Dodaj do ulubionych

Niedobrze mi jest

IP: *.uc.nombres.ttd.es 04.05.03, 23:56
okazało się, że mój były facet, w trakcie naszego związku, zabawiał się w
agencjach towarzyskich. I w ogóle z chętnymi panienkami, kiedy był na
częstych wyjazdach z pracy. I ja taką szmatę wspierałam, jak miał w tej pracy
problemy. Nie cierpię dwulicowości. Na co mu była normalna dziewczyna, jeśli
kręciło go coś innego?
Aha, on jest "były" od kilku miesięcy, ale i tak jest mi niedobrze.
To taka moja reakcja na dzisiaj usłyszaną "rewelację".
Już mi powoli przechodzi...


Obserwuj wątek
    • matrek Re: Niedobrze mi jest 05.05.03, 00:01
      Teraz nie pozostaje Ci więc już nic innego, jak tylko zapomnieć. Szkoda
      naprawdę niepotrzebnych już w tej sytuacji nerwów.
      • Gość: Asia Re: Niedobrze mi jest IP: *.in-addr.btopenworld.com 05.05.03, 00:09
        Zapomnieć? To jest tak, jakbyś zjadł dobry obiad, a potem dowiedział się, że
        był zrobiony z psa. NIESMAK, kochany, NIESMAK.
        • matrek Re: Niedobrze mi jest 05.05.03, 00:13
          Gość portalu: Asia napisał(a):

          > Zapomnieć? To jest tak, jakbyś zjadł dobry obiad, a potem dowiedział się, że
          > był zrobiony z psa. NIESMAK, kochany, NIESMAK.

          Dobrze, ale czy ma lepsze wyjście ?
          • Gość: verax Re: Niedobrze mi jest IP: *.uc.nombres.ttd.es 05.05.03, 00:44
            Dzięki za dobre słowo, ale z Asią się zgodzę, raczej nie zapomnę. I nawet nie
            chcę.
            Niesmak (tutaj nawet użyłabym mocniejszego słowa:-)trochę chyba przejdzie,
            doświadczenie pozostanie...
            Pozdrawiam.

    • _szvvedka Re: Niedobrze mi jest 05.05.03, 00:48
      Ja to bym mu chuja przy samych jajach obciela.
      • Gość: ................. Re: Niedobrze mi jest IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 05.05.03, 00:53
        Oj szwedka, szwedka, jak Cie lubie, tak............. Jakby kazda z
        Was nas tak karala, to i Ciebie pewnie nie byloby komu (raczej
        czym) zaspokoic. Wiem, Twoj nie zbacza. A to tylko i wylacznie z
        racji Ciebie. Fajna jestes. Pozdrawiam
        • _szvvedka Re: Niedobrze mi jest 05.05.03, 00:59
          Gość portalu: ................. napisał(a):

          > Oj szwedka, szwedka, jak Cie lubie, tak............. Jakby kazda z
          > Was nas tak karala, to i Ciebie pewnie nie byloby komu (raczej
          > czym) zaspokoic. Wiem, Twoj nie zbacza. A to tylko i wylacznie
          z
          >
          > racji Ciebie. Fajna jestes. Pozdrawiam


          Buzka przyjacielu:-)
          • Gość: .................. Re: Niedobrze mi jest IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 05.05.03, 01:03
            Dziekuje, wzajemnie. Alez Ty mi dzisiaj Pszczolko poslodzilas....
      • Gość: wojtek Re: Niedobrze mi jest IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.05.03, 01:24
        _szvvedka napisała:

        > Ja to bym mu chuja przy samych jajach obciela.
        ================================================================================
        ==Alez tys szvvedka nietolerancyjna !! Ciebie bym nie zdradzil za duze ryzyko.
        • Gość: .................. Re: Niedobrze mi jest IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 05.05.03, 02:46
          Wojtus! Nie mow tak glosno, bo i jeszcze moja uslyszy i mnie tak
          wlasnie zagrozi. A inne tez moga skorzystac z Twojej podpowiedzi.
          Nie wymiekaj przed szwedka. Ona tylko tak mowi. Z niej dobra
          kobieta. Ona by serca nie miala by go odciac, chociazby z milosci
          do niego. Pozdrawiam
          • cinkciarz20 Re: Niedobrze mi jest 05.05.03, 02:50
            Gość portalu: .................. napisał(a):

            > > Z niej dobra
            > kobieta. Ona by serca nie miala by go odciac, chociazby z milosci
            > do niego. Pozdrawiam

            jak Ty zawsze wszystko wiesz.
            • Gość: .................. Re: Niedobrze mi jest IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 05.05.03, 02:54
              Wiem, no bo szwedka jest kochana kobieta i wszystko kocha. Gdzie by
              ona takie rzeczy robila.
          • Gość: wojtek Re: Niedobrze mi jest IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.05.03, 16:52
            Gość portalu: .................. napisał(a):

            > Wojtus! Nie mow tak glosno, bo i jeszcze moja uslyszy i mnie tak
            > wlasnie zagrozi. A inne tez moga skorzystac z Twojej podpowiedzi.
            > Nie wymiekaj przed szwedka. Ona tylko tak mowi. Z niej dobra
            > kobieta. Ona by serca nie miala by go odciac, chociazby z milosci
            > do niego. Pozdrawiam
            ================================================================================
            =Zgadzam sie z toba ale troche ostroznosci nie zaszkodzi w ameryce jedna taka
            chlasnela kochasiowi kutasika , nawet sie nie zorientowal kiedy.Wprawdzie mu
            przyszyli ale to juz nie to.
      • losiu4 Re: Niedobrze mi jest 05.05.03, 13:31
        _szvvedka napisała:

        > Ja to bym mu chuja przy samych jajach obciela.

        no nie... nie od dzis wiadomo, ze na delegacji to nie grzech, za coz wiec karac ;))

        Pozdrawiam, liczac na wyrozumialosc i domyslnosc

        Losiu
    • Gość: sagan Re: Niedobrze mi jest IP: *.desy.de 05.05.03, 09:18
      dobrze, ze Ci przechodzi :)
      ale do lekarza powinnas (niestety) wybrac sie jak
      najpredzej... nie chce zle prorokowac, ale ja w takiej
      sytuacji chcialabym sie upewnic jak najpredzej, ze
      wszystko jest w porzadku...
      • Gość: verax Re: Niedobrze mi jest IP: *.uc.nombres.ttd.es 05.05.03, 21:34
        Masz racje, na zwyklym badaniu bylam, ale rzeczywiscie lepiej bedzie wykonac
        test na nosicielstwo. Nie przypuszczam, zebym cos zlapala, ale ...
        Pozdrawiam.
        • Gość: sagan Re: Niedobrze mi jest IP: *.desy.de 06.05.03, 09:03
          powodzenia, 3mam kciuki za wyniki :)
    • Gość: F-ka Re: Niedobrze mi jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.03, 13:41
      błe.....całe szczęście, żeś się uwolniła. choć wiem, że nie jest Ci łatwo, ale
      może to pomoże Ci:)
    • Gość: mandarynka Re: Niedobrze mi jest IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.05.03, 13:46
      Czytam te posty rózne i czytam i ogarniają mnie różne uczucia począwszy od
      niedowierzania, przez strach aż do smutku. Naprawde normą jest włażenie sobie
      nawzajem do łóżek, sex bez zobowiazań, zdrada na porządku dziennym, zabawy we
      troje "zeby dać świadectwo pozbycia sie zazdrości", tolerowanie mężowskich
      skoków w bok bo to przecież samiec a oni tak mają?
      A gdzie przysięgi wierności, świadome wybory, myśl o tym, że się kogoś rani,
      nawet egoistyczna myśl ile można stracić? Gdzie miejsce na zaufanie do żony,
      męża, dziewczyny, chłopaka? Mrzonki? Jeżeli tak to ja nie chcę być częścią
      takiego świata.
      • ja_nek Re: Niedobrze mi jest 05.05.03, 14:23
        Gość portalu: mandarynka napisał(a):

        > Czytam te posty rózne i czytam i ogarniają mnie różne uczucia począwszy od
        > niedowierzania, przez strach aż do smutku. Naprawde normą jest włażenie sobie
        > nawzajem do łóżek, sex bez zobowiazań, zdrada na porządku dziennym, zabawy we
        > troje "zeby dać świadectwo pozbycia sie zazdrości", tolerowanie mężowskich
        > skoków w bok bo to przecież samiec a oni tak mają?
        Dla niektórych to niestety norma i nic ich już nie nauczy, a przysięga to dla
        nich tylko słowa. Biorą wszystko lekko i mają drugą osobę gdzieś. Tylko, że
        kiedyś imponowali, no własnie czym?

        > A gdzie przysięgi wierności, świadome wybory, myśl o tym, że się kogoś rani,
        > nawet egoistyczna myśl ile można stracić? Gdzie miejsce na zaufanie do żony,
        > męża, dziewczyny, chłopaka? Mrzonki? Jeżeli tak to ja nie chcę być częścią
        > takiego świata.
        Niestety nie ma lepszego świata, a wartościowi ludzie są jak perełki - rzadkie.

        Pozdrawiam
        janek
        • Gość: verax Re: Niedobrze mi jest IP: *.uc.nombres.ttd.es 06.05.03, 00:00
          ja_nek napisał:

          > Gość portalu: mandarynka napisał(a):
          >
          > > Czytam te posty rózne i czytam i ogarniają mnie różne uczucia począwszy od
          >
          > > niedowierzania, przez strach aż do smutku. Naprawde normą jest włażenie so
          > bie
          > > nawzajem do łóżek, sex bez zobowiazań, zdrada na porządku dziennym, zabawy
          > we
          > > troje "zeby dać świadectwo pozbycia sie zazdrości", tolerowanie mężowskich
          >
          > > skoków w bok bo to przecież samiec a oni tak mają?
          > Dla niektórych to niestety norma i nic ich już nie nauczy, a przysięga to dla
          > nich tylko słowa. Biorą wszystko lekko i mają drugą osobę gdzieś. Tylko, że
          > kiedyś imponowali, no własnie czym?

          Masz rację a ja mam wrażenie że to bardzo modna norma, sądząc z opowieści o
          wyjazdach przedstawicieli handlowych na przykład. Ile w nich prawdy to nie
          wiem:-)
          A czym imponują? Na przykład pasją, wyobraźnią, ambicją i zaangażowaniem w
          pracy. A uczucia, podejście do ludzi, do życia to osobna sprawa. Czasem
          mieszanki różnych cech w ludziach mnie zaskakują.


          >
          > > A gdzie przysięgi wierności, świadome wybory, myśl o tym, że się kogoś ran
          > i,
          > > nawet egoistyczna myśl ile można stracić? Gdzie miejsce na zaufanie do żon
          > y,
          > > męża, dziewczyny, chłopaka? Mrzonki? Jeżeli tak to ja nie chcę być częścią
          >
          > > takiego świata.
          > Niestety nie ma lepszego świata, a wartościowi ludzie są jak perełki -
          rzadkie.

          Jacy to są wartościowi ludzie?

          Pozdrawiam:-)
          • ja_nek Re: Niedobrze mi jest 06.05.03, 13:37
            Gość portalu: verax napisał(a):

            > Masz rację a ja mam wrażenie że to bardzo modna norma, sądząc z opowieści o
            > wyjazdach przedstawicieli handlowych na przykład. Ile w nich prawdy to nie
            > wiem:-)
            Wiesz, mężczyźni też lubią koloryzować:)

            > A czym imponują? Na przykład pasją, wyobraźnią, ambicją i zaangażowaniem w
            > pracy. A uczucia, podejście do ludzi, do życia to osobna sprawa. Czasem
            > mieszanki różnych cech w ludziach mnie zaskakują.
            I tu tkwi cały problem, fasada pociągająca, a od tyłu ruina. Niestety nie
            wszystko złoto.....
            A niekiedy łatwo tym zauroczyć...

            > Jacy to są wartościowi ludzie?
            Zwykli ludzie, którzy mają czym zaimponować niekoniecznie dobrami materialnymi,
            ale którzy są też przyjaciółmi, możesz na nich liczyć, ale nie przyklaskują,
            czasem zmyją głowę, ale wszystko po to, bo zależy im na Twoim dobru.
            Wartościowi ludzie... ciężka sprawa... definicji są setki. Uczciwi i rzetelni,
            nie kombinujący, szczerzy..... są tacy.

            Pozdrawiam
            ajnek
      • Gość: Anton Re: Niedobrze mi jest IP: 195.94.204.* 05.05.03, 14:26
        Gość portalu: mandarynka napisał(a):
        > Gdzie miejsce na zaufanie do żony,
        > męża, dziewczyny, chłopaka? Mrzonki? Jeżeli tak to ja nie chcę być częścią
        > takiego świata.

        Nie przesadzajmy, w końcu cały pakiet takich usług proponuje w ramach
        abonamentu "Ślub Classic" Kościół Katolicki. (Ja rozumiem, że są też inni
        providerzy tego typu usług, ale ten akurat jest mój i jestem z niego bardzo
        zadowolony.)

        To, że żyjemy w trochę dziwnych czasach, to jeszcze nie powód żeby desperować.
        • Gość: anE Re: Niedobrze mi jest IP: *.chello.pl 05.05.03, 16:13
          dla mnie akurat to ma najmniejesze znaczenie, gdzie sie zlozylo przysiege. mam
          znajoma i ona taki poglad wyznaje: 'dopoki nie zloze slubow w kosciele, moge
          zdradzac..' podobnie jest z przyzeczeniami (u niej): przyzeczenie zlozone nie w
          kosciele ma mniejsza 'wartosc' niz przyzeczenie zlozone w kosciele, dla mnie -
          skrajna glupota, ale jej rozumienie ma taki wlasnie sens.
          • Gość: Anton Re: Niedobrze mi jest IP: 195.94.204.* 06.05.03, 10:28
            Gość portalu: anE napisał(a):

            > dla mnie akurat to ma najmniejesze znaczenie, gdzie sie zlozylo przysiege.

            No więc piszę, że są też inni providerzy tego typu usług, ale do swojego jestem
            przywiązany i nie bez powodu uważam go za najlepszego.


            > znajoma i ona taki poglad wyznaje: 'dopoki nie zloze slubow w kosciele, moge
            > zdradzac..' podobnie jest z przyzeczeniami (u niej): przyzeczenie zlozone nie
            w
            > kosciele ma mniejsza 'wartosc' niz przyzeczenie zlozone w kosciele, dla mnie -
            > skrajna glupota, ale jej rozumienie ma taki wlasnie sens.

            No cóż, to rzeczywiście niezbyt słuszne podejście - bo łamanie danej obietnicy
            nigdy nie jest dobre. Tymczasem jestem zdania, że urzędnik stanu cywilnego ma
            takie prawo ogłosić mnie mężem jakiejś kobiety jak ja jego - chińskim
            mandarynem. Małżeństwo ma sens tylko w kontekście religijnym, bez niego jest
            głównie umową cywilną i nie widzę różnicy pomiędzy nim a "zarejestrowanym
            nieformalnym związkiem".
        • Gość: mandarynka Re: Niedobrze mi jest IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.05.03, 16:14
          och, od razu Kościół w to mieszać. Nie komplikujmy. Dumam nad prostym związkiem
          kobieta+mężczyzna. Po co mieszać w to jakieś instytucje? Dla mnie dobry zwiazek
          byduje się na zaufaniu. A nie chciałabym, aby po miesiacach czy latach bycia z
          kimś okazało się, że "on ma po prostu męską naturę", której biedaczek nie mógł
          poskromić. Nie rozumiem zdrady. Wybaczyć? Może, w końcu uczucie pokonuje wiele
          przeszkód. Ale jesli zaufanie raz legnie w gruzach to koniec. Szczęścia na
          szczątkach budować nie potrafie i nie chce się nawet tej sztuki uczyć. Smutne
          to wszystko trochę.
          • Gość: Anton Re: Niedobrze mi jest IP: 195.94.204.* 06.05.03, 10:33
            Gość portalu: mandarynka napisał(a):
            > och, od razu Kościół w to mieszać. Nie komplikujmy. Dumam nad prostym
            związkiem
            > kobieta+mężczyzna. Po co mieszać w to jakieś instytucje?

            Powiem Ci, po co. Po pierwsze, dla ich wielopokoleniowej mądrości. Tak się
            składa, że przy wszystkich wspaniałych różnicach między nami, na jakimś
            głębszym poziomie wszyscy jesteśmy tacy sami i popełniamy te same błędy, co
            ludzie popełniali od tysięcy lat. Zdrada nie jest żadną nowością. Taki na
            przykład święty król Dawid uwiódł koledze żonę i potem jeszcze zaaranżował jego
            morderstwo, żeby się za bardzo nie wydało...

            Po drugie po to, że przysięga jest mocniejsza, jeśli składana jest przy
            swiadkach - i po to jest ślub kościelny, który bez świadków jest nieważny.
            Zwróć uwagę, że to nie ksiądz udziela młodym ślubu, a tylko "powagą Kościoła
            potwierdza" przysięgę, którą oni sami sobie złożyli. To taka gwarancja.

            No i po trzecie ślub kościelny to przysięga złożona przed Bogiem. To duża rzecz.

            > Dla mnie dobry zwiazek
            > byduje się na zaufaniu. A nie chciałabym, aby po miesiacach czy latach bycia
            > kimś okazało się, że "on ma po prostu męską naturę", której biedaczek nie
            mógł
            > poskromić. Nie rozumiem zdrady. Wybaczyć? Może, w końcu uczucie pokonuje
            wiele
            > przeszkód. Ale jesli zaufanie raz legnie w gruzach to koniec. Szczęścia na
            > szczątkach budować nie potrafie i nie chce się nawet tej sztuki uczyć. Smutne
            > to wszystko trochę.

            No cóż, najlepszego życzę i szczęścia. Mawiają, że Pan Bóg nie nakłada na nas
            ciężarów, których nie potrafilibyśmy udźwignąć - więc miejmy nadzieję, że na
            Ciebie (i na mnie) tego nie nałoży.
    • joschua Re: Niedobrze mi jest 05.05.03, 16:05
      Jest mi również niedobrze jak tobie . Czuję się zdeptana. Szukam wszędzie
      wyjaśnień dlaczewgo?.Z dniem dzisiejszym jestem sexualnie przez mojego
      spaczona, bo sex traktowałam jako coś intymnego i naszego. W dalszym ciągu mam
      nie rozwiązaną sytuację i cały czas się "szarpię".

      Jak ktoś chce tego i podyskutować to mój kontakt: joschua@gazeta.pl
      • Gość: verax Re: Niedobrze mi jest IP: *.uc.nombres.ttd.es 06.05.03, 00:18
        joschua napisała:

        > Jest mi również niedobrze jak tobie . Czuję się zdeptana. Szukam wszędzie
        > wyjaśnień dlaczewgo?.Z dniem dzisiejszym jestem sexualnie przez mojego
        > spaczona, bo sex traktowałam jako coś intymnego i naszego. W dalszym ciągu
        mam
        > nie rozwiązaną sytuację i cały czas się "szarpię".
        >
        > Jak ktoś chce tego i podyskutować to mój kontakt: joschua@gazeta.pl

        spokojnie, to, co się stało w żadnym wypadku nie zmniejsza Twojej wartości, to
        najważniejsze
        czy powiedziałaś mu o swoich odczuciach? w miarę spokojnie? i co on na to?
        czy żałuje tego, że Cię zranił?
        warto opanować emocje i spróbować porozmawiać
        ważna jest jego postawa i jak ją odbierzesz

        miałam łatwiej, bo o o erotycznych wycieczkach dowiedziałam się już parę
        miesięcy po rozstaniu

        Trzymaj sie, życze dużo siły!
    • joschua Re: Niedobrze mi jest 05.05.03, 16:07
      Jest mi również niedobrze jak tobie . Czuję się zdeptana. Szukam wszędzie
      wyjaśnień dlaczewgo?.Z dniem dzisiejszym jestem sexualnie przez mojego
      spaczona, bo sex traktowałam jako coś intymnego i naszego. W dalszym ciągu mam
      nie rozwiązaną sytuację i cały czas się "szarpię".

    • Gość: mizerykordia Re: Niedobrze mi jest IP: *.slupsk.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.03, 16:26
      Tak właśnie bywa, i nie musi to być agencja z panienkami. Wystarczy usłyszeć
      pewnego dnia "zakochałem się" i wtedy szlag trafia Ci wszystko, co było do tej
      pory ważne. Każdy swój ruch, emocję bedziesz teraz traktowała jakby to poligon
      był, a nie uczucie. Będziesz się zastanawiała, CO było prawdziwe.....i wyjdzie
      Ci, że nic. I z ogromnym poczuciem wykorzystania zostaniesz, i zaczniesz
      nienawidzieć SIEBIE, ze nie dostrzegłaś, że ślepa byłaś i głucha....albo, co
      gorsza czułaś, że coś jest nie tak, tylko się sama przed sobą przyznać nie
      chciałaś. Własna głupota boli najbardziej. I bezsilność i bezradnośc też.
      Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie.
      • Gość: verax Re: Niedobrze mi jest IP: *.uc.nombres.ttd.es 05.05.03, 23:11

        I to są moje aktualne odczucia. Myślałam, że rozstaliśmy się, bo się nie
        dogadaliśmy, bo pod koniec jego zaangażowanie zaczęło słabnąć, bo wyszło jego
        kłamstwo, o którym nie chciał rozmawiać. Pomyślałam wtedy, że jest ktoś nowy,
        tylko nie rozumiałam, dlaczego nie chce mi o tym powiedzieć. Kompletnie nie
        obchodziło go, jakie mogą być moje uczucia przy takim zakończeniu związku.
        Jego zauroczenie wzięłam za miłość. Chciałam za taką wziąć? Niestety,
        wychodzi na to, że tak.
        Teraz wiem, że gdy jego zauroczenie minęło, zostałam wyznaczona
        na "przyjaciółkę".I dostałam to, na co sama pozwoliłam. Moja głupota, mój ból.
        Siedzę i myślę, na randkach z panami patrzę na nich i szukam u nich tych
        objawów, które "przegapiłam" u byłego. To raczej nie jest właściwe nastawienie,
        ale straciłam część zaufania do siebie samej.
        Też pozdrawiam:-)
    • Gość: bydlaku... Re: Niedobrze mi jest IP: *.acn.pl / 10.72.7.* 05.05.03, 18:54
      Gość portalu: verax napisał(a):

      > okazało się, że mój były facet, w trakcie naszego związku, zabawiał się w
      > agencjach towarzyskich. I w ogóle z chętnymi panienkami, kiedy był na
      > częstych wyjazdach z pracy. I ja taką szmatę wspierałam, jak miał w tej pracy
      > problemy. Nie cierpię dwulicowości. Na co mu była normalna dziewczyna, jeśli
      > kręciło go coś innego?
      > Aha, on jest "były" od kilku miesięcy, ale i tak jest mi niedobrze.
      > To taka moja reakcja na dzisiaj usłyszaną "rewelację".
      > Już mi powoli przechodzi...
      Wiekszosc facetów jest taka, tyle,że tłumią to w sobie. I niech mi nikt nie
      mówi,że uogólnienia są niesprawiedliwe,nieuprawnione i t.p. W końcu statystyka
      jest poważną nauką. Tyle.Na ten temat.
      >
      >
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka