11.01.07, 09:00
Jak tak slysze co teraz kobiety wyprawiaja to uwazam ze jestem staromodna
osoba. Wiem kazdy ma jakies slabosci, ale uwazam ze kobieta mimo wszystko
powinna nad nimi panowac. Dotyczy to glownie zwiazkow. Ja np nigdy nie
potrafila bym zdradzic. Bardzo kocham mojego mezczyzne i wiem ze nigdy go nie
zawiode. Choc trafilo mi sie ostatnio ze chwilowo mnie ktos zauroczyl, ale
tylko tak fizycznie. Jednak moja wrazliwosc nie pozwolila by mi zrobic nigdy
numeru mojemu, bo zdrada calkowicie nie miesci sie w moim systemie wartosci.
Dlatego wlasnie zamiezam sie poklocic na jakis czas z moim i wtedy dopiero
mysle ze bede mogla przezyc cudowna chwile, z tym ktory mnie tak zauroczyl. I
teraz pytanie. Na ile dni musze byc poklocona zeby mozna bylo stwierdzic ze
chwilowo nie jestesmy juz razem i moj kontakt z innym nie bedzie juz zdrada?
Nie mam zlych zamiarow bo od razu po tym, zamierzam do swojego wrocic. Tylko
nie wiem dokladnie ile dni to musi trwac by wszsytko odbylo sie w zgodzie z
zasadami i bym nie miala sobie nic do zarzucenia?
Jak myslicie - Czy 14 dni to bedzie ok? bo potem mamy wyjazd planowany w gory
i nie chce zeby mi przepadl.
Obserwuj wątek
    • longeta Re: Ile dni? 11.01.07, 09:13
      wiecznaromantyczka napisała: > Dlatego wlasnie zamiezam sie poklocic na jakis
      czas z moim i wtedy dopiero > mysle ze bede mogla przezyc cudowna chwile

      Zaiste taki plan mógł powstać tylko w głowie kobiety:-)))

      Tylko się nie zdziw, jak pojedzie z inną w góry żeby przeżyć cudowne chwile na
      "jeżdzeniu" nie tylko na nartach,zresztą narty i tak odpadają z braku śniegu;-)
      • xtrania Re: Ile dni? 11.01.07, 09:15
        Eeee jakaś podpucha. Nie wierze w ani jedno słowo.
      • trybunludowy Re: Ile dni? 11.01.07, 09:59
        > Zaiste taki plan mógł powstać tylko w głowie kobiety:-)))

        To wy tak naprawde
        rozumujecie ????????????????????????????????????????????????????????????????????
        ????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
        ??????????????????????????
        • mahadeva Re: Ile dni? 11.01.07, 10:07
          ile masz lat? :)
          • trybunludowy Re: Ile dni? 11.01.07, 10:09
            > ile masz lat? :)

            Juz ci raz pisalem sklerozo :)
            • mahadeva Re: Ile dni? 11.01.07, 11:08
              wlasnie sobie przypomnialam :)

              tylko ze zmiana jakości naszej relacji mnie zmyliła :)
      • kookardka Re: Ile dni? 11.01.07, 10:06
        > Zaiste taki plan mógł powstać tylko w głowie kobiety:-)))


        Ja myślę, że to jednak jakiś facet na to wpadł.

        No ale pytanko mam do autora wątku - jaką masz gwarancję, że przez ten okres
        czasu rozstania facet nie dojdzie do wniosku, że bez Ciebie jest mu lepiej niż
        z Tobą a po drugie, jaką masz gwarancję, że facet który Cię zauroczył
        rzeczywiście ma ochotę na płomienny romansik - może on się tylko dobrze bawi
        flirtując z Tobą ?
        • wiecznaromantyczka Re: Ile dni? 11.01.07, 10:11
          > No ale pytanko mam do autora wątku - jaką masz gwarancję, że przez ten okres
          > czasu rozstania facet nie dojdzie do wniosku, że bez Ciebie jest mu lepiej
          niż
          > z Tobą a po drugie,

          Bo przeciez sie kochamy bardzo. Niemozliwe by pare dni to zmienilo.
          • longeta Re: Ile dni? 11.01.07, 10:14
            wiecznaromantyczka napisała: > Bo przeciez sie kochamy bardzo. Niemozliwe by
            pare dni to zmienilo

            Niektórzy siwieją przez jedną noc:-)))
            Masz jakiś zapasowy plan?
            • wiecznaromantyczka Re: Ile dni? 11.01.07, 10:18
              > Masz jakiś zapasowy plan?

              mam. W ostatecznosci zrobie scene smutku, by mnie nie zostawial i bede mu sie z
              placzem do nog rzucala. Juz sobie troche potrenowalalm przed lustrem.
              • kookardka Re: Ile dni? 11.01.07, 10:27
                :)))) to bardzo romantyczne jest.
              • longeta Re: Ile dni? 11.01.07, 10:32
                wiecznaromantyczka napisała: > mam. W ostatecznosci zrobie scene smutku, by mnie
                nie zostawial i bede mu sie z
                >
                > placzem do nog rzucala. Juz sobie troche potrenowalalm przed lustrem.

                Tylko uważaj by się nie potknął,jeszcze sobie guza przez ciebie nabije;-)

                Lepiej zrób mu "laskę" w najmniej oczekiwanym momencie(zaskocz go)wtedy wasz
                związek stwardnieje i okrzepnie,na chodzenie po górach;-)
                • jafiga Re: Ile dni? 11.01.07, 10:40
                  o z ta laską też niezły piomysł... a ja niewpadłąm ale mona by to w tym
                  trójkącie wykozystać ona w formie "wybacz mi robi laske ukochanemu" a ten od
                  zauroczenia ją od tyłu... jeju ale jestm ... przepraszam cie romantyczna duszo
                  sie zaopedziłam w fantazjach erotycznych.. o zesz ty...:/
                  • wiecznaromantyczka Re: Ile dni? 11.01.07, 10:43
                    Jestescie okropne, przekrecacie moje intencje i wypaczacie ich sens!!!!
                    • jafiga Re: Ile dni? 11.01.07, 10:46
                      przepraszam... a tam jest jakis sens?? pewnie jest ale ja jestem wypaczona....
                      • kookardka Re: Ile dni? 11.01.07, 10:53
                        ja się troszkę zakręciłam ;)
                  • kookardka Re: Ile dni? 11.01.07, 10:53
                    no tak, tak, a panowie nad jej głową trzaskają się po ryjach ;)
    • tygrysek27 15 dni 11.01.07, 09:18
      koniecznie 15 dni (potwierdzone naukowo)
      • wiecznaromantyczka Re: 15 dni 11.01.07, 10:19
        > koniecznie 15 dni (potwierdzone naukowo)

        Mysle ze mowisz tak tylko zeby mi zrobic na zlosc.
    • jafiga Re: Ile dni? 11.01.07, 09:44
      a po co czekać aż 14 dni napisałas ze go tak kochasz i ze taka wrazliwa jetes
      to przeciez sie biedna zameczysz przez 2 tygodnie bez niego -proponuje tak-
      zwyzywaj go dzis wieczorem powiedz koniec z nami- potem spektakularnie trzasnij
      drzwiami i idz do tego od zauroczenia, pokopulujcie ile wlezie, a rano -o ile
      do rana pozowli wytzrymać twa wrazliwosc bez mezczyzny ukochanego- popędź do
      niego ile sił w nogach :)... plusy są takie ze w zasadzie to mozesz tak robic
      prze te 14 dni az do wyjazdu na sanki:P- no chyba ze ten od zauroczenia okaze
      sie kiepski, no ale zawsze mozna sie drugi raz zauroczyc nieprawdaz:)
      • wiecznaromantyczka Re: Ile dni? 11.01.07, 09:57
        Mysle ze to co proponujesz to troche oszukanstwo. I takie cos w dobrych
        zwiazkach nie moze miec miejsca ze po kazdej klotni ktos idzie do kogos innego.
        Bylo by to nie fair. Aby wszystko bylo w pozadku to musi nastapic prawidlowe
        rzstanie i wlasnie nie wiem ile to dni musi byc?
        A takie oszukanstwa jakie ty proponujesz to mozesz w swoim zwiazku stosowac.
        Moj wrazliwosc by nie pozwolila by moj zwiazek byl taki.
        • aniiatka Re: Ile dni? 11.01.07, 09:58
          dowcipna jestes,na prawde :D
        • kookardka Re: Ile dni? 11.01.07, 10:07
          Dobrze to zaplanuj, bo jak akurat wypadną Ci w dniach rozstania "trudne dni"
          to nici z romansu ;)
        • jafiga Re: Ile dni? 11.01.07, 10:15
          wiecznaromantyczka napisała:

          > Mysle ze to co proponujesz to troche oszukanstwo. I takie cos w dobrych
          > zwiazkach nie moze miec miejsca ze po kazdej klotni ktos idzie do kogos
          innego.
          > Bylo by to nie fair. Aby wszystko bylo w pozadku to musi nastapic prawidlowe
          > rzstanie i wlasnie nie wiem ile to dni musi byc?
          > A takie oszukanstwa jakie ty proponujesz to mozesz w swoim zwiazku stosowac.
          > Moj wrazliwosc by nie pozwolila by moj zwiazek byl taki.

          kurcze a chcialm dobrze...:/ no to sama juz nieiwem... moze te 14 dni to znowu
          za malo na twa wrazliwa dusze?? jakby tu wybrnąć z tego ...juz wiem zróbcie to
          we trójke nikt sie kłocic nie bedzie musiał , ani oszukiwać , ani 14 przerwy
          robic a tak pokopulujecie we 3 i wszyscy bede happy- moze na sanki tez we
          trojke pojedziecie?? fajowo:P
          • kookardka Re: Ile dni? 11.01.07, 10:28
            no i kolan nie będzie musiała nadwyrężać ;)
            • book_of_the_month Re: Ile dni? 11.01.07, 10:34
              A czy to nie będzie zdrada tak czy tak? Tzn. gorący romansik ze słowem "zdrada"
              w domyśle, w podtekście?
              Sorry, ale nie czaję...
              Tak pokręconej teori to nawet ja nie jestem w stanie wymyślić...

              Poza tym cały ten plan Romantyczki zajeżdża mi prowokacją...
              • kookardka Re: Ile dni? 11.01.07, 10:36
                > Tak pokręconej teori to nawet ja nie jestem w stanie wymyślić...

                to by się zgadzało, jeśli jesteś kobietą ;)

                reszta już zaczaiła a Ty przyczaj się, zmruż oczęta
                i czytaj między wierszami ;)
                • jafiga Re: Ile dni? 11.01.07, 10:44
                  "ile bylo dni do utraty tchu, ile było dni..."- a to taka romantyczna piosenka
                  moze sobie w tle kopulacji puscicie???
                  marek grechuta:)
                  • longeta Re: Ile dni? 11.01.07, 10:48
                    jafiga napisała:

                    > "ile bylo dni do utraty tchu, ile było dni..."- a to taka romantyczna piosenka
                    > moze sobie w tle kopulacji puscicie???
                    > marek grechuta:)

                    Raczej lepsze by było,miła nie dokazuj przecież nie jest z ciebie taki cud;-)
                    Także M.Grechuta:-)))
                    • jafiga Re: Ile dni? 11.01.07, 10:52
                      longeta napisał:

                      > jafiga napisała:
                      >
                      > > "ile bylo dni do utraty tchu, ile było dni..."- a to taka romantyczna pio
                      > senka
                      > > moze sobie w tle kopulacji puscicie???
                      > > marek grechuta:)
                      >
                      > Raczej lepsze by było,miła nie dokazuj przecież nie jest z ciebie taki cud;-)
                      > Także M.Grechuta:-)))


                      mozna cała płyte nie wieadomo ile im zajmie ta kopulacja a z ile bylo dni to
                      tak w nawiązaniu do temtu postu:P
                      • longeta Re: Ile dni? 11.01.07, 10:57
                        jafiga napisała:> mozna cała płyte nie wieadomo ile im zajmie ta kopulacja a z
                        ile bylo dni to
                        > tak w nawiązaniu do temtu postu:P

                        I tak najważniejsze są dni których nie znamy;-)
                        M.G
                        • jafiga Re: Ile dni? 11.01.07, 11:02
                          ...i czy to jest przyjaźn czy to jest ru..ie...przepraszam kochanie...;)
                  • kookardka Re: Ile dni? 11.01.07, 10:51
                    a jak wróci do domu taka zdyszana, to jej facet puści "niech żyje bal" ;)
                  • slim261 Re: Ile dni? 11.01.07, 10:51
                    No nie, większego idiotyzmu jeszcze w życiu nie czytałam.
                    Gratuluję głupoty panno walnięta_romantyczko:))))))

                    I ktoś taki (czytać: zero) twierdzi, że ma zasady, a zdrada nie mieści się w
                    jej kanonach wartości. dawno sie tak nie uśmiałam:)))))
    • jafiga dobra skupcie sie i pomozcie kobiecie! 11.01.07, 10:50
      .... ja sie nie moge jakos skupic co wymysle to jest spaczone i nie trafia w
      jej intencje a naprawde che pomóc! ona poprostu jest chyba za romantyczna na te
      czasy...
    • nutopia Re: Ile dni? 11.01.07, 10:53
      hahahhah
      genialne
      dobrazona, dobrymaz, wiecznaromantyczka
      :)
    • faq Re: Ile dni? 11.01.07, 15:13
      mysle ze spokojnie 7 dni nawet starczy, Bog w szesc dni stworzyl swiat to Ty w 7
      stworzysz sobie pole do bzykania :)
      policzmy:
      klotnia wstepna, przepowiadajaca - dzien 0
      fochy - dzien 1.
      fochy z proba pogodzenia sie, ale taka by doprowadzic do klotni nr 2 czyli tej
      wlasciwej - dzien 2. rozciagniete do dnia 3. zeby wyeksploatowac partnera i
      temat do cna
      faza wynioslego milczenia - dzien 4., 5., 6. (moze byc przelamana 'nieudana'
      proba pojednania)
      oficjalne zerwanie - ja probuje, Ty nie chcesz - dzien 7.

      i droga wolna, potem szybki seks, zaspokojenie ledzwi, po czym spektakularne
      przyjecie kosza kwiatow, i wsrod lez padniecie sobie w ramiona :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka