Rada dla samotnych kobiet.

08.01.07, 19:15
dzisiaj miałem ciekawą rozmowę, ale zacznę od początku ;)
kilka tygodni temu wpadła mi w oko na uczelni pewna dziewczyna. Jak więc na
faceta przystało uderzyłem do niej :)
Wszystko było super, rozmawialiśmy o wszystkim swobodne, lubiłem ją, wydawało
się, że ona mnie także, ale zawsze było tak, że to ja pierwszy podchodziłem,
pierwszy zaczynałem rozmowę itp... Pomyślałem więc, że może ona rozmawia ze
mną tylko z grzeczności, nie ma nic ciekawszego do roboty, albo czy ja wiem co
jeszcze ;)
Postanowiłem to sprawdzić i od początku tego roku zacząłem ją traktować jak
normalna koleżankę, ot zwykła koleżanka z uczelni. Pomyślałem, że skoro się
znamy, a ona była by zainteresowana bliższą znajomością ze mną, to sama
podejdzie, sama zacznie rozmowę, pierwsza się przywita itp... Ale nic takiego
nie miało miejsca, pomyślałem więc, że dam sobie spokój, skoro nie chce to co
mogę zrobić? a ona dzisiaj podchodzi do mnie i pyta ze łzami w oczach co
takiego zrobiła, że ją lekceważę, dlaczego nie jest tak jak dawniej...,
normalnie myślałem, że padnę, chyba nigdy nie zrozumiem kobiet.
Oto moja rada dla samotnych kobiet:
jeżeli jakiś facet Cię podrywa a Ty jesteś zainteresowana, okaż mu do jasnej
cholerki zainteresowanie, odwzajemnij i doceń to co on robi!

to naprawdę ułatwi nam życie :)
    • ostryga81 sama prawda 08.01.07, 19:23
      Niezle, dzieki!
    • thelma3 Re: Rada dla samotnych kobiet. 08.01.07, 19:27
      Drogi tg_merest!
      Ja Tobie też dam dobrą radę - nie udzielaj porad innym. Być może Twoje
      zainteresowanie koleżanką było szczere i prawdziwe, ale uwierz mi, mnóstwo
      mężczyzn zachowuje się w znacznie bardziej otwarty sposób niż Ty, a nie tylko
      nie interesują się ową dziewczyną "w ten sposób" , lecz wręcz na boku mają inną.
      Smutne, ale prawdziwe.
      • tg_merest Re: Rada dla samotnych kobiet. 08.01.07, 21:08
        zawsze zakładasz, że facetowi chodzi tylko o seks?
        gdybym chciał się z nią tylko przespać to zabrał bym się do sprawy inaczej, ale
        nie chodziło mi o to (a przynajmniej nie tylko o to :D)
    • azha Re: Rada dla samotnych kobiet. 08.01.07, 19:27
      ze łzami w oczach mówisz...
      kobiety rzeczywiście są dziwne ;)
      • tg_merest Re: Rada dla samotnych kobiet. 08.01.07, 21:09
        > ze łzami w oczach mówisz...
        > kobiety rzeczywiście są dziwne ;)

        zgadza się, ale nie o łzy chodzi tylko o podejście do sprawy. myślałem, że jej
        nie zależy, a tu proszę ;)
        • mahadeva Re: Rada dla samotnych kobiet. 08.01.07, 21:10
          roznie to bywa na poczatku :)
    • forumowicz_pospolity Re: Rada dla samotnych kobiet. 08.01.07, 19:33
      naprawde łzy w oczach miała?
      to zes ją musial niezle zbajerować;))
      • tg_merest Re: Rada dla samotnych kobiet. 08.01.07, 21:11
        > naprawde łzy w oczach miała?
        > to zes ją musial niezle zbajerować;))

        dlaczego od razu zbajerować? po prostu bardzo ją polubiłem i zależało mi na
        kontynuowaniu tej znajomości, ale chciałem, aby moje zainteresowanie było
        odwzajemnione. Takiej reakcji w każdym bądz razie się nie spodziewałem, ale
        teraz przynajmniej wiem, że zależy jej tak samo jak i mnie :)
        • forumowicz_pospolity Re: Rada dla samotnych kobiet. 08.01.07, 21:13
          tg_merest napisał:

          > > naprawde łzy w oczach miała?
          > > to zes ją musial niezle zbajerować;))
          >
          > dlaczego od razu zbajerować? po prostu bardzo ją polubiłem i zależało mi na
          > kontynuowaniu tej znajomości, ale chciałem, aby moje zainteresowanie było
          > odwzajemnione. Takiej reakcji w każdym bądz razie się nie spodziewałem, ale
          > teraz przynajmniej wiem, że zależy jej tak samo jak i mnie :)

          chodzilo mi raczej o te łzy, rozumiane dosłownie:)
          no ale powodzenia, przynajmniej teraz wiecie na czym stoicie, z grubsza;)
    • mahadeva Re: Rada dla samotnych kobiet. 08.01.07, 19:52
      to nie jest takie proste
      ja zawsze mowie duzymi literami, ze jestem zainteresowana, bo czuje, ze to
      pomaga
      oczywiscie niestety rzadko
      • tg_merest Re: Rada dla samotnych kobiet. 08.01.07, 21:13
        > to nie jest takie proste
        > ja zawsze mowie duzymi literami, ze jestem zainteresowana, bo czuje, ze to
        > pomaga
        > oczywiscie niestety rzadko

        ale zawsze lepiej rzadko niż wcale :)
        • mahadeva Re: Rada dla samotnych kobiet. 08.01.07, 21:14
          po porostu niektore cele sa od poczatku chybione :)
          zreszta to sie czuje :)
    • alpepe Re: Rada dla samotnych kobiet. 08.01.07, 21:10
      założę się, że ani razu nie zaprosiłeś jej na kawę czy imprezę. Przyjaźnie
      zachowujących się znajomych to ona może mieć na pęczki i stąd dezorientacja, w
      końcu, gdyby ci zależało, to byś uczynił krok dalej, nawet ryzykując ośmieszenie.
      • smok_sielski Re: Rada dla samotnych kobiet. 08.01.07, 21:13
        > gdyby ci zależało, to byś uczynił krok dalej, nawet ryzykując ośmieszenie

        Jasne, nic nam tak nie poprawia nastroju jak sie osmieszyc
        smok
        • alpepe Re: Rada dla samotnych kobiet. 08.01.07, 21:14
          no risk, no fun
        • mahadeva Re: Rada dla samotnych kobiet. 08.01.07, 21:15
          no i tak powinno byc :)
          jesli bede zainteresowana to sama to pokaze :) nie lubie, jak sie mnie meczy :)
      • tg_merest Re: Rada dla samotnych kobiet. 08.01.07, 21:17
        > założę się, że ani razu nie zaprosiłeś jej na kawę czy imprezę. Przyjaźnie
        > zachowujących się znajomych to ona może mieć na pęczki i stąd dezorientacja, w
        > końcu, gdyby ci zależało, to byś uczynił krok dalej, nawet ryzykując ośmieszeni
        > e.

        a właśnie, że zaprosiłem i nawet się zgodziła pójść :)
        kiedy byliśmy razem to niby wszystko ok, ale poza tym nie dała mi odczuć, że w
        jakikolwiek sposób jest zainteresowana, po prostu obojętność. Później
        pomyślałem, że może się narzucam, bo przecież gdyby chciała to też mogła by od
        czasu do czasu zadzwonić, zaproponować spacer czy w jakikolwiek inny sposób dać
        do zrozumienia, że jej zależy. I to było dla mnie trochę dziwne
        • mahadeva Re: Rada dla samotnych kobiet. 08.01.07, 21:18
          a jak sie sytuacja rozwija? ;)
          • tg_merest Re: Rada dla samotnych kobiet. 08.01.07, 21:20
            > a jak sie sytuacja rozwija? ;)

            zobaczymy, dopiero dzisiaj się sprawa wyjaśniła, przynajmniej oboje wiemy na
            czym stoimy, a to już dużo :)

            mam nadzieję, że będzie coraz lepiej :)
        • smok_sielski Re: Rada dla samotnych kobiet. 08.01.07, 21:18
          > kiedy byliśmy razem to niby wszystko ok, ale poza tym nie dała mi odczuć, że w

          Niektorym kobietom wydaje sie, ze potrafimy czytac w ich myslach :)
          smok
          • tg_merest Re: Rada dla samotnych kobiet. 08.01.07, 21:20
            > Niektorym kobietom wydaje sie, ze potrafimy czytac w ich myslach :)

            ja też mam takie wrażenie :)
        • alpepe Re: Rada dla samotnych kobiet. 08.01.07, 21:34
          łę, to ja bym sobie odpuściła takie ciepłe kluchy. Zwracam honor. Jeśli ona z
          siebie nic, to się nie dziwię, że zluzowałeś. Z drugiej strony znałam takie
          osoby..., jakby to powiedzieć? bez osobowości, jak lalki. Nie wiem, jak się
          ustrzec przed takimi, najlepsze, że po czasie okazywało się, że te lalki bez
          charakteru wywijały taki numer, że człowiek nie uwierzyłby, gdyby sam tego nie
          zobaczył.
    • sumire Re: Rada dla samotnych kobiet. 08.01.07, 21:21
      a liczyłam, że się dowiem czegoś odkrywczego :)
      • tg_merest Re: Rada dla samotnych kobiet. 08.01.07, 21:22
        > a liczyłam, że się dowiem czegoś odkrywczego :)

        dla niektórych kobiet to z całą pewnością jest odkrywcze, niestety ;)))
      • smok_sielski Re: Rada dla samotnych kobiet. 08.01.07, 21:22
        > a liczyłam, że się dowiem czegoś odkrywczego :)

        Porzuć wszelką nadzieję, jesteś na FK :)
        smok
        • alpepe Re: Rada dla samotnych kobiet. 08.01.07, 21:36
          aż taki z ciebie desperat?
        • thelma3 Re: Rada dla samotnych kobiet. 08.01.07, 22:05
          Skoro reprezentujemy taki niski poziom, to co tu jeszcze robisz?
          • smok_sielski Re: Rada dla samotnych kobiet. 08.01.07, 22:08
            > Skoro reprezentujemy taki niski poziom, to co tu jeszcze robisz?

            Widze, ze ":)" niektorym osobom tutaj nic nie mowi. My mistake
            smok
            • thelma3 Re: Rada dla samotnych kobiet. 08.01.07, 22:11
              Ależ skąd, my mistake, zapomniałam dodać ":)"

              Skoro reprezentujemy taki niski poziom, to co tu jeszcze robisz? :)
              • smok_sielski Re: Rada dla samotnych kobiet. 08.01.07, 22:14
                > Skoro reprezentujemy taki niski poziom, to co tu jeszcze robisz? :)

                No czuje sie jak wsrod swoich :)
                smok
                • thelma3 Re: Rada dla samotnych kobiet. 08.01.07, 22:15
                  Wreszcie gadasz do rzeczy:)
                  • smok_sielski Re: Rada dla samotnych kobiet. 08.01.07, 22:16
                    > Wreszcie gadasz do rzeczy:)

                    Mam nadzieje, ze do czlowieka :)
                    smok
    • hranolka Re: Rada dla samotnych kobiet. 08.01.07, 22:33
      Te lzy w jej oczach strasznie mnie wzruszyly...Chyba wezme sobie te Twoja
      wspanialomyslna rade do serca.
    • izlodizold Re: Rada dla samotnych kobiet. 09.01.07, 16:04
      [[[[[ jeżeli jakiś facet Cię podrywa a Ty jesteś zainteresowana, okaż mu do
      jasnej cholerki zainteresowanie, odwzajemnij i doceń to co on robi! ]]]]]

      A skąd ja mogę do jasnej cholerki wiedzieć, czy zwykła koleżeńskość/
      "podchodzenie"/ rozmowa itp itd to z jego strony "podrywanie"??? Nikt nie chce
      się ośmieszac ani robić z siebie głupka, a zbyt entuzjastyczne reagowanie na
      czyjąś koleżenskość niesie takie ryzyko :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja