Dodaj do ulubionych

jąkam się....

27.01.07, 19:33
Jąkam się od podstawówki. Miewam okresy lepsze i gorsze, czasami mówię
zupelnie normalnie, czasami jest kiepsko. W sumie najgorzej sobie nie radzę -
kończę studia, odbyłam praktyki, od 2 lat mam faceta, która mnie kocha i
akceptuje, choć nigdy o tym ze mną o tym nie rozmawiał, znajomi ze studiów
zapraszają mnie na imprezy, na wyjścia do pubów... Czyli ogólnie wiodę
normalny tryb życia, robię wszystko to, co inni. Ale czasami przychodzi dół i
boję się, nie wiem np czy uda mi się znaleźć dobrą pracę, boję się zapytać
mojego chłopaka co o tym myśli... wstyd mi, gdy przydarzy się wpadka... :-/
Czy w Waszym otoczeniu są osoby jąkające się? Jak je traktujecie???
Obserwuj wątek
    • eluch_a Re: jąkam się.... 27.01.07, 19:35
      Mam takiego kolegę. Jąka się, u niego generalnie jest to połączone z
      nieśmiałością, a jeszcze jąkanie nie ułatwia mu sprawy. Traktuję go normalnie,
      jest bardzo sympatyczny... Nie zauważyłam, żeby ktoś traktował go inaczej niż
      innych.
      • madeinussa Re: jąkam się.... 27.01.07, 19:39
        Mój wujek się jąka i raczej obracamy to w żart (jeśli już o tym się mówi), a on
        potrafi się z siebie śmiać :)
    • purecharm Re: jąkam się.... 27.01.07, 19:39
      A probowalas juz wszystkich metod leczenia? Kiedys ogladalam Rozmowy w toku i wystepowali tam ludzie ktorzy uczyli sie normalnie mowic, dotykajac palcem nogi przy kazdej sylabie. Oczywiscie nie znam sie na tym i nie wiem co to za metoda, ale moze warto sprawdzic?
    • fe77 Re: jąkam się.... 27.01.07, 19:43
      Tak jak innych, jak są normalnymi ludźmi to przyjaźnie, jak są wredni, paskudni
      z charakteru to omijam z daleka. Przykład: chłopak koleżanki jąka sie i jest
      super miłym gościem. Mój sąsiad kanalią :(i też się jąka.
      Pozdrowienia.
      • to-ja6 Re: jąkam się.... 27.01.07, 19:57
        Chodziłam kilka lat do logopedy i trochę pomogło, bo kiedyś miewałam chwile, że
        nie mogłam słowa powiedzieć, a teraz to się raczej nie zdarza, noa le jednak
        problem pozostał... Ja na co dzień staram się żyć normalnie, ale czasami jest
        mi głupio, staram się to za wszelką cenę ukryć np udaję, że mnie boli gardło,
        że mam kaszel, że zapomniałam słowa... głupie... Tak się zastanawiam - skoro
        mój chłopak jest ze mną tyle czasu, to chyba mu to nie przeszkadza? Jak
        myślicie?
    • to-ja6 Re: jąkam się.... 27.01.07, 20:01
      I jeszcze jedno... Mam taki problem, że z moim chłopakiem potrafię rozmawiać o
      wszystkim - o seksie, o moich różnych kompleksach, fobaich, o nas, o karze
      śmierci, dzieciach... wszystko... poza tym, że się jąkam. Nie umiem się przemóc.
      • monika_lewinsky Re: jąkam się.... 27.01.07, 20:28
        mam jedna kolezanke ktora sie jąka traktuje ją normalnie w ogole nie zwaracam
        na to uwagi jest fajna i ją lubie niewazne jak mowi. rozumiem cie ze mozesz
        rozmawiac z chlopakiem o wszytskim tylko nie o tym tez mam jeden taki kompleks
        o ktorym jakos nie moge z nikim rozmawiac. to ze sie jakasz nie ejst niczym
        zlym, ot taka taka twoja cecha, jeden mowi szybko i niewyraznie inny się jąka
        to nic zlego ze wszyscy jestesmy inni. nie przejmuj sie tym a chlopak napewno
        cie kocha i nie rozmawia nawet z toba o tym bo dla niego to rzecz normalna dla
        ciebie etz powinna taką sie stac ;)
    • kzeto Re: jąkam się.... 27.01.07, 22:03
      nie przejmuj sie kidys kolegowalam sie z chlopakiem ktory sie jakal. Jakanie
      samo w sobie mi nie przeszkadzalo. Ale on wyleczyl swoje jakanie. Podobno jest
      jakas terapia w Koszalinie odbywa sie ona przez rok, jest iles tam zjazdow.
      Bardzo duzo chetnych z calej Polski dlatego trzeba sie zapisac wczesniej.
      Najgorsze jest to, ze jest kosztowna kolega wydal kilka tys zl. Wymaga tez duzo
      samozaparcia. Bo np trzeba odwiedzac jakies miejsca i robic wywiad z publiczna
      osoba np prezydent miasta. Ale z tego co piszesz to u Ciebie nie jest az tak
      duzy problem jak u niego. On np przy mnie sie wogole nie jakal, a przy innych to
      zdarzalo sie ze nie mogl slowa wypowiedziec.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka