Dodaj do ulubionych

problem ze wzrostem w zwiazku

IP: *.*.*.* 20.11.01, 14:54
witam,
Czy istnieja kobiety, ktorym wzrost faceta w ogole nie przeszkadza? Poradzcie
prosze w jaki sposob, wytlumaczyc kobiecie ktora kocham i na ktorej
bardzo mi zalezy,ze fakt iz jestesmy rowni nie jest problemem. Chcialbym
zaznaczyc, ze uwaza mnie za faceta na ktorym mozna polegac, ktorego kocha i z
ktorym gdyby nie wzrost chcialaby spedzic reszte swojego zycia.
Prosze Was o pomoc madre kobiety
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: królik Re: problem ze wzrostem w zwiazku IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.11.01, 15:07
      Jak oa Cię kocha to nie powinien istnieć dla niej żaden problem, a jak jednak
      istnieje, to czy kocha, no ne wiem?
    • curious Re: problem ze wzrostem w zwiazku 20.11.01, 15:10
      Gość portalu: art napisał(a):

      > witam,
      > Czy istnieja kobiety, ktorym wzrost faceta w ogole nie przeszkadza? Poradzcie
      > prosze w jaki sposob, wytlumaczyc kobiecie ktora kocham i na ktorej
      > bardzo mi zalezy,ze fakt iz jestesmy rowni nie jest problemem. Chcialbym
      > zaznaczyc, ze uwaza mnie za faceta na ktorym mozna polegac, ktorego kocha i z
      > ktorym gdyby nie wzrost chcialaby spedzic reszte swojego zycia.
      > Prosze Was o pomoc madre kobiety
      > pozdrawiam

      a ile ona ma wzrostu? Bo jak 1,60 m to chyba jednak problem jest....
      • Gość: julka Re: problem ze wzrostem w zwiazku IP: 217.8.161.* 20.11.01, 15:49
        szczerze, to ona cie nie specjalnie kocha, bo (choć wiem że to okropne) jakbył byś znacznie
        niższy to moglabym starać się ją zrozumiec, ale tylko na początku znajomości, a nie w trakcie.
        A jesli jestescie tego samego wzrostu i od jakiegos czasu chodzicie ze sobą, to ona nie jest
        pewna swoich uczuć, jak się już kogos pokocha to wzrost nie ma znaczenia. Daj sobie spokój ,
        bo ona prędzej czy później zdradzi cię z kimś od ciebie wyższym.
      • Gość: Helena Re: problem ze wzrostem w zwiazku IP: *.waw.cdp.pl 20.11.01, 15:52
        Nie wiem jak sie ma wzrost do zwiazku i milosci, ale chyba nie czulabym sie
        dobrze z mezczyzna mojego wzrostu. Ja musze miec takiego faceta, ze jak zdejme
        obcasy, to moge sie za nim schowac. Dopiero wtedy czuje sie milo i bezpiecznie
        jak sie moge poprzytulac i byc taka "mala".
        Ale to kwestia upodoban.
    • _kami Re: problem ze wzrostem w zwiazku 20.11.01, 16:12
      Gość portalu: art napisał(a):

      > witam,
      > Czy istnieja kobiety, ktorym wzrost faceta w ogole nie przeszkadza?

      Hmmm... bo ja wiem? Kiedyś spotykałam się z facetem _wyraźnie_ niższym od siebie,
      i przyznam, że mi to przeszkadzało dość mocno.

      > Poradzcie
      > prosze w jaki sposob, wytlumaczyc kobiecie ktora kocham i na ktorej
      > bardzo mi zalezy,ze fakt iz jestesmy rowni nie jest problemem.

      No ale to naprawdę nie jest problem. Pewnie - tak jak napisała Helena w tym
      wątku - jest to kwestia upodobań. Ale jakby to powiedzieć - istnieje "kulturowe
      przyzwolenie" na związki osób równego wzrostu. Natomiast pary, w których facet
      jest znacznie niższy są traktowane ciut inaczej...

      > Chcialbym
      > zaznaczyc, ze uwaza mnie za faceta na ktorym mozna polegac, ktorego kocha i z
      > ktorym gdyby nie wzrost chcialaby spedzic reszte swojego zycia.
      > Prosze Was o pomoc madre kobiety

      A czy ona jasno deklaruje, że przeszkadza jej tylko to? Bo przyznam, że troszkę
      dziwne mi się to wydaje. Jakoś tak... małostkowe? Płytkie? Wybacz, nie chcę
      oceniać tej kobiety, na której zresztą zdaje się, że Ci zależy, ale jeśli ona
      mówi, że Cię kocha, ale przeszkodą jest kilka centymetrów, to... coś mi się tu
      bardzo nie podoba :-\

      Kami
    • Gość: HAJDAS Najważniejszy jest brzuszek!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 217.8.161.* 20.11.01, 16:37
      Najważniejszy u faceta jest grubaśny brzuszek
    • Gość: m-unia Re: problem ze wzrostem w zwiazku IP: *.nyc.rr.com 20.11.01, 19:30
      Mimo iz jestem wielka milosniczka wysokich facetow, jakims cudem
      zazwyczaj angazuje sie z tymi nizszymi.
      Fajnie jak facet jest wyzszy (bedzie zdejmowal klamoty z szafy), silniejszy
      (bedzie dzwigac zakupy), ale to wcale nie znaczy ze zaraz trzeba robic z
      tego podstawowy warunek - to jest tylko dodatek do calej reszty.
      Moj jest wlasciwie mojego wzrostu, ale ze moje obuwie jest ciut wyzsze to
      wyglada na to ze ja jestem ciut wyzsza - i jakos mi to za bardzo nie
      przeszkadza, bo on jest naprawde super, i czuje sie przy nim bardzo
      kobieca i bezpieczna.
      A zakupy i tak moze dzwigac ;-)
      Nie wiem czy sytuacja wygladala by podobnie gdyby siegal dajmy na to
      mojej pachy, pewnie byloby troche trudniej, ale nie wydaje mi sie zeby
      zebym go przekreslila z tylko i wylacznie tego powodu.

      Ta twoja kobita to albo straszna egoistka (nie chce sie zrezygnowac z
      wysokich szpilek) albo poprostu slaba psychicznie, boi sie tego co ludzie
      powiedza (jakby ludzie mieli tu cos do powiedzenia) - latwo ulega
      wplywom, i nie jest zbyt pewna swojego uczucia do ciebie. Ewidentnie bije
      po oczach niedojrzalosc emocjonalna twojej wybranki.

      Spytaj ja czy ona w ogole widzi w tobie czlowieka czy tylko te centymetry, no
      i spytaj dlaczego to dla niej jest taki wielki problem, ludzie wiaza sie z
      karlami, a jej przeszkadza to, ze jestescie rownego wzrostu. Paranoja.
      Pogadaj z nia szczerze, moze to cos pomoze. Nie daj sie zbyc banalami,
      pewnie jest cos o czym ci nie mowi - wstydzi sie wlasnej malostkowosci ,
      jest jej glupio, a o moze ma jakies wieksze do ciebie zastrzezenia, wlasne
      kompleksy albo co.
      W kazdym badz razie powodzenia :-)
      • Gość: art Re: problem ze wzrostem w zwiazku IP: *.*.*.* 21.11.01, 11:16
        dziękuję Wam bardzo za te wszystkie opinie i rady, naprawdę bardzo mi pomogły.
        Za Waszą radą spróbuję poważnie porozmawiać nt naszych centymetrów (oboje mamy
        po 1,76 m)i może taka szczera rozmowa nam pomoże.
        Jeszcze raz dziękuję Wam bardzo
        pozdrawiam
    • maxwella problem ze wzrostem w zwiazku? 21.11.01, 11:03
      Gość portalu: art napisał(a):

      > witam,
      > Czy istnieja kobiety, ktorym wzrost faceta w ogole nie przeszkadza? Poradzcie
      > prosze w jaki sposob, wytlumaczyc kobiecie ktora kocham i na ktorej
      > bardzo mi zalezy,ze fakt iz jestesmy rowni nie jest problemem. Chcialbym
      > zaznaczyc, ze uwaza mnie za faceta na ktorym mozna polegac, ktorego kocha i z
      > ktorym gdyby nie wzrost chcialaby spedzic reszte swojego zycia.
      > Prosze Was o pomoc madre kobiety
      > pozdrawiam

      Witam.
      Nie wiem, czy to jest problem sam w sobie, czy coś innego przeszkadza jej w
      tobie. Nie znam was, więc nic nie mogę powiedzieć na wasz temat. Powiem o sobie.
      Mój mąż jest ode mnie niższy o 5 cm ( jestem wysoka- 178 cm wzrostu). Czy mi to
      przeszkadza? Nie. Ale na początku naszej znajomości, tak, gdyż w podświadomości
      zakodowane miałam chyba, ze chłopak powinien być co najmniej równy. Gdy jednak
      przekonałam się, że go kocham, wyzwoliłam się z tego stereotypu. Stałam sie
      szczęśliwą, wolną kobietą, która wie, czego chce, potrafi właściwie ocenić stan
      swoich uczuć. Wiedziałam juz, że jest on tym jedynym i odrzucenie go byłoby
      największa głupotą, jaką mogłabym popełnić. No cóż, małżeństwo trwa już wiele lat
      i powiem ci, że nie chciałabym, żeby mój mąż był wyższy. Nie byłby przecież sobą-
      a ja go kocham takim, jakim jest.
      P.S. W życiu odrzuciłam wiele stereotypów- i za każdym razem dawało to dobre
      rezultaty. Sądzę, że wiele osób nadmiernie boi się opinii innych ludzi- brak im
      odwagi na to, by postępowac tak, jak chcą, a nie tak, jak tego od nich oczekuje
      otoczenie. Na tym polega wolność, a tylko wolny człowiek może być naprawdę
      szczęśliwy. Czego i tobie zyczę.
      Pozdrawiam, max.
    • luiza-w-ogrodzie Re: problem ze wzrostem w zwiazku 21.11.01, 11:28
      Gość portalu: art napisał(a):

      > witam,
      > Czy istnieja kobiety, ktorym wzrost faceta w ogole nie przeszkadza? Poradzcie
      > prosze w jaki sposob, wytlumaczyc kobiecie ktora kocham i na ktorej
      > bardzo mi zalezy,ze fakt iz jestesmy rowni nie jest problemem. Chcialbym
      > zaznaczyc, ze uwaza mnie za faceta na ktorym mozna polegac, ktorego kocha i z
      > ktorym gdyby nie wzrost chcialaby spedzic reszte swojego zycia.
      > Prosze Was o pomoc madre kobiety
      > pozdrawiam

      Art, nie wiem czy sa kobiety, ktorym W OGOLE nie przeszkadza ze mezczyzna jest
      nizszy przynajmniej na poczatku znajomosci, ale jezeli jest sie razem z innych
      powodow niz tylko wyglad i zwiazek sprawdzil sie w wielu sytuacjach, to wzrost
      przestaje byc wazny. Moze powodem jest wyznawana przez nia "norma kulturowa", ze
      mezczyzna powinien byc wyzszy (na co to potrzebne w dzisiejszych czasach, gdy nie
      trzeba bronic jaskini przed tygrysem szablastozebym?), albo jest to jej
      wewnetrzna potrzeba? Moze ktos ja wysmial ze z takim malym chodzi? Albo Twoja
      kobietka ma jakis kompleks na tym punkcie - moze chce sie przy mezczyznie czuc
      mala i slaba, albo uwaza, ze jesli facet nie dominuje nad nia fizycznie, to jest
      niedostatecznie meski? Pogadaj z nia jaki jest prawdziwy powod.

      Moja madra ciocia zawsze twierdzila, ze w lozku wzrost niewazny, a ja
      potwierdzam.... Rozpietosc wzrostu moich facetow siega od 2cm nizszego do 15cm
      wyzszego ode mnie. I jakos nigdy to nie byl problem, a ten najnizszy lubil gdy
      wychodzilam z nim na imprezy w butach na obcasie i nazywal mnie swoja wiezyczka.

      Luiza-w-Ogrodzie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka