Dodaj do ulubionych

Zwiazku rozpad

10.01.07, 15:59
Panie drogie...

Na wstepie zaznaczam, ze znalazlem sie w polozeniu wrecz beznadziejnym ;(

Dwa miesiace temu rozstalem sie (szczerze mowiac to ja odszedlem) po 4-letnim
zwiazku z kobieta... Nie bylem do konca przekonany, ze to wlasnie ta jedyna...
Do czasu kiedy jej nie stracilem... Zrozumialem po tygodniu, probowalem
wrocic, przekonywac, jednak kazda z moich prob wiazala sie z reakcja o
charakterze mocno negatywnym... Po dwoch-trzech tygodniach zwiazala sie z
innym (dodam, ze w trojke pracujemy w jednej firmie, na szczescie duzej)...
Dziewczyna wlozyla wiele uczucia w nasz zwiazek, jestem przekonany, ze mimo
tego, ze w koncowej fazie nie ukladalo nam sie najlepiej, kochala mnie wciaz
mocno... I nagle cos sie przelamalo... Odciela sie ode mnie totalnie...

Czy jest mozliwe, by po dlugim zwiazku w ktory wklada sie tyle serca zwiazac
sie z kims tak szybko, pokochac go rownie mocno (a takie wrazenie sprawia)...
Zaczynam juz pomalu od zmyslow odchodzic... Co zrobic ?
Obserwuj wątek
    • kotkaaaa Re: Zwiazku rozpad 10.01.07, 16:05
      mozliwe, widocznie bardzo skutecznie ja przekonales, ze nie pasujecie do siebie
      i ze to koniec
      • pomidorekk Re: Zwiazku rozpad 10.01.07, 16:10
        Mozliwe że nadal cos do Ciebie czuje, a w przypadku tego drugiego to raczej nie
        miłosc jeszcze a faza zakochnia (najprzyjemniejsza ze wszystkich). sam mówisz,
        że pod koniec wam się nieukładało, byc może w drugim mężczyźnie odnalzała ten
        powiew świeżości, który towarzyszy wszystkim powstającym związkom - stąd brak
        zainteresowania tym co było pewnie już jakoś monotonne a pod koniec wręcz
        nieudane.
        • mobb1 Re: Zwiazku rozpad 10.01.07, 16:17
          Fakt faktem, niewiele dawalem z siebie ostatnimi czasy... Zainteresowany
          wszystkim, tylko nie tym co najwazniejsze w zyciu... Obawiam sie na chwile
          obecna cokolwiek zrobic, po ciosach ktore mniej lub bardziej dzielnie przyjalem
          na siebie... W jaki sposob sprobowac ja przekonac ? Przekonac do tego, ze w
          chwili obecnej jestem w stanie dac z siebie tyle, ile nikt inny...
          • pomidorekk Re: Zwiazku rozpad 10.01.07, 16:28
            jeżeli to faktycznie faza zakochnia to będzie ci bardzo trudno ja przekonać-
            człowiek wtedy jest ślepy.
            Zaproś ją na kolacje i kawa na ławę. Spytaj się co możesz zrobić żeby ją
            odzyskać, zapewnij że kochasz nad życie i dowiesz się wtedy czy jest sens dalej
            się starać czy lepiej sobie odpóścić.
            Ja kiedyś tez wybrałam rozkwitający związek kosztem związku 5-letniego.
            Myslę, że dobrze wybrałam, w czerwcu wychodzę za mąż.
    • snoepje Re: Zwiazku rozpad 10.01.07, 16:27
      Mam dla ciebie rade, znam ja z wlasnego doswiadczenia...Uwazam osobiscie, ze
      dwa miesiace to malo czasu i mysle, ze powinnienes dac dziewczynie czas na
      przemyslenie pewnych spraw. Nie miesiac, moze nawet nie dwa, ale moze pol
      roku...nie kontaktuj sie z nia...mowiac szczerze moze jej zwiazek z innym
      wyjdzie ci na kozysc i wiesz czemu??? bo moze wtedy zrozumie co
      stracila...powiem ci tak od serca, ze jesli to byla prawdziwa, niepowtarzalna
      milosc z jej strony, to wroci do ciebie..najwazniejsze jest teraz, abys dal jej
      chwile odsapnac i zebys sie z nia pod zadnym pozorem nie kontaktowal...wiem cos
      o tym bo sama przez to przechodzilam. Facet mnie rzucil po prawie dwoch latach.
      To byla milosc mojego zycia, mezczyzna z ktorym chcialam miec dzieci
      (wiedzialam to juz po kilku mesiacach)...po kilku miesiacach nie kontaktowania
      sie ze soba oboje doszlismy do wniosku, ze jednak nie mozemy zyc bez siebie. I
      mowiac prawde taka przerwa zrobila duuuuzo pozytywnego, bo oboje zdalismy sobie
      sprawe, ze bardzo sie kochamy...gdybysmy sie nie rozstali, napewno nie
      wyciagnelibysmy takich wnioskow...
      • pomidorekk Re: Zwiazku rozpad 10.01.07, 16:30
        no ale wy nie wchodziliście w tym czasie w inne związki- a trzecia osoba to
        jest duże zagrozenie. Nie wiem czy siedzenie i czekanie na rozwój wypadków i
        udręczanie sie w tym czasie to dobry pomysł. lepiej wszystko wyjaśnić i
        ewentualnie zaczać życie od nowa.
    • spacecoyote Re: Zwiazku rozpad 10.01.07, 16:34
      Popieram Snoepje.

      Ja jestem w takim beznadziejnym niby-zwiazku, ciagnie sie juz 5 lat.
      Odchodzilam, on za mna latal, ja sie lamalam, wracalam. Gdybysmy sobie dali
      wiecej czasu, cos by sie wyklarowalo. Oboje bysmy wiedzieli, czy rzeczywiscie
      chcemy ze soba byc. Jezeli tak, docenialibysmy sie bardziej. Jezeli nie, nie
      marnowalibysmy sobie nawzajem czasu.

      Mnie sie wydaje, ze jezeli dziewczyna od razu po zerwaniu wiaze sie z innym, to
      albo jest gleboko zraniona i rozpaczliwie stara sie zapomniec poprzez rzucenie
      sie w wir nowego romansu, albo po prostu dla niej ten zwiazek zakonczyl sie juz
      dawno. Znam to uczucie: my niby jestesmy razem, razem mieszkamy, ale wszystko
      sie wypalilo. On mi jest zupelnie obojetny; wyrosly bariery nie do
      przeskoczenia, atmosfera jest zimna jak lod.
      • kotkaaaa Re: Zwiazku rozpad 10.01.07, 18:51
        bieganie teraz za nia niewiele da, zakladajac ze jest zakochana, to musi byc
        byc mocny sygnal od ciebie, cos niepowtarzalnego, moze oswiadczyny?;)
        zostawienie w spokoju dziewczyny w czasie kiedy kolo niej kreci sie inny jest
        bardzo ryzykowne
    • nikitka78 Re: Zwiazku rozpad 10.01.07, 19:08
      Wiem, że to co napiszę może wydać się okrutne, ale wiem z własnego
      doświadczenia, że jest to prawdziwe.
      "Czy jest mozliwe, by po dlugim zwiazku w ktory wklada sie tyle serca zwiazac
      sie z kims tak szybko, pokochac go rownie mocno (a takie wrazenie sprawia)..."
      Można, można nawet bardziej kogoś pokochać (choć wcześniej wydawało się to
      niemożliwe), można cieszyć się z rozstania i zrozumieć że to najlepsze co mogło
      się zdarzyć.
      "Co zrobic ?" Życzyć szczęścia "byłej" a samemu zacząć żyć bez niej i poszukać
      kogoś nowego.
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka