Dodaj do ulubionych

dwa razy w tej samej rzece...

04.01.07, 12:56
mam do Was zapytanko...

niby rozumiem, o co chodzi w powiedzienu,
że sie dwa razy do tej samej rzeki nie wchodzi,
ale właściwie to dlaczego??....

;-))

P.S. wszystkiego najlepszego w nowym roku!!!!
Obserwuj wątek
    • nutopia Re: dwa razy w tej samej rzece... 04.01.07, 13:01
      zabieganab napisała:

      > mam do Was zapytanko...
      >
      > niby rozumiem, o co chodzi w powiedzienu,
      > że sie dwa razy do tej samej rzeki nie wchodzi,
      > ale właściwie to dlaczego??....
      >
      > ;-))
      >
      > P.S. wszystkiego najlepszego w nowym roku!!!!

      bo rzeka płynie
      i nie ma możliwości wejścia do tej samej wody
      • zabieganab Re: dwa razy w tej samej rzece... 04.01.07, 13:03
        dzięki!
        ;-))

        a jakią przykładowa sytuacją dałoby sie to opisac?
        • aniazzielonegowzgorza Re: dwa razy w tej samej rzece... 04.01.07, 13:15
          Takiego określenia używa się też w nieco innym znaczeniu. Np. miałas chłopka,
          nie wyszło wam, rozstaliście się. Potem chłopak chce byście się znów zeszli. Ty
          mówisz, że "nie chcesz wchodzić dwa razy do tej samej rzeki". Czyli w tym
          przypadku nie chcesz wchodzić w coś co już dobrze znasz, co ci się nie
          podobało, do czego miałaś jakieś zastrzeżenia.
          • zabieganab Re: dwa razy w tej samej rzece... 04.01.07, 13:53
            no to jak to wreszcie jest?
            używa sie tego, gdy myślimy o sytuacji, która z biegiem czasu sie zmieniła czy
            nie??.....
    • ewab2507 Re: dwa razy w tej samej rzece... 04.01.07, 13:03
      Heraklit z Efezu: "niepodobna wstąpić dwukrotnie do tej samej rzeki"
      Obrazem rzeczywistości jest "rzeka". Wszystko płynie, nic nie trwa, nie można
      wejść dwa razy do tej samej rzeki, bo już inne napłynęły w nią wody.
      • is_he Re: dwa razy w tej samej rzece... 04.01.07, 20:08
        czyli można wrócić do swojego byłego na przykład, a nie będzie to "ta sama
        rzeka" tak czy siak, bo wszystko płynie, wszystko się zmienia... to będzie już
        nowy związek...
        • viscera Re: dwa razy w tej samej rzece... 04.01.07, 20:34
          otóz to, i taki jest prawdziwy sens, niestety czasami źle interpretowany:)
          • maraiss Re: dwa razy w tej samej rzece... 05.01.07, 01:06
            viscera napisała:

            > otóz to, i taki jest prawdziwy sens, niestety czasami źle interpretowany:)

            nie tylko ta sentencja jest źle interpretowana...
    • eluch_a Re: dwa razy w tej samej rzece... 05.01.07, 08:50
      Hmm... Rzeka płynie, woda cały czas w niej jest inna.

      Przykład? Pomyśl sobie, że byłaś z kimś kiedyś i rozstałaś się i zastanawiasz
      się teraz, czy do niego nie wrócić. I kiedy mówimy: nie wchodzi się dwa razy do
      tej samej rzeki, nie chodzi o to, że masz do niego nie wracać, tylko o to, że
      to jest właściwie już inna osoba - czyli nie ta sama :) Czyli choćbyś chciała
      nie wrócisz do tego samego człowieka!
    • eluch_a Re: dwa razy w tej samej rzece... 05.01.07, 08:55
      A tak w ogóle to ja twierdzę, że Heraklit się mylił. Nawet pracę z historii
      filozofii w zeszłym roku na ten temat trzasnęłam :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka