Dodaj do ulubionych

była obecnego

05.03.07, 15:20
jestem ze swoim facetem od kilku lat i od początku naszej znajomości wiem o
jego byłej, pierwszej miłości. poznałam ją, widziałam na kilku imprezach,
zawsze robiła na mnie najgorsze z możliwych wrażeń - zachowuje się jak mały,
jazgoczący piesek, który musi wypełnić sobą całą przestrzeń, inaczej czuje się
niekochany. na pewno znacie taki typ osób, które cały czas muszą coś głośno
mówić, choć niekoniecznie mają cokolwiek ciekawego do przekazania. uważam, że
jest raczej głupiutka i nieciekawa. ale z drugiej strony - ten mój kiedyś ją
kochał. czy to oznacza, że ona tak bardzo się zmieniła, a może ja ją źle
postrzegam? a może on był inny?

co więcej, co pewien czas w różnych miejscach w necie trafiam na nią i
utwierdzam się w swoim przekonaniu; poznałam kilka osób, które opowiedziały mi
o niej naprawdę nieciekawe historie (mojego obecnego zdradziła, to samo
zrobiła ze swoją przyjaciółką, stawiając jej karierę zawodową pod wielkim
znakiem zapytania etc.), a jednak ta osoba ciagle mnie w jakiś tam sposób
fascynuje. chyba chciałabym wiedzieć, jak można się tak podle zachowywać, bo
ja jednak uważam siebie za osobę, która nie potrafiłaby się tak zachować.

macie też jakieś takie - nazwijmy je - złe fascynacje? niekoniecznie byłe
obecnych, ale jakies osoby, które uważacie za nieciekawe, ale z drugiej
strony, interesuje was, jak można być tak złym i zdradzającym tych, którzy
go/ją naprawdę kochają? czy tylko ja jakaś taka dziwna jestem;). (możliwe)
Obserwuj wątek
    • frutinka Re: była obecnego 05.03.07, 16:37
      Mysle, ze troche jej zazdrościsz - tych cech, których sama nie masz.
      Prawdopodobnie jesteści całkiem różne, więc zazdroscisz jej tych cech, które
      odróżniają ją od Ciebie - i nie ma w tym nic dziwnego. A do tego twój facet ja
      kiedys kochał, więc tym bardziej ona Cię fascynuje. Bo może być głupia i podła
      (jak sama o niej piszesz), ale ma siłę przebicia, pewność siebie itp. Tez znam
      takie osoby - durne jak but, ale mają coś czego ja nie mam, więc mnie to
      interesuje, ba! nawet zazdroszczę nie raz, ze taka lafirynda np. brzydka jak
      noc, a mysli o sobie jako o piękności i pewnie kroczy przez zycie:) A co - tez
      bym chciała byc taka pewna siebie itp. Nie - nie jesteś dziwna.
      • agniea Re: była obecnego 05.03.07, 16:42
        nie,nie jesteś dziwna,

        też tak mam z niektórymi ex mojego obecnego( u mnie
        czynnikiem 'chorobotwórczym' jest fakt że one są z innej nacji ba! jedna ma
        nawet inny kolor skóry:)) (to dopiero ciekawe:)))

        wszystko jest ok dopóki larwy nie poznasz osobiście (dopóki się nie
        zmaterializuje)

        ponieważ wiem że tak jest nie utrzymuję kontaktów z moimi byłymi facetami coby
        nie bruździć ich obecnym damom:)
      • cledomro Re: była obecnego 05.03.07, 16:45
        o, coś w tym rzeczywiście jest. bo choć sama jestem raczej pewna siebie i tego,
        co robię, to nie przepadam za robieniem hałasu wokół siebie i możliwe, że czasem
        na tym trochę tracę. więc faktycznie trochę zazdroszczę osobom, które potrafią
        robić wokół siebie tyle szumu, choć nic w nich nie ma.

        dzięki za odpowiedź, rzadko kiedy odwołuję się w takich problemowych sytuacjach
        do forum, ale dziś jakoś tego potrzebowałam:). czasem tak jest.
        • stella.polaris25 Re: była obecnego 05.03.07, 17:03
          Duzo jest w tym prawdy co piszesz cledomro.Tylko na jedno chce zwrocic
          uwage,nie mszi to byc koniecznie jakas byla naszego faceta.:)
          Po prostu czasem jest tak ,ze zainteresuje nas osoba,ktora ma jakies tam cechy
          osobowosci,w ktorych nie jestesmy posiadaniu a byc moze chcielibysm je miec...
          z tat te ciagle nurtujace pytania:)jak tak mozna sie zachowyywac:)...
          • cledomro Re: była obecnego 05.03.07, 22:33
            tak, pod koniec postu zresztą o to pytam, bo dla mnie taką osobą jest ta była
            obecnego, ale to pewnie przypadek, gdybym ją poznała w innych okolicznościach
            pewnie by mnie równie mocno intrygowała denerwując jednocześnie. taki typ:).
    • eeela Re: była obecnego 05.03.07, 17:40
      Nigdy nie nalezy to do jakichs wielkich przyjemnosci, spotykanie 'bylych
      obecnych' ;-) Czasem nie da sie tego uniknac; wowczas najlepiej zachowywac sie
      taktownie i uprzejmie, bez zadnych zlosliwostek, ale tez nie angazujac sie
      zbytnio w znajomosc. Nie powinnas poddawac sie tej zlej fascynacji, to tylko
      niemadra, choc bardzo naturalna zazdrosc o przeszlosc lubego. Trzeba starac sie
      o tym jak najmniej myslec, i tyle.
    • nikosik Re: była obecnego 05.03.07, 18:15
      Nigdy nie chciałam być kimś innym.
      A z zycia wiem, że takie własnie brylowanie, robienie sobie foty z każdym,
      uśmiech cztuczny na focie:P to wszystko po to, aby pokazać innym - zobacz bawie
      się jets ok. takie sztuczne.

      A ja nie lubię sztuczności.

      Jak jest w centrum czuje się dobrze, ale jak tak nie jest czuje się
      niekochana.. ma doła itp

      To znaczy że to ona ma kompleksy i jets skłonna do zazdrości a nawet więcej.


      Fajnie być sobą bo jak mówi pieśń
      takie oczy mam jedynie ja
      taki usmiehc tylko mój

      - nie chciałabym być żadną inną:))))))

      • cledomro Re: była obecnego 05.03.07, 22:37
        ha, dobre. też mam wrażenie, że jak ktoś ciagle musi zwracać uwagę na siebie, to
        oznacza, że osoba ta czuje się bardzo niepewna siebie. znam dwie takie osoby -
        właśnie tą byłą i jeszcze jedną dokładnie taką samą mam na studiach. obu tak
        samo nie trawię, uważam, że są strasznie prostackie, właśnie przez to ciągłe
        darcie się, gadanie, gdy potrzebna jest cisza, opowiadanie cudzych tajemnic
        etc., a wszystko to tylko po to, by inni uważali je za dusze towarzystwa.
        • niuniafunia Re: była obecnego 05.03.07, 23:09
          hehehehe, mnie fascynuje (a raczej fascynowała) jedna forumowiczka, nie mogę
          zrozumieć jej systemu wartości i sposobów działania...
          • cledomro Re: była obecnego 05.03.07, 23:39
            a kto taki?:)
            • niuniafunia Re: była obecnego 06.03.07, 08:43
              Hehe, ciekawość to pierwsazy stopień do piekła :)
              • k_ropka Re: była obecnego 06.03.07, 18:09
                Ja nie spotkałam byłej obecnego, dużo o niej nie wiem (prawie nic).. i uważam
                że tak jest najlepiej.. po co "katować" się jakimiś dziwnymi myslami ... Ważne
                co jest teraz a nie co było i z kim było kiedyś.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka