Dodaj do ulubionych

Sens życia.

29.12.06, 13:31
Czy tez czasami macie wrażenie, że Wasze życie nie ma sensu? Bo ja mam takie
wrażenie, z tym że nie czasami, ale cały czas nie ma sensu. Po świętach
wszystko wydaje mi się jeszcze bardziej bez sensu niż zwykle. W tym roku
skończyłem studia, materialnie ustawiłem się już w czasie studiów, mam swoje
mieszkanie, samochód o jakim zawsze marzyłem, oszczędności na stare lata i tak
naprawdę dochodzę do wniosku, że nie mam nic. Pracować mi się nie chce bo i po
co, wcześniej sporo jeździłem po świecie, ale jakoś nigdzie nie zagrzałem
miejsca zbyt długo, teraz już nawet tego mi się nie chce. Mam 24 lata a czuję
się jak 80 letni dziadek, który czeka już tylko na śmierć, na nic więcej.
Wcześniej miałem podobnie, z tym, że przynajmniej pracowałem cały czas,
chciałem się dorobić, więc się nad życiem nie zastanawiałem, a gdy już się
dorobiłem, to dochodzę do wniosku, że dzięki temu szczęśliwszy ani trochę nie
jestem, wręcz przeciwnie, bo teraz już nawet w zarabianiu sensu nie widzę.
Co za życie :(
Obserwuj wątek
    • niezorientowany1 Re: Sens życia. 29.12.06, 13:33
      kacper_82 napisał:

      > Co za życie :(
      Tylko żebyś tu nam się nie wieszał :(( Jeszcze e-zejścia nam brakuje !
      :--
      Jakoś to będzie :)
      NN
      • kacper_82 Re: Sens życia. 29.12.06, 13:36
        > Tylko żebyś tu nam się nie wieszał :(( Jeszcze e-zejścia nam brakuje !
        > :--
        > Jakoś to będzie :)

        zabrzmiało to tak jakbym chciał się wieszać?
        nie przesadzajmy, jakoś jeszcze się trzymam :)
        • niezorientowany1 No ! Od razu lepiej :-)) 29.12.06, 13:39
          kacper_82 napisał:

          > nie przesadzajmy, jakoś jeszcze się trzymam :)

          I tak trzymaj , najlepiej za jakąś zgrabną mysz..., znaczy się - myśl (sorry
          spacja mi słabo chodzi) :-))
          NN
          • mala_mee Re: No ! Od razu lepiej :-)) 29.12.06, 13:43
            :))))))
    • longeta Re: Sens życia. 29.12.06, 13:33
      Do tej pory, nie znaleziono odpowiedzi na to pytanie:-)
    • mala_mee Re: Sens życia. 29.12.06, 13:37
      Może pora aby sobie hobby poszukać.
      Albo reaizować się na łonie rodziny.
      • kacper_82 Re: Sens życia. 29.12.06, 13:41
        > Może pora aby sobie hobby poszukać.

        mam hobby i to nie jedno, ale coroczne jeżdżenie w góry, żeby poszaleć na desce
        czy nartach, albo w lecie polatać szybowcami sensu mojemu życiu raczej nie nadaje

        > Albo reaizować się na łonie rodziny.

        rodziny nie mam i nie zanosi się na to aby miało się to zmienić :(
        • mala_mee Re: Sens życia. 29.12.06, 13:43
          Nie mówię, że hobby ma nadać sens życiu, ale je urozmaicić.
          Ale już rodzina może to zrobić. Może trzeba się postara w tym kierunku. Czy coś
          stoi na przeszkodzie???
          • kacper_82 Re: Sens życia. 29.12.06, 13:47
            > Nie mówię, że hobby ma nadać sens życiu, ale je urozmaicić.
            > Ale już rodzina może to zrobić. Może trzeba się postara w tym kierunku. Czy coś
            > stoi na przeszkodzie???

            niestety stoi... serce :(
            nie spotkałem osoby, z którą chciałbym spędzić resztę życia
            czasami to sobie nawet myślę, że fajnie by było, gdyby miłość można sobie kupić,
            oddałbym za to wszystkie pieniądze jakie mam :/
            • mala_mee Re: Sens życia. 29.12.06, 13:55
              Uważaj, nie mów tak, bo pewnie znalazło by sie kiele takich, które by poleciały
              na Twoją kasę mówiąc, że szaleńczo kochają Ciebie.
              Nigdy nikogo nie spotkałes???
              • kacper_82 Re: Sens życia. 29.12.06, 13:59
                > Uważaj, nie mów tak, bo pewnie znalazło by sie kiele takich, które by poleciały
                > na Twoją kasę mówiąc, że szaleńczo kochają Ciebie.

                kilka już takich było, ale do tej zabawy trzeba dwojga, więc dobrze by jeszcze
                było gdybym to ja kochał, a nie tylko był kochany (ponoć) :)

                > Nigdy nikogo nie spotkałes???

                spotkałem i nawet pokochałem ,ta osoba jednak nie kochała mnie. ale to już było
                dawno i zapomniałem :)
                • mala_mee Re: Sens życia. 29.12.06, 14:03
                  A poza kasa co masz kobiecie do zaoferowania? (OKI, wiem, że brutalne pytanie)
                  • kacper_82 Re: Sens życia. 29.12.06, 14:07
                    > A poza kasa co masz kobiecie do zaoferowania? (OKI, wiem, że brutalne pytanie)

                    tej której nie kocham to chyba nic :) ewentualnie przyjaźń, jeśli ją polubię i
                    ona polubi mnie
                    a tą która kocham to wszystko, całego siebie :) ... chyba, w sumie to nie wiem,
                    bo tak naprawdę to kochałem tylko raz i tak wtedy czułem, ale teraz to już sam
                    nie wiem. Od tamtej pory miłość mojego serca nie skalała :)
                    • mala_mee Re: Sens życia. 29.12.06, 14:09
                      Jakim jesteś facetm?
                      • kacper_82 Re: Sens życia. 29.12.06, 14:13
                        > Jakim jesteś facetm?

                        ale w jakim sensie? z charakteru? w życiu czy w stosunku do kobiet? czy moze
                        chodzi Ci o wygląd zewnętrzny? sprecyzuj pytanie :)
                        • mala_mee Re: Sens życia. 29.12.06, 14:19
                          Chodzi mi o charakter i stosunek do kobiet. Wygąd zawsze można podrasować. No,
                          prawie zawsze.
                          • kacper_82 Re: Sens życia. 29.12.06, 14:24
                            > Chodzi mi o charakter i stosunek do kobiet.

                            a, to ciężko tak samego siebie, ale spróbuję najobiektywniej jak potrafię :)

                            trochę nieśmiały (ale tylko w stosunku do kobiet :)), romantyczny, uparty (ale w
                            granicach zdrowego rozsądku), pokojowo nastawiony do ludzi, zawsze potrafię się
                            dogadać, lubię pomagać innym, no i najważniejsze, nie wiem co chcę dalej robić :)

                            > Wygąd zawsze można podrasować. No,
                            > prawie zawsze.

                            na tym punkcie kompleksów nie mam, poza tym raczej podobam się kobieta więc nie
                            chciałbym niczego zmieniać :)
                            • mala_mee Re: Sens życia. 29.12.06, 14:29
                              No to nie jest źle :))))
                              Jeszcze kwestia jakiej kobiety szukasz.
                              • kacper_82 Re: Sens życia. 29.12.06, 14:37
                                > No to nie jest źle :))))
                                > Jeszcze kwestia jakiej kobiety szukasz.

                                takiej, która pokocham, niczego więcej nie chcę :)
                                ale o taką niestety najtrudniej :/
                                • mala_mee Re: Sens życia. 29.12.06, 14:39
                                  Każdy ma jakieś tam wymagania. Musi być coś, co przesądzi, że to ta a nie
                                  sąsiaka.
                                  • kacper_82 Re: Sens życia. 29.12.06, 14:44
                                    > Każdy ma jakieś tam wymagania. Musi być coś, co przesądzi, że to ta a nie
                                    > sąsiaka.

                                    może i masz racje :)
                                    więc chyba po prostu kobieca, delikatna, zaradna, kochająca, pozytywnie
                                    nastawiona do świata i do ludzi, wesoła, może lekko roztargniona, i przede
                                    wszystkim musi wiedzieć czego chce, nie to co ja :)

                                    a tak na serio to po prostu zwykła kobieta, a nie żaden babochłop, pyskaty,
                                    chamski i wulgarny dla którego kariera i pieniądze są najważniejsze, mi się już
                                    to przejadło i nie chciałbym z taką osobą być, bo drugi raz musiałbym
                                    przechodzić przez to samo
                                    • mala_mee Re: Sens życia. 29.12.06, 14:48
                                      No widzisz, wiesz czego chcesz. nTrzeba tylko odpowiedzie pytanie zadać.
                                      Konkretnie.
                                      Przebywasz dużo w towarzystwie kobiet?
                                      • kacper_82 Re: Sens życia. 29.12.06, 14:53
                                        > No widzisz, wiesz czego chcesz. nTrzeba tylko odpowiedzie pytanie zadać.
                                        > Konkretnie.

                                        ale i tak podtrzymuje wersję poprzednią, ze do tego wszystkiego chciałbym się
                                        jeszcze zakochać :)

                                        > Przebywasz dużo w towarzystwie kobiet?

                                        eee... chyba tak :) mi nie chodzi o to że ja mam problem z kobietami, z
                                        niektórymi naprawdę świetnie się dogaduję, ale przyjaciółki, bliższe czy dalsze
                                        nie są tym samym co miłość. Przyjaciółkę można pożądać fizycznie, można się z
                                        nią przespać, ale to nie zmienia faktu, że prócz pożądania i sympatii nic więcej
                                        nie ma :(
                                        • mala_mee Re: Sens życia. 29.12.06, 15:07
                                          To wchodzimy w kwestię czy jest możliwe istnienie przyjaźni między kobietą i
                                          mężczyzną. Szczególnie gdy od razu bierzemy pod uwagę seks.
                                          Ja mam swoje zdanie na ten temat.
                                          A poza tym generalnie kobiety (ZWYKLE) inaczej podchodzą do tego problemu niż
                                          mężczyźni. Zwykle pociąg fizyczny jest gdy jest coś więcej. Oczywiście nie
                                          uogólniam.
                                          • kacper_82 Re: Sens życia. 29.12.06, 15:13
                                            > To wchodzimy w kwestię czy jest możliwe istnienie przyjaźni między kobietą i
                                            > mężczyzną. Szczególnie gdy od razu bierzemy pod uwagę seks.
                                            > Ja mam swoje zdanie na ten temat.


                                            Ale seks nie musi niszczyć przyjaźni, pod warunkiem oczywiście, ze gra się
                                            czysto i obie strony wiedzą na czym stoją. Problem oczywiście może się pojawić
                                            gdy jedna strona się zakocha, ale jakieś ryzyko tej zabawy zawsze istnieje :)


                                            > A poza tym generalnie kobiety (ZWYKLE) inaczej podchodzą do tego problemu niż
                                            > mężczyźni. Zwykle pociąg fizyczny jest gdy jest coś więcej. Oczywiście nie
                                            > uogólniam.

                                            to zależy, te które chcą się ustabilizować i myślą o założeniu rodziny pewnie
                                            tak mają, ale są też takie, którym nie w głowie mąż, dzieci i domek z ogródkiem.
                                            • mala_mee Re: Sens życia. 29.12.06, 15:17
                                              W obu przypadkach zależy od wieku i od doświadczenia życiowego.
                                              Masz rację. Dlatego własnie nie chciałam generalizować.
                                              • kacper_82 Re: Sens życia. 29.12.06, 15:26
                                                > W obu przypadkach zależy od wieku i od doświadczenia życiowego.
                                                > Masz rację. Dlatego własnie nie chciałam generalizować.

                                                moim zdaniem nie od wieku i doświadczenia, tylko od podejścia do życia i
                                                oczekiwań. Znam 22 letnie dziewczyny które już koniecznie chcą wyjść za mąć i
                                                znam też prawie 30 letnie które nawet o tym nie myślą, wolą pracować i się bawić
                                                niż zakładać rodzinę. Także seks z przyjacielem/przyjaciółką jak najbardziej
                                                tak, z tym, że trzeba najpierw wiedzieć jaki ten przyjaciel jest i czego od nas
                                                oczekuje :)
                                                • mala_mee Re: Sens życia. 29.12.06, 15:31
                                                  W sumie tak.
                                                  Cały czas patzrę prez pryzmate tego co sama mam w głowie.
                                                  I szczerze powiem, że w tej chwili już nie mam siły (realnie fizycznie i
                                                  psychicznie się zastanawiać) ledwo patrzę na oczy, koło mnie coś buczy i bedzie
                                                  buczeć przez bite trzy godziny...
                                                  • kacper_82 Re: Sens życia. 29.12.06, 15:35
                                                    > W sumie tak.
                                                    > Cały czas patzrę prez pryzmate tego co sama mam w głowie.
                                                    > I szczerze powiem, że w tej chwili już nie mam siły (realnie fizycznie i
                                                    > psychicznie się zastanawiać) ledwo patrzę na oczy, koło mnie coś buczy i bedzie
                                                    > buczeć przez bite trzy godziny...

                                                    o czym mówisz? jeśli to nie tajemnica oczywiście? :)
                                                  • mala_mee Re: Sens życia. 29.12.06, 15:40
                                                    Mówię o tym, że mogłabym podebatowac jeszcze, ale ze mmęczenia nie daję rady
                                                    pisać tak szybko jak myślę. Mysli mi przelatują, gubia się.
                                                  • kacper_82 Re: Sens życia. 29.12.06, 15:42
                                                    > Mówię o tym, że mogłabym podebatowac jeszcze, ale ze mmęczenia nie daję rady
                                                    > pisać tak szybko jak myślę. Mysli mi przelatują, gubia się.

                                                    ja o to buczenie pytam, zaciekawiło mnie to :)))

                                                    P.S.
                                                    Przed sylwestrem i już taka wykończona?
                                                  • mala_mee Re: Sens życia. 29.12.06, 15:46
                                                    Buczenie to aparat z komputerem. Pracuję na dwa komputery teraz. I jeszcze to
                                                    mu buczy. Buczy pompa od maszyny... I gorąco od tego jest...
                                                  • kacper_82 Re: Sens życia. 29.12.06, 15:51
                                                    > Buczenie to aparat z komputerem. Pracuję na dwa komputery teraz. I jeszcze to
                                                    > mu buczy. Buczy pompa od maszyny... I gorąco od tego jest...

                                                    jesteś fotografem? sorry za wścibskość, ale to ciekawe jest, jakieś maszyny,
                                                    pompy, komputery. Tak siedzę sam bo na święta do rodziców przyjechałem i nie mam
                                                    z kim teraz pogadać to się Ciebie czepiam, he he.
                                                  • mala_mee Re: Sens życia. 29.12.06, 15:53
                                                    Możesz się czepia ale pewnie trzeba będzie się przenieść na @ bo Kohol zaraz
                                                    powycina. Bo to czepianie nie bedzie na temat.
                                                    Noe, ten aparat to nie jest aparat fotograficzny :)))
                                                  • kacper_82 Re: Sens życia. 29.12.06, 15:58
                                                    ok to ja sie przeniosłem na @, juz wysłalem

                                                    i tak wątki tu znikają, mam nadzieję że z mailem jest przynajmniej inaczej :)
                                                  • kacper_82 Re: Sens życia. 29.12.06, 16:11
                                                    e-maile chyba tez na gazecie nie działają, niby miał być w wysłanych a nic nie
                                                    ma. może jeszcze kiedyś tu wpadnę.

                                                    P.S.
                                                    Stawiam, ze jesteś pielęgniarką i mówisz o aparacie rentgenowskim :)))
                                                  • mala_mee Re: Sens życia. 29.12.06, 16:12
                                                    Mail działa, został wyslany i została nawet wysłana odpowiedź.
                            • kozborn Taki rysopis i się dorobiłeś??? :D 29.12.06, 21:07
                              Powinieneś umierać na suchoty i pisać wiersze! :) Żartowałem. Powodzenia
                    • longeta Re: Sens życia. 29.12.06, 14:11
                      kacper_82 napisał: Od tamtej pory miłość mojego serca nie skalała :)

                      I tak trzymaj,po co wchodzić w szambo na waleta;-)
            • piega97 Do:kacpra_82 29.12.06, 21:32
              kacper_82 napisał:
              > niestety stoi... serce :(
              > nie spotkałem osoby, z którą chciałbym spędzić resztę życia
              > czasami to sobie nawet myślę, że fajnie by było, gdyby miłość można sobie
              kupić
              > ,
              > oddałbym za to wszystkie pieniądze jakie mam :/
              Na stronch towarzyskich można można kupić wszystko, nawet 'sztuczną' miłość.Jak
              zaoferujesz odpowiednią gażę to będziesz głaskany, kochany,...
    • grzeszny-aniol Re: Sens życia. 29.12.06, 13:39
      ja tez czasem sie czuje tak jakby moje zycie nie mialo sensu:(
      Ale... jaki jest pomysl na zycie zeby w wieku 24 lat miec juz tak wiele jak Ty
      masz? naucz mnie tego.. ;]
      • kacper_82 Re: Sens życia. 29.12.06, 13:45
        > ja tez czasem sie czuje tak jakby moje zycie nie mialo sensu:(

        przynajmniej ktoś mnie rozumie :)

        > Ale... jaki jest pomysl na zycie zeby w wieku 24 lat miec juz tak wiele jak Ty
        > masz? naucz mnie tego.. ;]

        jeśli chodzi o pieniądze to żałuję, że się stało tak jak się stało, wolałbym
        chodzić do pracy jak normalny człowiek, odkładać pieniądze na samochód,
        mieszkanie itd... Mógłbym oczywiście wszystko rozdać, ale nie wiem czy starczyło
        by mi sił by zaczynać wszystko od nowa, po prostu czuję się wypalony :(
        A jak konkretnie chcesz wiedzieć jak się dorobiłem, to Ci powiem. Na giełdzie.
        Zaczynałem już jak byłem w ogólniaku, widać miałem do tego talent, bo szło mi to
        wyjątkowo sprawnie, ale z giełda należy uważać, bo znam tez takich którzy
        stracili dorobek całego życia
        • grzeszny-aniol Re: Sens życia. 29.12.06, 13:49
          Ojej chyba jednak nie bede brala z Ciebie przykladu bo jeszcze przegram kazda
          zlotowke;]
          Ale znajdz sens zycia bo warto.. moze sie zakochaj to Cie uskrzydli i bedziesz
          sie czul jak nowonarodzony:)
          Pozdrawiam i zycze powodzenia
    • krakoma Re: Sens życia. 29.12.06, 13:42

      • simply_z Re: Sens życia. 29.12.06, 13:44
        jesli juz w tym wieku dopada cie cos takiego -to nie jest dobrze;),wyjedz
        gdzies na wyprawe życia;)
        • kacper_82 Re: Sens życia. 29.12.06, 13:49
          > jesli juz w tym wieku dopada cie cos takiego -to nie jest dobrze;)

          też tak myślę :)

          > wyjedz
          > gdzies na wyprawe życia;)

          byłem, wróciłem i sensu nie znalazłem :)
      • kacper_82 Re: Sens życia. 29.12.06, 13:48
        he he, łatwo powiedzieć :)
        • bri Re: Sens życia. 29.12.06, 13:49
          A pijesz, palisz, itd.?
          • kacper_82 Re: Sens życia. 29.12.06, 13:51
            > A pijesz, palisz, itd.?

            nie, ćpać też nie ćpam, ale co to ma do rzeczy?
            po tym ponoć świat jest weselszy, ale wole nie próbować :)
            • bri Re: Sens życia. 29.12.06, 14:01
              Może jednak spróbuj, przynajmniej tego itd. ;)
              • kacper_82 Re: Sens życia. 29.12.06, 14:04
                > Może jednak spróbuj, przynajmniej tego itd. ;)

                znaczy czego? picia i palenia? jak dla mnie to fajki śmierdzą więc nie ma mowy :)
                a co do alkoholu to nie pisałem że jestem abstynentem, ale upijać się nie upijam :)
                • simply_z Re: Sens życia. 29.12.06, 14:07
                  jak dla mnie upjanie sie czy palenie to poroniony pomysł,sztuka jest poczuć
                  adrenalinę bez dopalaczy
                  • kacper_82 Re: Sens życia. 29.12.06, 14:10
                    > jak dla mnie upjanie sie czy palenie to poroniony pomysł,sztuka jest poczuć
                    > adrenalinę bez dopalaczy

                    też tak myślę, ale tutaj nie chodzi o adrenalinę, tylko o ogólnie pojęty sens
                    życia, bo przecież cały czas na bungie skakać nie można, poza tym uwierz mi że
                    nawet to się może znudzić :(
                    • simply_z Re: Sens życia. 29.12.06, 14:13
                      nie wiem nie skakalam -boję się;),cos mi sie wydaje ,ze te pieniadze cie tak
                      ograniczają;),ja sie zawsze z kasą boryman ( a raczej je brakiem) ;)wiec plany
                      zawsze mam wielkieeee
                      • kacper_82 Re: Sens życia. 29.12.06, 14:17
                        > nie wiem nie skakalam -boję się;),cos mi sie wydaje ,ze te pieniadze cie tak
                        > ograniczają;),ja sie zawsze z kasą boryman ( a raczej je brakiem) ;)wiec plany
                        > zawsze mam wielkieeee

                        może masz rację, bo gdybym dzisiaj pracował jak normalny człowiek to niemiałbym
                        czasu nad zastanawianiem się nad takimi pierdołami i może byłbym szczęśliwy.
                        chociaż nie wiem czy ja sam potrafię być szczęśliwy, brakuje mi miłości, ale z
                        tym to nic nie mogę zrobić :(
                        • simply_z Re: Sens życia. 29.12.06, 14:27
                          nie wierze ,ze jestes tak bogaty jak Bill Gates ,a popatrz on nadal czerpie
                          radosc z życia i jeszcze wspiera finansowo mnostwo ludzi procz rozne akcje
                          charytatywne.
                          • kacper_82 Re: Sens życia. 29.12.06, 14:47
                            > nie wierze ,ze jestes tak bogaty jak Bill Gates ,a popatrz on nadal czerpie
                            > radosc z życia i jeszcze wspiera finansowo mnostwo ludzi procz rozne akcje
                            > charytatywne.

                            nie jestem i nie chcę być. I tak mam więcej niż potrzebuję, po co mam gonić bez
                            opamiętania za pieniędzmi? Ani to mądre, ani przyjemne.
                            • simply_z Re: Sens życia. 29.12.06, 14:55
                              wlasnie mi o to chodzi ,pomagaj innym ,anagazuj sie w cos
                              • kacper_82 Re: Sens życia. 29.12.06, 15:03
                                > wlasnie mi o to chodzi ,pomagaj innym ,anagazuj sie w cos

                                pomagam, przynajmniej się staram. Problemem większości nie są jednak pieniądze
                                czy ich brak, ale złe podejście do sprawy, spotkałem ludzi, którzy uważają, ze
                                lepiej być bezrobotnym i nic nie robić niż pracować za 600zł. To jak takim
                                ludziom można pomóc? Od czegoś trzeba zacząć. Dzisiaj pracuję za 600zł, jutro za
                                800zł, a pojutrze otworze własny interes. A jak ktoś nie chce tyłka ruszyć? To
                                samo tyczy się bezdomnych. Pomagał w jadłodajniach i z przykrością musze
                                stwierdzić, że większość z nich to alkoholicy, żeby im pomóc, trzeba najpierw
                                ich wyleczyć (o ile to wogóle możliwe), a dopiero później pomagać materialnie.
                            • nimfa_becia Re: Sens życia. 29.12.06, 16:06
                              a ja oddałam cała siebie, a facet ze mna zerwał dzień przed świętami,po pół
                              roku.... Nie mógł mi zaufać, bo uważał,ze to niemozliwe, aby kobieta miała
                              wartości wg których chce zyć, tzn, że sensem życia jest miłość, szczerość, a
                              przy tym uwielbia poznawać ludzi, bawić się, tanczyć, nie to juz zbyt wiele, Bo
                              mozna byc albo szara myszką albo pustą panną.A pozatym to zbyt wielu kolesi
                              zwracało na nia uwage, ehhh nie mam siły, ani wiary w normalnych facetów.Czy
                              mozna z kims jeszcze normalnie porozmawiac, tak aby nie patrzył sie jak
                              na "fajną dupe" za przeproszeniem. Pozdrawiam
                • bri Re: Sens życia. 29.12.06, 14:35
                  Życie nie ma sensu. Bez sensu jest go szukać. Po prostu rób to, co lubisz.
    • avital84 Życie ma sens. 29.12.06, 13:47
      Nic się nie martw...nie znam człowieka, który chociaż raz nie zwątpił by w jego sens. Ale sens jest w tej niewiadomej, która czeka Cię jutro.
      Jesteś jeszcze młody i wiele pięknych chwil Cię czeka...zaufaj mi. Ja też już kiedyś myślałam,że nic mnie już w życiu nie spotka...a tu niespodzianka. Pokomplikowało mi się życie od tego czasu już pewnie z 1000 razy.
      Poza tym sens życia jest również w dostrzeganiu drobnych , rzeczy, gestów. Zabrzmi to banalnie...ale spójrz czasem w niebo na chmury, spójrz na przyrodę wokół. Piękne co?
      Ciesz się dobrocią jaką napotykasz, piękną piosenką w radiu...a może po drodze ciesząc się z takich małych rzeczy pojawi się coś co nada Twojemu życiu sens i którym mówisz.
      Poza tym Ty sam jesteś sensem życia dla innych osób...dla twoich najbliższych.
      Głowa do góry i więcej optymizmu:)
      • simply_z Re: Życie ma sens. 29.12.06, 13:50
        moze popracuj z ludzmi-jkais wolontariat? poza tym masz dopiero 24 lata ,na
        pewno mnostwo swiata zostalo ci do zobaczenia
      • kacper_82 Re: Życie ma sens. 29.12.06, 13:50
        dziękuję za dobre słowa, postaram się to sobie wziąć do serca :)
        • aisza51 Re: Życie ma sens. 29.12.06, 14:10
          boze jak ja bym chciala miec takie problemy.....
          • kacper_82 Re: Życie ma sens. 29.12.06, 14:15
            > boze jak ja bym chciala miec takie problemy.....

            uwierz mi, że byś nie chciała, bo to są problemy nie do rozwiązania,
            przynajmniej dla mnie :/

            P.S.
            ale nie tracę nadziei że jednak mi się kiedyś odmieni :)
            • niezorientowany1 No ! W końcu się chłop rozkręca :) 29.12.06, 14:17
    • aisza51 Re: No ! W końcu się chłop rozkręca :) 29.12.06, 14:22
      zastanawiales sie bardzo powaznie nad swoimi celami w zyciu nad calym zyciem i
      nadal nic ciekaweogo dla siebie nie widzisz zadnych planow do realizacji nic?nie
      wierze.....cos musi byc!!!
      • kacper_82 Re: No ! W końcu się chłop rozkręca :) 29.12.06, 14:39
        > zastanawiales sie bardzo powaznie nad swoimi celami w zyciu nad calym zyciem i
        > nadal nic ciekaweogo dla siebie nie widzisz zadnych planow do realizacji nic?ni
        > e wierze.....cos musi byc!!!

        no jest, jest, ale tego niestety nie można ani kupić, ani ukraść. Chciałbym się
        do szaleństwa zakochać, ożenić, założyć rodzinę itd..., ale to najtrudniejsze ze
        wszystkiego co do tej pory robiłem :)
        • mahadeva Re: No ! W końcu się chłop rozkręca :) 29.12.06, 16:32
          to nie moze byc trudne: wszyscy to robia :)
          chyba, ze nie chcesz tego robic na sile, wtedy jest problem...
          a nie byles nigdy szczesliwie zakochany? :)
    • meg303 Re: Sens życia. 29.12.06, 15:54
      Sensem życia nie są pieniądze:)Umiejętnośc bycia szczęsliwym to bardzo trudna
      sztuka...
    • mahadeva Re: Sens życia. 29.12.06, 17:03
      Bo zarabianie nie jest sensem zycia :) Tylko piekne zycie jest jego sensem :)
      Na pewno sa rzeczy, ktorych jeszcze nie probowales... Sa? :)
    • annaa87 Re: Sens życia. 29.12.06, 20:52
      Jak znajdziesz miłośc to odnajdziesz tez radość
    • kozborn Re: Sens życia. 29.12.06, 21:05
      Sens życia, sentymenty, tęsknoty, romantyzmy... To wszystko to źle zadane
      pytanie, na które nie ma odpowiedzi! Życie nie ma sensu, a przynajmniej nie jest
      to sens absolutny czy podzielany przez wszystkich. Trzeba go sobie wymyślić.
      Mnie się nie udało takiego sensu wymyślić, ale wcale mnie to nie martwi. Jest mi
      z tego wszystkiego wesoło i coraz weselej.
      • kozborn Cały dowcip polega na tym 29.12.06, 21:36
        by zrozumieć, że życie nie ma sensu, A MIMO TO w ogóle się tym nie przejąć.
        Pragnienie to słabość, a dążenie to przedsmak porażki. Ale może komuś wystarcza
        do, do czego doszedł?
    • piega97 Do:kacpra_82 29.12.06, 21:34
      kacper_82 napisał:
      > niestety stoi... serce :(
      > nie spotkałem osoby, z którą chciałbym spędzić resztę życia
      > czasami to sobie nawet myślę, że fajnie by było, gdyby miłość można sobie
      kupić
      > ,
      > oddałbym za to wszystkie pieniądze jakie mam :/
      Na stronch towarzyskich można można kupić wszystko, nawet 'sztuczną' miłość.Jak
      zaoferujesz odpowiednią gażę to będziesz głaskany, kochany,...



    • magic411 Re: Sens życia. 29.12.06, 21:42
      Wydaje mi sie ,że gdybys znalazł się w szpitalu dziecięcym /np na onkologii / i
      zobaczyłbys w oczach tych dzieci cierpienie, ból i smutek- WTEDY PRZESTAłBYS
      UżALAć SIę NAD SOBą !!!!
      Jestes młody, ustawiony- a wypisujesz, tak jakby spotkała Cię najwieksza klęska
      w życiu !!
    • mela777 Re: Sens życia. 29.12.06, 23:34
      Też tak mialam do siedemnastego roku zycia,byłam kupą nieszczęscia.Wszystko
      widziałam w okularach pesymizmu.Póżniej moje zycie nabrało rożowych kolorów
      dzięki wierze.Wiem dokąd idę i mam w zyciu nadzieję.Teraz jestem szczęsliwa,że
      znalazłam sens.W zyciu ułozyło mi się tak,że nigdy bym się wcześniej tego nie
      spodziewała.Nie mam tyle kasy,żeby dostatnio z tego korzystać,ale mam dom
      rodzinę o jakiej marzyłam.I pomimo roznych trosk z optymizmem patrzę w
      przyszłośc :-)I wierzę,że będzie tylko coraz lepiej:-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka