Dodaj do ulubionych

Mezczyzni wola zolzy

27.12.06, 21:32
Dziwne,ale przekonalam sie na wlasnym przykladzie,ze tak wlasnie jest.

Poltora roku temu zakonczylam czteroletni zwiazek z powodu zdrady i to takiej
perfidnej.Ale nie o tym tu. W tym zwiazku bylam ulegla, szlam na miliony
kompromisow, przedkladalam dobro mojego faceta nad wlasne,wazniejsze byly
zainteresowania jego niz wlasne, praca jego,etc.

Najwiekszy szok mojego zycia,ktory mnie zmienil totalnie. Realizuje swoje
marzenia, troszcze sie o siebie i swoje plany, nie rezygnuje ze spotkania z
przyjaciolmi,zeby spotkac sie w facetem,ktory dal mi znac w ostatniej chwili,
dbam o innych ludzi,ale przede wszystkim licze sie ja,czesto mowie nie,gdy cos
mi nie odpowiada. Moze nie jestem az taka zolza ,ale kobieta asertywna na pewno.

I wiecie co-mezczyzni za mna szaleja.Nigdy nie bylam tak adorowana,jak w ciagu
tego ostatniego roku. A miesiac temu poznalam kogos,kto byc moze stanie sie
kims waznym.Ale i wtedy nie popelnie tego samego bledu.

Nie potrafie zrozumiec dlaczego tak jest,ale zolza pozostane,czego i
Wam,dziewczyny zycze.

Szczesliwego Nowego Roku.
Obserwuj wątek
    • maretina Re: Mezczyzni wola zolzy 27.12.06, 21:34
      no pewnie, ze tak. od nadiaru slodyczy mozna jedynie pawia puscic. w zyciu musi
      byc slodko-gorzko.
      • izabellaz1 Re: Mezczyzni wola zolzy 27.12.06, 21:41
        i pikantnie...i kwaśno;)))
        • maretina Re: Mezczyzni wola zolzy 27.12.06, 21:43
          izabellaz1 napisała:

          > i pikantnie...i kwaśno;)))
          kocham kwasne:)
          • izabellaz1 Re: Mezczyzni wola zolzy 27.12.06, 21:46
            hihi ja wolę pikantne:D
            • maretina a tak w ogole 27.12.06, 21:49
              kobietom sie wydaje, ze facetom zalezy na wiecznie blyszczacej podlodze, na
              podanym na czas obiadku, o rownostojacych doniczkach na parapecie itd. tymczasem
              oni czesto nie widza podlogi, jesli dama serca truje im dupe, ze wszedl w
              butach, widza natomiast skrzywiona babe, maja gdzies doniczki i kwiatki i
              obiadki zawsze na czas. zamiast stresu z tym zwiazanego wola zjesc razem pizze i
              wypic browarek:). na dodatek nie trzeba organizowac im wolnego czasu, tylko
              cieszyc sie kiedy maja swoje zajecia. wtedy madra kobieta bierze nogi za pas i w
              las, do kolezanek, do kina, do knajpy itd.... blagam tylko nie na joge, to takie
              nudne:D
              • pirulo Re: a tak w ogole 30.12.06, 00:58
                Faceci nie lubią uległych kobiet, które tylko ohhhuja i aaahują, ale nie lubią
                też kobiet zrzędliwych... Największą głupotą może być robienie afery, co 2
                tygodnie- profilaktycznie ażeby nie poczuł się zbyt pewnie... Dzisiaj miałem
                taką sytuacje... Aferę zrobiono mi chyba tylko po to, żeby nie było nudno...
                Otóż moje Kochanie wściekło się, z powodu nie pytania jej o zgodę na
                pięcio-godzinny wyjazd na narty z siostrą (moją osobistą siostrą rodzoną) J Przy
                okazji przypomniała kilka innych podobnie bzdurnych braków zapytań o zdanie.
                Zagroziła, że ona też tak będzie robić i jest śmiertelnie obrażona. No i ja
                teraz już niczego nie rozumiem... Przestrzegam drogie Panie :)
                • makasar Re: a tak w ogole 31.12.06, 12:20
                  Witam wszystkich.
                  I tak nalezy robić żeby w życiu nie żyć samym facetem i babką. Zapomnijmy
                  czasem o naszej Pani czy Panu i oderwijmy się ze znjomymi od wszyskiego. Nie
                  chce się zawsze jeździć i być jak na smyczy ze zwoją drugą połową. Takie to
                  fałszywe ale prawdziwe! Bo jakże miło jest znowu się zobaczyć po krótkiej
                  przerwie:) A faceci lubią miłe gospodynie, z których od czasu do czasu np; w
                  nocy wychodzi ZOŁZA:D
                • fairbanks Re: a tak w ogole 01.01.07, 09:01
                  Co dwa tygodnie, powiadasz? No bo cykl hormonalny kobiety wynosi 28 dni. Czyli z grubsza co dwa tygodnie ma albo menstruację albo owulację. To one są przyczyną wahań nastroju. Dlatego kobieta zmienną jest :)))))
                  • thebigzumzum nie ma to jak zwalanie winy 02.01.07, 08:12
                    Nie ma to jak zwalac wine na ta przekleta miesiaczke. Ja tez mam nieciekawy
                    nastroj jak mnie jajka swedza :)
                    • ngreg Re: nie ma to jak zwalanie winy 02.01.07, 14:43
                      Wizyta u dermatologa bardzo wskazana...

                      > Nie ma to jak zwalac wine na ta przekleta miesiaczke. Ja tez mam nieciekawy
                      > nastroj jak mnie jajka swedza :)

                      A tak na powaznie to swiete slowa. Nie mozna sie tlumaczyc ciagle czyms-tam.
                      Saddam podobno mial okropne bole glowy...
                • mysiazuza Re: a tak w ogole 07.01.07, 23:46
                  jakos mi sie nie chce wierzyc, ze jestes taki swiety, a ona sie czepa bez
                  powodu. moze za bardzo ja olewasz na codzien? szacunek to podstawa. postaw sie
                  czasem w jej sytuacji, to moze zrozumiesz, o co jej chodzi.
                • sonia765 Re: a tak w ogole 08.01.07, 10:48
                  pirulo napisał:

                  > Otóż moje Kochanie wściekło się, z powodu nie pytania jej o zgodę na
                  > pięcio-godzinny wyjazd na narty z siostrą (moją osobistą siostrą rodzoną)

                  Pytać o zgodę to raczej nie musiałeś, ale chyba powiedziałeś jej o tym, że się
                  wybieracie, a nie przepadłeś nagle bez wieści? Bo to dwie różne sprawy.
              • sylasia Re: a tak w ogole 30.12.06, 09:46
                Wszystko się zgadza poza jogą. Dla mnie nudna nie jest. A zresztą co facetowi
                do tego jaka ona jest.
              • v44 Re: a tak w ogole 30.12.06, 20:09
                dokładnie tak ;-) a tak przy okazji to wolałabyś faceta który na to wszystko
                zwraca uwage? chyba wystarczy, ze zwraca uwage na Ciebie?
              • 6666q Re: a tak w ogole 30.12.06, 23:40
                Z mojego punktu widzenia kobieta która zgadza się ze wszystkim ze swoim facetem
                jest nudna a najgorsza jest jeszcze taka która jest kurą domową. Kobiety nie
                zdają sobie sprawy z tego że faceci wolą kobiety które ich rozumieją a nie tylko
                im przytakują a to jest różnica i to wielka.
          • anita Re: Mezczyzni wola zolzy 30.12.06, 11:12
            bo nie chodzi o to zeby złapać króliczka, ale żeby go gonić..mężczyźni nie
            lubią nudy mamusie juz mają...
            • macsad Re: Mezczyzni wola zolzy 30.12.06, 20:29
              Fakt.
        • lech811 Re: Mezczyzni wola zolzy 31.12.06, 11:20
          cos w tym jest co napisala pietruszka:) ale kobiety darza do celu po trupach
          wiec ta wypowiedz jest nie na miejscu tobie sie zdarzylo innym facetom tez.
          zycie to kobieta, praca itp przyjemnosci. zle jak siedzicie w domu i zle jak
          pracujecie czego wam brakuje
      • mrowkencja Re: Mezczyzni wola zolzy 30.12.06, 11:36
        Może nie az zołzy, ale... mężczyźni wolą kobiety zadowolone z siebie i swojego
        życia, a nie męczennice składające się w ofierze.
        Powiem na własnym przykładzie - przez kilka lat byłam trochę taką właśnie
        poświęcającą się, dobrą i kochaną żoną, byłam bardzo nieśmiała i nie potrafiłam
        walczyć o swoje.
        Przełomem było dla mnie skończenie studiów - zdecydowanie męskiego kierunku.
        Uwierzyłam w siebie, znalazłam fajną pracę z której jestem zadowolona... i
        odkryłam, ze liczę się też ja. Co ja mam do powiedzenia, co ja myślę i na co ja
        mam ochotę..
        A mój mężczyzna przyznał, że podoba mu się taka przemiana, bo w zyciu nie są
        najważniejsze uprane skarpetki czy obiad na czas:) ale uśmiech i zadowolenie z
        siebie.

        Nie dajmy się kobitki:)
        • erlene Re: Mezczyzni wola zolzy 05.01.07, 19:49
          Oto i esencja.
          Zjezdzilem pol swiata i mam/mialem wiele udanych (z mojego punktu widzenia)
          zwiazkow.
          Tylko raz dziewczyna chciala mi uprac skarpetki. To akurat zle wrozylo i tak tez
          sie skonczylo. Kobieta jest ozdoba meszczyzny, czy wasze mamy wam tego nie mowily?
          mrowkencja napisała:
          ... i
          > odkryłam, ze liczę się też ja. Co ja mam do powiedzenia, co ja myślę i na co ja
          > mam ochotę..
          > A mój mężczyzna przyznał, że podoba mu się taka przemiana, bo w zyciu nie są
          > najważniejsze uprane skarpetki czy obiad na czas:) ale uśmiech i zadowolenie z
          > siebie.
      • ketaeh Re: Mezczyzni wola zolzy 30.12.06, 23:49
        bo na tym polega cała sprawa, zeby zajączka gonic, a nie złapac!!
      • pickador Re: Mezczyzni wola zolzy 31.12.06, 06:18
        I to szczera prawda. Moja obecna, a druga zona, zainteresowalem sie wlasnie
        dlatego, ze byla zolza i dalej nia jest.
        A w sprawie Kaczek, to taka mala dygresia od mojej tesciwej: "Nie moze byc nic
        dobrego, gdy gowno zbyt blisko mozgu"
        • weremo Re: Mezczyzni wola zolzy 31.12.06, 08:03
          Ty a ile ty masz wzrostu ? No bo jakoś musiałeś to od tej teściowej usłyszeć ?
          • marecki10 Re: Mezczyzni wola zolzy 31.12.06, 14:04
            Nie wiem jak Ty ale ja slysze z duzej odleglosci :/
        • mariachi77 Re: Mezczyzni wola zolzy 01.01.07, 14:26
          Rozumiem, ze dla tesciowej Romanek G. to krynica madrosci. Ostatecznie to
          najwiekszy polski polityk.
    • kotbehemot6 Re: Mezczyzni wola zolzy 27.12.06, 21:50
      mężczyźni po prostu wolą kobiety zdecydowane a nie tzw"słodkie idiotki"...no i jakze lubia zdobywać a trudno zdobywać kogoś kto sie godzi na wszystko
    • sumire Re: Mezczyzni wola zolzy 27.12.06, 21:52
      ale w tym nie ma niczego zołzowatego :) dla mnie to jest bardzo prawidłowy objaw i dowód posiadania 1. zdrowego rozsądku, 2. poczucia niezależności. i wcale mnie nie dziwi, że to dobrze działa na otoczenie, bo gdybym była facetem, nie zniosłabym kobiety uczepionej mnie jak bluszcz (chociaż z drugiej strony takie wpatrzone wiernopoddańczym wzrokiem nadzwyczaj łatwo urobić), a ponieważ jestem babą, to nie znoszę uległych facetów ;) bo kogo na dłużej zainteresuje człowiek bez właściwości?...
    • modrooka Re: Mezczyzni wola zolzy 27.12.06, 21:53
      To prawda, też to przetestowałam tyle że ja na dłuższą metę nie mogę być zołzą
      i sobie z taki facetem daję spokój :)
      • hopeless4 ZOLZY GORA 27.12.06, 21:58
        ja tez tak poznalam faceta mojego:) to niesamowite ale jak musial sie o mnei
        starac 3 miesiace by dostac buzi to sie zakochal ;) przy tej calej mojej
        niezaleznosci, wieceie co nei narzekam, ona ma sowja niezaleznosc ja swoja i
        oboje jestesmy szczesliwi bo ta odrobina niezaleznosci w niczym nam nie
        przeszkadza, w poprzednimz wiazku za to sraralam sie by bylo wszytsko ok,
        staralams ie nie krzyczec nie wkurzac itd, i po co?
        ZOLZY GORA! (to facetow wina ze nie potrafia doenic tego co dobre.
        • izabellaz1 Re: ZOLZY GORA 27.12.06, 22:00
          hopeless4 napisała:

          > ZOLZY GORA! (to facetow wina ze nie potrafia doenic tego co dobre.

          Fajny facet doceni fajną zołzę:D
          Musiałabym się chyba drugi raz urodzić żeby nią nie być;)))
          • maretina Re: ZOLZY GORA 27.12.06, 22:02
            no wlasnie. dlatego mam fajnego meza, ktory twierdzi, ze takiej zolzy na zadnego
            ideala by nie zamienil:)
        • petersylia Re: ZOLZY GORA 31.12.06, 21:51
          Nie ma nic lepszego, nic baba, która nie umie pisać....
    • avital84 Głos Zołzy 27.12.06, 21:58
      Ja jestem zołzą...wcale się nie sprawdza:)
      Owszem faceci lubią zołzy, fascynują się nimi bo są nieprzewidywalne, a przez to ciekawe...ale wybierają te na pozór mniej zołzowate.
      Tylko niektórym chce się w zołzie odkryć jej drugą stronę...reszta jest zbyt leniwa i wybiera jednak talerz z obiadkiem pod nosem.
      • marchewka281 Re: Głos Zołzy 27.12.06, 22:04
        Ale moja zolzowatosc to nie zrzedliwosc. Wrecz przeciwnie-mam poczucie
        humoru(dosc sarkastyczne,szczegolnie w stosunku do facetow),tryskam
        energia,humorem, robie wiele ciekwych rzeczy(podroze,salsa,kurs
        hiszpanskiego,chodze na wernisaze,etc.).
        Tylko,ze facet juz nie jest centrum mojego swiata.A kiedys tak sie staralam i klops.
        • hopeless4 BRAWO ZOLZY:) 27.12.06, 22:10
          ja tk samo :))) to nei trzeba byc jedza by byc fajna zolza:)
          czlowiek sie jednak uczy z czasem co nie?:) a faceci sa tak przewidywalni:)
          • mariachi77 Re: BRAWO ZOLZY:) 01.01.07, 14:35
            Blondynka (do Jacka Nicholsona grajacego pisarza romansow w "Lepiej byc nie
            moze") - Jak pan tak wspaniale wczuwa sie w dusze kobiety?
            - Biore faceta, odejmuje mu inteligencje i przewidywalnosc.
        • avital84 Re: Głos Zołzy 28.12.06, 15:25
          Moja zołzowatość to też nie złośliwość, a raczej koncentrowanie się na sobie...najprościejby to było nazwać po prostu takim małym egoizmem.
          Nie jestem wredną babą.
          W skrócie...mam tak samo jak Ty. Ale wydaje mi się, że faceci lubią takie osoby, ale na krótką metę.
          • shiatsu Re: Głos Zołzy 30.12.06, 00:25
            Eeee... tam w/g mnie kobieta musi znac swoja wartosc wtedy jest doceniona
        • magda_a3_55 Do Zołzy - czy aby na pewno tak się starałaś? 02.01.07, 14:23
          Droga Zołzo
          Niestety trudno na twoim przypadku zbudować jakąś regułę. Chętnie poznałbym
          opinię Twojego poprzedniego faceta na temat Twoich starań o niego. Nie znam
          nikogo kto lubiłby zołzy, ale czasami zbytnie zabieganie o uczucie może być
          szkodliwe. Myślę, że przyczyna leży zupełnie gdzie indziej. A może Twój
          poprzedni facet był po prostu dupkiem i nie potrafił docenić tego co od Ciebie
          otrzymywał. Nie znaczy to jednak, że wszyscy są tacy.
          Pozdrawiam
    • mahadeva Re: Mezczyzni wola zolzy 28.12.06, 03:13
      Ja jestem mila i ulegla (nieliczac napadow zazdrosci :)) i jakos mam bardzo
      ciezko z facetami... Ale nie bede sie zmieniac w zolze tylko po to, zeby
      znalezc meza :))
      • uyu zaraz zolza! 28.12.06, 04:09
        Silna osobowosc lub kobieta z charakterem :))
        Gdy memu malzonkowi zdarzy sie czasem mi narazic twierdzac, ze mam charakter od
        cholery, to w ramach kary za powmowienie oznajmiam, ze "ok, masz racje, od
        dzisiaj nie mowie brzydkich wyrazow, bede mowila slodkim glosikiem, uzywala
        zdrobnien, oczkami zalotnie strzelala i robila buzie w ciup." Zamiast sie
        cieszyc to grozi, ze rzuci mnie i to o beton.

        A najlepiej to byc soba, co wcale nie oznacza, ze przy lagodnym charakterze
        trzeba dac sobie na glowe nakichac.
        Sama jestem kobieta, ale baby ktore gledza od rana do nocy o niczym i czepiaja
        sie duperelnych szczegolow, sama wyrzucilabym chetnie przez okno.
        Dlatego trzeba umiec znalezc zloty srodek bez naginania sie do grania
        roli "zolzy" itp. Cale zycie nie mozna grac.
        • shithead Re: zaraz zolza! 30.12.06, 08:42
          Albo. Za kare,nie dam ci przez miesiac.
    • aserath Re: Mezczyzni wola zolzy 28.12.06, 09:11
      nie chodzi o bycie zołzą, tylko zdecydowaną i niezależną kobietą. I to działą w
      druga stronę, przynajmniej u mnie. Kiedyś miałam takiego faceta co to do rany
      przyłóż rzuciłam go w diabły, bo mnie jest potrzebny facet a nie plaster!
      • paralela1 Re: Mezczyzni wola zolzy 28.12.06, 09:56
        Adrenalinka. Jeżeli nie ma jej w zwiazku szukaja jej gdzie indziej.
      • shithead Re: Mezczyzni wola zolzy 30.12.06, 08:46
        Ja jestem facetem i uwielbiam niszczenie tej niezaleznosci.A wychodzi mi to
        wcale niezle.Skutecznosc okolo 85%.Co wy na to.
        Po za tym to kocham uczestniczyc w babskich dyskusjach.
        Prosze o ciosy.
    • trybunludowy Re: Mezczyzni wola zolzy 28.12.06, 10:02
      > I wiecie co-mezczyzni za mna szaleja.Nigdy nie bylam tak adorowana,jak w ciagu
      > tego ostatniego roku.

      A moze poprostu ... schudlas ze zmartwien i stad te powodzenie?:)
      • mahadeva Re: Mezczyzni wola zolzy 28.12.06, 10:04
        a ja w sumie zawsze bylam 'adorowana' ale nic z tego nie wyniklo :/

        trybunludowy napisał:

        > > I wiecie co-mezczyzni za mna szaleja.Nigdy nie bylam tak adorowana,jak w
        > ciagu
        > > tego ostatniego roku.
        >
        > A moze poprostu ... schudlas ze zmartwien i stad te powodzenie?:)
        • marchewka281 Re: Mezczyzni wola zolzy 28.12.06, 10:57
          Trybunludowy:
          wlasnie,ze nie!
          Zawsze bylam szczupla,a po tej historii z bylym to mi sie nawet przybralo z kilo
          lub dwa.

          A stanie sie zolza nie bylo swiadome:nie zrobilam tego, aby dzialac na
          facetow.Po prostu bylo wynikiem tej traumy sprzed roku. Dobrze mi z tym.
          • tymus_ool Re: Mezczyzni wola zolzy 30.12.06, 02:01
            Na swoim przykladzie takie durne tezy wystawiasz.. Nigdy bym nie byl z zadna
            zolza!
    • qui_pro_quo Re: Mezczyzni wola zolzy 28.12.06, 16:43
      O, dopiero teraz przeczytalam dokadna analize zolzowatosci :)
    • taka-sobie-mysz Re: Mezczyzni wola zolzy 28.12.06, 21:31
      A ja nie umiem być zołzą w takim znaczeniu tego słowa jak go użyła autorka postu.

      Gdy okazało się, że mój mąż mnie zdradza, chciałam pokazać mu, że nie jest dla
      mnie taki ważny , że mam też swoje życie, swoje sprawy etc. Ale nie umiałam. Nie
      chciało mi się nic robić, jeśli jego przy mnie nie było.

      Bardzo bym chciała nauczyć się być taką zołzą.
      • toiro Re: Mezczyzni wola zolzy 30.12.06, 10:12
        mądra kobieta, nie tylko zołza, po prostu by go zostawiła. biedna sierotko....
        • kagis Re: Mezczyzni wola zolzy 04.01.07, 17:35
          Zołza – wygląd aniołka a w duszy diabeł hmm idealna Kobieta. Wolę być tą Zołzą,
          złośliwa kobieta, która wie czego chce niż uległą słodka… Bo co grzeczne
          kobiety w rezultacie osiągają, życie na kilku etatach! Bo czy w domu nasz
          ideała pomyśli o tym alby czekał na nas „gorący obiad”, nie on oczekuje tego on
          nas. Jednak MY Złośnice musimy potrafić zadbać o własną wygodę. Można osiągnąć
          to u boku mężczyzna choć, często to ciągła walka- czasem przyjemna - gdy
          potrafimy powiedzieć mu NIE i zrobić to na co mamy w danej chwili ochotę.

          Wtedy jesteśmy szczęśliwe A Wy mężczyźni właśnie takie kobiety pragniecie :-)
    • dzioucha_z_lasu Re: Mezczyzni wola zolzy 28.12.06, 22:04
      Coś w tym jest... Odkąd przestałam się zajmować głównie potrzebami mojego
      jeszcze - meża - zauważył, że istnieję i nawet zaczął się interesować moimi
      potrzebami, cóż, za późno.. Odkąd przestałam ukrywać przed moim partnerem,
      kiedy mnie wkurza i dla czego i opierniczyłam go solidnie parę razy - świata
      poza mną nie widzi... Byle nie przesadzić :)
      • malerude Re: Mezczyzni wola zolzy 29.12.06, 00:59
        hehe dokladnie...ta niezaleznosc jest wlasnie lekarstwem na obojetnego , zimnego
        sukinsyna:)kobieta zakochana stara sie niemalze wlezc na glowe swoja dobrocia
        biednemu mezczyznie, ktory nie zawsze umie(chce)sobie z tym poradzic:)dlatego
        trzeba pielegnowac ta SIEBIE w srodku...zadbac o dobre toarzystwo..i do tanca i
        do rozanca;]a na pewno zauwazy...oj na pewno.Wiem, bo zostawilam takiego co go
        nie ruszalo, ze huham i dmucham....bylam po prostu za dobra no...i co?I nagle on
        zozumial, ze JA to to,czego zawsze chcial(wtf?!!;])..powodzenia moje drogie:)
    • mruufcia Dlaczego uważasz się za zołzę,jeśli zaczęłaś zwycz 29.12.06, 10:32
      ajnie dbać też o swoje potrzeby?

      Dobrze, że poszłaś po rozum do głowy. Są kobiety, które za wszelką cenę, aby być
      tylko kochane przez jakiegoś meżczyznę nie szanują siebie i zapominają o swoich
      potrzebach.
      A, później właśnie robią się takimi rozżalonymi zołzami, które toczą jad.
      Przez taki żal do innych, że nie zaspokajają ich potrzeb są złośliwe i wredne.
      A, właśnie powinny, jak ty teraz same myśleć o sobie, a nie oczekiwać tego od
      innych:)
      Asertywność jest mówieniem "nie", jak coś nie jest dla nas dobre, ale też
      szanuje i bierze pod uwagę uczucia innych ludzi!

      Aby uszanować czyjeś uczucia, to trzeba właśnie swoje szanować.
      Wcześniej nie sznowałaś swoich uczuć i dlatego nie wyrażałaś siebie. Dzięki
      zdradzie zrozumiałaś, że jedynie sama najlepiej zadbasz o siebie.
      Jak widzisz to najlepiej skutkuje:)
      • blackforever Re: Dlaczego uważasz się za zołzę,jeśli zaczęłaś 29.12.06, 18:05
        jest takie powiedzenie: traktuj siebie po królewsku, bo inaczej nikt cie nie
        potraktuje.
      • 80bondstreet faceci wolą zołzy 07.01.07, 13:59
        a ja wole kobiety, ktore maja swoje plany, ambicje, hobby i marzenia.
        takie, ktore nie odpowiadaja na kazde pytanie "nie wiem, jak chcesz".

        i takie, ktore nosza stringi;)
    • blackforever Re: Mezczyzni wola zolzy 29.12.06, 18:02
      to fakt. Byłam w wieloletnim związku, w którym dobro partnera przekładałam
      ponad własne, rezygnowałam z mażeń, znajomych, w ogóle z siebie a on wiecznie
      niezadowolony wymagał coraz więcej. Pewnego dnia zapytałam siebie - a gdzie ja
      w tym wszystkim? Co ja z tego mam?
      Zerwałam ten związek, poznałam nowego faceta, który dzisiaj jest moim mężem.
      Również daję mu z siebie wiele, ale zaznaczam, że mojer potrzeby też są bardzo
      ważne. Dzięki temu mój partner liczy się ze mną , szanuje mnie, cieszy go
      wszystko, co dla niego zrobię. Faceci to zdobywcy, kiedy kobieta wyłoży ,,serce
      na tacy" poprostu przestaje być atrakcyjna.
    • coresack Re: Mezczyzni wola zolzy 29.12.06, 18:21
      Hola!
      Nie uwaam tego za zołzowatość!
      Dziewczyno mądrze i dobrze prawisz, ale to nie zołzowatość!
      Faceci cenią:
      1.Niezależność
      2. Poczucie własnej wartości
      3. Incjatywę
      4. Własne zainteresowania
      u kobiet

      to nie jest zadna zołzowatość:)
      Sam osobiście nie znoszę opętańczo zakochanych trzpiotek bez charakteru i jakiegokolwiek kręgosłupa, które najchętniej oddały by się za swojego księcia na krzyż.
      Można kochać mocno i oddanie, a przytym znać swą wartość i posiadać swoją niezależność.

      pozdrawiam te kobiety co mają własne zdanie, wartość i całą resztę!
      • zygmunt_wiadro Re: Mezczyzni wola zolzy 29.12.06, 18:27
        Dokładnie tak. Partnerke chcemy mieć, a nie niewolnicę.
        • coresack Re: Mezczyzni wola zolzy 29.12.06, 18:30
          Ach bym zapomniał
          kolega kiedyśbardzo trafnie określił
          panny uwieszone u szyi swojego faceta
          co to nie widzą nic po za nim
          przepraszam za wulgarność ale to cytat
          "Bo to miękkim ch..em robione"

          :))
          • mahadeva Re: Mezczyzni wola zolzy 29.12.06, 18:32
            to chyba jakas metafora :)
    • kotbert Przepraszam 29.12.06, 18:23
      marchewko281, czy Ty jesteś jakimś moim klonem? :>
      :)
    • sni-kers Re: Mezczyzni wola zolzy 29.12.06, 18:28
      ...to nic innego jak mówienie o własnych potrzebach i pragnieniach - po prostu
      zdanie sobie sprawy z ich posiadania(śmieszna oczywistość typu - 'wow, mam cos
      takiego??!!! '), nie jest to nic odkrywczego i jest b.proste - to rozmowa
      dwojga kochających się ludzi... i nie jest prawdą, ze mężczyźnie wolą zołzy - NIE!!
      zresztą, cała tą zołzowatość o której mowa można odwrócić i powiedzieć ""KOBIETY
      WOLĄ 'ZOŁZOWATYCH' FACETÓW" ...<lol> - czyżby były takie same 'podstawowe'
      pragnienia a brakowało rozmowy ... powodzenia!!
      • deana Re: Mezczyzni wola zolzy 29.12.06, 18:32
        Nie jesteś zołzą,tylko w końcu jesteś sobą.Wcześniej byłaś...po prostu uległą
        dziewczyną swojego faceta.Teraz to już będzie z górki:)Trzymaj się.
        • mahadeva Re: Mezczyzni wola zolzy 29.12.06, 18:34
          poki sie nie zakocha hehe
    • paula266 Re: Mezczyzni wola zolzy 29.12.06, 18:55
      ja też bym tak chciała, nie mam szczęscia do facetów chociaż nigdy nie byłam
      zołzą...
    • brasil13 Re: Mezczyzni wola zolzy 29.12.06, 19:11
      Oczywiście, ze wolimy zołzu!!!!....to chyba oczywiste od wieków:))
    • ull Re: Mezczyzni wola zolzy 29.12.06, 19:51
      święta prawda. im bardziej zołzowato i złośliwie traktuję faceta, tym bardziej
      na mnie leci :)

      muszę jeszcze popracować nad takim samym stosunkiem do facetów, którzy mnie
      interesują i wstąpię do raju :P
    • asienka95 Re: Mezczyzni wola zolzy 29.12.06, 19:59
      bycie zołzą, w takim znaczeniu, w jakim opisałaś to jest TO!
      podpisuję się obiema rękami.
      Faceci lubią "zołzy", a kobiety "drani" (czasami słodkich).
      Żadnych misiaczków, kociaczków, podawania się i obiadu na tacy...brrr...
    • mimi78 e tam, znudzi Ci się 29.12.06, 20:05
      bo życie jest jak koło
      wszsytko co robisz, wraca do Ciebie..
      • jenifer1 Re: e tam, znudzi Ci się 29.12.06, 20:29
        To wszystko święta prawda. Niektóre kobiety dochodzą do tego latami, inne
        intuicyjnie takie są, jeszcze inne, całe życie sobie zmarnują.........
      • arsenal781 Re: e tam, znudzi Ci się 29.12.06, 23:48
        mimi jestem twoja druga polowa.
    • lilith.b mylisz zołzę z asertywnością 29.12.06, 20:37
      >W tym zwiazku bylam ulegla, szlam na miliony
      > kompromisow, przedkladalam dobro mojego faceta nad wlasne,wazniejsze byly
      > zainteresowania jego niz wlasne, praca jego,etc.

      To jest dowód na to, że byłaś jego - nazwę to "popychadłem", jak ci zagrał tak
      ty zatańczyłaś i jeszcze się usmiechałaś pewnie.

      > Realizuje swoje
      > marzenia, troszcze sie o siebie i swoje plany, nie rezygnuje ze spotkania z
      > przyjaciolmi,zeby spotkac sie w facetem,ktory dal mi znac w ostatniej chwili,
      > dbam o innych ludzi,ale przede wszystkim licze sie ja,czesto mowie nie,gdy cos
      > mi nie odpowiada. Moze nie jestem az taka zolza ,ale kobieta asertywna na pewno

      To, że mówisz jasno kiedy ci coś nie odpowiada, umiesz powiedzieć "nie" kiedy
      uważasz to za słuszne WCALE nie znaczy, że jesteś zołzą! Poprostu jesteś sobą a
      nie "plasteliną".

      To nie mężczyźni wolą zołzy, tylko mało kto lubi pantoflarzy.

      Gratuluje przemiany. Tak trzymać:-)


    • vilus Re: Mezczyzni wola zolzy 29.12.06, 21:12
      Droga Autorko!

      Twój wywod, jest pelen zalu i pretnesji, ponad 70% tektu posiecasz na
      wprowadzenei w sytuacje ktora nei ma nic wspolengo z tematem. Spstrzezenei moze
      miec charkter autosugestii. Gdyz uznała Pani, zapewne slusznie, sie za za
      wykorzystana a obecna opinia moze byc rodzejem obrony przed prawda.

    • mpkc Re: Mezczyzni wola zolzy 29.12.06, 21:14
      masz racje, tak waśnie trzeba, ja ciagle popelniam ten sam blad - wszystko dla
      Niego - bo to mi sprawia radosc, ale jeden zwiazek juz mi sie rozpadl i wiem ze
      jezeli niczego nie bede wymagac od mojego faceta nastepnego tez nie utrzymam,
      tego nie chce, ale nie chce byc zolzą, nie chce narzekać, rozkazywać. Trudno to
      pogodzic, chcialabym zeby moj facet sam dostrzegal moje potrzeby i liczyl sie
      ze mna bez terroru
      • zygmunt_wiadro Re: Mezczyzni wola zolzy 29.12.06, 21:17
        Nie o terror tu idzie:) Badź jedynie sobą i znajdź w sobie pociąg do miłości
        cielesnej a będzie dobrze;))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka