Dodaj do ulubionych

oszukali mnie w TESCO

16.01.07, 14:38
Własnie się załamałam:(
Robiłam porządek w torebce
i znalazłam paragon gdzie
podwójnie były nabite klocki lego.
Pamiętam ten moment jak byłam 21 grudnia z synkiem na zakupach...
Mnóstwo zakupów, kombinowanie żeby mały nie zobaczył prezentów,
kupowanie za różne pieniądze (bo jedne na prezent od babci,
inne od prababci itp.)
Akurat te klocki były kupowane całkiem osobno,
więc mam dosłownie osobny paragon a tam te same
klocki nabite 2 razy.
Może to była pomyłka, ale pamiętam ta sytuację...
prośba do pani kasjerki, zeby klocki nabiła osobno
żeby synek nie widział, nawet pakowała mi je w reklamówkę...
Myślę, jestem prawie pewna, że wykorzystała tą sytuację
i moim kosztem kupiła klocki dla swoich dzieci.
Jak tak mozna????????????? Nie mieści mi się to w głowie...
Wiem, ze nic nie uzyskam w Tesco,
ale mam zamiar tam jechać i powiadomić ich,
ze mają pracownika złodzieja!!:(((((
Mam paragon i potwierdzenie płatnosci kartą.
Nie znam się,ale wudaje mi się, ze na paragonie
powinien być numer kasjera itp.
Acha, jeśli kobieta jest uczciwa to na stanie
bedzie jedna paczka klocków więcej.
Mam nauczkę żeby nawet w takim okresie
i w takiej sytuacji zawsze sprawdzać ile się płaci za zakupy.
Ogólnie mówiąć jestem załamana i przybita:((((((((((
Nie chodzi mi o ta kasę, ale o sam fakt takiego perfidnego złodziejstwa:(((
Obserwuj wątek
    • 81mermaid Re: oszukali mnie w TESCO 16.01.07, 14:43
      i wlasnie dlatego od razu jak sie odchodzi od kasy sie sprawdza takze paragon
      wiesz przezorny zawsze ubezpieczony i nawet wymowka ze dziecko,ze wozek
      musialas pilnowac ;p ci nie mpomoze w tej sytuacji
      • poranaherbate Re: oszukali mnie w TESCO 16.01.07, 14:46
        jelsi myslisz ze w ielkim tesco beda patrzec ile maja klockow, to sie grubo
        mylis,z byc moze sie pomylila i tyle... gdybys sparwdzila paragon nie byloby
        problemu teraz juz troszke za pozno. wiec olej juz te sprawe....
        • pucca3 Re: oszukali mnie w TESCO 05.02.07, 11:37
          mi kiedys nabili 2 kurczki!a zadnego nie kupowalam1!!
      • viillemo Re: oszukali mnie w TESCO 16.01.07, 14:51
        najgorsze jest to, ze zawsze sprawdzam takie rzeczy,
        ale wtedy był totalny sajgon z tymi zakupami
        i wrzucałam wszystkie paragony jak leci do torebki:(((((((
        Czuję się podle!!!!!!!
        Dosłownie jest mi słabo, jestem totalnie przybita:((((
        Wiem, ze to głupstwo i że inni zostają oszukani
        na większa kasę itp.
        Jednak, każdy kto został oszukany, okradziony
        wie jakie to straszne uczucie.
        To tak jakby ktoś bardzo naruszył ta sferę która jest ukryta przed obcymi.
        Nie wiem czy to ma sens co piszę, ale tak się czuję;((((
        • methinks Re: oszukali mnie w TESCO 16.01.07, 14:57
          Nie ma to sensu i moim zdaniem strasznie dramatyzujesz - uwazaj, zeby nie
          dostac apopleksji. wiem, ze czujesz sie oszukana, ale kazdy moze sie pomylic,
          sama mowisz, ze byl sajgon.
          Te panie tez siedza kilka godzin i klikaja w te kasy, itd (zwlaszcza przed
          swiatami jest to dla nich trudny okres) - pracowalem w sklepie (co prawda
          turystycznym, wiec z mniejsza liczba klientow) i wiem, ze kasjer tez czlowiek,
          moze sie pomyslic. Oczywiscie nie powinien, ale roznie to bywa. Nie
          podejrzewam, zeby ta pani specjalnie nabila drugi raz klocki, zeby potem dac je
          swoim dzieciom. To byl raczej jej blad i tyle.

          Nie chce usprawiedliwiac jej pomylki, ale warto czasem popatrzec na kasjera jak
          na czlowieka a nie automat. Takie rzeczy nie powinny sie zdarzac, ale sa
          praktycznie nieuniknione.
          • djo4 Re: oszukali mnie w TESCO 16.01.07, 15:15
            a dziwisz sie? jak im tak malo placa to sie do pracy nie przykladaja lub
            oszukuja.
        • kozborn Re: oszukali mnie w TESCO 16.01.07, 16:26
          To rzeczywiście przykre zostać oszukanym, ale chyba jednak trochę przesadzasz.
          Są ważniejsze rzeczy niż pudełko klocków nabite dwa razy, no i chyba nikt nie
          umarł od tego? Na przyszłość bądź bardziej uważna. A teraz wyluzuj.
        • deodyma Re: oszukali mnie w TESCO 21.01.07, 00:41
          no wlasnie. byl sajgon z zakupami i wtedy akurat wrzucalas do torby wszystko,
          jak leci. a poniewaz byl sajgon to kasjerka, ktora normalnie na codzien sie
          pilnowala tym razem mogla sie pomylic.
    • spacecoyote Re: oszukali mnie w TESCO 16.01.07, 15:18
      Eee, nie zalamuj sie. Moim zdaniem sie pomylila. Pewnie, ze nic milego tak
      przeplacic, ale zeby tak od razu tracic wiare w ludzi?

      A nawiasem mowiac, ja nigdy nie sprawdzam rachunkow. Szkoda zachodu. I tak by
      mi nie wyszlo, jezeli mam kilkadziesiat rzeczy w wozku, a niektore sie jakos
      dziwnie / skrotowo nazywaja na paragonie, nie moge sie potem domyslic, o co
      chodzi. A juz w ogole nie wyobrazam sobie tego robic w zatloczonym
      supermarkecie. Podziwiam tych, ktorzy tak potrafia, ja mam problemy ze sprawnym
      spakowaniem portfela, paragonu i reszty i nie zgubieniem zakupow ani torebki.
    • dirgone Re: oszukali mnie w TESCO 16.01.07, 15:19
      Chciałam napisać to samo, co moja przedmówczyni - kasjer też człowiek. Przed
      świętami wzięlam urlop, żeby pomóc moim rodzicom w sklepie jubilerskim. Były
      takie tłumy, że "oszukałam" jedną osobę przy wydawaniu reszty na 20 zł. Zdałam
      sobie sprawę z tego po 10 minutach, kiedy po tej osobie nie było juz śladu. Kaca
      moralnego mam do dzisiaj...
      A ciekawa jestem - czy gdybyś wyjęła ten paragon i zobaczyła, że w ogóle za
      klocki nie zapłaciłaś, bo pani ci przez pomyłkę ich nie policzyła, to czy
      poszłabyś teraz do tesco zwrócić te pieniądze? Tak tylko z ciekawości pytam. Bo
      mi kiedyś nie policzyli za mopa...
      • viillemo Re: oszukali mnie w TESCO 16.01.07, 15:51
        zdażyło mi się w własnie w tesco,
        że miałam towar droższy a policzono mi jako tańszy
        i poszłam zwrócić uwagę...
        Tak jak ja traktuję tego typu sprawy
        tak wymagam zeby w stosunku do mnie były one załatwiane...
        Dlatego też pewnie tak podle się teraz czuję...
        Co do uczciwosci kasjerki, bardzo chciałabym wierzyć
        i wierzcie mi, byłabym teraz najszczęśliwszą osoba
        na świecie gdyby okazało się, ze to tylko pomyłka...
        Dlatego pojadę to Tesco i sprawdzę te klocki, było ich tylko kilka opakowań...
        • dirgone Re: oszukali mnie w TESCO 16.01.07, 15:56
          NO ja rachunek z mopem (a raczej z jego brakiem) odkryłam dopiero w domu, 50 km
          od tesco. I przyznam, że już 50 km się nie wracałam :)
          • kwiatek-822 Re: oszukali mnie w TESCO 16.01.07, 16:01
            a nie zorientowalas sie przy placeniu?
            zamist np 20 zl zaplacilas 40, nie pamietalas ile kosztuja te klocki?
            skoro byl osobny rachunek to i osobno placilas
            kurcze czasem warto sprawdzac rachunki bo kazdy moze sie pomylic
            Aga
        • deodyma Re: oszukali mnie w TESCO 21.01.07, 00:44
          guznik prawda. trzeba patrzec, co sie kupuje i zwracac uwage. ile to cos
          kosztuje. zreszta jak sie nie myle to w Tesco sa czytniki? tak trudno podejsc i
          sprawdzic?
    • dr.verte Re: oszukali mnie w TESCO 16.01.07, 15:40

      mnie też w tesco nabiła podwójnie buty ale ją złapalem na gorącym uczynku
      a jeszcze próbowała mi wmówić że cena jest za każdego buta osobno!!!
      co za bezczelna pi..a
      • polla4 Re: oszukali mnie w TESCO 20.01.07, 17:30
        dr.verte napisał:

        >
        > mnie też w tesco nabiła podwójnie buty ale ją złapalem na gorącym uczynku
        > a jeszcze próbowała mi wmówić że cena jest za każdego buta osobno!!!
        > co za bezczelna pi..a

        I pewnie nadal tam pracuje i kantuje ludzi.
    • anula910 Re: oszukali mnie w TESCO 16.01.07, 15:47
      pracowalam w tesco w skarbcu, gdzie miedzy innymi sprawdzalysmy prace kasjerek-
      to jest norma, po prostu dwa razy wbila klocki w system, mysle ze to pomylka
      kasjerki, ale niestety twoja strata. choc co powiesz o kliencie ktoremu
      podwojnie sciagnieto 1000zł z karty, i takie przypadki sie zdarzaly...
      takze mysle ze moze byc za pozno na reklamacje ale jak zglosisz nr kasjera-z
      paragonu-dojda do tego kto to i moze poniesie konsekwencje.w razie czego
      powodzenia
      • dirgone Re: oszukali mnie w TESCO 16.01.07, 15:55
        Z karty mi raz ściągnęło podwójnie, ale dlatego, że raz bank niby "odrzucił
        połączenie" - sama to widziałam. I to akurat nie wiem, czego była wina. A że
        miałam usługę sms, to od razu wiedziałam, że tak się stało. Złożyłam reklamację
        w banku i było po sprawie. Ale podobno w Inteligo to wcale nie takie rzadkie -
        więc radzę uważać
    • haniaaa_1990 NIE poplacz sie :/ !!!!!!!!!!!!!!!!!! 16.01.07, 15:53
      mogla to zrobic pzrez przypadek, zdarza sie,
      a Ty co!?
      ciekawe czy byc oddala, jakbys wziela 2rzeczy a policzyli za jedna !
      hahaha!!!!!!!!
      jasne :/

      nie wciskaj kitow :/

      nie wszyscy sa zlodziejami, wiec nie oczerniaj
    • alpepe Re: oszukali mnie w TESCO 16.01.07, 16:04
      ja miałam ze dwa tygodnie temu podobną sytuację, z tym, że to było na kwotę ok.
      12 zł, kasjerka mi jednej rzeczy nie nabiła, za to nabiła dwa razy proszek. Od
      razu przy kasie, jak zapłaciłam, zerknęłam, bo mi się zdawało, że zapłaciłam za
      drogo, w punkcie obsługi klienta mi zwrócono kasę, a że się zorientowałam, że
      jedna rzecz jest nienabita, to wróciłam się do kasy i bez kolejki pani mi
      skasowała to, co przeoczyła.
      Może w twoim przypadku to też była tylko pomyłka.
    • anabel7 Re: oszukali mnie w TESCO 16.01.07, 17:37
      viillemo napisała:

      > Myślę, jestem prawie pewna, że wykorzystała tą sytuację
      > i moim kosztem kupiła klocki dla swoich dzieci.

      zastanów sie trochę... żaden pracownik nie wyniesie nic ze sklepu bez
      paragonu , w koncu po to maja ochronę, ktora pilnuje interesu firmy.

      > ale mam zamiar tam jechać i powiadomić ich,
      > ze mają pracownika złodzieja!!:(((((
      > Mam paragon i potwierdzenie płatnosci kartą.

      otóz to! Ty masz paragon a nie kasjerka. Takie pomyłki sie zadarzają zwłaszcza
      w okresie, kiedy przewija sie masa ludzi. Szkoda, że nie sprawdziłas od razu
      tuz za kasa.
      • 81mermaid za to ja pracowalam w TESCO 16.01.07, 21:45
        >anabel7 napisała:

        > viillemo napisała:
        >
        > > Myślę, jestem prawie pewna, że wykorzystała tą sytuację
        > > i moim kosztem kupiła klocki dla swoich dzieci.
        >
        > zastanów sie trochę... żaden pracownik nie wyniesie nic ze sklepu bez
        > paragonu , w koncu po to maja ochronę, ktora pilnuje interesu firmy.
        hahaha wiecie jakie przegiecia robi sie z ochrona??obudzcie sie-wcale tak latwo
        nie jest nabic 2 razy na osobne!!paragony klockow lego!!boshe ales wy naiwni-
        latwiej tak myslec ze ludzie co maja do czynienia bezposrednio z waszymi
        pieniedzmi sa czysci jak lza,z moich spostrzezen to nawet sprzedawcy tacy nie
        sa,pamietam jak mi opowiadali ochroniarze!!sami jak sie dogadywali z obsluga i
        wynosili tv albo dvd a kamery jakos sie psuly hahaha,zauwazcie ze nikt nie
        napisal ze kasjerka mogla to zrobic celowo-latwiej jest myslic ze innym
        zdarzaja sie kradzieze,niechciane ciaze itp.wogole sie dziwie autorce watku ze
        nie zauwazyla roznicy w rachunku-jak sie dochodzi do kasy to chyba mniej wiecej
        wiecie ile powinien on wynosic a jak jest roznica nawet juz w kwocie a wy tego
        nie kontrolujecie to nie dziwcie sie ze kasjerzy/sprzedawcy probuja was
        oszukac,ah ludzka naiwnosci
    • taka-sobie-mysz Re: oszukali mnie w TESCO 16.01.07, 21:02
      kasjerka się zwyczajnie pomyliła, pewnie skaner był bardzo czuły i dwa razy
      zeskanował to samo.
      A ty zachowujesz się skandalicznie, oskarżając kogoś o kradzież jeśli nie masz
      pojęcia o tej pracy.
      Nie pozdr.
    • taka-sobie-mysz Re: oszukali mnie w TESCO 16.01.07, 21:03
      A tak w ogóle to zazroszczę ci bezstresowego życia, jeśli takie głupie zdarzenie
      cię -cyt.: załamuje.

      viillemo napisała:

      > Własnie się załamałam:(
      • amelia_s Re: oszukali mnie w TESCO 16.01.07, 22:08
        A jak im teraz udowodnisz, że wyniosłaś ze sklepu 1 pudełko klocków?
        Myślisz, że specjalnie dla ciebie ktoś będzie to liczył? Za gapowe się płaci,
        kobieto.
        • lopi1 Re: oszukali mnie w TESCO 16.01.07, 22:34
          Naprzod musisz sie zastanowic co by jej dalo, ze nabila ci 2x te nieszczesne
          klocki. Moim zdaniem nic. Nie jest wlascicielka sklepu wiec kasy za niesprzedane
          klocki sobie nie wezmie, bo je nabila i stan kasy musi sie zgadzac.
          Klockow, tego drugiego kompletu tez nie wezmie, moglaby to zrobic bez wiekszego
          ryzyka wpadki majac paragon, a paragon masz ty. Gdyby wziela ten twoj drugi
          komplet klockow tak czy tak musialaby go ukryc, wszak nie ma potwierdzenia
          zakupu . Takie oszustwo nic jej nie daje, zwykla pomylka.
          Przed oskarzaniem o zlodziejstwo trzeba siasc i sie dobrze zastanowic, zeby
          kogos nie skrzywdzic.
    • danusiaa2 Re: oszukali mnie w TESCO 17.01.07, 07:20
      Współczuję, że padłaś ofiarą złodziejki. Wiem jakie to jest nieprzyjemne
      uczucie. Ale nie trać wiary w ludzi, większość jest jednak uczciwa.
      • viillemo Re: oszukali mnie w TESCO 17.01.07, 20:24
        no niestety kupowałam za różne pieniądze (pisałam wczesniej)
        Płaciłam dwoma różnymi kartami
        i wrzucałam wszystkie paragony do torby nie sprawdzajac
        ich bo synek cały czas kombinował jakby tu podpatrzec prezenty.
        Macie rację nie powinnam kogoś oskarżać bez dowodów,
        ale zdenerwowałam się.
        Przeciwko tej pani świadczy też to< że klocki
        były kupowane na osobny paragon, tak ze na 1 paragonie
        mam 1 raz klocki - 60zł, 1 raz klocki - 60zł, razem 120zł
        Ten sam kod jest czyli to ten sam towar.
        Swoja drogą czy panie kasjerki nie zwracaja uwagi co nabijają???
        Przecież miała w ręku jedno pudełko, musiała widzieć ile kosztuje,
        a podwójną cenę wpisała w terminal????? To mnie zastanawia:(
        Danusiaa2 niestety trace wiarę w ludzi:((
        Pojadę w piątek do Tesco i nie omieszkam Wam napisac co załatwiłam
        ...
        • alpepe Re: oszukali mnie w TESCO 17.01.07, 20:30
          nigdy chyba nie kasowałaś, a ja i owszem,miałam taki epizod, tak, kobieta nie
          widziała, że się skasowało dwa razy! Gdyby chciała te klocki dla siebie,
          musiałaby przy wyjściu pokazać ochronie paragon, więc to nie jest tak, jak
          piszesz. Możesz się bulwersować, ile wlezie, ale w tym przypadku było to zwykłe
          przeoczenie.
        • kot_z_cheshire Re: oszukali mnie w TESCO 17.01.07, 21:57
          Viillemo..niestety, musisz zapłacić za własną głupotę, bo:
          1. pani kasjerka na pewno nie wzięła tych klocków: nie ma paragonu-masz go Ty.
          Poza tym, kupując sobie chociażby chusteczki higieniczne w markecie, w którym
          pracuje, nie może tego zrobic na własnej kasie. Musi dreptać do koleżanki: inny
          numer kasjera na paragonie musi być.
          2. możesz mi wierzyć....czasem naparwdę nie widać, że coś się skasowało
          podwójnie. Cena nie ma znaczenia. Kasjerka na pewno nie miała pojęcia, ile te
          klocki kosztowały: 60 zł czy 120? Nie sądzisz chyba, że kasjerka ma w pamięci
          to, że taki komplet klocków kosztuje 60 zł a inny np: 100 zl?

          A paragony lepiej sprawdzić po odejściu od kasy. Pomyłki się zdarzają. Czy to z
          winy zbyt czułego skanera, czy przeklejonego kodu kreskowego czy też z
          ..."niedopatrzenia" marketu (różnica w cenie na półce a w systemie kasowym). Bo
          mogę Ci zagwarantowac, że kasjerka dopiero zdając kasę po zmianie dostała
          informacje, że ma 60 zł za dużo. Natomiast za co? tego nikt nie wie:)
          • viillemo Re: oszukali mnie w TESCO 17.01.07, 22:17
            mhmmm wydaje mi się, ze mylisz sie dwukrotnie...
            Oczywiscie, ze kasjerka nie ma w pamieci
            ile kosztują poszczególne rzeczy,
            ale chyba po cos patrzy w monitor swojego komputera??
            Ok. klocki lego, 60zł... to skąd u licha wpisuje w terminal 120???
            Po drugie... ona nie mogła mieć w kasie 60zł więcej...
            u niej wszystko się zgadzało..
            jedynie na pólce jest dodatkowa paczka klocków,
            których w systemie już nie ma (o ile oczywiscie mają z tym porządek)
            • kot_z_cheshire Re: oszukali mnie w TESCO 17.01.07, 23:40
              Fakt, u niej się zagadzało. Przepraszam.
              Wiesz, w momencie kiedy się kasuje, naprawdę nie sprawdza się,ile kosztuje dana
              rzecz. Piknęło przy przesuwaniu kodem? Piknęło...Mogło dwa razy, czego w hałasie
              nie słychać. Paragon sie drukuje? drukuje...Gdyby za każdym razem kasjerka
              sprawdzała ci i ile za ile..Kasowanie nie trwałoby tak szybko:) I nie mów mi
              proszę, że każdy zniesie z cierpliwością to, że jest kasowany w 3 min a nie w 20
              sek:D

              Poza tym...są normy określjące ilość kasowanych produktów na sek. W realu wiem,
              że to było 5:)(Jka znam życie, to w Tesco mają swoje własne) I teraz wyobraź
              sobie spoglądanie na każdą nabitą pozycję..i mieszczenie się jednocześnie w
              określonych przez szefostwo normach:D
        • albania1 Re: oszukali mnie w TESCO 18.01.07, 07:49
          Dziewczyno, przecież nie oskarżasz nikogo bez dowodów. Masz dowód: jedne klocki
          w koszyku dwa razy nabite na paragon. Cudów nie ma, skoro to był jedyny zakup
          umieszczony na paragonie kasjerka - złodziejka dobrze wiedziała co robi.
        • mkeping śmiech i parodia 18.01.07, 16:24
          Wkurza mnie oskarzanie ludzie bezpodstawnie!!!
          Napewno w tak duzym sklepie jak tesco sprawdza czy na stanie jest jescze jeden
          karton LEGO

          NAJLEPIEJ NIECH ZROBIA INWENTURE przez kobiete rozchwianą emocjonalnie!!!!
        • deodyma Re: oszukali mnie w TESCO 21.01.07, 00:47
          a Ty nie pomyslalas, ze placisz wiecej niz powinnas???
    • dziewice zadzwon do UOKiK to Ci powiedza jak to rozwiazac 17.01.07, 20:41
      www.uokik.gov.pl/
      docen to co pisze, bo mnie 3 razy wylogowalo nim to napisalem ;)
      • viillemo Re: zadzwon do UOKiK to Ci powiedza jak to rozwia 17.01.07, 21:08
        oj doceniam:)) bo sama nie mogłam odpisac na Twój post:)
        Bardzo dziękuję, jutro do nich zadzwonię:) pozdrowienia!
        • 83kimi a ja kiedyś... 17.01.07, 21:48
          Trzeba uważać, ja przed świętami w Empicu kupiłam kubek, podstawki pod szklanki
          i książkę, kasjer nie zapakował mi książki do sitaki... na szczęście szybko się
          zorientowałam - książka była pod ladą... Nie wiem, czy sie pomylił, czy mnie
          oszukał, ale książka za prawie 40 zł to fajny prezent gwiazdkowy...
    • kaatrin Re: oszukali mnie w TESCO 17.01.07, 22:20
      wiekszosc ludzi tutaj krytykuje villemo, nie wiem czemu?
      Mnie sie to w Tesco zdarzylo kilkakrotnie, ze towar byl nabity 2 razy. Jak
      dostaniesz paragon, to juz nie moze kasjerka tego cofnac, musisz szorowac do
      punktu obslugi klienta. To jest napprawde wkurzajace.

      Czytalo sie ostatnio o pracownikach Tesco, jak sa slabo oplacani i
      wykorzystywani. Nie ma sie wiec co spodziewac milej, kompetentnej obslugi,
      skoro pracownicy sa sfrustrowani - wcale mnie to nie dziwi.

      Ja bym tam pojechala i nie tyle awanturowala sie, ale przedstawila sprawe -
      kupilas jedne, policzyli za dwa.
      Pozdrowienia!
      K.
    • agataku Re: oszukali mnie w TESCO 17.01.07, 22:55

      ale mam zamiar tam jechać i powiadomić ich,
      > ze mają pracownika złodzieja!!:(((((

      > Nie chodzi mi o ta kasę, ale o sam fakt takiego perfidnego złodziejstwa:(((

      Hej, chwila!
      Skąd wiesz, że kobieta, która cię obsługiwała jest złodziejką i skasowała te
      klocki dwukrotnie dla swojego dziecka?
      Zastanów się przez moment: gdyby rzeczywiście tak było, musiałaby mieć paragon,
      żeby wziać te klocki. A skoro ty go masz, no to... ona go nie ma!
      Jak łatwo przychodzi ci wydawanie wyroków i klasyfikowanie kogoś jako
      złodzieja - gratulacje...
      To rzeczywiście niefajnie, że zapłaciłaś 2 razy za towar, który kupiłaś, ale
      czy tobie nigdy nie zdarzyło się pomylić? I czy przypadkiem nie _twoim_
      obowuiązkiem jest obejrzeć paragon po odejściu od kasy? Najłatwiej jest
      obwiniać cały świat za własne niepowodzenia.
      Aha, i wstrzymaj się z informacją, że "mają pracownika złodzieja", może
      poprzestań na tym, że masz niesłusznie policzony produkt. Bo za bardzo
      szafujesz słowami, które mogą kogoś skrzywdzić, niestety.
      • viillemo Re: oszukali mnie w TESCO 18.01.07, 13:51
        oczywiscie, ze nie pobiegnę tam z krzykiem...
        to co napisałam to było pod wpływem emocji...

        "I czy przypadkiem nie _twoim_
        > obowuiązkiem jest obejrzeć paragon po odejściu od kasy?"

        moim obowiazkiem to nie jest, mogę to zrobić, ale nie musżę...
        Za to OBOWIĄZKIEM kasjerki jest sprawdzać co wbija, żeby np. nie pominac żadnego przedmiotu itp.
    • albania1 Re: oszukali mnie w TESCO 18.01.07, 08:00
      A co Ty się tak martwisz o kasjerkę. Jak na razie to autorka wątku została
      skrzywdzona - okradziono ją. Czy była to celowa robota kasjerki, czy też wina
      braku umiejętności zawodowych to nie powinno być problemem osoby kupującej. To
      że kasjerka jest kiepskim pracownikiem i nabija na kasę co popadnie i w
      ilościach dowolnych nie powinno być chyba argumentem na jej obronę. Autorka
      wątku została okradziona i dlatego powinna poinformować o tym kierownictwo
      Tesco. A wszystkim obrońcom pani kasjerki życzę spotkania jej i jej podobnych
      przy robieniu zakupów. Jak się samemu straci kasę przez taką panią to można jej
      będzie wybaczyć i pomyślec sobie "to na pewno pomyłka".
      • tumoi Re: oszukali mnie w TESCO 18.01.07, 15:53
        ciekawe jak udowodni przed kierownictwem, że wzięła do domu 1 a nie 2 pudełka?
        A tak poza tym nie wybrałabym się z dzieckiem na 3 dni przed świętami na
        prezentowe zakupy.
        • wegeta23 Re: oszukali mnie w TESCO 18.01.07, 16:02
          nie mieści mi się w głowie jak możesz obrażać kasjerkę. Może się po prostu
          pomyliła. Sama mówisz że w sklepie był sjagon.. zamieszanie, szaleństwo zakupów.
          I jeszcze ty ze swoimi życzeniami, żeby to było na tym paragonie, to było na tym
          paragonie a to jeszcze na innym. Nie sądzę żeby cie celowo oszukała. Sama jesteś
          sobie winna, na drugi raz nie wprowadzaj wokół siebie takiego zamieszania i
          pilnuj swoich interesów jeszcze w sklepie. A nie miesiąc później ...... Spróbuj
          w takim wielkim sklepie stanąć na kasie w okresie przedświątecznym....
          • mkeping smiech i parodia 18.01.07, 16:24
            Wkurza mnie oskarzanie ludzie bezpodstawnie!!!
            Napewno w tak duzym sklepie jak tesco sprawdza czy na stanie jest jescze jeden
            karton LEGO

            NAJLEPIEJ NIECH ZROBIA INWENTURE przez kobiete rozchwianą emocjonalnie!!!!
            • viillemo Re: smiech i parodia 18.01.07, 16:46
              taka mała rada, jesli chcesz się wypowiadać
              to czytaj posty ze zrozumieniem...
              Gdyby mkeping czytał to by rozumiał wiele spraw...
              Aaaaa i żebyś mógł spać spokojnie
              to inwentury nie muszą zrobić
              bo w tak wielkim sklepie było tylko 6 pudełek tych klocków.
          • viillemo Re: oszukali mnie w TESCO 18.01.07, 16:43
            ciekawe jak bedziesz się wypowiadac jutro
            jeśli moje obawy się potwierdzą?????
            I najwazniejsze, jesli chcesz być tak cholernie sprawiedliwa
            to może weźmiesz pod uwagę też moją stronę????
            A tekst:" Sama jeste
            > ś
            > sobie winna, na drugi raz nie wprowadzaj wokół siebie takiego zamieszania i
            > pilnuj swoich interesów jeszcze w sklepie. A nie miesiąc później ...... Spróbuj
            > w takim wielkim sklepie stanąć na kasie w okresie przedświątecznym"

            A ty spróbuj sama z dzieckiem wszystko załatwiać, ciekawe jak sobie poradzisz:(
        • viillemo Re: oszukali mnie w TESCO 18.01.07, 16:39
          tumoi jak chcesz się wypowiadać
          to czytaj posty ze zrozumieniem to odp. na twoją pierwszą uwagę...
          Natomiast odp na twoja drugą uwagę jest prosta...
          nie każdy ma z kim zostawić dziecko, wiecej nie che mi się już pisac;(
        • deodyma Re: oszukali mnie w TESCO 21.01.07, 00:52
          otoz to! przeciez rownie dobrze kierownictwo Tesco moze sobie pomyslec, ze
          autorka postu kupila 2 pudelka klockow a nie jedno. jak im to teraz udowodni?
    • sabriel Re: oszukali mnie w TESCO 18.01.07, 18:35
      Rozumiem, że możesz czuć się fatalnie przez tą sytuacje, w końcu jest to strata
      finansowa.
      Jednak zarzucanie komuś złodziejstwa w sytuacji, którą opisałaś jest przegięciem
      i to dużym.Nie masz żadnego dowodu na to, że ktoś cie celowo próbował oszukać.
      Personel jest rewidowany ,nie można tak po prostu wynieść sobie klocków.
      To wygląda na zwykłą pomyłkę.Skanery przecież sa bardzo czułe.
      W gorączce przedświątecznych zakupów(wiadomo tłumy ludzi do kasy)oraz zmęczenia
      (poczytaj sobie jak wyglądają warunki pracy w tej sieci)kasjerka mogła przeoczyć
      pomyłkę.
      Gdybyś wcześniej sprawdziła paragon pewnie nie byłoby problemu ze zwrotem
      pieniędzy.Minęło jednak sporo czasu.Potraktuj to jak nauczkę na
      przyszłość.Trzeba sprawdzać paragon zaraz po odejściu od kasy.
    • pepita3 Re: oszukali mnie w TESCO 18.01.07, 18:55
      Bardzo przykra sytuacja. Najdziwniejsze jest to, że klocki były nabite na 2
      różnych paragonach. Jeżeli był to zbieg okoliczności, to był on nazwyczaj
      nietypowy.Dziwi mnie taka skomasowana obrona kasjerki - to w końcu ona się
      pomyliła ( albo i nie..) i powinna za to ponieśc odpowiedzialnośc. Na całym
      świecie tak jest, bo działanie kasjerki było nieprofesjonalne i stawia firmę w
      niekorzystnym świetle. A tak na marginesie - dlaczego nie pomyliła się przy
      kasowaniu np.jogurtu za 1,40 zł, tylko dużego pudełka za cenę 60 zł?
    • viillemo byłam w TESCO 19.01.07, 21:57
      Najpierw próbowali mnie zbyć tekstem,
      ze nic się z tym nie da zrobić.
      Potem zrobili WIELKIE OCZY jak niby mają to sprawdzić,
      ze nastapiła pomyłka,
      następnie zawołali kogoś z kierownictwa niższego :) :) :)
      I kolejny raz tłumaczyłam, że jesli to była pomyłka
      to mają na półce dodatkowe klocki.
      W końcu szczerze zdziwieni przyznali mi rację,
      ale stwierdzili, ze do takiego sprawdzenia musi
      być jakiś ważniejszy kierownik.:)
      Tak wiec wzięli nr kom. i mam czekac na telefon (w przyszłym tygodniu)
      No to czekam...
      Jedna rzecz mnie wkurzyła, ze gdybym była potulną
      zahukaną kobietką to bym nic nie załatwiła...
      W kazdym razie z tej historii oprócz wiadomych
      refleksji jeszcze jedną mam...
      Chcesz się uodpornić i nie być "rozchwiana emocjonalnie"
      (jak to ktoś miał przyjemnosc napisać) pisz na forum
      i czytaj do znudzenia posty tych co to cie mieszają z błotem...
      c.d.n.
      • jonaska Re: byłam w TESCO 20.01.07, 14:22
        to ci powiem,że jak już..to powinien kierownik przy tobie sprawdzic stan (ilość
        sztuk w kompie) i pójść od razu liczyć z Tobą. teraz zmienią stan i po
        kłopocie, nikt ci nie powie,że było więcej. a kasjerka mogła się po prostu
        pomylić, a nie oszukać. przecież nie zawsze wszytsko wchodzi od razu na kasę.
        może zesknowała raz, za chwilę drugi raz i załapało dwa razy.
        • viillemo Re: byłam w TESCO 20.01.07, 14:30
          dokładnie o tym samym pomyślałam...
          tylko co niektórzy tutaj zmieszali mnie z blotem
          za oskarzanie bezpodstawne? innych...,
          wiec dlaczego miałabym podejrzewać tesco o machlojki???
          dom wariatów...:)
      • kozborn Re: byłam w TESCO 20.01.07, 14:28
        Przede wszystkim to pisz normalnie a nie co drugie słowo ENTER. Wygląda jakbyś
        wiersze pisała.
        • viillemo Re: byłam w TESCO 20.01.07, 14:37
          To nawet źle piszę???? Nic tylko totalnie się załamać i isc rzucić z mostu... Nie wiem, ale wydaje mi się, ze pogoda robi swoje..., a i zawsze trzeba się na kimś wyżyć... Tylko dlaczego zamiast wsparcia w nieszczęsciu wciaż otrzymuję baty??? Teraz lepiej ci się czyta???
          • jonaska Re: byłam w TESCO 20.01.07, 14:39
            kochana - zawsze tak było i będzie. nie ma się czym przejmować:)
            • viillemo dzięki:) już mi lepiej:) n/t 20.01.07, 14:42

    • deodyma Re: oszukali mnie w TESCO 21.01.07, 00:39
      kasjerka napewno Ciebie nie okradla. pomylila sie. to pewne. a tak w ogole to
      zanim odeszlas z kasy powinnas sprawdzic paragon.
    • iwonaje Re: oszukali mnie w TESCO 21.01.07, 08:47
      Kasjerka na pewno Cię okradła. Czy celowo czy przez kiepskie umiejętności to
      inna sprawa. Mam wrażenie, że w tym wątku udzielają się w większości zwolennicy
      teoii, że jak frajer dał się oskubać to sam sobie winien - dowodzą tego te
      wszystkie głosy, że to wina Viilemo ponieważ nie sprawdziła paragonu. Przecież
      niezależnie od tego czy ktoś sprawdza paragon czy nie, powinna być na nim
      nabita właściwa kwota. Klientka nie może być winiona za to, że nie domyśliła
      się , że na kasie siedzi złodziej lub tłumok.
      • deodyma Re: oszukali mnie w TESCO 21.01.07, 20:12
        uwazam jednak, ze jesli robi sie wieksze zakupy to nalezy sprawdzic paragon
        jeszcze przed odejsciem od kasy. tym bardziej, jesli robi sie duze zakupy i do
        tego jeszcze przed samymi swietami. jesli ktos tu jest tlumokiem, to jest nia
        niestety autorka postu.
        • miang Re: oszukali mnie w TESCO 05.02.07, 11:27
          ciekawe co powiesz jak w kolejce przed toba bedzie stal taki dokladny
          sprawdzacz.....
    • viillemo Wyjasnienie sprawy?? 27.01.07, 21:51
      We wtorek zadzwonili z Tesco, bez wyjaśniania czegokolwiek
      powiedzieli, ze czekaja na mnie pieniądze...
      Wczesniej dzwoniłam do Inspekcji Handlowej,
      gdzie powiedzieli mi, ze w takich sytuacjach najlepiej
      rozmawiać z dyrektorem hipermarketu.
      Nie mam oczekiwać też dokładnego wyjasnienia sprawy bo oni
      bardzo dbaja o swój wizerunek i nigdy sie nie przyznają,
      ze to bylo celowe... ale tez przez to sprawy
      sporne wyjaśniają na korzysc klienta.
      Wybrałam się do hipermarketu i osłupiałam...
      W obsłudze klienta nic nie wiedzieli o żadnych pieniadzach dla mnie.
      Mało tego musiałam im tłumaczyć o co chodzi, a kto do mnie dzwonil itp.
      Dosłownie przez chwilę poczułam się jakbym ten telefon sobie wymysliła,
      tak na mnie patrzyli...
      Po 15 minutach przyszedl pan z cała kwotą...
      Zero wyjasnień, zero przeprosin...
    • eliza_dm akurat pracuje w TESCO 27.01.07, 22:58
      Witam
      Pracuje w tej firmie jako kierownik kilka lat i:
      1 - kasjerka nie mogla kupic klockow dla siebie, nabijanie paragonu nie ma nic
      wspolnegoz zakupem >PRACOWNIKOM nie wolno robic zakupow w pracy
      2 - wg mnie byla to pomylka kasjerki - niestety sa tylko ludzmi i tez sie myla
      3 - po odejsciu od kasy powinna sie Pani zglosic do Punktu Obslugi Klienta,
      potem kierownik przeliczylby te kase i sprawa rozwiazalaby sie
      Ludzie, ktorz nie pracuje ma marketach, czesto zarzucaja firmie iz sa
      oszukiwani, nie wiedzac iz proces sprzedazy nie jest tu taki jak w normalnej
      firmie. Raozumiem PANI rozgoryczenie, natomiast dalo sie to sprawe wyjasnic i
      blad wyprostowc. Blad kasjerki to jedno, ale przez tzw."gapowe" oczernia Pani
      firme. Prosze tego nie robic. Mnie tez wiele rzeczy sie nie podoba, ale nie
      mowie , ze mnie oszukuja.
      • olabrak Re: akurat pracuje w TESCO 28.01.07, 00:32
        elizo gratuluje"inteligencji"i "elokwencji"hahahaha-nie dosc ze bronisz firmy
        nie polskiej ktora cie wykorzystuje(nie wierze ze dobrze cie traktuja-swoje
        musialas "wypucowac"znam takie rzeczy z autopsji),hipermarket to juz jak
        wszystcy wiedza(vide selgros)wszystko co najgorsze to jeszcze sie srasz bo
        pewnie pracujesz w tym tesco co vilemo zostala oszukana i boisz sie zeby sprawa
        sie nie rozniosla dalej-ja wiem jak to niby pracownicy ktorzy nie moga robic
        zakupow w czasie pracy kombinuja chociazby dogadujac sie z czlonkami rodziny i
        np.te klocki przepuszczaja przez kase bez kasowania bo wiedza ze maja +1szt.
        sama bylam tego swiadkiem!!a tak apropo "natomiast dalo sie to sprawe wyjasnic
        i
        > blad wyprostowc"to raczej ani sprawa nie zostala wyjasniona tylko klientka
        musiala!!sama udowadniac ze nie jest wielbladem!!wstyd dla was a blad
        wyprostowac??jak ma sie totalne olanie przeprosin wobec tego ze klientka sie
        fatygowala by sama zalatwiac sprawe-widocznie wasze procedury jakos nie
        dzialaja jezeli takie rzeczy nie sa wylapywane przez odpowiednie jednostki w
        markecie-przeciez wygoda i dobre odczucia wobec firmy maja kluczowe
        znaczenie,ze zwyczajnej ludzkiej grzecznosci i kultury powinien ktos przeprosic
        ja,coz jak was widza tak was pisza,aha zainwestuj w slownik ortograficzny bo to
        co czytalam to normalnie jakbys spikala po anglijsku<smiech>
        • marmoladka33 przyganiał kocioł... 28.01.07, 12:03
          Twoje poglądy, Twoja sprawa.
          Ale jeśli piszesz o słowniku ortograficznym, którego jakoby brakuje Twojej
          przedmówczyni, to spójrz na swój post... W języku polskim ę to nie e (pisząc
          czarno na białym: występują w naszym alfabecie i polskich wyrazach samogłoski
          nosowe, spółgłoski zmiękczone...) Co do poziomu słownictwa: sama sobie piękne
          świadectwo wystawiasz...
    • pierogowa Re: oszukali mnie w TESCO 28.01.07, 12:18
      Mi też nabili kiedyś puchową poduszkę podwójnie :(Ale nic z tym nie zrobiłam
      • kaska861 Re: oszukali mnie w TESCO 28.01.07, 18:55
        O rany...tyle nerwow i zachodu o glupie klocki...Rozumiem,ze autorka watku jest
        zla ze musiala przeplacic,ale bez przesady.Ja rowniez mysle,ze kasjerka sie po
        prostu pomylila,nikt nie jest doskonaly.I..doprawdy Villemo smieszy mnie troche
        Twoje zachowanie- jak ktos juz wczesniej wspominal: chyba nie masz wiekszych
        powodow do zmartwien,jesli fakt przeplacenia za jakies tam klocki powoduje u
        Ciebie zalamanie nerwowe,utracenie wiary w ludzi,i co to tam
        jeszcze...wspolczuje twojej rodzinie,ze wytrzymuja pod jednym dachem z taka
        histeryczka. Oczywiscie bez urazy:]
        • michal_powolny1 Re: oszukali mnie w TESCO 04.02.07, 13:53
          Rozumiem że jak ci każą zapłacić dwa razy za telefon/gaz/tv kablową t ozrobisz
          to bez szemrania? Pewnie bo tr głupie 30/40/60 złotych nie żal? Może rosną na
          drzewkach?
          • styga.gdy Re: oszukali mnie w TESCO 04.02.07, 14:11
            Czasami obserwuję jak ludzie sami przy kasie przekładając towar spowodują,że
            nabiją jego cenę bezmyślnie. Podejrzewam,że gdyby sytuacja wyglądała inaczej i
            Pani w Tesco nie nabiła by tej kwoty, czyli za klocki nie zapłaciłabyś nic, nie
            upomniałabyś się, A CIESZYŁA SIĘ JAK GWIZDEK. Chyba taka natura (?)Ze jak ktoś
            się pomyli na naszą korzyść to ok, ale jak tego kogoś,to obraza majestatu. W
            pewnym stopniu Cię rozumiem, ale nie przesadzaj. W moim mniemaniu to śmieszne
            rozkręcać aferę gdy jest już po fakcie. NIE MA CO PŁAKAĆ NAD ROZLANYM MLEKIEM.
            (LUDZIE NAPRAWDĘ MAJĄ POWAŻNIEJSZE PROBLEMY, I WIĘKSZE STRATY FINANSOWE. RADZĘ
            NA PRZYSZŁOŚĆ SPRAWDZAĆ PARAGONY)
            • viillemo a ja radzę ... 04.02.07, 17:12
              na przyszłośc nim napiszesz swoja opinię
              przeczytać chociaż to co ja napisałam...
              • karus100 Re: a ja radzę ... 05.02.07, 19:46
                Znowu piszesz wiersze
            • misscraft Re: oszukali mnie w TESCO 09.02.07, 09:42
              Jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby ktoś się pomylił na moja korzyść, natomiast
              nieraz miałam wybitą wyższą cenę lub wbity towar którego nie kupiłam. Czasem
              chodziło o groszowe sprawy, więc nie chciałam robić hałasu o "złotówkę" ale
              chyba będę robić, bo z czasem tego nazbiera się napewno dużo więcej jak zawsze
              będę machała ręką.
    • eliza_dm Do Olabrak 02.02.07, 19:14
      jezeli chodzi o Twoj komentarz to w zasadzie go nie skomentuje. Nie mam ochoty
      sie tu wywodzic. Tylko kilka kwestii: nie napisalam, ze jest pieknie i w
      zasadzie nawet nie mialam ochoty komentowac calej tej sytuacji, ale jezeli
      kogokolwiek nazywa sie oszustem, to trzeba se najpierw dwa razy zastanowic;
      styl mojej wypowiedzi swiadczy tylko o tym, ze pisze dosc szybko i czesto
      popelniam tzw. przestawienia liter, nie uzywam interpunkcji i polskich liter
      (szkoda czasu), uwazam natomiast, ze czytaja to ludzie inteligentni i potrafia
      czytac i nie czepiac sie pie.. co do przeprosin to zgadzam sie z Toba, ze
      powinni byli ale nie zrobili, szkoda; zapewniam Cie natomiast, ze cala ta
      sprawa jest mi obca i bylo to moje zdanie, a sama robiac zakupy zawsze
      sprawdzam paragon po odejsciu od kasy; fakt, ze w internecie mozna pozostac
      osoba anonimowa nie upowaznia nikogo do uzywania takich odnosnikow, gdyz
      swiadczy to tylko i wylacznie o kulturze osobistej i inteligencji osoby
      wypowiadajacej sie,baz komentarza. Ja przynajmniej staram sie byc obiektywna, a
      jak stwierdze, ze mnie zle traktuja to albo zmienie prace albo pojde do sadu.
      Jezeli tak zle Cie potraktowano czemu tego nie zrobilas?
      • eliza_dm Re: Do Olabrak 02.02.07, 19:17
        I jescze jedno, moze znajdziesz mi polska firme, dla ktorej bede mogla
        pracowac. Niewiele ich w naszym kraju. Chyba lepiej pracowac niz siedziec
        i "pierdziec w stolek"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka