Dodaj do ulubionych

mam problem :)

03.01.07, 09:40
Witam, troche sie krepuje ale... Zaczne od tego, ze mam 26 lat, no moze juz 27 z roku. Wygladam mimo to bardzo mlodo, na 19. Jestem dosc niski ale nie brzydki. Ogolnie spokojny, raczej niesmialy. Pare miesiecy temu zaczalem sie spotykac z dziewczyna. Wczesniej sie z nikim nie spotykalem o czym ona nie wie. Jest bardzo ladna, dosc pewna siebie, energiczna. Podobamy sie sobie. A nawet wiecej, pojawilo sie silne uczucie:) Ale do rzeczy... Wczoraj w rozmowie na gg wspomniala, ze chcialaby juz ze mna pojsc do lozka. Ja chce tego, zalezy mi na niej... ale jak sie latwo domyslic, jestem prawiczkiem. Powiedziec jej o tym? Jesli tak to kiedy? Jak sadzicie, w jaki sposob zareaguje?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: mam problem :) 03.01.07, 09:43
      taki jesteś nieśmiały, że trąbisz o tym na forum?
      Chłe, chłe.
      Najlepiej powiedz jej to na gadu gadu. Napisz coś w stylu: chciałbym byś mnie
      wszystkiego nauczyła, byś pokazała, jak mam ci dać rozkosz... czy inne bzdety.
      Jest to nie wprost, a oryginalnie. Jak dziewczyna zapyta wprost, to napisz, że
      masz nadzieję, ze to się z nią zmieni itp.
      • misiek_231 Re: mam problem :) 03.01.07, 09:44
        Jestem niesmialy, zna mnie tu ktos?
        • jafiga Re: mam problem :) 03.01.07, 09:51
          wszysto pięknie ładnie ale skoro mówisz o uczuciu i chęci bycia z Nia tak
          blisko to nierozumiem skąd bojaxn przed powiedzeniem jej jak sie sprawy maja-
          prosta piłka kochasz ufasz, ufasz -przyjaźnisz sie , i szukasz wsparcia od
          konkretnie tej osoby...
          wiec moim zdaniem powiedz ale nie przez gg??!! tylko normalnie to nie ejst
          zadna hańba wręcz przeciwnie, mysle ze ona bedzi szczesliwa ze jest tą jedyną i
          pierwszą mysle ze nawet i zaszczycona, a jezeli nie..jezlei niedajboze cie
          wysmieje bądz cos w tym stylu to nie byla warta...ale tak sie napewno nie
          stanie powodzenia i wiecej wiary w siebie wkoncu jestes zakochany z
          wzajemnoscia prawda:)
          • misiek_231 Re: mam problem :) 03.01.07, 09:54
            No wlasnie tak jest jak piszesz, chodze jak w niebie:P
            Ale obawy sa, co poradze?
      • misiek_231 Re: mam problem :) 03.01.07, 09:52
        No w zasadzie to chodzi mi o to, co kobieta sobie moze pomyslec. Czy to ja totalnie zrazi? Dla mnie by to nie mialo znaczenia czy ona jest dziewca czy nie. Liczy sie to co tu i teraz... Ale jak czytam sobie tu czasem rozne watki, to mam wrazenie, ze facet prawiczek i to jeszcze w takim wieku to dla niektorych cos odrazajacego.
        • alpepe Re: mam problem :) 03.01.07, 09:56
          tak, chłopie, czytaj to forum i wierz we wszystko co piszą niedorobieni forumowicze.
          Chciałbyś być z kobietą, dla której facet prawiczek w tym wieku to coś odrażającego?
          • trypel Re: mam problem :) 03.01.07, 10:05
            Zapytałem się własnie 2 kobiet w biurze (30 i 28 lat) jedna mówi że jak miała 25
            lat to nie myślała o znalezieniu męża tylko o chłopaku z którym dobrze by sie
            bawiła i tutaj jakby miała wybór to wolałaby kogoś z doswiadczeniem ;) a druga
            powiedziała że jakby się zakochała to nie zwróciłaby na to uwagi i jakoś by
            pewnie poszło :)
            • misiek_231 Re: mam problem :) 03.01.07, 10:09
              A wiec jednak. Jest uczucie ale skad ja mam wiedziec jakie sa jej prawdziwe zamiary?
              • longeta Re: mam problem :) 03.01.07, 10:12
                misiek_231 napisał:

                > A wiec jednak. Jest uczucie ale skad ja mam wiedziec jakie sa jej prawdziwe zam
                > iary?

                To proste,chce cię przelecieć i postawić ptaszka w notesiku;-)
                • misiek_231 Re: mam problem :) 03.01.07, 10:14
                  Dlaczego ja wciaz wierze, ze nie wszystkim tylko jedno w glowie? Skoro ja sie potrafie kontrolowac to moze inni tez?
                  Ja juz mialem okazje, ale bez uczucia to dla mnie bez sensu. Moze trzeba bylo.. dzisiaj by nie bylo problemu..
          • misiek_231 Re: mam problem :) 03.01.07, 10:06
            Wiadomo, ze bym nie chcial. Dla mnie to przynajmniej puste.
    • longeta Re: mam problem :) 03.01.07, 10:01
      Człowieku!
      -kobietom się nie odmawia
      -a,poza tym,następną okazje możesz mieć za 26 i dopiero zacznie się twój dramat;-)
      • misiek_231 Re: mam problem :) 03.01.07, 10:08
        Totez jej nie odmowilem:) Tylko zastanawiam sie czy jej o tym mowic, jesli tak to kiedy?
        • aniiatka Re: mam problem :) 03.01.07, 10:14
          no powiedz jak najszybciej. Jesli sie boisz prosto w oczy to zagadaj na gg,
          zacznij wiercic ten temat i powiedz prawde. Chociaz nie wiem czy nie lepiej w
          cztery oczy zeby zobaczyc jej reakcje. Jesli na prawde jej na tobie zalezy -
          ucieszy sie, jesli nie...
          • misiek_231 Re: mam problem :) 03.01.07, 10:18
            Problem w tym, ze mi na niej zalezy:) Tego, ze jestem prawiczkiem nie jest w stanie sprawdzic wiec moglbym to ukryc. Wszelkie niepowodzenie zwalic na stres, ze tak mi sie podoba i ze chce zeby bylo dobrze itp. Temperament mam zdecydowanie duzy wiec pewnie by sie dalo. Ale ja chce byc szczery...
            • trypel Re: mam problem :) 03.01.07, 10:41
              misiek_231 napisał:
              Temperament mam zdecydowani
              > e duzy wiec pewnie by sie dalo.

              Masz 27 lat duży temperament i jesteś prawiczkiem... to albo mylisz się co do
              temperamentu albo masz straszne odciski... :):):)
              • eyes69 Dobre :) n/t 03.01.07, 11:14

    • eyes69 Masz 26 lat??? 03.01.07, 10:19
      I pewnie nie tylko wygladasz na 19 lat, ale i myslisz jak 19sto latek.
      • aniiatka Re: Masz 26 lat??? 03.01.07, 10:21
        To ja bym nie mówiła. Chyba ze spyta.
      • misiek_231 Re: Masz 26 lat??? 03.01.07, 10:22
        Nie wiem o co ci chodzi i skad taka ocena. Wygladam mlodo ale jestem przy tym odpowiedzialnym mezczyzna. Mam wyzsze wyksztalcenie, bardzo dobrze platna prace i mysle przyszlosciowo. To malo?
        • eyes69 I co z tego? 03.01.07, 10:24
          Co to ma do sposobu Twojego rozumowania?
          Mam meza w Twoim wieku i jakos mi sie dojrzalszy wydaje niz Ty.
          To moja subiektywna ocena.
          • misiek_231 Re: I co z tego? 03.01.07, 10:25
            Pewnie dlatego, ze mnie nie znasz. Nie sadzisz? Co wyglad ma do rozumowania? Skoro tak uwazasz, nie jestes ode mnie lepsza:)
            • eyes69 No wlasnie... 03.01.07, 10:29
              Nawet nie potrafisz czytac ze zrozumieniem.
              Napisalam, ze nie tylko (jak twierdzisz) wygladasz, ale i myslisz jak
              nastolatek. :)

              Wygladu ocenic nie moge, ale po sposobie wypowiedzi i po tym jaki
              masz "problem", moge wyciagnac takie wnioski.

              Co jest moja ocena i nie musisz sie z nia zgadzac.

              Pozdr
              • misiek_231 Re: No wlasnie... 03.01.07, 10:59
                Wiec wychodzi na to, ze jestem malo dojrzaly bo nie 'przelecialem' jeszcze jakiejs panienki?
                • eyes69 Nie 03.01.07, 11:04
                  A skoro nie zrozumiales nic z tego, co napisalam do tej pory, to nie ma sensu
                  dyskusja z Toba, bo wyciagasz wnioski z kosmosu i nie potrafisz czytac ze
                  zrozumieniem.
                  • misiek_231 Re: Nie 03.01.07, 11:07
                    Jaka ty jestes inteligentna. Sama nie wiesz co piszesz. Co ty mozesz wiedziec o mojej dojrzalosci? Sfera intymna wcale o tym nie swiadczy.
                    • eyes69 Nic mnie to nie obchodzi 03.01.07, 11:13
                      Jesli nie dociera do Ciebie to, ze to moje zdanie o Tobie, to Twoj problem.
                      • misiek_231 Re: Nic mnie to nie obchodzi 03.01.07, 11:19
                        Pusta jestes. Nie chce mi sie z toba gadac.
                        • eyes69 Re: Nic mnie to nie obchodzi 03.01.07, 11:25
                          Czuje sie bardzo pelna. :)
                          Trzymaj sie dziecjaku!
        • kotkaaaa Re: Masz 26 lat??? 03.01.07, 10:26
          skoro ona ci na gg proponuje sex, to wnosze, ze nie jest niesmiala i troche
          doswiadczenia ma. ale i tak zalezy co lubi, czy bycie mala rozpieszczona
          dziewczynka, czy opiekunka i nauczycielka, upraszczam oczywiscie. a
          najwazniejsze jest co ty o tym myslisz i dlaczego chcesz jej powiedziec. ja
          chyba wolalabym nie wiedziec, zawsze to dodatkowy stres;)
          • misiek_231 Re: Masz 26 lat??? 03.01.07, 10:28
            No wlasnie tez mi sie wydaje, ze choc troche doswiadczenia ma. Zastanawiam sie, czy nie lepiej jej powiedziec w trakcie?
            • alpepe Re: Masz 26 lat??? 03.01.07, 10:31
              tak najlepiej w trakcie :-D. Pomiędzy jednym "pchnięciem" a drugim. Wystękaj to
              buahaha.
              • trypel Re: Masz 26 lat??? 03.01.07, 10:50
                alpepe napisała:

                > tak najlepiej w trakcie :-D. Pomiędzy jednym "pchnięciem" a drugim. Wystękaj to
                > buahaha.

                Bład. Po pierwszym "pchnięciu" już może spokojnie powiedzieć " to mój drugi raz"
            • michunia Re: Masz 26 lat??? 03.01.07, 10:59
              po co ta szczerosc? ja bym nie mowila, jesli ma jakies uprzedzenia, moze
              pozniej negatywnie odbierac to co w przeciwnym razie odbierze normalnie, a moze
              i z zachwytem,
              • misiek_231 Re: Masz 26 lat??? 03.01.07, 11:00
                czyli np po fakcie?
                • michunia Re: Masz 26 lat??? 03.01.07, 11:02
                  no, moze nie bezposrednio po akcie, ale gdy bedzie Wam juz dobrze sie w tej
                  materii ukladac i bedziesz mial ochote na zwierzenia:)
                  • misiek_231 Re: Masz 26 lat??? 03.01.07, 11:10
                    Hmm niby to nie jest zly pomysl... ale z drugiej strony wyjdzie na to, ze wstydze sie tego, ze jestem prawiczkiem. Czy to jest powod do wstydu?
                    • michunia Re: Masz 26 lat??? 03.01.07, 11:18
                      nie, wg mnie nie, mnie by to uszczesliwilo,
                      ale jesli w wyobrazni Twojej dziewczyny pokutuje stereotyp prawiczek=niedorajda
                      moze jej sie to przelozyc na odbior wrazen, ze tak powiem, a to tak delikatna
                      sfera, ze latwo zniechecic i to na stale
    • misiek_231 Re: mam problem :) 03.01.07, 11:05
      Hmm to dziwne. W zasadzie wzielo mnie na napisanie tego po przeczytaniu jakiegos watku o dziewictwie, szukaniu wlasciwego partnera. Skoro dla kobiety bycie dziewica moze byc wrecz powodem do dumy, dlaczego ja tego, ze jestem prawiczkiem mam sie wstydzic? Dla mnie to tez wiaze sie z uczuciem do wlasciwej osoby i nie mowie, ze nie mialem okazji. Skad rozne podejscie do tematu bycia dziewica czy prawiczkiem?
      • jack79 Re: mam problem :) 03.01.07, 11:12
        > mowie, ze nie mialem okazji. Skad rozne podejscie do tematu bycia dziewica czy
        > prawiczkiem?

        bo facet powinien być zaradny, zdecydowany, męski...
        jak to chcesz polączyć z faktem że jesteś prawiczkiem?

        większość kobiet nienawidzi słuchać o byłych, wiedzieć o ich istnieniu, ale
        paradoksalnie wolą aby facet był doświadczony w tych sprawach
        facet jest bardziej męski jeśli lepiej od kobiety wie co i jak
        jesli kobieta zdaje sobie sprawę z tego że właśnie uczy go podstaw to średnio
        jej się to może podobać, chyba że go bardzo kocha...

        dobora misiek - nie bądź osioł :)
        nic jej nie mów
        chcesz być szczery to jej powiedz jak zapyta, sam nie muisz poruszać tematu
        nie wiem po co miałbyś to robić?
        jesli ktoś kto miał wcześniej kilkadziesiąt partnerek i nową dziewczynę
        traktuje poważnie, chce być szczery to myślisz że powinien je wymienić z
        imienia i nazwiska i opowiedzieć co robił z każdą?
        • misiek_231 Re: mam problem :) 03.01.07, 11:16
          Konkretna odpowiedz. Dzieki. To do mnie przemawia;)
          I nie jest tak, ze nie jestem zaradny. Jestem raczej typem domatora i poruszam sie glownie w gronie znajomych, ktore jest calkiem hermetyczne. Zyciowo sobie radze doskonale.
          • jack79 Re: mam problem :) 03.01.07, 11:19
            misiek_231 napisał:

            > Konkretna odpowiedz. Dzieki. To do mnie przemawia;)
            > I nie jest tak, ze nie jestem zaradny.

            to czy jesteś zaradny czy nie jesteś to jedno
            a to co ona pomysli o Tobie to drugie
            niestety w początkach związku/znajomości musimy udawać często lepszych niż
            jesteśmy
            dopiero po jakimś czasie można zacząć rozrzucać brudne skarpetki po mieszkaniu
            i przyznawać do rzeczy które na początku związku kompletnie by nas skreśliły w
            jej oczach :)
            • misiek_231 Re: mam problem :) 03.01.07, 11:21
              No racja... Kolejny argument za tym by nie mowic:)
    • bohema77 Re: mam problem :) 03.01.07, 11:14
      Wg mnie problemu nie ma żadnego. Oczywiście, że powiedz dziewczynie- przecież
      piszesz, że chodzi tu o miłość. Może być jej bardzo miło, że jest Twoją
      pierwszą kobietą. Skoro wg niej jesteś seksowny, to nie obawiaj się, nie
      pomyśli, że nie masz doświadczenia tylko dlatego, że nie miałes "okazji".
      Poza tym nie przeceniałabym znaczenia doświadczenia- zakładam, że w teorii się
      orientujesz, a w praktyce i tak każda para musi się do siebie dopasowac, każda
      kobieta ma inną "instrukcję obsługi", która też nie ejst stała przez całe
      życie.
      • misiek_231 Re: mam problem :) 03.01.07, 11:18
        No i widzisz. Powyzej post jack79... ktory podal swietne argumenty przeciw;) A teraz ty podajesz doskonale argumenty za. I to jest wlasnie moj problem. Prawda jest taka, ze ona raczej romantyczka nie jest. Moze nie docenic tego, ze czekalem wlasnie na nia...
        • bohema77 Re: mam problem :) 03.01.07, 11:22
          Owszem, może nie docenić. Ale czyj to problem, jej czy Twój?
          Post Jacka79 pisany jest z punktu widzenia mężczyzny. A prawda jest taka, że
          doświadczenie mężczyzny nie ma nic wspólnego z odczuciami seksualnymi kobiety!
          Czasem nawet gorzej, jak facet wbije sobie do głowy jakis schemat, który wg
          niego każdą doprowadzi do ekstazy ;)
          • misiek_231 Re: mam problem :) 03.01.07, 11:27
            No problem jest taki, ze ja tego chce. Wiem, ze drugiej takiej nie znajde. Jesli jej powiem, do niczego moze nie dojsc. A jesli powiem po fakcie, moze powiedziec, ze nie bylo zle...
            • bohema77 Re: mam problem :) 03.01.07, 11:33
              Wiesz, to jest kwestia, jak jej to powiesz. Jeżeli wygłosisz przemówienie
              stojąc sztywno kilka metrów od niej, w postawie obronnej przed spodziewanym
              atakiem, to faktycznie może się dziwnie poczuć.
              Ale z drugiej strony- może byc tez jej przykro, że nie zaufałes jej i nie
              powiedziałes prawdy.
              Nie będę Ci radzic, nie znam jej, nie znam sytuacji. Sam tak naprawdę wiesz
              najlepiej :)
              • misiek_231 Re: mam problem :) 03.01.07, 11:38
                No i Ty tez masz racje:( Oboje macie z jackiem79 racje...
                Problem w tym, ze nie wiem... Gdyby byla romantyczka, nie zastanawialbym sie nawet. Ale raczej nie jest, zreszta sama to mowi...
                • bohema77 Re: mam problem :) 03.01.07, 11:43
                  Zakładam, że znas trojga Ty znasz ją najlepiej :) Zaufaj intuicji. Jeżeli mówi
                  Ci, że masz nie mówić- nie mów.
                  • misiek_231 Re: mam problem :) 03.01.07, 11:48
                    Intuicja mowi: powiedz... rozsadek: nie mow :)

                    Dzieki za instrukcje;) Teoretykiem to juz chyba jestem niezlym... Ja to moge nawet nie dojsc, wazne zeby jej bylo dobrze...
                    • jack79 Re: mam problem :) 03.01.07, 11:53
                      >Ja to moge nawet nie dojsc, wazne zeby jej bylo dobrze...

                      ważne żeby jej było dobrze
                      tak sanmo ważne żebyś doszedł
                      gdyby tak się nie stało też wyjdziesz na dziwoląga albo pomyśli że cie za slabo
                      podnieca i nie mogłeś dojść :)
                      strasznie trzeba uważać chłopie, strasznie :)
                      więc niech ona dojdzie a poźniej dojdź Ty, nie musi być równoczesnie :)
                      a jak ona nie będzie mogła dojść mimo Twoich starań Ty dojdź i tak!
                      ona to zrobi za drugim albo trzecim seksem :)
                      • bohema77 Re: mam problem :) 03.01.07, 11:56
                        Oooo tu sie zgadzam! To samo miałam napisać :) Jak będzie trzeba, udawaj! ;)
                        • misiek_231 Re: mam problem :) 03.01.07, 11:59
                          Hmmm no macie racje:) Ogolnie chodzi mi o to, ze nie widze tego na zasadzie 'przeleciec i zostawic'. Tak moglbym juz nie raz a poza tym to nie w moim stylu. Chce zeby jej bylo dobrze i tyle:)
              • bohema77 p.s. instrukcja ;) 03.01.07, 11:39
                segritta.blox.pl/html/1310721,262146,13.html?741321
        • jack79 Re: mam problem :) 03.01.07, 11:23
          misiek_231 napisał:

          > jest taka, ze ona raczej romantyczka nie jest. Moze nie docenic tego, ze
          >czekalem wlasnie na nia...

          no skoro pierwsza proponuje seks to nie jest z tych co to docenia
          raczej z tych co oczekuja dużo i dobrze

          mam szacunek dla rady bohemy podobnie jak Ty, ale niejednokrotnie poruszałem
          ten temat z kobietami i niespotkałem się z opinią że prawiczek może być lepszy
          od doświadczonego (przynajmniej na początku)
          jak już się dasz poznać z dobrej strony wtedy jej opowiesz ze jest Twoją
          pierwszą, jak będziesz w te klocki dobry i okaże się ze jest Twoją pierwszą
          wtedy może to docenić, dopiero wtedy....

          • misiek_231 Re: mam problem :) 03.01.07, 11:26
            No i wciaz jestem w kropce:/

            Co wiecej, chciala swego czasu zobaczyc zdjecia moich bylych:) Jakos sie wykrecilem i wciaz nie wie, ze jest pierwsza dziewczyna, z ktora sie spotykam.

            Jest wlasnie raczej realistka. Bierze pod uwage, ze to wciaz moze byc tylko zauroczenie...
            • jack79 Re: mam problem :) 03.01.07, 11:30
              już powyżej Ci michunia napisała, może o Tobie pomyśleć jak o niedorajdzie.:
              w jej podświadomości może się wytworzyć taki oto obraz:
              ale fajny samiec, atrakcyjny, inteligentny, pewnie wiele kobiet za nim lata,
              ale on wybrał mnie....
              a Ty jej wtedy że jestes prawiczek:
              a ona wtedy w myślach - zara zara, to jednak nie jest taki fajny, wcale za nim
              nie lataj, moze cos z nim nie tak, czemu mialabym sie wiazac z takim ktorego
              zadna nie chciala do tej pory..
              • misiek_231 Re: mam problem :) 03.01.07, 11:33
                No dokladnie takie mam obawy!
          • bohema77 Re: mam problem :) 03.01.07, 11:26
            Może ja naiwna jestem, ale jestem fanką szczerości, nie gierek. Tym bardziej,
            że tu naprawdę nie ma się czego wstydzić!
            A poza tym uwierz, prawiczek może byc lepszy od faceta doświadczonego ;)
            • misiek_231 Re: mam problem :) 03.01.07, 11:30
              No ja w to wierze. Ale jesli jej to wyznam moze do tego nie dojsc:/
    • misiek_231 Re: mam problem :) 03.01.07, 12:05
      A czy wsrod waszych znajomych ktos sie z kims rozstal tylko z tego powodu, ze byl prawiczkiem/dziewica?
      • michunia Re: mam problem :) 03.01.07, 12:12
        pewnie nie, ale sporo ludzi rozchodzi sie, bo chemia wygasla i seks nie taki...
        a co lezy u podstaw, kto wie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka