psjs
22.04.03, 18:09
Coz za interesujaca postacia jest tajemnnicza Maria Czaplicka.
Jakze ciekawy artykol o nieznanej bardzo szerogiemu gronu
czytelnikow plskiej badaczce. Mozemy byc dumni, ze nasza
rodaczka otrzymala doktorat jako pierwsza kobieta w historii
Uniwersytetu w Oxfordzie.
Ten artykol karze sie zastanowic nad jednym a przeciez tak
oczywistym faktem - ile trzeba zaparcia, ile wlasnej sily woli
aby plynac w nieznanych wodach i to pod prad. My, Polacy bardzo
sie lubimy chwalic takimi rodakami. Tyle, ze nie widzimy prawdy
oczywistej. Nikt im w tym nie pomogl. Zaden kolega, znajomy
ktory wczesniej przetarl sciezki. Korzeniowski, Malinowski,
Sklodowska, Czaplicka i wiele innych indywidualnosci osiagneli w
obcych krajach "szczyty" tylko dzieki wlasnej osobowosci,
pracowitosci, uporowi, madrosci. Bardzo czesto placac za to
najwyzsza cene, bo cene zycia.
Jakze szkoda, ze tak malo wiadomo o Marii Czplickiej. Moze
zreszta to tylko poczatek. Moze jeszcze jest ktos zyjacy z
rodziny, kto skromnie mysli, ze nie ma co rozdmuchiwac...Moze
ktos jest w posiadaniu pamiatek, rekopisow, korespondencji,
ktora moze nam przyblizyc te pasjonujaca postac jaka jest
pierwsza-kobieta naukowiec w Oxfordzie a nasza rodaczka, Maria
Czaplicka.