marzenia29
11.01.07, 21:53
witajcie wszyscy!napisze w krotkim streszczeniu o co mi chodzi,jest to zawila
i skomplikowana sprawa,ciagnaca sie okolo 10 lat,wiec postaram sie ja
troszeke napisac"na skroty"Byla sobie pewna para on i ona,on mlodszy ona
starsza(mala rroznica wieku,nieznaczna)odkad ona zaczela "byc w jego
zyciu"zaczela wierzyc w milosc,niestety byla i ta zla strona -jego rodzice
(matka glownie)!nie znajac mnie nie zaakceptowala mnie nigdy,nigdy nie
zapytala sie jak mi idzie?co studiuje?jak sie powodzi w zwiazku z jej synem?
nic....za to CODZIENNIE(!) slyszala ze jest taka czy owaka.....byl to stek
klamstw wyssanych z palca(osoba ta nie chciala jejznac,nie znala mnie wcale
ale wystawiala "swiadectwo jaka ona jest-nie znajac jej )z gory "skazana"na
przegrana!para ta mimo wszystkiego trwala nadal.kochala sie...a matka
ch;lopaka probowala zrobic wszystko aby zniszczyc zwiazek!para sie
pobrala,nie byli na slubie bo i po co?szczytem glupoty bylo zamieszkac z
tesciami przez pare miesiecy-para mloda nie miala wyjscia .Bog mi swiadkiem
ze chciala miec normalne zdrowe relacje z tesciami i tym razem sie nie
udalo,dziewczyna ta przeszla przez pieklo"depresje,zalamania nerwowe..chlopak
widzac co sie dzieje doszedl do wniosku ze jednak glownym problemem w
samopoczuciu jego zony sa-jest jego matka!odcieli sie calkowicie,bylo,jest
ciezko,jej rodzice na innym kontynencie....nie ma sie komu
wyrzalic...wyplakac...maz nie chce slyszec o tym jak bardzo zniszczyli ja
jego rodzice przyklad zachowania sie
tesciow,ogolnie:pogarda,nieakceptacja,kpiny itp....)jak rowniez brak szacunku
to rodzicow i wszystkiego co "wychodzilo"od tej dziewczyny...byly i sa nadal
zale i wzajemne pretensje o minione zlo....ostatnio zona uslyszala"moze
trzeba bylo siedziec cicho,moze mozna bylo zalatwic"to"inaczej!tzn.ta
dziewczyna musiala by przestac byc soba calkowicie i grac inna osoba ku
radosci swojej tesciowe-przyklad":zona ma depresje a tesciowa"no tak jak
trzeba isc do pracy to ona ma depresje hahah,albo:narobila sie i lezy:po tym
jak wysprzatalam caly dom itp...)porzdzcie co zrobic?jak naprawic to co
zostalo zniszczone?przeciez maz tej dziewczyny dobrze wie jak bardzo
zniszczyla ja jego matka,jego rodzina?i mimo tego teraz ma do niej pretensje
ze"jednak mogla siedziec cicho"!