IP: *.ols.vectranet.pl 17.04.03, 09:34
Mam prosbę do kobiet.
Przeczytajcie i napiszcie co o tym sądzicie,bo ja mam juz mętlik w głowie.

polki.wp.pl/wiadomosc.html?wid=802982&kat=1679&katn=Erotyka
:(
Obserwuj wątek
    • anahella Re: Punkt G 17.04.03, 10:11
      Mi z calego tekstu najbardziej podobal sie ten fragmnet:
      *********
      A więc miłego szukania, w końcu teorie naukowe są ważne, dopóki się ich nie
      obali.
      *********

      Wjakiejs durnej gazecie napisali kiedys ze oprocz punktu G ktos tam odkryl
      punkt H (jest taki sam jak punkt G tyle ze w innym miejscu). Mam nadzieje ze
      wiekszosc czytelniczek zareagowala intensywnymi poszukiwaniami:)))))) I dzieki
      temu moze nasz gatunek przetrwa;)
      • Gość: Aisza :-)))) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 12:34
        " nie o to chodzi by złapac króliczka,
        ale by gonić go, ale by gonić go"
    • ydorius punkt 17.04.03, 13:17

      - Proszę nam wszystko od początku opowiedzieć – powiedział powoli, zaciągając
      się papierosem. Lubiłem jego metody pracy. Zawsze był spokojny i opanowany,
      podejrzewam, ze sam sobie robił te papierosy, czegoś dodając do tytoniu.
      Staliśmy w sali szkolnej, przed nami na krześle nauczycielskim siedział starszy
      człowiek z twarzą w dłoniach. Na ziemi, z dziwnym grymasem na twarzy leżała
      młoda dziewczyna. Ja wiem, ile mogła mieć? Może piętnaście, szesnaście lat.
      - Panie profesorze – zaciągnął się papierosem – proszę mi wybaczyć papierosa,
      lepiej mi się myśli. Czy może nam pan opowiedzieć, co się właściwie stało?
      Uniósł głowę i zobaczyliśmy jego pomarszczoną twarz i rozbiegane oczy. Czuł się
      winny. Widać było to już na pierwszy rzut oka. Popatrzył dziwnym wzrokiem.
      - Panie profesorze – zbliżył się do tablicy – proszę mi powiedzieć, co jest tu
      narysowane? Czy to ostatnia lekcja?
      Drgnął, spojrzał na tablicę. Poprawił okulary. – To wytłumaczenie pojęcia
      interwału w teorii względności. – powiedział powoli.
      - Interco? – zapytał, wciąż patrząc na tablicę.
      - Interwału. W teorii względności czas i przestrzeń tworzą nową jakość, zwaną
      czasoprzestrzenią i... – profesor wyraźnie się rozkręcił.
      - Proszę kontynuować, my tymczasem – spojrzał na mnie – usiądziemy w ławkach.
      Czy mógłby Pan poprowadzić lekcję dla nas, jak dla uczniów? Tak, jak to zrobił
      pan dziś rano... Z chęcią się czegoś nauczymy...
      Usiedliśmy w ławkach. Bardzo, swoją drogą niewygodnych.
      - Dobrze... spróbuję... – uniósł się i zmazał rysunek. Proszę sobie wyobrazić,
      że jedzie pan pociągiem. Porusza się w tym kierunku, z punktu A, do punktu B –
      zaczął rysować na tablicy jakieś linie.
      - W pewnym momencie w punkt C na torach kolejowych uderza piorun. W tym czasie,
      gdy pan jest o tu, w punkcie D, gdy dociera do pana błysk pioruna, światło
      pokonałoby drogę do punktu E... – profesor się rozkręcał, a mi było coraz
      trudniej nadążyć za tokiem jego rozumowania...
      - Bierzemy odcinek OE i zakreślamy okrąg o jego promieniu, linia prostopadła do
      toru, ograniczona krzywizną okręgu to odcinek OF... Na odcinku OF musimy
      zaznaczyć teraz odległość analogiczną do odległości, w jakiej uderzył piorun,
      nazwijmy go punktem G, a następnie poprowadźmy...
      - Panie profesorze, mam pytanie – odezwał się. Nie dziwiło mnie to wcale. Ja
      też miałem pytania. Dużo trudnych pytań, z których połowy sam nie rozumiałem...
      Ale po co jakiekolwiek pytania, to były jakieś geometryczno-fizyczne brednie...
      - Proszę mi powiedzieć, kiedy się zorientował pan, że coś jest nie tak?
      - Jak klasa zaczęła krzyczeć... To było mniej więcej w tym miejscu wykładu –
      profesor spojrzał rozbieganym wzrokiem.
      Wciąż ćmiąc papierosa podszedł do ciała. Spojrzał w rozwarte oczy i nie
      odrywając od niej wzroku powiedział: - wiem, że zabrzmi to co najmniej dziwnie,
      ale nie jest pan zupełnie bez winy w zaistniałej sytuacji... Podejrzewam, że
      aby uczniowie dobrze zrozumieli wykład kilkakrotnie powtarzał pan fragmenty
      wykładu, nie mylę się..?
      - Tak – profesor był blady jak siatka linii na tablicy
      - Otóż, panie profesorze, wygląda na to, że zafundował Pan piękną śmierć jednej
      ze swoich podopiecznych. Słowem, choć brzmi to może nieco dziwnie, ów punkt na
      tablicy, który raczył Pan nazwać punktem G... To był jej punkt G... Umarła z
      rozkoszy. – podniósł się powoli. – Proszę na przyszłość używać innych oznaczeń.
      Na przykład greckich. Nic tu więcej po nas – klepnął mnie w ramię i wyszliśmy.
      Nie powiedziałem ani słowa. Kątem oka zauważyłem, jak profesor mechanicznym
      ruchem delikatnie zmazuje z tablicy niedokończony rysunek...

      copyright by ydorius 17’04’2003

      m,
      .y.

      ----------------------------------
      What is home without Plumtree's Potted Meat?
      Incomplete.
      • Gość: Aisza Re: punkt IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 17:46
        :-))))
        ...czyli tzw. opowiadanie sytuacyjne ;-)
        Jestes niesamowity!
        Nie patrząc na prawa autorskie, wydrukuję sobie te Twoje short stories.
        Opowiadałam znajomym o "tym, co był zmuszony nauczyć się życ bez siebie",
        o "zdesperowanym aktorze", o "prezencie na tacy". Prosili, żeby im przesłac.
        Wysłałam. Grono czytelników się powiększa...
        Pozdrawiam i czekam na kolejne "poprzestawiane klocki"
        M
        • ydorius Re: punkt 17.04.03, 22:38

          Bardzo się cieszę, że się podobało (cholera, a przed chwilą jeszcze nie miałem
          polskich liter, no...). Podeślę Ci kolejne. Dziękuję tez za recezję Mamy na
          książkach... :-)))

          A to tu powyżej... To tylko drobny żart. Sytuacyjny. Czasem mi przychodzą
          takie "short stories" do głowy i tylko dobrze jest wtedy być w odpowidnim
          nastroju i miejscu, by móc je spisać...

          m,
          .y.

          ----------------------------------
          What is home without Plumtree's Potted Meat?
          Incomplete.
      • niedzwiedziczka dobreeee, bardzo dobre ntx 17.04.03, 19:50

        • ydorius :-)) (n/tx) 17.04.03, 22:38

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka