malinka_karinka
03.01.07, 23:14
Witam!
Od 10. miesięcy spotykam się z żonatym mężczyzną. Pół roku jestem w nim
szalenie zakochana i vice versa. Jest nam przewspaniale z sobą. Kosmicznie w
łóżku, przede wszystkim tez przyjaciółmi. Od samego początku wiedziałam, że
Igor jest żonaty i ma córeczkę. Nie planowaliśmy związku, wszystko samo sie
potoczyło.. Na początku nie brałam Go poważnie, bo wiedziałam, że kobiety za
nim szaleją, dosłownie ma wsztystko na tacy.. Z resztą pewnie nie mam u niego
szans, de facto sama nie chcę się wiązać. Po kilku miesiącach przekonał mnie
do Siebie.. Bardzo się starał :-) Teraz bardzo często sie spotykamy, rezygnuje
z pracy w firmie dla mnie- całe dnie spędzamy z sobą, wspólne wysjazdy.. Jest
starszy 15 lat. Ja studiuję.
Kilka razy rozstawaliśmy się z mojej winy, bowiem jest bardzo zazdrosny o mnie
i potrafił wyjść z hukiem po tym jak przeczyta "niewinnego" sms'a od kolegi ze
szkoły. Takie chwile bardzo bolały, nic gorszego nie mogło mnie wczesniej
spotkać.. Gdy wydawało się, że to koniec. Na szczęscie (o ile to dobrze)
zawsze do siebie wracamy, bo nie możemy przestać oddzielnie. Wiem, że (raczej)
dla mnie nie odejdzie od zony. Mam 20 lat, nie mam pozycji- wiec procz urody i
kreatywności nie mogę go "porwać", bo żyję sama i brakuje mi stabilizacji. Nie
chciałabym być tylko uzależniona od Igora.. Chciałabym wnieść 2x tyle ile On
moze mi dać.. Nie chciałabym byc Jego utrzymanką, w tym wieku, ale gdyby teraz
miał odejśc od zony- tak by to wyglądało..
Nie chcę Mojego Kochanie ranić, bo jest dla mnie całym światem.. Wyjściem jest
powiedzenie prawdy i roztanie- ale tego nie przezyje :( I wiem, że i dla Niego
będzie to straszne :(
Dobrze jest powiedziec: "rzuc go- jestes mloda i nie raz sie zakochasz.." Ale
jak trudno choc troszeczkę zrozumieć, kim my dla siebie jestesmy..
Chciałabym wygrać w lotto ;) i wtedy zabarć Moje Kochanie Najdroższe na drugi
koniec swiata i kochać się do końca życia.
Nie wiem co robić :-(
Czy sa osoby w podobnej sytuacji? Albo Ktoś z MĄDRĄ radą?
Pozdrawiam
x.x.x.