Gość: kubełek
IP: 10.1.11.* / 193.41.231.*
21.05.01, 13:16
Jestem w pubie, stoję w kolejce, robię zakupy w supermarkecie. Obok ładna,
delikatna kobieta. Kilka razy "spotykamy się" wzrokiem. Czuję, że gdyby tak
miło i rozsądnie zagadać, to pewnie... No i to by było na tyle. Język
kołowacieje, do głupiego łba nic nie przychodzi, a wszelkie standardowe teksty
wydają się oklepane. Kobiety, pomocy! Jak mają wyglądać te pierwsze słowa, żeby
Was nie spłoszyły, żeby nie były prostackie, żebyście nie uciekły? Tu nie
chodzi o podryw na jedną noc, itp. Chodzi o to, jak poznać kogoś wartościowego
i deliktanego. Dzięki za wszystkie rady.