wonhanys
01.03.07, 12:42
zostawiła mnie dla swego byłego i to w perfidny sposób,naciągając mnie w
międzyczasie na różnego rodzaju wydatki związane z urządzeniem jej mieszkania.
Po tym fakcie, z dnia na dzień wprowadził się do niej jej były kochanek,a
mnie poinformowała łaskawie,że nigdy mnie nie kochała.
Chciałem odzyskać więc forsę,ale cwana bestia zakwestionowała mój
wkład.Faktem jest,że jak czlowiek kocha,to nie zbiera kwitów.Choć coś tam w
zanadrzu jednak mam.Kupiła sobie i jemu dwa super rowery,które na szczęście
są u mnie.Strasznie jej na nich zależy i domaga się zwrotu,nawet mnie straszy.
Więc napisałem jej,że zatrzymuję je na poczet jej długów,a jeśli nie odda mi
reszty to potraktuję to jako zapłatę za jej usługi s....,bo tak to teraz
odbieram.Mam nadzieję,że opadła jej szczęka jak to przeczytała, bo do tej
pory traktował mnie jak zakochanego naiwniaka.
A tyle tu cztam o niewdzięczności męskiej.......