Dodaj do ulubionych

pierwszy raz - problem z facetem

05.03.07, 13:19
Tzn. jestesmy juz dawno po pierwszym razie, zrobilismy to dopiero po 5
miesiacach - trafilam na prawiczka, ktory zrobil to ze mna majac 24 lata. Mial
wiele okazji ale czekal na ta jedyna i chcial to zrobic dopiero wtedy gdy sie
zakochal. Tyle ze nie do konca to sobie wymarzyl bo... ja juz dziewica nie bylam.

Glupio to zrobilam bo z facetem do ktorego nic nie czulam, kolezanki mialy to
za soba ja tez chcialam. Byl facet, byl pierwszy raz, pozniej drugi. Zerwalam
z nim. Na wakacjach po pijaku byl 3 raz. Moze i bylam latwa, niewazne - nic do
nich nie czulam, nie czulam zadnej przyjemnosci z seksu (to nawet nie byl
seks, lezeli na mnie i sapali poruszajac tymi swoimi krotkimi kikutami,
przerywalam to za kazdym razem bo mi sie nie podobalo, jedna pozycja, zadnych
atrakcji). Moj facet tym sie doluje ciagle. Wciaz ma przed oczami ich, chociaz
nie utrzymuje z nimi kontaktu i szczerze mowiac nie chce...

Jak przetlumaczyc facetowi ktoremu sie kocha ze to nie mialo dla mnie zadnego
znaczenia? On ciagle mysli, ze pierwszy raz pamieta sie na cale zycie i w
ogole, ja jakos specjalnie nie pamietam i nie chce, chce pamietac jego jako
pierwszego. to z nim nauczylam sie ze seks jest przyjemny, z nim mialam
wszelkie mozliwe orgazmy i odkrylam wiekszosc pozycji, z nim pierwszy raz
sprobowalam francuza... Jednak on co jakis czas potrafi mi przypomniec ze nie
jest tym pierwszym, doluje sie przez to...

Drogie kolezanki - wy naprawde pamietacie o swoim 1 razie gdy jestescie juz
pozniej z innymi facetami? Czemu facet nie moze zrozumiec ze robiac to
wczesniej 3 razy z kims innym to moze nie byc przyjemne i komfortowe? Ych. :(

Sama juz nie wiem co myslec... Dla mnie on byl prawdziwym pierwszym, on
chcialby abym byla jeszcze dziewica i zebysmy razem odkryli seks, zebym to
przed nim zgubila wstyd i jemu sie oddala... Ja tez szczerze mowiac ale co
poradzic? Czemu on mi nie wierzy ze seks z przypadkowa osoba potrafi nie byc
przyjemny i ze nigdy nawet nie zajeczalam z rozkoszy z innym nie wspominajac o
tym ze za kazdym razem przerywalam stosunek bo stwierdzalam ze to nie to? :(((
Obserwuj wątek
    • qw994 Re: pierwszy raz - problem z facetem 05.03.07, 17:38
      > Sama juz nie wiem co myslec... Dla mnie on byl prawdziwym pierwszym, on
      > chcialby abym byla jeszcze dziewica i zebysmy razem odkryli seks, zebym to
      > przed nim zgubila wstyd i jemu sie oddala... Ja tez szczerze mowiac ale co
      > poradzic?

      Nic nie można poradzić, więc przestań już się zadręczać! Nie był dla ciebie
      pierwszy, przestań sobie to wmawiać jego użytek. Nie musisz się spowiadać ze
      swojego życia, ty wybrałaś co innego, on co innego. Jeśli on nie potrafi sie z
      tym pogodzić, to niech się do psychologa przejdzie, zanim tobie zafunduje jakiś
      rozstrój psychiczny.
      • megigtv Re: pierwszy raz - problem z facetem 05.03.07, 18:49
        ten twój facet jest jakiś dziwny - czy on nie mawiększych jproblemów w życiu...
        a mam teraz drugiego męża - on był kawalerem, ja rozwódką - i co i nic,
        zupełnie o tym nie myślimy....poprostu cieszymy się że jesteśmy razem i tyle...
      • xvqqvx Re: pierwszy raz - problem z facetem 06.03.07, 08:17
        Chyba o coś innego chodzi:
        - 2 razy, bo "koleżanki mają to już za sobą",
        - 3. raz "po pijaku".
        I facet może się obawiać, że dziewczę znów się upije i go wtedy zdradzi, albo
        też ona go zdradzi, bo "koleżanki tak robiły i się ze mnie śmiały, że jestem
        taka staroświecka, więc też zdradziłam". :-)
    • maialina1 Re: pierwszy raz - problem z facetem 05.03.07, 18:53
      monika_175 napisała:



      >
      > Sama juz nie wiem co myslec... Dla mnie on byl prawdziwym pierwszym, on
      > chcialby abym byla jeszcze dziewica i zebysmy razem odkryli seks, zebym to
      > przed nim zgubila wstyd i jemu sie oddala...


      Wiesz co? On chyba troche za duzo chce. Przeciez sobie nie zakleisz!!
      A jak chce 23 letnią dziewicę to niech sie rozejrzy za jakimiś stworkami co
      przez ten caly czas ich nikt nie chcial, bo wsrod normalnych ladnych dziewczyn
      w wieku 24 lat dziewica to jednak rzadkość.
      • maialina1 Re: pierwszy raz - problem z facetem 05.03.07, 18:57
        Poza tym uwazam ze ten twoj facet to trochę moralizator. Chce zebys sie czula
        winna.
        Rozumiem ze moze mu byc przykro ze nie byl dla ciebie tym pierwszym, zwazywszy
        na to ze w tak dojrzalym wieku nigdy nikogo nie mial. W tym wieku to boli.
        Normalne. Bo im czlowiek starszy, tym dziwniejsze teorie potrafi dorobic do
        dziewictwa.
        Ale zeby ci wypominac i wygarniac ze "mialas na NIEGO czekac"... niezbyt to
        uprzejme.
        Skad niby mialas wiedziec ze go poznasz?
        • jace_k00 Re: pierwszy raz - problem z facetem 05.03.07, 19:02
          moze wystarczyło nie iść do łóżka z facetem którego nie kochała i po pijaku,
          jak sama wspomniała? Wtedy by problemu nie było. Moim zdaniem wyjątkowo głupi
          sposób na rozdziewiczenie się ;)
          • maialina1 Re: pierwszy raz - problem z facetem 05.03.07, 19:16
            Jace_k00, doczytaj, to po pijaku to byl ktorys tam raz (trzeci zdaje sie), a
            rozdziewiczyla sie z innym.
            Zresztą co za różnica, każdy ma prawo się rozdziewiczyć z kim i kiedy chce, bo
            przeciez skad mamy wiedziec ze kiedyś ktoś inny bedzie milością życia?
            To nie średniowiecze zeby czekać "do usr.anej śmierci" :))Nie bawcie sie w
            moralizatorów, bo mi sie przypomina ten fragment z Biblii jak Jezus uratowal
            ladacznicę od kamieniowania.
            • jace_k00 Re: pierwszy raz - problem z facetem 05.03.07, 19:21
              tak po pijaku trzeci a pierwszego nie kochała ale przespała się z nim bo
              koleżanki :)) nie sądzisz, że to dość głupi powód?
              Oczywiście, że każdy ma prawo sypiać z kim chce i kiedy chce, ale ona chyba
              tego załuje. Nikt jej też nie kamienuje, ale ja wyznaję zasadę, że zanim się
              coś zrobi trzeba pomysleć, u niej było odwrotnie. A facetowi się nie dziwię,
              myślenie trochę naiwne, ale widac dla niego jest to problem istotny i zdaje się
              że nie do przeskoczenia.
              • maialina1 Re: pierwszy raz - problem z facetem 05.03.07, 19:23
                jace_k00 napisał:

                > tak po pijaku trzeci a pierwszego nie kochała ale przespała się z nim bo
                > koleżanki :)) nie sądzisz, że to dość głupi powód?
                > Oczywiście, że każdy ma prawo sypiać z kim chce i kiedy chce, ale ona chyba
                > tego załuje.

                Wlasnie problem w tym ze to jej chlopak zaluje i chce zeby ona też zalowala i
                czula sie winna. Bo z tego co wyczytalam to jej samej jak dotad specjalnie to
                nie bolalo.


                • jace_k00 Re: pierwszy raz - problem z facetem 05.03.07, 19:26
                  może żałuje, bo czuje że to prawdziwa miłość a nie jest tak bajkowo jak on
                  chciał. Męczyć jej tym nie powinien, ale z oczekiwaniem od niej dziewicta to
                  się nie dziwię skoro sam był prawiczkiem :)))
                  za kilka lat mu przejdzie i zacznie zaliczać panienki po kolei, romantyzm z
                  człowieka szybko ulatuje, niestety :(
                  • xvqqvx Re: pierwszy raz - problem z facetem 06.03.07, 08:20
                    Wydaje się, że o coś innego tu chodzi.
                    2 razy, bo "koleżanki mają to już za sobą"; 3. raz "po pijaku".
                    I facet może się obawiać, że dziewczę znów się upije i go wtedy zdradzi, albo
                    też ona go zdradzi, bo "koleżanki tak robiły i się ze mnie śmiały, że jestem
                    taka staroświecka, więc też zdradziłam". :-)
                    Co prawda teraz ona żałuje etc., ale nie wiadomo, czy gdy pierwsze emocje tego
                    związku osłabną, dziewczę nie zacznie znowu liczyć się za bardzo z koleżankami.
                    • jace_k00 Re: pierwszy raz - problem z facetem 06.03.07, 13:35
                      o to pewnie też chodzi ;-)
                      ale z tym wiekiem to już przesadziła, myslałem ze ma grubo ponad 20 lat, ale to
                      dopiero 18 latnia dziewczynka
                      ach co za czasy, też byłem młody i naiwny :)
                      myślałem, że prawiczek spotka swoją wymażoną dziewicę i będą żyli długo i
                      szczęślwiwie a tu się okazało, że dziewic już nie ma :)))
        • qwertygirl Chyba troche przesadzilas. 05.03.07, 19:09
          Mam wiele bardzo ladnych 23/24 letnich kolezanek, ktore nie potrzebuja grubej tapety, aby sie podobac i sa one dziewicami. To nie byl ich swiadomy wybor czy chec zachowania dziewictwa do slubu, po prostu tak wyszlo. Nie robmy z 24 letniej dziewicy jakiegos dziwadla, ktore jest albo brzydkie albo cos z nim nie tak.
          • jace_k00 Re: Chyba troche przesadzilas. 05.03.07, 19:11
            > Mam wiele bardzo ladnych 23/24 letnich kolezanek, ktore nie potrzebuja grubej
            t
            > apety, aby sie podobac i sa one dziewicami. To nie byl ich swiadomy wybor czy
            c
            > hec zachowania dziewictwa do slubu, po prostu tak wyszlo. Nie robmy z 24
            letnie
            > j dziewicy jakiegos dziwadla, ktore jest albo brzydkie albo cos z nim nie tak.

            o właśnie właśnie, taka kobieta to skarb, szkoda tylko, że najczęsciej trafiają
            na jakiegoś gnojka :(
            • maialina1 Re: Chyba troche przesadzilas. 05.03.07, 19:17
              Ja myślę że liczy się uczucie, milość, a nie jakiś debilny obrzydliwy kawalek
              skóry który zalega w okolicach intymnych.

              Dlatgo nie uwazam zeby "pierwszy raz" należalo traktować jak jakieś wielkie
              wydarzenie. Raczej pierwszą milość.
              • jace_k00 Re: Chyba troche przesadzilas. 05.03.07, 19:24
                ale tutaj wcale nie chodzi o żadną błonę, moim zdaniem raczej o zasady i
                poświęcenie, bo bzykanie się z kim pobadnie sztuką nie jest i kazdy to potrafi,
                czekanie na miłość jest o wiele cięższe
                wprawdzie takie myslenie cechuje bardzo młodych i naiwnych ludzi, ale ja
                podziwiam tych którzy wytrwają w tym i trzymają się swoich zasad
              • unbreakable Re: Chyba troche przesadzilas. 05.03.07, 19:33
                no to ja sie podpisze pod tym

                nie obchodzi mnie z iloma partnerkami spal moj facet
                jego nie obchodzi z jakiej okazji byl moj pierwszy raz

                po prostu cieszymy sie soba

                a ja do swojego pierwszego razu nie podchodze z zadnym sentymentem ani nie byl
                to wazny moment w moim zyciu
                owszem, bylo to z kims, w kim bylam zakochana, ale to zakochanie przyszlo i
                poszlo i traktuje go jako jednego ze swoich ex, a nie "rozdziewiczyciela"

                i zdecydowanie za duza wage przywiazuje sie do "pierwszego razu"...
    • hholy Re: pierwszy raz - problem z facetem 05.03.07, 19:31
      nie rozumiem tutaj czegos:skoro on zaakceptowal fakt,ze nie jestes juz dziewica
      zanim hmm... zapoznal sie z Twoim wnetrzem...to czemu teraz daje sobie prawo do
      wypominania Ci tego???
      • jace_k00 Re: pierwszy raz - problem z facetem 05.03.07, 19:34
        może zapomniała mu powiedzieć i zorientował się po fakcie :)
        a moze jemu się tylko wydaje że to zakceptował a tak naprawdę się rozejdą z
        tego powodu?
        • xvqqvx Re: pierwszy raz - problem z facetem 06.03.07, 08:15
          A może chodzi nie o sam fakt bycia niedziewicą, ale o to, że:
          - 2 razy, bo "koleżanki mają to już za sobą",
          - 3. raz "po pijaku".
          I facet może się obawiać, że dziewczę znów się upije i go wtedy zdradzi, albo
          też ona go zdradzi, bo "koleżanki tak robiły i się ze mnie śmiały, że jestem
          taka staroświecka, więc też zdradziłam". :-)
          • 83kimi Re: pierwszy raz - problem z facetem 06.03.07, 10:44
            Mój chłopak też przede mną z żadną dziewczyną sie nie kochał, ja przed nim
            zrobiłam to raz, może nie była to najlepsza decyzja w moim życiu, ale stało
            się, było to zanim zaczęłam być z moim chłopakiem, mogłam wtedy robić, co
            chciałam i on to rozumie - nigdy mi nie robił z tego powodu wyrzutów, poza tym
            wie, że tak naprawde seks odkryłam z nim i że go kocham, a to chyba
            najważniejsze...
            • monika_175 Re: pierwszy raz - problem z facetem 06.03.07, 11:34
              Dzieki za odpowiedzi kochani, od razu jakos lepiej na sercu. :)

              No to samo mowie mojemu facowi wlasnie. Czy kawalek blony pomiedzy nogami sie
              liczy czy uczucie? To w nim sie pierwsza zakochalam z wzajemnoscia i z nim mi
              jest tak cudownie ze blisko od 1,5 roku czuje "motylki" w sercu. :)

              Jemu na szczescie juz troche przechodzi. Najgorsze z tego wszystkiego jest to,
              ze on sobie wmawia (niedlugo nam 1,5 roczku stuknie) nie nawet sam proces
              rozdziewiczenia ze to nie z nim mialo miejsce itp. ale to, ze ktos juz wie jak
              wygladam, ze mnie dotykal itp. Oo' Jak przetlumaczyc temu "glupiemu zwierzeciu"
              (hehehe) ze to niemozliwe do zapamietania - ja nie pamietam co robilam 3
              tygodnie temu a co dopiero jak wygladal nago moj pierwszy facet z przed 2 lat i
              ze niby ten moj pierwszy facet ma mnie pamietac? Yhhhh. To jakas psychoza
              zazdrosci, ale tak to jest z romantykami - czekal cale zycie by sie zakochac i
              oddac.

              Aha - ja nie mam 24 lat tylko 18, to on ma 24. Romantyk pelna geba. Slodki jest.
              :) Ja nigdy nie wierzylam w milosc do czasu gdy spotkalam jego. Mrrrrrrrrr...
              :)) I czy zaluje ze nie z nim? Alez z nim bylo dla mnie po raz pierwszy, tamto
              to nawet seksem nie bylo (miernoty) - tutaj jest milosc i dopiero wtedy staje
              sie to przyjemne i slodkasne... :p
              • jace_k00 Re: pierwszy raz - problem z facetem 06.03.07, 13:31
                ha ha no to się wszystko wyjaśniło :)
                teraz to go rozumiem i do tego wcale romantykiem nie trzeba być. Masz 18 lat a
                nawet nie czekałaś z seksem na pierwszą miłość, tylko tak byle jak, z byle kim.
                Nie wiem czy w wieku 18 lat człowiekiem aż tak pożądanie rządzi, ze się
                opanować nie może, moim zdaniem to lekkomyślność i głupota.
                Ale nie przejmuj się, masz 18 lat jeszcze wielu chłopaków bedziesz miała, w
                początkowej fazie (czyli kiedy ty będziesz w przedziale 18-20 lat) cięzko im
                będzie zrozumieć to że spałaś z ilomaś facetami, ale później romantyzm i wiara
                w bajki wszystkim mija to nikt nawet na to uwagi nie zwróci.
                • xvqqvx Re: pierwszy raz - problem z facetem 06.03.07, 13:54
                  Gwoli ścisłości to zrobiła to w wieku 16 lat (teraz ma lat 18, a pierwszy raz miała 2 lata temu). :-)
                • hholy Re: pierwszy raz - problem z facetem 06.03.07, 14:35
                  ale to jej sprawa,jakie podejscie do seksu miala ZANIM poznala jego-on to moze
                  zaakceptowac,albo nie- a skoro z nia jest to najwyrazniej zaakceptowal ten
                  fakt.Wiec reklamacje niech do siebie wysyla:)
                  • xvqqvx Re: pierwszy raz - problem z facetem 06.03.07, 14:41
                    Albo wydaje mu się, że zaakceptował. :-)
                    • hholy Re: pierwszy raz - problem z facetem 06.03.07, 14:50
                      no to jak nie potrafi tego zaakceptowac to nie znaczy,ze ma prawo robic jej
                      wyrzuty
                      • xvqqvx Re: pierwszy raz - problem z facetem 06.03.07, 17:32
                        Owszem, ale ma prawo odejść. :-)
                  • jace_k00 Re: pierwszy raz - problem z facetem 06.03.07, 17:37
                    > ale to jej sprawa,jakie podejscie do seksu miala ZANIM poznala jego-on to
                    moze
                    > zaakceptowac,albo nie- a skoro z nia jest to najwyrazniej zaakceptowal ten
                    > fakt.Wiec reklamacje niech do siebie wysyla:)


                    jasne że jej sprawa, napisałem tylko, że teraz to przynajmniej rozumiem o co
                    temu facetowi chodzi. On, biedny naiwniak czekał na wielką miłość do 24 raku
                    zycia, ona już w wieku 16 lat ją znalazła, co za szczęściara :) Widać jest
                    trochę załamany, bo księżniczka nie jest taka jak być powinna i nie jestem
                    pewien czy chodzi mu o błonę dziewiczą czy o zasady jakimi ona się kieruje
                    (kierowała) Mnie na jego miejscu chodziło by raczej o zasady (gdybym był
                    oczywiście romantykiem 10 lat młodzszym ;))
                    • xvqqvx Re: pierwszy raz - problem z facetem 06.03.07, 17:40
                      Właśnie - skoro robiła, bo koleżanki, to istnieje ryzyko, że go zdradzi, bo
                      koleżanki...:-)
                      • jace_k00 Re: pierwszy raz - problem z facetem 06.03.07, 17:43
                        > Właśnie - skoro robiła, bo koleżanki, to istnieje ryzyko, że go zdradzi, bo
                        > koleżanki...:-)

                        ja już się z niej nie będę śmiał, ale ta argumentacja naprawdę mnie
                        rozwaliła :)))
                        swoją drogą czy w dzisiejszych czasch standardem jest, że 16 latki
                        rozdziewiczają się pod wpływaem kolezanek?
              • hholy Re: pierwszy raz - problem z facetem 06.03.07, 14:36
                a swoja droga to nie wystarczylo po prostu powiedziec,ze juz uprawialas seks,a
                z kim gdzie jak ile po co i dlaczego zostawic dla siebie?
                • xvqqvx Re: pierwszy raz - problem z facetem 06.03.07, 14:40
                  Niektóre młode kobiety (mężczyźni też) lubią chwalić się doiświdczeniem. :-)
                • dyzio801 Re: pierwszy raz - problem z facetem 06.03.07, 14:40
                  Też tak myślę wszystkiego mówić nie trzeba a nieraz nie można .Przeszłości nie
                  zmienisz.
    • kohinor Re: pierwszy raz - problem z facetem 06.03.07, 17:05
      No coz - mysle ze to PRZERYSOWANY, ale problem wielu dziewczyn, ktore poznaly
      wartosciowego faceta, a zrobily to wczesniej z CIEKAWOSCI, bo KOLEZANKI JUZ TO
      ZNALY, bo TAK WYPADA itd.
      Szanujcie sie babeczki, jesli chcecie byc szanowane!
    • tomekjot w końcu porządna kobieta 06.03.07, 17:07
      Bez ogródek przyznała sie ze jest puszczalska- gratuluję intelektu
      • maialina1 Re: w końcu porządna kobieta 06.03.07, 17:08
        Faceci sa o wiele bardziej puszczalscy niż kobiety, więc się, tomekjot , nie
        wypowiadaj, bo prawiczkiem pewnie nie jestes i zonaty pewnie tez jeszcze nie.
        • tomekjot hehehhe 06.03.07, 17:10
          Dobre, pokażę ten watek zonie, niech zrobi badania socjologiczne, to wyjdzie
          szydło z worka. cała prtawda o was.
          • maialina1 Re: hehehhe 06.03.07, 17:11
            I cozywiscie filmow porno tez nigdy nie ogladasz i nigdy sie TAM sam nie
            dotykasz.
            Moralizator od stu bolesci!
        • jace_k00 Re: w końcu porządna kobieta 06.03.07, 17:33
          > Faceci sa o wiele bardziej puszczalscy niż kobiety, więc się, tomekjot , nie
          > wypowiadaj, bo prawiczkiem pewnie nie jestes i zonaty pewnie tez jeszcze nie.

          to że faceci są puszczalsy nie jest, nigdy nie było i pewnie nie będzie
          tajemnicą, z kobietami bywa różnie ;)
        • tomekjot Re: w końcu porządna kobieta 09.03.07, 12:29
          żonaty jestem


          maialina1 napisał:

          > Faceci sa o wiele bardziej puszczalscy niż kobiety, więc się, tomekjot , nie
          > wypowiadaj, bo prawiczkiem pewnie nie jestes i zonaty pewnie tez jeszcze nie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka