rozyczkaaa82
10.01.07, 18:02
Spotkałam fajnego faceta, spotykamy się od 3 tygodni, ale dzisiaj zobaczyłam
coś co trochę mnie zszokowało. Zaprosił mnie do siebie do mieszkania na
kolację, ale tym razem była to kolacja połączona ze śniadaniem. Wszystko było
super, tylko, że jego sposób bycia, czy może raczej lekkie traktowanie życia
trochę mnie zaskoczyło. Po trzech tygodniach dowiedziałam się ciekawych
rzeczy. W swoim mieszkaniu on kompletnie nic nie robi!!! Tzn. ma czyściutko i
schludnie, ale nie on się tym zajmuje.
I tak na bieżąco: jada na mieście lub zamawia jedzenie w restauracji z dostawą
do domu (nie gotuje), 2 razy w tygodniu przychodzi pokojówka, która pościera,
poodkurza, zrobi zakupy itp..., do większych porządków typu mycie okien,
trzepanie dywanów itp... wzywa firmę sprzątającą, ubrania oczywiście do pralni
(zauważyłam,że ma pralkę ale pewnie i tak nie potrafi jej włączyć)
Tyle zauważyłam po pobycie u niego dłuższym niż kilka godzin. On ani się tym
nie chwalił, ani tego nie ukrywał, z tego co widze, dla niego to coś zupełnie
naturalnego, że nawet śmieci nie chodzi wynosić. Po prostu z normalnych
domowych obowiązków on nie robi nic, we wszystkim go wyręczają. Dla mnie to
trochę przerażające, jakoś nie mogę sobie wyobrazić takiego życia. Nie wiem co
o tym myśleć? Co Wy byście zrobiły, uciekać jak najdalej czy zaakceptować to
jego lenistwo, czy raczej wygodnicki tryb życia?