzo: 28.12.06, 21:19
                            A jeszcze dodam że podchodze juz rzekomo pod te mniej płodne i te co nie mają
                            owulacji i nieregularne :D, a nie miałam w ciągu roku ani jednego cyklu bez
                            owulacji i cykle mam regularne jak w zegarku. Tak z własnego podwórka.
                            • qw994 Re: Proszę bardzo: 28.12.06, 21:54
                              A skąd wiesz, że miałaś owulacje? Przez rok co miesiąc robiłaś testy owulacyjne?
                            • qw994 Re: Proszę bardzo: 28.12.06, 22:03
                              > A jeszcze dodam że podchodze juz rzekomo pod te mniej płodne i te co nie mają
                              > owulacji i nieregularne :D, a nie miałam w ciągu roku ani jednego cyklu bez
                              > owulacji i cykle mam regularne jak w zegarku. Tak z własnego podwórka.

                              Moja koleżanka też miała cykle jak w zegarku i owulacje. Przez 2 lata nie mogła
                              zajść w ciążę. Zupełnie przypadkiem, przy okazji laparoskopii z zupełnie innego
                              powodu, wykryto, że ma endometriozę. I to tyle na temat cykli jak w zegarku.
                              • bruine Re: Proszę bardzo: 28.12.06, 22:22
                                qw994 napisał:

                                > Moja koleżanka też miała cykle jak w zegarku i owulacje. Przez 2 lata nie
                                mogła
                                > zajść w ciążę. Zupełnie przypadkiem, przy okazji laparoskopii z zupełnie
                                innego
                                > powodu, wykryto, że ma endometriozę. I to tyle na temat cykli jak w zegarku.


                                Endometrioza to nie wyrok. Robi się laparoskopie i zaraz najszybciej jak się da
                                po zabiegu zachodzi w ciążę. Ciąża leczy endo. Kolezanka to miała, miesiąc temu
                                urodziła córkę.
                                • qw994 Re: Proszę bardzo: 28.12.06, 22:26
                                  Dlatego moja koleżanka zaszła :) Bo wyczyścili jej wszystko przy okazji. Ale
                                  chciałam napisać o "cyklach jak w zegarku".
                                  • bruine Re: Proszę bardzo: 28.12.06, 22:36
                                    Bo to dowód jest na to, ze teoria teorią, statystyki statystykami, badania
                                    naukowe badaniami, a czynników pobocznych jest mnóstwo i nie da się twierdzić,
                                    że ta 25 latka i tamta 25 latka mają identyczna płodnosc dlatego tylko, ze maja
                                    po 25 lat. Wniosek wiec jest taki, że jak Bozia dziecka nie bedzie chciała dać
                                    to nie da:-) choćbyśmy mieli wszystko w zyciu pod to dziecko przygotowane. A
                                    inni jak króliczki nie wiadomo czemu i w najmniej odpowiednim czasie...
                                    Moi znajomi juz adoptowali dwójkę dzieci, a sami jeszcze tuz przed
                                    trzydziestką, ale dali sobie spokoj po kilku latach probowania.

                                    Myśle tez, ze nie powinniscie sie klocic obie, bo wlasciwie o tym samym mówicie
                                    tylko od dwoch stron zaczynajac.:-)
                                    • qw994 Re: Proszę bardzo: 28.12.06, 22:53
                                      nie da się twierdzić,
                                      > że ta 25 latka i tamta 25 latka mają identyczna płodnosc dlatego tylko, ze
                                      maja
                                      > po 25 lat.

                                      Oczywiście, że tak. Przecież ja nie twierdzę, że wszystkie 20-latki są płodne.
                                      Natomiast faktem jest spadek płodności wraz z wiekiem. Statystyczny. Bo jak
                                      ktoś ma wady rozwojowe (na przykład), to oczywiście, że będzie tak samo
                                      niepłodny mając 20, jak i 40 lat.
                                      • bruine Re: Proszę bardzo: 28.12.06, 22:58
                                        Bo tak sie składa, ze z wiekiem wszystko spada:-)) Np biust opada,... a u
                                        faceta cos innego. :-)))Jeśli się o to nie zadba odpowiednio.
                                        Co do statystyk to uwzgledniają też to, że np jw. 50 cio latek juz ojcem po
                                        prostu nie chce być, choć mógłby..
        • fasmanta Re: Związek z mężczyzną 18 lat starszym 27.12.06, 23:38
          Sorki, nie straszę. Tylko chciałabym, zeby pomyślała realnie o swojej sytuacji,
          przyszłości i o tym czego chce naprawdę, jak to sobie wyobraża. Bo nie ma już
          22 latek gdzie zawsze może strzelić focha, że jak nie z Mietkiem to z
          Frankiem... Jak jest w tym facecie zakochana to tak łatwo i szybko pewno z
          nowym się nie zwiąże, nawet jeśli by się odważyła tego teraz zostawić.
          Jak się ma 35 lat to trzeba być świadomym decyzji i ich skutków, a jak się chce
          mieć rodzinę, to wiązać się z tymi facetami którzy patrzą w tym samym
          kierunku... Rozumiem, ze miłość fajna, ale...
          • lilou88 Re: Związek z mężczyzną 18 lat starszym 28.12.06, 09:36
            Dziś wraca od córki; idziemy na Sylwestra na imprezę z pompą, wczoraj
            powiedział przez telefon, że gdybyśmy mieli małe dziecko musielibyśmy siedzieć
            w domu, nie byłoby dalekich podróży itp.; mówił to niby żartem, ale... wiem, że
            chce moją uwagę skierować na przyjemności, których przy dziecku nie mielibyśmy;
            jestem zdrowa, szczupła, nie palę, on wygląda na 40 lat, jesteśmy wymarzoną
            parą kochających się ludzi, którzy byliby cudownymi rodzicami; tak ja to widzę,
            niestety do tanga trzeba dwojga...
            • angoisse Re: Związek z mężczyzną 18 lat starszym 28.12.06, 10:00
              Facet chce się bawić. Zapewne dlatego "wziął sobie" młodą, atrakcyjną kobietkę.
              On się juz spełnił rodzinnie i jako ojciec. A Ty przegrywasz, bo bez dziecka
              będziesz niedługo sfrustrowana, i będziesz miała poczucie straconego czasu z
              egoistą, który chce żyć lekko łatwo i przyjemnie ale bez obowiązków i powaznych
              zobowiązań. Bo 50-kilku letni facet, który zmienia sobie żonę na młodszy o
              20-lat model, i żąda od "modelki" żeby się wyrzekła chęci posiadania dziecka bo
              Jemu to nie jest już w życiu potrzebne- to kawał egoisty. Wiedział dobrze, z
              kim się wiąże, w końcu jest o 18 lat "mądrzejszy". On nic nie traci. A Ty??
              Żadne wyjazdy i imprezy Tobie nie zagłuszą potrzeby spełnienia się w
              macierzyństwie. A jemu upływ Twojego czasu jest na rękę, niedługo stwierdzisz,
              że faktycznie juz na dziecko za późno i on odetchnie zadowolony...
              • yagiennka Re: Związek z mężczyzną 18 lat starszym 28.12.06, 11:36
                Poza tym to bzdura. Dziecko można ze sobą zabrać prawie wszędzie. Znałam kiedyś
                parę, która z niemowlakiem pojechała na egzotyczne wczasy, na pustynię! Przedtem
                pytali lekarza, pozwolił. Dziecko zdrowe :) Lubię jeździć w góry, ileż tatusiów
                razem z plecakiem nosi na plecach małe dziecko. To wszystko tylko chęci. I
                trochę wyobraźni. Są fajne nosidełka dla dzieci, nie trzeba nawet wózka brać.
                • lilou88 Re: Związek z mężczyzną 18 lat starszym 28.12.06, 12:21
                  Na serio piszecie o "wpadce"? dlatego, że czas już na mnie i lepiej zrobić to z
                  człowiekiem, którego kocham, czy dlatego, żeby postawić go przed faktem
                  dokonanym i spróbować na siłę stworzyć rodzinę; jest świetnym facetem, miłością
                  mojego życia pewnie i do tej pory widziałam same zalety tego, że jest starszy;
                  niestety okazało się, że do czasu tylko; problem wynika właśnie z różnicy
                  wieku, on sam mówi, że gdyby był młodszy 10 lat, pewnie by się zdecydował raz
                  jeszcze na ojcostwo.
                  • angoisse Re: Związek z mężczyzną 18 lat starszym 28.12.06, 15:38
                    "Na siłę" nic nie stworzysz, w każdym razie nic szczęśliwego.

                    Możesz go przekonywać do tego, żeby jednak zechciał być ojcem. Możesz "przez
                    przypadek" wpaść i postawić go przed faktem dokonanym. Możesz, jeśli jesteś
                    świadoma, że w dużej części będzie Twoim udziałem samotne macierzyństwo.
                    A możesz też znaleźć sobie młodszego faceta, który CHCE MIEć RODZINę.
                    Bo 2o lat starszy mężczyzna jest świetnym materiałem na dochodzącego kochanka
                    (co zresztą potwierdzasz opisywaniem jego zalet w waszym związku) a nie jest
                    dobrym materiałem na zakładanie rodziny.
                • lhasa Re: Związek z mężczyzną 18 lat starszym 28.12.06, 12:57
                  Zgadzam sie z toba,yagiennko :)
                  Dziecko nie jest zadna przeszkoda! A z podrozy z dzieckiem czerpiemy podwojna
                  przyjemnosc:) A zreszta jesli nawet komus zamarzy sie romantyczny wyjazd we
                  dwoje to zaden problem zostawic dziecko z bliskimi na ten czas.
                  Trzeba wykorzeniac stereotyp uwiezionych w czterech scianach rodzicow!
                  • dr.rocco Re: Związek z mężczyzną 18 lat starszym 28.12.06, 17:32
                    Wlasnie , wszystkiemu winne te stereotypy , roznie sie uklada w zyciu , sa
                    starcy co maja zdrowe dzieci , jak i mlodzi ludzie co maja z tym problemy , a
                    najlepszy jest pseudonaukowy belkot , za jakis czas ci sami naukowcy napisza w
                    swoich pracach naukowych cos innego od tego co teraz podaja do wiadomosci , nie
                    mozna slepo sie kierowac tym co sie gdzies przeczyta itp. Wpadka z tym facetem
                    moze sie
                    skonczyc nieszczesciem dla tego zwiazku , ale facet chyba jest egoista.
                    • jolamala Milosc v. dziecko. 28.12.06, 18:07
                      Trudna masz sytuacje. Wspolczuje i sympatyzuje z Toba.
                      Nie bede niczego radzila nie bedac na Twoim miejscu.
                      Nie sadze abys na forum znalazla dobra rade. Przewazaja
                      rady od kobiet bez wyobrazni o uproszczonym rozwiazanu
                      nie swojego problemu - wpadka kontrolowana i mezczyzna
                      to egoista. Rzadko ktoras z nich spojrzy poza ten banal.
                      Pozdrawiam z sympatia,
                      jola.
                      • fasmanta Re: Milosc v. dziecko. 28.12.06, 18:11
                        czyzby?? a moze to rady od kobiet ktore taki "banalny" zwiazek juz przezyly?
                        nie wpadlas na to?
                        • jolamala Re: Milosc v. dziecko. 28.12.06, 18:17
                          Znowu piszesz o "wpadaniu" :). Zwiazek autorki watku jest
                          skomplikowany. Porady sa latwe do przewidzenia i banalne.
                          Jezeli banalnosc Ciebie nie dotyczy - nie oburzaj sie :).
                          Doradz niebanalnie.
                          • fasmanta Re: Milosc v. dziecko. 28.12.06, 18:23
                            zamierzasz przelewac jw slowotok z pustego w prozne czy masz cokolwiek
                            konkretnego do zaproponowania autorce?
                            przezylas cokolwiek podobnego do jej sytuacji, zeby sie wypowiadac co do, i
                            szufladkowac "banalnosc" badz "niebanalnosc" wczesniejszych rad??
                      • yagiennka A może jolamala podasz rozwiązanie? 28.12.06, 18:15
                        Skoro taka mądra jesteś? Tylko że w teoretyzowaniu i filozofowaniu. A tu chodzi
                        o podjęcie jakichś kroków i rozwiązań, praktycznych. Bo gadac sobie wzniośle to
                        można tylko nic z tego nie wynika.
                        • simply_z Re: A może jolamala podasz rozwiązanie? 28.12.06, 18:23
                          hmm ,a moze jednak autorka wątku powinna sie postawic w sytuacji meza ,facet
                          nie chce juz miec wiecej dzieci i slusznie uwaza ,ze jest juz raczej za stary
                          na ojcostwo ( ja jako dziecko nie chcialabym miec raczej 70 czy 80-paroletniego
                          ojca ) i stawia sprawe jasno,w koncu wiedzialy gały co brały.Nie wiem czy ta
                          wpadka kontrolowana to dobry pomysl,moze trzeba jeszcze ewentualnie troche
                          ponaciskac na meża? moze zmieni zdanie?
                          • yagiennka Re: A może jolamala podasz rozwiązanie? 28.12.06, 18:29
                            No jasne, nikt tego chyba nie neguje że on ma swoje racje a ona swoje racje.
                            Pewnie że on jest za stary na dziecko. Tylko że ona nie może sie unieszczęśliwić
                            i całe życie żałować że nie urodziła dziecka bo bedzie nieszczęśliwa i
                            sfrustrowana. Ja bym była. Może z nim pogadać i negocjować dalej, jeszcze trochę
                            czasu ma. A to jest w ogóle jej mąż? Bo mi się wydawało że po prostu partner. No
                            ale jak mąż to jego racja robi się malutka w porównaniu z jej racjami. Dziecko
                            jest niejako naturalnym wyborem pary ludzi, która decyduje sie spedzić życie
                            razem. I ona w tym wypadku ma pełne prawo go wrobić. Dziecko będzie ślubne i
                            normalną konsekwencją małżeństwa.
                            • simply_z Re: A może jolamala podasz rozwiązanie? 28.12.06, 18:36
                              wlasnie nie doczytalam czy to jej mąz ,jesli partner to facet chyba w gole ma
                              juz jakąś awersje do malżeństwa.
                              tak jeszcze wracajac do plodnosci po 35 r.zycia ,to moja prababcia rodzila po
                              40-tce
                              • fasmanta Re: A może jolamala podasz rozwiązanie? 28.12.06, 18:38
                                > tak jeszcze wracajac do plodnosci po 35 r.zycia ,to moja prababcia rodzila po
                                > 40-tce


                                moja ciocia tez rodzila po 40-tce, ale siodme dziecko.
                                • simply_z Re: A może jolamala podasz rozwiązanie? 28.12.06, 18:39
                                  moja pierwsze wlasnie wieku 39 lat .
                                  • fasmanta Re: A może jolamala podasz rozwiązanie? 28.12.06, 18:44
                                    znajoma w wieku 37 lat pierwsze blizniaki. ale po kilku latach starania sie i
                                    leczenia.
                                    autorka ma jeszcze kilka lat czasu. ale musi miec chetnego dawce. a jesli marzy
                                    o pelnej i zaplanowanej wspolnie rodzinie- to chetnego na bycie ojcem. z tym
                                    wcale tak latwo nie jest. na dziecko ma pare lat, a na zwiazki z facetami cale
                                    zycie...
                                    • yagiennka Re: A może jolamala podasz rozwiązanie? 28.12.06, 18:48
                                      na dziecko ma pare lat, a na zwiazki z facetami cale
                                      > zycie... "

                                      Otóż to. W pełni się zgadzam. Facetów jeszcze może zmienić kilku przez całe
                                      życie ale dziecko może urodzić tylko do pewnego wieku.
                                  • yagiennka Re: A może jolamala podasz rozwiązanie? 28.12.06, 18:46
                                    No i widzicie :) Ja włąsnie o tym pisałam. Co się rozpocznmie dyskusję o
                                    rzekomym spadku płodności po 35 to się okazuje że w prawie każdej rodzinie sa
                                    takie przypadki. To chyba gdzies tu tkwi błąd bo teoria nie zgadza sie z życiem :)
                                    • simply_z Re: A może jolamala podasz rozwiązanie? 28.12.06, 18:49
                                      dodam jeszcze ,ze moja kuzynka urodzila pierwsze dziecko w wieku 41 lat (
                                      zdowe ,normalne),po roku od zamazpojscia ,a 2 od poznania meza.
                                    • fasmanta Re: A może jolamala podasz rozwiązanie? 28.12.06, 18:50
                                      malo kto ma teraz czas i checi rodzic w wieku 20 lat, wiec
                                      granice "dopuszczalnosci" realia przesunely :)
                                      ale wiele moich znajomych po 30ptce nie zachodzi tak poprostu bez leczenia jej
                                      i jego.
                                      • yagiennka Re: A może jolamala podasz rozwiązanie? 28.12.06, 18:57
                                        A bo teraz ludzie żyją w stresie, źle sie ożywiają, zanieczyszczenie środowiska,
                                        kobiety maja zaburzenia hormonalne a faceci fatalną jakość nasienia.
                                        Dowiedziałam sie że nawet gorące kąpiele źle wpływają, a chyba mało kto o tym wie.
                                        • fasmanta Re: A może jolamala podasz rozwiązanie? 28.12.06, 19:01
                                          a panowie nie powinni trzymac wlaczonego laptopa na kolanach bo ponoc plemniki
                                          padaja jak muchy... :)
                                    • qw994 Re: A może jolamala podasz rozwiązanie? 28.12.06, 19:17
                                      Co się rozpocznmie dyskusję o
                                      > rzekomym spadku płodności po 35 to się okazuje że w prawie każdej rodzinie sa
                                      > takie przypadki.

                                      Przepraszam bardzo, jakim "rzekomym" spadku płodności??? Chyba żartujesz.
                        • jolamala Porady bez sensu. 28.12.06, 18:30
                          Yagiennko, ty masz monopol na pelne madrozsci zyciowej odpowiedzi do kazdego
                          prawie postu. Twoja znajomosc zycia budzi szacunek. Szkoda, ze jest
                          niepraktyczna i nie przenosi sie dla Ciebie na posiadanie faceta. Na jego brak
                          narzekasz od czasu do czasu. Dla Ciebie jest niezrozumialym, ze nie na
                          wszystkie trudne sytuacje mozna dac praktyczna porade. W tym przypadku ja nie
                          mam sugestii. Mam tylko sympatie. Na szczescie mamy na forum Ciebie :).
                          Pozdrawiam, jola.
                          • yagiennka Re: Porady bez sensu. 28.12.06, 18:34
                            Daruj sobie tą ironię bo mnie nie rusza :)) Nie piszemy o mnie i ja w ogóle nie
                            zakładam postów, nigdzie sie też nie żalę :))) Ja jestem szczęśliwa i mam
                            aktualnie faceta. Mnie małżeństwo w ogóle nie interesuje, z założenia. Natomiast
                            owszem, troche w życiu przeżyłam i chętnie się wiedzą i doświadczeniem z innymi
                            podzielę.
                            Z kazdej opresji jest jakieś wyjście. Jełśi ty nie masz nic ciekawego do
                            powiedzenia to daruj sobie osobiste wycieczki - bo sa poniżej poziomu - i idź
                            sie wywnętrzac gdzieś indziej.
                          • fasmanta wypowiedzi bez sensu 28.12.06, 18:37
                            tak, jolu. najprosciej samemu rozlozyc rece nic nie majac do zaproponowania, a
                            rady innych skrytykowac. to super pomocne jest. bijesz w tym wszystkich na
                            glowe. przynajmniej w tym watku bo nie czytam cie gdzie indziej.
                            • yagiennka Re: wypowiedzi bez sensu 28.12.06, 18:41
                              Ona za to wszystkich czyta :)) O wszystkich wszystko wie, tylko ciut jej się
                              chrzani bo mnei pomyliła nie wiem z kim :) Nigdy sie nigdzie nie żaliłam, hehe.
                              Nawet postów nie zakładam, no załozyłam ze 2 ma forum moda i na uroda :D Na
                              zmarchy się żaliłam ;)
                              Ot jakas kolejna frustratka.
                              • lilou88 Re: wypowiedzi bez sensu 28.12.06, 19:11
                                Bardzo Wam wszystkim dziękuję za zainteresowanie; nie oczekuję gotowego
                                rozwiązania, tylko chłodnego spojrzenia i oceny sytuacji; nie znam żadnej pary
                                z podobnym problemem, anonimowo jest łatwiej nazwać swoje uczucia i wystawić je
                                na publiczną ocenę i dyskusję; chyba same kobiety tu piszą, takie zresztą jest
                                forum, myślałam o założeniu podobnego tematu na męskim forum, ale spodziewam
                                się tam cynicznych i wyśmiewających tekstów, a dla mnie nie jest to temat do
                                żartów; nie jesteśmy małżeństwem, ale to nie stanowi problemu; jeszcze ten
                                temat nie dojrzał, było nam dobrze bez papierka, oczywiście jak prawie każda
                                kobieta chciałabym usłyszeć sakramentalne "tak" i sądzę, że on coś takiego
                                niedługo szykuje /oświadczyny/ i tym bardziej wiem, że muszę podjąć wtedy
                                decyzję nie tylko o małżeństwie, ale też o ewentualnym dziecku, a raczej o jego
                                braku... ta sytuacja mnie wykańcza, gdybym uważała, że jest egoistą łatwiej
                                byłoby od niego odejść...
                                • fasmanta Re: wypowiedzi bez sensu 28.12.06, 19:23
                                  to chyba najwyzsza(!) pora z nim porozmawiac, czy zamierza sie z toba ozenic, i
                                  czy chce dziecka i rodziny.
                                  bo to, ze tobie sie wydaje, ze on sie bedzie niedlugo oswiadczal, to... tylko
                                  ci sie moze wydawac. mowie to powaznie. bo z tego co piszesz- oparlas ten
                                  zwiazek na swoich wyobrazeniach. nie na jego deklaracji ze chce sie z toba
                                  zenic, zakladac rodzine itd.
                                  moze sie okazac, ze macie zupelnie inna wizje przyszlosci i rozwoju tego
                                  zwiazku, ktora tobie lub jemu zupelnie nie lezy.
                                  po dwoch latach wypadalo by juz porozmawiac dokad wlasciwie zmierzacie... nie
                                  sadzisz?
                                  • yagiennka Re: wypowiedzi bez sensu 28.12.06, 19:38
                                    Tez tak uważam. Może się okazać że macie zupełnie inne wizje przyszłości i po
                                    prostu ten związek nie ma dla ciebie i jego też sensu. Mogłabys się tak bawić
                                    gdybys miała 25 lat, ale nie teraz gdy chcesz założyć rodzinę i szybko zajść w
                                    ciążę.
                                    • lotos47 Re: wypowiedzi bez sensu 28.12.06, 20:54
                                      Witajcie

                                      wedlug mnie nie powinnas rezygnowac z macierzynstwa......

                                      Nie wiem czy pamietacie fakt jaki mial miejsce w Angli.
                                      Pani w wieku 60 lat urodzila dziecko ale tylko dlatego poniewaz jej 2 maz nigdy
                                      dzieci nie mial. Ona natomiast miala 4 doroslych dzieci.
                                      Uwazam ze bardzo sie poswiecila poniewaz chodzic w ciazy w wieku 60 lat to
                                      chyba nie rozkosz.

                                      Znam sama cztery pary niemajace dzieci.
                                      Bardzo wszystkie chcialy ale natura powiedziala nie.


                                      Mysle ze po wielu latach brania tabletek antykoncepcyjnych moze byc problem
                                      z zajsciem w ciaze.
                                      Wiekiem tak bym sie nie martwila ale chemia jak aplikujemy naszemu cialu przez
                                      wiele lat

                                      pozdrawiam
                                      • qw994 Re: wypowiedzi bez sensu 28.12.06, 20:58
                                        > Pani w wieku 60 lat urodzila dziecko ale tylko dlatego poniewaz jej 2 maz
                                        nigdy
                                        >
                                        > dzieci nie mial.

                                        Szczyt głupoty i egoimu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka