Dodaj do ulubionych

to pierwsze zdanie...

IP: 10.1.11.* / 193.41.231.* 21.05.01, 13:16
Jestem w pubie, stoję w kolejce, robię zakupy w supermarkecie. Obok ładna,
delikatna kobieta. Kilka razy "spotykamy się" wzrokiem. Czuję, że gdyby tak
miło i rozsądnie zagadać, to pewnie... No i to by było na tyle. Język
kołowacieje, do głupiego łba nic nie przychodzi, a wszelkie standardowe teksty
wydają się oklepane. Kobiety, pomocy! Jak mają wyglądać te pierwsze słowa, żeby
Was nie spłoszyły, żeby nie były prostackie, żebyście nie uciekły? Tu nie
chodzi o podryw na jedną noc, itp. Chodzi o to, jak poznać kogoś wartościowego
i deliktanego. Dzięki za wszystkie rady.
Obserwuj wątek
    • Gość: QWERTY Re: to pierwsze zdanie... IP: *.id.uw.edu.pl 21.05.01, 13:45
      To żałosne, że nie wiesz takich rzeczy. Ile masz lat? 15?
      • Gość: zizi Re: to pierwsze zdanie... IP: 195.94.222.* 21.05.01, 13:53
        to nie zalosne

        czasami, jesli nie robisz/bajerujesz na co dzien, trudno cos madrego wymyslec
        tak na poczekaniu gdy serce mocniej bije
      • Gość: Mo Re: to pierwsze zdanie... IP: *.cezex.pl 21.05.01, 13:56
        Temat podniosłeś ciekawy i twoje pytanie wcale nie jest głupie, a raczej
        świadczy o wrażliwości, której brak wielu facetom (np.mój przedmówca - sorry
        ale tak myślę).
        Gdybym ja była tą dziewczyną spotkaną w pubie (co prawda nie chodzę do pubu,
        ale...)może chciałaby usłyszeć:
        -wiesz, podoba mi się twój uśmiech (oczywiście jeśli Ta osóbka posiada taki
        uroczy uśmiech), albo
        -podobasz mi się, czy mógłym się przysiąść?????
        Możesz też spróbować wersji komediowej: wyjąć jakiś kwiatek z wazonu i po
        rycersku wręczyć go swojej wybrance, i powiedzieć : zechciej, o Pani spojrzeć
        łaskawym wzrokiem na Twojego pokornego sługę, i pozwól, abym zafundował ci
        jeszcze jedno Tyskie - wypijemy go razem przy świetle księżyca...
        I tak dalej, ale myślę, że sobie poradzisz, jeśli trafisz na tak samo wrazliwą
        osobę.
        Życzę powodzenia.
      • hollow Re: to pierwsze zdanie... 21.05.01, 13:57
        Gość portalu: QWERTY napisał(a):

        > To żałosne, że nie wiesz takich rzeczy. Ile masz lat? 15?

        zalosny to sam jestes! osobiscie znam wielu facetow, ktorzy mimo, ze nic im nie
        brakuje, maja po 20-kilka lat nadal maja problem z zagadaniem do dziewczyny; nie
        wiem czy to niesmialosc czy po prostu brak obycia ale tak jest. sadze, ze
        najwazniejsze to PROBOWAC, zas takie komentarze jak twoj nic dobrego nie niosa ze
        soba.
        hollow

        • Gość: j Re: to pierwsze zdanie... IP: *.zes.hu-berlin.de 21.05.01, 14:03
          sadze, ze kobiety doceniaja szczerosc.
          mozna sprobowac tekstu, w rodzaju " zazwyczaj nie zawieram znajomosci w pubach,
          ale Pani/Ty tak mi sie podoba, ze nie moge sie oprzec. Jestem Kubel".
          Wazna jest prostota, nie prostactwo. Poza tym caly czas obserwuj jej reakcje.
          Jesli faktycznie nie robisz wrazenia przez pierwsze 3 minuty, odpusc i przerzuc
          sie na inny obiekt.
          Pozdrawiam
          Julek
          P.S. W najgorszym wypadku jedz do Anglii. Tam najwiekszy nawet brzydal z
          kontynentu bije na glowe tamtejszych przystojniakow.
        • Gość: kubełek Re: to pierwsze zdanie... IP: 10.1.11.* / 193.41.231.* 21.05.01, 14:07
          No, są jeszcze na tym świecie normalni, pomocni ludzie! Dzięki, o to właśnie
          chodzi, jak się nie zacznę jąkać to może...
      • Gość: kubełek Re: to pierwsze zdanie... IP: 10.1.11.* / 193.41.231.* 21.05.01, 14:03
        Mam 27 lat i skoro dla niektórych jest to żałosne, to widocznie mam jakieś
        opory, z którymi próbuję sobie poradzić. Ty wszystko potrafisz i jesteś The
        Best? Ja nie i się do tego przyznaję. A może problem tkwi w tym, że mamy różne
        upodobania? Wiesz, dla mnie tez nie ma problemu, żeby poderwać jakąś gówniarę,
        albo laskę, robiącą maślane oczy na widok mojego portfela. Tylko tu chyba nie o
        to chodzi.
        • Gość: QWERTY Re: to pierwsze zdanie... IP: *.id.uw.edu.pl 21.05.01, 14:12
          Gość portalu: kubełek napisał(a):

          > Mam 27 lat i skoro dla niektórych jest to żałosne, to widocznie mam jakieś
          > opory, z którymi próbuję sobie poradzić. Ty wszystko potrafisz i jesteś The
          > Best? Ja nie i się do tego przyznaję. A może problem tkwi w tym, że mamy różne
          > upodobania? Wiesz, dla mnie tez nie ma problemu, żeby poderwać jakąś gówniarę,
          > albo laskę, robiącą maślane oczy na widok mojego portfela. Tylko tu chyba nie o
          >
          > to chodzi.

          CHODZI O TO, ŻEBY SIĘ NIE BAĆ LUDZI. PRZECIEZ NAWET JAK POWIESZ JAKĄŚ BZDURĘ I
          DOSTANIESZ KOSZA, TO PRAWDOPODOBNIE I TAK WIĘCEJ JEJ NIE ZOBACZYSZ. NO WIĘC CZEGO
          TU SIĘ WSTYDZIĆ? NO WIĘC ŚMIAŁO DO ROBOTY!
          AHA, -I WBREW POZOROM W BAJEROWANIU PANIEN NIE MA ZNACZENIA GRUBOŚĆ PORTFELA.
          NO, PRZYNAJMNIEJ NA POCZĄTKU. A ROZMOWA W PUBIE, WINDZIE, AUTOBUSIE, CZYTELNI
          ITD. TO WŁAŚNIE POCZĄTEK.
    • Gość: LECHU żaden problem IP: *.id.uw.edu.pl 21.05.01, 14:03
      Powiedz pierwszą rzecz, która ci akurat w danym momencie przyjdzie do głowy.
      Bylebyś wypadł naturalnie. Bo przecież to co powiesz nie ma znaczenia (i tak to
      przecież pewnie będzie jakaś bzdura, bo o czym mozesz rozmawiać z kimś kogo nie
      znasz...). Chodzi tylko o zwrócenie na siebie uwagi. Jeśli ona będzie
      zainteresowana podtrzymaniem kontaktu, to to na pewno wyczujesz po tym co powie
      (ona też przecież może będzie zmieszana). W nauce o komunikacji ten etap
      związku interpersonalnego nazywa się mową fatyczną. W mowie fatycznej nie
      chodzi o przekazywaną treść, ale o zdefiniowanie relacji -w tym przypadku
      nawiązanie i podtrzymanie kontaktu werbalnego.
    • Gość: kubełek Re: to pierwsze zdanie... IP: 10.1.11.* / 193.41.231.* 21.05.01, 14:43
      jeszcze jakieś porady, przykłady?
      • Gość: QWERTY Re: to pierwsze zdanie... IP: *.id.uw.edu.pl 21.05.01, 15:16
        Gość portalu: kubełek napisał(a):

        > jeszcze jakieś porady, przykłady?


        JESZCZE RAZ CI MÓWIĘ: DO ROBOTY!!!
        A NIE JAKIEŚ TAM PORADY I PRZYKŁADY...
        JAK SAM NIE SPRÓBUJESZ, TO SIĘ NIE NAUCZYSZ.
        TO NIE JEST WIEDZA PODRĘCZNIKOWA, TYLKO PRAKTYCZNA.
        • Gość: kubełek Re: to pierwsze zdanie... IP: 10.1.11.* / 193.41.231.* 21.05.01, 15:17
          Yes Sir!
      • Gość: MARIPOSA Najskuteczniejsze jest zaskoczenie+zaintrygowanie IP: 195.94.213.* 21.05.01, 15:34

        W zadnym wypadku nic o oczach, usmiechu, wlosach itp, chyba ze naprawde
        niebanalnie np. jeeeezu, Pani ma gwiazdki w oczach!, albo, założę się, że Pani
        uwielbia poziomki! oczywiście zaintrygowana kobieta zapyta dlaczego no i to juz
        daje pole do popisu.
        Mozesz zapytac, czy odpowiedzialaby na dwa proste pytania. A zamiast o numer
        telefonu zapytac gdzie jadla najlepsze lody w miescie i czy np. nie bedzie
        tamtedy przechodzila w srode po poludniu.
        Troche inwencji Panowie!!!
        Albo czy nigdy nie marzyla o tym, zeby napic sie szampana na bezludnej wyspie.
        Po czym zaproponowac jej wspolne obejrzenie/poczytanie "Robinsona Cruzoe" lub
        cos w tym guscie. Wtedy nawet Szampanskoje Igriskoje smakuje jak Napoleon.
        Mozna trysnac humorem (tu akurat w dzisiejszym na stroju, nie jestem w stanie
        podac cytatu), albo rymowanka - np. "gdy tak zerkam w Pani oczy, swiat wydaje
        sie uroczy".
        Byle nie banalnie i nie pompatycznie. Chociaz zalezy od obiektu (u mnie numer z
        rycerzem by nie przeszedl). W kazdym razie na poczatek odradzam - nie ma nic
        gorszego jak zostac wysmianym przez kolezanki wybranki.

        No a potem najwazniejsze, zebynic nie popsuc
        • Gość: Lech Re: Najskuteczniejsze jest zaskoczenie+zaintrygowanie IP: 141.20.80.* 21.05.01, 15:43
          Go ahead, man!
    • Gość: kubełek Re: to pierwsze zdanie... IP: 10.1.11.* / 193.41.231.* 21.05.01, 15:50
      Chyba zaczyna coś do mnie docierać. Spadam niedługo z pracy, lecę na trening, a
      potem, to już tylko supermarkety, puby i kolejki... Dzięki i do jutra!!!
      • Gość: rico Re: to pierwsze zdanie... IP: 195.136.25.* 22.05.01, 06:45
        Wszystkie opisane powyżej metody "podrywu" są dobre i
        na ogół zdają egzamin w praktyce (sam w stosownym
        czasie stosowałem) jednak muszą być spełnione pewne
        warunki:
        1.zwrócenie na siebie uwagi (pierwsze słowa) - musi
        być to działanie spontaniczne i naturalne, chociaż
        niektóre kobiety nawet lubią jak gość się czerwieni
        lub nieznacznie jąka,
        2. treść słów nie jest tutaj istotna, osoba do której
        facet gada i tak myśli "dlaczego ten facet wogóle do
        mnie się zwrócił ?" Ważniejsze następuje dopiero
        później, trzeba jakoś podtrzymać rozmowę i
        zainteresować dziewczynę, inaczej będzie klapa
        dziewczyna sie już więcej nie umówi,
        3. podryw nie będzie miał sensu jeżeli kobieta jest
        już zajęta, ma chłopaka lub męża. Można z nią
        oczywiście na szybko pogadać ale randka będzie raczej
        niemożliwa. Tutaj właśnie tkwi największe ryzyko
        niepowodzenia usilnych starań gościa, który chce
        zawrzeć znajomość z nieznajomą. Nie pozostaje nic
        innego tylko próbować aż trafi się na "wolną" i
        chętną. Potem to już z górki - sam tak poznałem swą
        żonę. Powodzenia w próbowaniu !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka